Brutalne pobicie 72-latka. Sprawcą 13-latek

Policjanci zatrzymali dwóch sprawców brutalnego napadu na starszego mężczyznę w centrum Sosnowca (woj. śląskie). Napastnicy prawdopodobnie obserwowali wypłacającego pieniądze w banku 72-latka i chwilę później napadli go, dotkliwie pobili, a następnie okradli. Jeden ze sprawców ma 13 lat. Sosnowieccy policjanci otrzymali zgłoszenie, że w centrum miasta doszło do napadu. Wchodzącego do przejścia podziemnego seniora zaatakowało dwóch młodych mężczyzn. 72-latek chwilę wcześniej wypłacił pieniądze z bankomatu.

„Po brutalnym pobiciu napastnicy zabrali mu 10 tysięcy złotych, które chwilę wcześniej 72-latek wypłacił w banku” – relacjonuje policja.

Pokrzywdzony trafił do szpitala, a policjanci zajęli się sprawą i już kilka godzin później ustalili, a następnie zatrzymali dwóch sprawców. Jeden z nich miał zaledwie 13 lat, drugi 25 lat. Kryminalni odzyskali w większości zrabowaną gotówkę, która wróci do właściciela. Za część skradzionej gotówki sprawcy napadu zdążyli kupić telefony komórkowe.

„Przy 25 i 13-latku z Sosnowca stróże prawa odnaleźli 6,3 tysiąca złotych oraz telefony komórkowe, które, jak ustalili śledczy, zostały przez nich zakupione za część zrabowanej gotówki” – relacjonuje policja.
Źródło info i foto: o2.pl

Udało się odszukać zaginionego 13-latka

Policjanci z Płońska odnaleźli zaginionego 13-latka. Po powrocie ze szkoły chłopiec wyszedł z domu, by pojeździć na rowerze i nie wrócił na noc. Dzięki skutecznym działaniom płońskich funkcjonariuszy nic mu się nie stało i wrócił do rodziny.

Minionej nocy, około godz. 2:30 do płońskiej komendy zgłosił się zaniepokojony mieszkaniec Płońska, ojciec 13-letniego chłopca. Z jego relacji wynikało, że nastolatek po powrocie ze szkoły wyszedł z mieszkania, by pojeździć na rowerze. Wieczorem, na jednej z płońskich ulic spotkał się ze swoją matką zapewniając, że niedługo wróci do domu, jednak tam się nie pojawił. Z chłopcem nie było żadnego kontaktu. Wszystko wskazywało na to, że uciekł. Bliscy przez kilka godzin sami szukali zaginionego. Sprawdzali wszystkie znane im miejsca, gdzie mógłby przebywać zaginiony 13-latek. Poszukiwania te nie odniosły skutku, dlatego zwrócili się o pomoc do policjantów.

Funkcjonariusze natychmiast po otrzymaniu w nocy zgłoszenia rozpoczęli poszukiwania nastolatka. Dla policjantów pionu prewencji płońskiej komendy ogłoszony został alarm. Mundurowi najpierw przeszukiwali dokładnie teren całego Płońska oraz jego okolice. Około godz. 6:30 jeden z patroli pod wiaduktem trasy DK7 zauważył jadącego na rowerze chłopca. Był nim właśnie zaginiony 13-latek. Był wyziębiony i głodny, ale nie wymagał pomocy medycznej. Powiedział policjantom, że bardzo bolą go nogi, bo na swoim jednośladzie najpierw jeździł po mieście, a później pojechał do miejscowości Joniec, oddalonej od Płońska o 16 km.

Mundurowi zaopiekowali się chłopcem, przewieźli go do komendy i przekazali pod opiekę rodzicom.

Policjanci apelują! Okres wakacji sprzyja ucieczkom osób małoletnich. Młodzież zwłaszcza w czasie dorastania borykać się może z rożnymi problemami, nie zawsze potrafiąc wprost o tym powiedzieć. Czasem łatwiejszą metodą zwrócenia na siebie uwagi jest ucieczka z domu. Pamiętajmy, aby w codziennym natłoku obowiązków znaleźć czas i porozmawiać z dziećmi, spróbować je zrozumieć i doradzić. Często problemy nieistotne z perspektywy osoby dorosłej są dla dziecka niezwykle poważne.
Źródło info i foto: Policja.pl

13-latek ugodzony nożem w Gnieźnie

13-letni uczeń dźgnął nożem w pośladek swojego rówieśnika w jednej ze szkół w wielkopolskim Gnieźnie. Chłopiec trafił do szpitala. Do zdarzenia doszło w jednej z miejskich szkół podstawowych, w przerwie między lekcjami. Poszkodowany nastolatek otrzymał cios nożem w pośladek. Rana poszkodowanego 13-latka na szczęście nie jest groźna.

Chłopak mógł opuścić szpital po założeniu kilku szwów i opatrzeniu rany przez medyków. Policjantom udało się ustalić, kto jest sprawcą zdarzenia. To rówieśnik poszkodowanego nastolatka. Uczeń został zatrzymany. Trafił na przesłuchanie do gnieźnieńskiej komendy. O sprawie został poinformowany też sąd rodzinny. Policjanci wyjaśniają wszystkie szczegóły incydentu, w tym przede wszystkim to, czy dźgnięcie nożem kolegi przez sprawcę było zamierzone i zaplanowane.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Sąd zdecydował ws. 13-latka, który śmiertelnie dźgnął nożem byłego konkubenta matki

„13-letni chłopiec, który w sierpniu ubiegłego roku śmiertelnie ugodził nożem byłego konkubenta swojej matki, działał w obronie koniecznej” – postanowił w poniedziałek wałbrzyski sąd i umorzył postępowanie w tej sprawie.

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w sierpniu ubiegłego roku. W jednym z mieszkań na terenie Wałbrzycha 13-latek dźgnął nożem 29-letniego byłego konkubenta swojej matki. Mężczyzna zmarł. W chwili zdarzenia w mieszkaniu była także matka chłopca oraz dwoje dzieci. Jak wówczas mówił PAP Prokurator Rejonowy w Wałbrzychu Marcin Witkowski, 13-latek zadał mężczyźnie jeden cios nożem w okolice klatki piersiowej. Po zdarzeniu powiadomił pogotowie i policję. Zmarły był osobą karaną, m.in. za stosowanie przemocy względem matki chłopca.

W poniedziałek wałbrzyski sąd rodzinny postanowił, że chłopiec działał w warunkach obrony koniecznej i umorzył postępowanie – poinformowała PAP rzeczniczka Sądu Okręgowego w Świdnicy Marzena Rusin-Gielniewska.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

11-latek zaatakował nożem swojego kolegę

Niebezpieczne zdarzenia w miejscowości Sośnie k. Ostrowa Wielkopolskiego. Jak informują służby, 11-latek zaatakował swojego 13-letniego kolegę nożem. Ranny nastolatek został przewieziony do szpitala z raną brzucha. Jak się okazało, poszkodowany 13-latek również miał przy sobie nóż. Do zdarzenia doszło w środę po godz. 14 w wielkopolskiej wsi Sośnie k. Ostrowa Wielkopolskiego. W okolicy miejscowej biblioteki na spotkanie umówiło się dwóch chłopców w wieku 11 i 13 lat. Obaj przyszli z nożami.

Sośnie. 11-latek zaatakował nożem kolegę

– W pewnym momencie doszło między nimi do awantury, zaczęli się szarpać, w wyniku czego 13-letni chłopiec został ugodzony nożem – powiedziała przekazała mł. asp. Małgorzata Michaś z KPP w Ostrowie Wielkopolskim.

Jak przekazała policjantka, młodszego chłopca zatrzymano, zawiadomiono rodziców i sąd rodzinny.

Sośnie. Zaatakował nożem kolegę. 13-latek ranny w brzuch

Pokrzywdzonego 13-latka z raną kłutą brzucha zabrała karetka do szpitala w Ostrowie Wlkp. – Pacjent jest w trakcie badania. Wyniki zdecydują o jego hospitalizacji – powiedział rzecznik prasowy ostrowskiego szpitala Adam Stangret. Policja zabezpieczyła noże i wszczęła postępowanie wyjaśniające.
Źródło info i foto: interia.pl

Aresztowano drugą osobę ws. zabójstwa Polaka w Londynie

27-letni mężczyzna został aresztowany w związku ze śmiertelnym pchnięciem nożem 46-letniego Polaka w zachodnim Londynie – poinformowała londyńska policja metropolitalna. To druga osoba zatrzymana w tej sprawie, pierwszą jest 13-letni chłopiec. Do zabójstwa doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w Yiewsley na dalekich przedmieściach na zachodzie Londynu. Policja poinformowała, że Polak zmarł 30 minut po tym, jak funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie.

46-letni obywatel Polski, który mieszkał na stałe w tej części Londynu, został opatrzony przez ratowników medycznych, ale pomimo podjętych starań, zmarł na miejscu zdarzenia o godz. 00:43 we wtorek. Polak jest pierwszą tegoroczną ofiarą zabójstwa w Londynie. Przeprowadzona w czwartek sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były rany kłute pachwiny i klatki piersiowej. Policja informowała wcześniej, że jej zdaniem Polak został zaatakowany po kłótni słownej z grupą mężczyzn, do której doszło na jednej z ruchliwych ulic Yiewsley. Aresztowany w związku z tą sprawą 13-latek został w piątek zwolniony za kaucją, ale ma stawić się w sądzie na początku lutego.

W 2021 r. w Londynie zamordowane zostały 122 osoby, w większości przypadków przy użyciu noża.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Londyn: Aresztowano 13-latka, który jest podejrzanym ws. zabójstwa Dariusza W.

Londyńska policja aresztowała 13-letniego chłopca, który jest podejrzany o zadanie śmiertelnego ciosu nożem 46-letniemu Dariuszowi W. Polak, który mieszkał na stałe w Wielkiej Brytanii, jest pierwszą w tym roku ofiarą zabójstwa w Londynie. 46-latkowi udzielono pomocy, ale nie udało się go uratować. Przeprowadzona w czwartek sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci mężczyzny były rany kłute klatki piersiowej i pachwin.

Policja aresztowała tego samego dnia 13-latka, który jest podejrzany o zabójstwo Dariusza W. Nadinspektor Wayne Jolley zaapelował do świadków o pomoc. – W tym czasie odbywał się tu duży ruch uliczny. Ludzie, którzy tędy przejeżdżali, mogli uchwycić moment zabójstwa i wydarzenia, które do niego doprowadziły. (…) Zwracam się do osób mieszkających w okolicy, by sprawdziły domowy monitoring i kamery w samochodach. Może się okazać, że uchwyciły coś bardzo ważnego dla śledztwa – powiedział Jolley.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Pijany 27-latek potrącił dwóch chłopców. Jeden z nich zmarł

Do wypadku doszło w piątek po południu w województwie łódzkim. 27-latek potrącił dwóch chłopców. Starszy z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala, jednak nie udało się go uratować. Badanie trzeźwości wykazało, że sprawca miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Do tragicznego wypadku doszło w piątek po godz. 15:00 w Monicach w powiecie sieradzkim (województwo łódzkie). Jak podaje tvn24.pl, 27-letni mieszkaniec Zduńskiej Woli jechał seatem w kierunku Sieradza. Nagle na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i potrącił jadących na rowerach z naprzeciwka dwóch chłopców – 12- i 13-latka.

Nie żyje 13-latek

Starszy chłopiec z poważnymi obrażeniami został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Szpitala Matki Polki w Łodzi. – W nocy otrzymaliśmy informację o tym, że – w wyniku bardzo ciężkich obrażeń – 13-letni chłopiec zmarł. Mimo udzielonej pomocy nie udało się uratować jego życia – przekazała w rozmowie z tvn24.pl Joanna Kącka, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Drugiemu z chłopców nic nie zagraża.

Po wypadku policja zatrzymała 27-letniego kierowcę seata. Badanie wykazało, że kierował on autem, mając ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. – Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi kara do dwóch lat więzienia, ale już za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, prowadząc pojazd w takim stanie, grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności – powiedziała Joanna Kącka.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

USA: 13-latek zastrzelił pięciolatka. Jest śledztwo

Pięcioletni chłopiec z Minnesoty został śmiertelnie postrzelony przez 13-letniego krewnego. Według policji był to nieszczęśliwy wypadek, a do tragedii doszło podczas kręcenia filmiku na media społecznościowe. Zdarzenia miało miejsce podczas Święta Dziękczynienia w mieście Brooklyn Park w Minnesocie. Miejscowa policja poinformowała, że pod godzinie 22 otrzymała zgłoszenie o postrzelonym pięciolatku. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce próbowali udzielić pierwszej pomocy rannemu dziecku. Niestety, nie udało się go uratować, 5-latek zmarł na miejscu.  

W sprawie wszczęto śledztwo. Według wstępnych ustaleń, pięciolatek został postrzelony przez swojego 13-letniego krewnego, który wraz z innymi nastolatkami, próbował nakręcić filmik na media społecznościowe. Do zdarzenia miało dojść w garażu jednego z prywatnych domów. Póki co nie wiadomo skąd 13-latek miał naładowaną broń, ale według policji całe zdarzenie było nieszczęśliwym wypadkiem.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

13-latek podejrzany o gwałt i zabójstwo 6-latki

6-letnia Mirka Tretiak została dwukrotnie zgwałcona i pobita na śmierć kawałkiem cegły. Policja zatrzymała jej 13-letniego sąsiada. Chłopakowi grozi poprawczak. Rodzina obwinia instytucje państwowe, ponieważ 13-latek sprawiał poważne problemy – bił dzieci, a także maltretował i zabijał zwierzęta. Matka Mirki powiedziała, że szkoła, opieka społeczna i policja nie zrobiły nic w tej sprawie.

Mirka ostatni raz widziana była właśnie z 13-latkiem, gdy razem szli w stronę opuszczonej piekarni. Mieszkańcy mówili lokalnym mediom, że podejrzany zwabił tam dziewczynkę pod pretekstem zerwania jabłek dla mamy Mirki. 6-latka się zgodziła, bo wiedziała, że jej matka lubi te owoce i chciała jej zrobić niespodziankę.

Mijały jednak godziny, a dziecko nie wracało do domu. Matka zgłosiła zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania. Niedługo potem odnaleziono martwą 6-latkę. Leżała naga z rozbitą głową.

Według śledczych 6-letnia Mirka została dwukrotnie zgwałcona. Później sprawca rozbił jej głowę kawałkiem cegły. – Uderzył ją w głowę co najmniej dziesięć razy – powiedział jeden z członków grupy dochodzeniowej, cytowany przez The Sun.

Policja aresztowała 13-letniego sąsiada Mirki. Jak dowiedział się The Sun, chłopak był w pełni świadomy tego, co zrobił i próbował zacierać ślady. Po popełnieniu zbrodni 13-letni podejrzany wrócił do domu, przebrał się i uprał ubrudzone ubranie. Gdy wszczęto poszukiwania, przyłączył się do grupy ochotników i prowadził ich w przeciwną stronę do miejsca, w którym znaleziono zwłoki.

Jeśli 13-latek zostanie uznany za winnego, nie trafi do więzienia, ponieważ nie skończył jeszcze 14 lat. Grozi mu poprawczak.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl