Wspólna akcja policji i prokuratury w Berlinie w związku z podejrzeniem o terroryzm

Śledczy z berlińskiej prokuratury we współpracy z policją przeprowadzili operację w stolicy Niemiec w związku z podejrzeniem o między innymi o finansowanie terroryzmu islamskiego – poinformowało w środę (15 lipca) na Twitterze biuro prasowe berlińskiej prokuratury. Według agencji dpa do udziału w operacji oddelegowanych zostało około 450 funkcjonariuszy.

Berlińska prokuratura podała na Twitterze, że wydano 20 nakazów przeszukania dotyczących 12 podejrzanych o „przynależność do sceny islamistycznej” oraz „podejrzanych o różne przestępstwa, w tym finansowanie terroryzmu”. Rajdów dokonano w dzielnicach Reinickendorf, Charlottenburg-Wilmersdorf, Friedrichshain-Kreuzberg oraz Tempelhof-Schöneber. Jak informuje Deutsche Welle, w większości przeszukane zostały mieszkania i pomieszczenia magazynowe.

Na razie więcej informacji nie ujawniono.
Źródło info i foto: interia.pl

Specjaliści ustalili tożsamość terrorysty, który zamordował amerykańskich dziennikarzy

Amerykańscy i brytyjscy śledczy z niemal stuprocentową pewnością ustalili tożsamość terrorysty z Państwa Islamskiego, który z zimną krwią zamordował dwóch porwanych dziennikarzy – donoszą media w USA i Wielkiej Brytanii. Przypomnijmy, że chodzi o wyjątkowo okrutne egzekucje Jamesa Foleya i Stevena Sotloffa, amerykańskich reporterów, którzy miesiące temu zostali porwani przez dżihadystów w Syrii. Ich śmierć miała wymusić na Baracku Obamie zaprzestanie bombardowań pozycji islamistów w północnym Iraku.

Obie zbrodnie zostały sfilmowane, a nagrania terroryści umieścili w sieci. To na ich podstawie służby USA i Wielkiej Brytanii rozpoczęły żmudne dochodzenie, które miało ustalić tożsamość zamaskowanego zabójcy, znanego jako „Dżihadysta John” (bowiem wraz z trzema kompanami tworzył grupę nazywaną „The Beatles”, która specjalizowała się w porwaniach i przetrzymywaniu zakładników).

Jak pisze brytyjski dziennik „The Daily Mirror”, zarejestrowane filmy były częściowo zmontowane i nie było pewności, czy głos pojawiający się na nagraniu rzeczywiście należy do terrorysty. Dlatego analitycy wywiadu USA skorzystali m.in. z zaawansowanego programu służącego do rozpoznawania twarzy, który pomógł zidentyfikować „Johna” jedynie na podstawie jego oczu. – „Jesteśmy na 99,9 procent pewni tego, kim jest „John”. Ale śledczy muszą być bardzo ostrożni w zidentyfikowaniu i zbliżeniu się od jego szerszej sieci kontaktów w Wielkiej Brytanii” – powiedział anonimowy przedstawiciel służb. Prawdziwa tożsamość terrorysty ma zostać ujawniona w ciągu najbliższych dni.

Według przecieków brytyjska służba kontrwywiadu (MI5) już wcześniej miała „Johna” na oku, jednak wtedy był traktowany jako zagrożenie niższego ryzyka. – „Jak wielu innych dżihadystów przed nim, zradykalizował się niemal z dnia na dzień i zniknął, by udać się na Bliski Wschód” – powiedział anonimowy agent. Na razie służby zaciskają pętlę wokół domniemanych współpracowników „Johna”, którzy mieli mu pomóc zdobyć pieniądze i kontakty, jak również ułatwić przedostanie się do ogarniętej wojną domową Syrii. Na celowniku agentów jest w sumie 12 podejrzanych.
Żródło info i foto: wp.pl

Kolejni zatrzymani w sprawie wyłudzenia dotacji unijnych

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali sześć osób w związku ze śledztwem dotyczącym wyłudzania oraz usiłowania wyłudzenia dotacji na szkodę Unii Europejskiej oraz Skarbu Państwa. Chodzi o półtora miliona złotych. Postępowanie prowadzi Centralne Biuro Antykorupcyjne pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie. To już 12 osób podejrzanych w tej sprawie.
Funkcjonariusze CBA zatrzymali kolejne osoby zamieszane w śledztwo dotyczące wyłudzania oraz usiłowania wyłudzenia dotacji na szkodę Unii Europejskiej oraz Skarbu Państwa. Tym razem są to trzy kobiety oraz trzech mężczyzn w wieku od 28 do 36 lat. Wśród nich jest przedsiębiorca oraz osoby związane z działalnością dwóch mazowieckich fundacji. Wszystkie zatrzymane osoby zostały przewiezione do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie usłyszały między innymi zarzut oszustwa.
Wszystko wskazuje na to, że zatrzymani działając w porozumieniu, również z osobami zatrzymanymi wcześniej do tej sprawy, doprowadzili do wyłudzenia ponad półtora miliona złotych z instytucji dysponujących środkami publicznymi. W tym celu najprawdopodobniej wystawiali i posługiwali się nierzetelnymi dokumentami.
Sąd aresztował dwoje podejrzanych na trzy miesiące. Wobec pozostałych osób prokurator zastosował dozór policji oraz poręczenia majątkowe. Do tej pory w sprawie zarzuty usłyszało 12 osób. Żródło info i foto: wp.pl