Zaginęła 14-latka z Gdańska

Policjanci poszukują 14-letniej Weroniki Kasprowicz z Gdańska. Dziewczyna wyszła z domu i do tej pory nie nawiązała kontaktu z bliskimi. Funkcjonariusze apelują o pomoc. Poszukiwania zaginionej Weroniki Kasprowicz prowadzą funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. 14-latka po raz ostatni była widziana 19 maja o godz. 7.30, kiedy wyszła z domu do szkoły. Od tamtej pory nie skontaktowała się z rodziną.

Portal „Zaginieni przed laty” podał na swoim profilu na Facebooku, że miesiąc temu zaginiona dziewczyna miała nawiązać w sieci kontakt z niezidentyfikowanym mężczyzną, zamieszkałym na co dzień w Żarach.

Policja opublikowała rysopis Weroniki: 160 cm wzrostu, długie i czarne włosy oraz oczy koloru niebieskiego. W dniu zaginięcia nastolatka była ubrana w granatowe dżinsowe spodnie, czarną bluzę z kapturem i czarne sportowe buty. Miała czarny plecak.

Wszystkie osoby, które są w posiadaniu informacji na temat miejsca pobytu 14-latki, proszone są o kontakt z policjantami z komisariatu przy ul. Długa Grobla 4 w Gdańsku, tel. 47 741 34 22. Informacje można też przekazać na adres poczty elektronicznej: komendant.kp2@gd.policja.gov.pl lub dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
Źródło info i foto: wp.pl

34-latek chciał umówić się na seks z 14-letnią dziewczynką

Prokuratura Rejonowa w Suwałkach prowadzi śledztwo w sprawie 34-latka, który jest podejrzany o złożenie propozycji obcowania płciowego oraz poddania się innym czynnościom seksualnym skierowanej za pośrednictwem internetu do osoby przedstawiającej się jako 14-letnia dziewczynka.

Do tego zdarzenia doszło w marcu. – Po nawiązaniu kontaktu i złożeniu propozycji obcowania płciowego sprawca umówił się na spotkanie, na które następnie przyszedł. Okazało się jednak, że małoletnia dziewczynka jest w rzeczywistości dorosłą osobą, dzięki której doszło do zatrzymania 34-letniego podejrzanego – czytamy w komunikacie prasowym Prokuratury Rejonowej w Suwałkach. Mężczyzna usłyszał zarzuty. Sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie. W naszym kraju za obcowanie płciowe lub dopuszczanie się innych czynności seksualnych z małoletnim poniżej lat 15 grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Już za samo składanie za pośrednictwem internetu tego typu propozycji wobec małoletnich i podjęcie działań zmierzających do ich realizacji grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: se.pl

Policjanci rozwiązali sprawę gwałtu sprzed 4 lat. Jeden gwałcił 14-latkę, drugi to uwieczniał

Dwóch mężczyzn podejrzanych o pedofilskie przestępstwa zatrzymali policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Chodzi o gwałt na 14-letniej dziewczynce, do którego doszło na przełomie 2016 i 2017 roku w Gdańsku. Obaj zatrzymani usłyszeli już zarzuty i zostali aresztowani. Jednemu z nich grozi nawet dożywocie. Zatrzymani w tej sprawie to mężczyźni w wieku 56 i 49 lat. Z ustaleń policji wynika, że na przełomie 2016 i 2017 roku zwabili do mieszkania 14-letnią wówczas dziewczynkę. Jak opisują policjanci, starszy z mężczyzn zgwałcił dziecko, w tym czasie drugi z nich robił ofierze zdjęcia.

Podczas przeszukań w ich mieszkaniach funkcjonariusze zabezpieczyli różne nośniki danych, m.in. twarde dyski, pendrive’y i aparaty fotograficzne. Wszystkie te materiały badać będzie teraz biegły z zakresu informatyki śledczej.

„Ponadto podczas przeszukania policjanci znaleźli w mieszkaniach obu mężczyzn środki odurzające i psychotropowe” – dodaje w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Kubą Kaługą Karina Kamińska z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

„56-latkowi i 49-latkowi prokurator postawił zarzut utrwalania treści pornograficznych z udziałem małoletniej oraz posiadania środków odurzających i psychotropowych. Ponadto 56-latek usłyszał zarzut zgwałcenia 14-latki. Wobec zatrzymanych sąd zastosował najsurowszy środek zapobiegawczy – tymczasowe aresztowanie” – relacjonuje Karina Kamińska.

Zaznacza, że „49-latkowi grozi 10 lat pozbawienia wolności, 56-latkowi grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności”.

Do zatrzymań doszło w tym samym czasie w Gdańsku. W jednym z nich uczestniczyli policyjni kontrterroryści: to dlatego, że policja podejrzewała, że jeden z mężczyzn może być uzbrojony. Te przypuszczenia nie potwierdziły się.
Źródło info i foto: RMF24.pl

48-latek miał nakłonić 14-latkę do czynności seksualnych. Jest śledztwo

Jordanów w powiecie suskim. Policja zatrzymała 48-letniego mężczyznę, który miał nakłonić 14-latkę do czynności seksualnych. Rozpoczęto śledztwo w tej sprawie. Poniedziałek, 12 kwietnia. Matka 14-latki z jednej z miejscowości pod Jordanowem zawiadomiła policję.

„Według informacji przekazanych przez 14-latkę została ona zaczepiona na ulicy przez nieznanego mężczyznę, który miał dopuści się tzw. innych czynności seksualnych wobec małoletniej. Matka przekazała rysopis mężczyzny funkcjonariuszom, którzy natychmiast udali się na poszukiwania” – powiedział asp. szt. Wojciech Copija z Komendy powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej.

Funkcjonariusze sprawnie namierzyli podejrzanego. Został zatrzymany kilkaset metrów od miejsca zdarzenia. Mężczyzna nie wyjdzie aż do wyjaśnienia sprawy. Policja i prokuratura rozpoczęły śledztwo w tej sprawie.
Źródło info i foto: o2.pl

Skazano mężczyzn odpowiedzialnych za wykorzystywanie seksualne 14-latki

Na kary od 2 do 3 lat więzienia skazał w czwartek Sąd Okręgowy w Białymstoku czterech młodych mężczyzn oskarżonych o to, że w 2018 roku wykorzystywali seksualnie 14-letnią dziewczynę. W zarzutach jest mowa o odurzaniu nastolatki substancjami psychotropowymi. Wyrok nie jest prawomocny.

Według aktu oskarżenia, przynajmniej kilka razy w 2018 roku 14-latka została doprowadzona do obcowania płciowego, wcześniej podano jej do zażycia środki psychotropowe. W przypadku jednego z mężczyzn, zarzut obejmował też nawiązanie z dziewczyną kontaktu przez komunikator internetowy i groźby, że jej nagie zdjęcia trafią do mediów społecznościowych; w ten sposób zmusił on nastolatkę do spotkania.

Skazani mają 25-27 lat, jeden z nich – od zatrzymania w lipcu 2019 roku do stycznia 2020 roku – był aresztowany. Oprócz kar więzienia, sąd orzekł zadośćuczynienie (w łącznej kwocie 50 tys. zł), 5-letnie zakazy zbliżania się do pokrzywdzonej na mniej niż 50 metrów i jakiegokolwiek kontaktowania się z nią, również 5-letnie zakazy wykonywania wszelkich zawodów lub działalności związanej z wychowaniem, leczeniem, edukacją małoletnich lub opieką nad nimi.

Ze względu na charakter sprawy i ochronę dóbr osobistych dziewczyny, proces przed sądem okręgowym odbywał się z pełnym wyłączeniem jawności, wcześniej również prokuratura nie ujawniała mediom szczegółów aktu oskarżenia. W czwartek jawna była jedynie sentencja wyroku oraz część ogólna jego uzasadnienia.

Sędzia Wiesław Żywolewski podkreślał, że – choć sprawa była trudna i skomplikowana od strony dowodowej – to nie ma wątpliwości, iż oskarżeni popełnili zarzucane im przestępstwa. Zwracał uwagę, że kluczowa była ocena wiarygodności zeznań 14-latki.
Źródło info i foto: se.pl

77-latek brutalnie gwałcił 14-latkę. Jest wyrok

77-latek z okolic Puław usłyszał wyrok ws. brutalnego gwałtu na 14-latce. Mężczyzna zmuszał dziewczynkę do obcowania płciowego, bił po twarzy, podduszał i groził śmiercią. 77-letni Stanisław P. dopuścił się serii brutalnych gwałtów na 14-latce w okresie od lipca 2015 do jesieni 2016 roku. Jak podaje portal pulawy.naszemiasto.pl, wyniki śledztwa puławskiej prokuratury są wstrząsające. Mężczyzna miał wielokrotnie zmusić pokrzywdzoną do obcowania płciowego, bić po twarzy i podduszać. 

”77-latkowi przypisuje się kierowanie wobec dziewczynki gróźb pozbawienia śmierci jej, jej bliskich i spalenia domu. Raz miał przystawić dziewczynce nóż do szyi. Domagał się zachowania tajemnicy” – czytamy. Ostatecznie sprawa trafiła do sądu pod koniec 2019 roku.

W poniedziałek 15 marca sąd Okręgowy w Lublinie skazał 77-latka na osiem lat pozbawienia wolności. Warto zaznaczyć, że nie jest to maksymalny wymiar kary. Zgodnie z przepisami Kodeksu karnego ”kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”. Mężczyzna otrzymał również zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i zbliżania do niej na mniej niż 100 metrów przez dziesięć lat.

– Osiem lat pozbawienia wolności to adekwatna kara do bardzo wysokiego stopnia szkodliwości zbrodni zgwałcenia małoletniej – powiedział uzasadniając wyrok sędzia Łukasz Obłoza.

Sąd w Lublinie uznał za okoliczność łagodzącą fakt, że mężczyzna w przeszłości nie był karany, a przestępstwa dopuścił się mając ograniczoną w znacznym stopniu zdolność rozpoznania znaczenia swoich czynów i pokierowania swoim zachowaniem. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Ciało 14-latki wyłowione z Sekwany. Zatrzymano dwóch 15-latków

Police officers search on the swampy bank of the river Aulne near the Caouissin’s house in Pont-de-Buis-lcs-Quimerch, western of France, on March 9, 2017. Investigators on March 8, found body parts at the home in northwest France of Hubert Caouissi, the man who has confessed to killing four relatives with a crowbar, the prosecutor in the case said. The mother of Pascal Troadec, one of the four victims of Hubert Caouissin, and that of Lydie, the companion of the supposed assassin, explains that the treasure discovered by her late husband is at the origin of the tragedy, in an interview with French newpapers Le Parisien on March 9, 2017. / AFP PHOTO / FRED TANNEAU

Ciało 14-letniej dziewczynki zostało wyłowione z Sekwany w Argenteuil pod Paryżem. Policja zatrzymała we wtorek dwoje 15-latków podejrzanych o jej zabójstwo. Ciało dziewczynki zostało odnalezione w poniedziałek wieczorem po długich poszukiwaniach. Jej matka przekonuje, że w ostatnim czasie grożono jej śmiercią.

Tragiczny finał poszukiwań 14-letniej dziewczynki we Francji. Policja poinformowała, że jej ciało wyłowiono z Sekwany w Argenteuil pod Paryżem. Prokuratura w Pontoise przekazała w komunikacie prasowym wydanym we wtorek o zatrzymaniu dwojga piętnastolatków, którzy „przebywają obecnie w areszcie w związku z podejrzeniem zabójstwa”.

Cała trójka – denatka i dwoje zatrzymanych: chłopak i dziewczyna – uczęszczała do tej samej prywatnej szkoły zawodowej w Argenteuil. Oględziny zwłok przeprowadzone przez lekarza sądowego wskazują na ślady uderzeń w głowę i w twarz – podano w komunikacie prokuratury.

Śledczy czekają na ostateczne wyniki sekcji zwłok, która ma pomóc w precyzyjnym ustaleniu przyczyn zgonu dziewczynki. Matka ofiary w wywiadzie dla stacji BFMTV powiedziała dziennikarzom, że jej córce grożono śmiercią.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Trwają poszukiwania zaginionej 14-latki

Wyszła z domu i nie wróciła. Policja w Łodzi poszukuje 14-letniej Weroniki Paleczny. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie… Policja prosi o pomoc. Policjanci VII Komisariatu Policji Komendy Miejskiej Policji w Łodzi poszukują 14-letniej Weroniki Paleczny. Jak podają służby, dziewczyna samowolnie oddaliła się z miejsca zamieszkania i nie wróciła.

Wszystkie osoby posiadające informacje na temat Weroniki lub mogące pomóc w ustaleniu aktualnego miejsca jej przebywania proszone są o kontakt z VII KP KMP w Łodzi pod nr telefonu 47 841-24-56, 47 841-24-59 lub pod tel. alarmowym 112.
Źródło info i foto: se.pl

Pułapka zastawiona na pedofila. Umówił się z 14-latką

Michał S. (45 l.) pochodzący spod Brzozowa umówił się przez Internet z 14-letnią dziewczynką w Przeworsku. Cel? Spotkanie intymne. Mężczyźnie nie przeszkadzało, że umawia się z dzieckiem! Na szczęście po drugiej stronie komputera nie było nastolatki, a dorosła osoba, która powiadomiła policję o swojej prowokacji. Funkcjonariusze natychmiast złapali mężczyznę. W czwartek Sąd Rejonowy w Przeworsku wydał wyrok w tej sprawie.

W lipcu tego roku policjanci z Przeworska zatrzymali 45-latka podejrzanego o składanie przez Internet propozycji seksualnych 14-latce. Jak ustalili śledczy, mężczyzna umówił się z dziewczynką na spotkanie, nie wiedział jednak, że tak naprawdę konwersację w sieci prowadził z osobą dorosłą. Na umówionym spotkaniu czekali na niego policjanci.

– Funkcjonariusze wydziału kryminalnego przeworskiej komendy zostali powiadomieni przez mieszkańca woj. podkarpackiego, że namierzył w sieci pedofila. Wyjaśnił, że zalogował się na czacie jako 14-latka. Nawiązał z nim kontakt mężczyzna, który zaczął składać „dziewczynce” propozycje seksualne i dążył do spotkania. Ponieważ spotkanie zostało umówione w rejonie dworca PKP na ul. Lubomirskich w Przeworsku, dlatego mężczyzna powiadomił o całej sytuacji przeworskich funkcjonariuszy, którzy przygotowali zasadzkę. Zamiast dziewczynki w wyznaczonym miejscu czekali policjanci – informowała Justyna Urban, rzecznik prasowy KPP w Przeworsku.
Źródło info i foto: se.pl

14-latka wykorzystana przez krewnego. Sprawą zajęło się biuro RPO

RPO Adam Bodnar z własnej inicjatywy podjął sprawę 14-latki wykorzystanej przez 26-letniego krewnego – przekazało biuro RPO. W pierwszej instancji mężczyzna został skazany na trzy lata więzienia. Sąd apelacyjny orzekł karę wolnościową, uznając, że doszło do aktu pedofilii, nie gwałtu.

Chodzi o wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, który w ubiegły poniedziałek opisała „Gazeta Wrocławska”. Jak napisano, sąd uznał, że do gwałtu nie doszło, ponieważ 14-latka nie krzyczała. Mężczyzna został ostatecznie skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu.

„Prośba o nadesłanie akt sprawy”

Sprawę z urzędu podjął RPO Adam Bodnar. „RPO zwrócił się w dniu 16 września do Przewodniczącego III Wydziału Karnego Sądu Okręgowego we Wrocławiu z prośbą o nadesłanie akt sprawy w celu poddania ich analizie pod kątem zaistnienia przesłanek do wniesienia kasacji/skargi nadzwyczajnej na niekorzyść oskarżonego” – czytamy w informacji.

Biuro RPO podkreśliło jednak, że należy mieć na uwadze przepisy Kodeksu postępowania karnego, zgodnie z którymi kasacja może być wniesiona tylko, gdy zaszła bezwzględna przyczyna odwoławcza lub doszło do innego rażącego naruszenia prawa, „jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia”.

Za wyjątkiem kasacji wniesionej przez Prokuratora Generalnego w sprawach o zbrodnie kasacja nie może też być wniesiona wyłącznie z powodu niewspółmierności kary.

„Nie było gwałtu, bo nie krzyczała”

Do zdarzenia, o którym mowa, doszło pod koniec grudnia 2016 roku we Wrocławiu. „Dziewczynka przyjechała do Wrocławia do rodziny na Boże Narodzenie. W mieszkaniu, w którym gościła, były też inne osoby z rodziny. Miejsc było mało, więc w nocy kładli się do spania po kilka osób na jednym łóżku. Dziewczynka spała z kuzynostwem, ale było jej ciasno i niewygodnie. Położyła się więc do pustego łóżka, w którym spać miał inny jej daleki krewny. Ale wieczorem 26 grudnia poszedł na dyskotekę. Wrócił pijany około 3 albo 4 w nocy” – opisuje „Gazeta Wrocławska”.

Sąd pierwszej instancji, skazując mężczyznę za gwałt, stwierdził, że dziewczyna odpychała mężczyznę i próbowała się odsuwać. Jednym z dowodów w sprawie miała być też jego późniejsza rozmowa z pokrzywdzoną przez internetowy komunikator i przeprosiny. Mężczyzna twierdził jednak, że to nie on pisał te wiadomości.

– Słyszałam uzasadnienie. Sąd ocenił, że nie było gwałtu, bo moja klientka nie krzyczała, a to znaczy, że sprawca nie używał przemocy – podkreśliła w rozmowie z gazetą pełnomocniczka pokrzywdzonej mecenas Justyna Beni.

Wyrok odbił się szerokim echem

Wyrok wrocławskiego sądu odbił się szerokim echem w mediach. Pod hashtagiem #teżniekrzyczałam na Twitterze pojawiły się relacje setek kobiet dotkniętych przemocą seksualną, które podkreślały, że brak krzyku nie oznacza zgody na przemoc.

Orzeczenie komentowane było również przez polityków. Prezes Partii KORWiN, poseł Konfederacji Janusz Korwin-Mikke stwierdził, że „jeśli (kobieta) nie krzyczy, to widać tego chce”. Od słów tych odciął się inny poseł tego ugrupowania Robert Winnicki, który podkreślił, że uważa taką opinię za „bardzo szkodliwą”. Wypowiedź za niedopuszczalną uznali też przedstawiciele innych ugrupowań, m.in. rzeczniczka Lewicy Anna-Maria Żukowska oraz szef komitetu wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski.

Obecnie obowiązujący przepis w Kodeksie karnym stanowi, że do gwałtu dochodzi, gdy ktoś doprowadza do obcowania płciowego „przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem”. Chęć zmiany tego zapisu wyraża m.in. organizacja Amnesty International, która apeluje, by definicja gwałtu była oparta na braku zgody na współżycie, a nie na formie stawianego oporu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl