Zaginęła 15-letnia Oliwia Porzuczek

Zaginęła 15-letnia Oliwia – alarmuje grupa poszukiwawcza „Zaginieni Cała Polska”. Nastolatka ostatni raz widziana była w Nysie (województwo opolskie). Policja i rodzina apelują o pomoc w poszukiwaniach dziewczyny.

Zaginęła 15-letnia Oliwia Porzuczek. Zaginięcie dziewczyny nagłośniła grupa poszukiwawcza „Zaginieni Cała Polska”. Nastolatka ostatni raz widziana była 18 stycznia 2021 roku. Tego dnia prawdopodobnie przebywała na terenie Nysy, w okolicach ulic Jagiellońskiej i Krawieckiej. Miała też być w Hajdukach Nyskich. Od tego momentu ślad po dziewczynie zaginął, 15-latka nie nawiązała żadnego kontaktu z bliskimi.

Zaginiona Oliwia Porzuczek ma 15 lat, około 150 centymetrów wzrostu i drobną budowę ciała. Ma niebieskie oczy wpadające w zieleń oraz długie, ciemne wygolone po bokach i z tyłu głowy włosy. Poniżej publikujemy zdjęcia nastolatki.

W dniu zniknięcia ubrana była w jasnobrązową kurtkę, czarne obuwie Nike oraz prawdopodobnie czarne lub ciemne spodnie. „Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do ustalenia miejsca pobytu zaginionej, proszone są o kontakt z Komisariatem Policji w Otmuchowie pod numerem tel. 47 863 54 03. Lub kontakt do rodziny pod numerami telefonów 783 992 504, lub 691 532 776” – czytamy w komunikacie poszukiwaczy.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zaginęła 15-letnia Patrycja Kisłowska z Ełku

Policjanci poszukują 15-letniej Patrycji Kisłowskiej z Ełku. Dziewczyna pod koniec lutego wyszła z domu i od tamtej pory nie powróciła i nie nawiązała kontaktu z rodziną. Bliscy nastolatki podejrzewają, że jest to ucieczka z domu związana z problemami osobistymi.

Jak podaje policja, 15-latka wyszła z domu 23 lutego i do tej pory nie wróciła. Policjanci nie wykluczają, że nieletnia przebywa poza granicami Polski. Patrycja Kisłowska ma 176 cm wzrostu, włosy długie, proste, w kolorze blond, oczy koloru niebieskiego i krępą budowę ciała.

Wszystkie osoby posiadające informacje, które mogą przyczynić się do odnalezienia nieletniej lub ustalenia jej miejsca pobytu, proszone są o kontakt pod numerem 112 lub 87 621 82 00 lub osobisty z najbliższą jednostką policji.
Źródło info i foto: interia.pl

Zaginęła 15-letnia Ewelina Skobel

Policja w Krakowie poszukuje zaginionej Eweliny Skobel. 15-latka ostatni raz była widziana w poniedziałek (13 sierpnia). Do chwili obecnej nie nawiązała kontaktu z rodziną. Jak informuje policja, zaginiona po raz ostatni była widziana w Radzionkowie w woj. śląskim w poniedziałek (13 sierpnia). Od tamtej pory nie wróciła do młodzieżowego ośrodka wychowawczego w tym mieście ani do rodzinnego domu w Krakowie. Nie nawiązała też kontaktu z bliskimi.

15-latka ma około 160 cm wzrostu, jasne oczy i długie włosy koloru ciemny blond. Jest szczupłej budowy ciała. W dniu zaginięcia była ubrana w jasne spodenki, letnią bluzkę i sportowe buty. Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje o zaginionej, proszone są o kontakt z VIII Komisariatem Policji w Krakowie pod nr tel. 12 61-52-910, 112 lub 997.
Źródło info i foto: interia.pl

Zaginęła 15-letnia Aleksandra Siudzińska

Policja poszukuje 15-letniej Aleksandry Siudzińskiej. Nastolatka wyszła z domu 26 lipca i do tej pory nie dała znaku życia. Policja i rodzina proszą o kontakt osoby, które posiadają informacje mogące przyczynić się do odnalezienia zaginionej.

Aleksandra Siudzińska ma 170 centymetrów wzrostu, szczupłą budowę ciała, ciemne długie włosy i oczy kolory niebieskiego. Osoby, które mogą przyczynić się do odnalezienia zaginionej proszone są o kontakt tel. pod nr 525881559 lub pod numer alarmowy 112.
Źródło info i foto: Gazeta.pl
 

Zaginęły dwie nastolatki z domu dziecka w Gorzyczkach

Policjanci z Wodzisławia Śląskiego (województwo śląskie) poszukują dwóch nastolatek, które zniknęły z domu dziecka w Gorzyczkach. By usprawnić poszukiwania, mundurowi publikują zdjęcia i rysopisy 15-letniej Weroniki Chmielewskiej i jej dwa lata starszej koleżanki Edyty Witkowskiej.

14 lutego 15-letnia Weronika Chmielewska i 17-letnia Edyta Witkowska oddaliły się z Powiatowego Domu Dziecka w Gorzyczkach. Od tego czasu ślad po nich zaginął. Nastolatki nie powróciły do placówki, ani nie skontaktowały się z wychowawcami. Do poszukiwań włączyli się policjanci, którzy opublikowali zdjęcia i rysopisy dziewcząt.

Weronika Chmielewska – wiek 15 lat, wzrost ok. 156 cm, szczupłej budowy ciała, włosy ciemne długie, oczy zielone, brak danych o ubiorze w chwili zaginięcia.

Edyta Witkowska – wiek 17 lat, wzrost ok. 170 cm, normalnej budowy ciała, włosy brązowe, oczy niebieskie. Ubrana w czarną kurtkę, szarą bluzę, czarne legginsy i czarne adidasy.

Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionych proszone są o kontakt z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim pod numerem telefonu (32) 453 72 55, (32)453 72 66 bądź Komisariatem Policji w Gorzycach pod nr tel. 32 412 05 10. Można także skontaktować się z najbliższą jednostką policji lub wybrać numer alarmowy.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Nieletni członkowie gangu, który napadł na Polaków w Rimini przed sądem

Trzech nastolatków marokańskiego i nigerskiego pochodzenia stanie w czwartek przed sądem dla nieletnich w Bolonii. Są oskarżeni o gwałt i napaść na parę polskich turystów w Rimini. Za te zarzuty mogą trafić do więzienia na pięć lat. Za zamkniętymi drzwiami osądzeni zostaną bracia Marokańczycy w wieku 15 i 17 lat oraz 16-letni Nigeryjczyk. Wszyscy mieszkają w rejonie miasta Pesaro. Zarzuca się im zbiorowy gwałt, napaść oraz spowodowanie ciężkich uszkodzeń ciała w czasie trzech napadów w sierpniu w Rimini. W akcie oskarżenia jest łącznie osiem zarzutów.

Szef gangu już został skazany

Adwokaci nieletnich zamierzają złożyć wniosek o osądzenie ich w trybie uproszczonym, przewidującym redukcję kary. Tożsamość nieletnich sprawców brutalnego napadu na Polaków i innych ataków utrzymywana jest w tajemnicy. Przed trybunałem dla nieletnich regionu Emilia-Romania rozpoczyna się drugi sądowy finał sprawy, która w sierpniu zeszłego roku wstrząsnęła opinią publiczną we Włoszech i wywołała dyskusję na temat bezpieczeństwa. Jednej z sierpniowych nocy na plaży w Rimini czteroosobowy gang napadł na dwoje polskich turystów. Młoda kobieta została zgwałcona, a jej partner ciężko pobity. Sprawcami okazali się 20-letni Kongijczyk Guerlin Butungu oraz trzej nieletni.

Pełnoletni szef gangu, migrant ubiegający się o azyl we Włoszech, został w listopadzie skazany przez sąd pierwszej instancji na 16 lat więzienia. Proces przed sądem dla nieletnich nie przewiduje obecności pełnomocnika ofiar ani innych stron, które czują się poszkodowane.

Ofiary w liście opisały szczegóły napaści

Od reprezentanta Polaków przewodniczący składu sędziowskiego otrzymał ich listy z relacją z napaści, opisem ich stanu oraz kuracji, jakiej wymagają. – Stan obojga jest poważny – ujawnił wcześniej pełnomocnik ofiar mecenas Maurizio Ghinelli. Treść listów młodych Polaków wraz z drastycznymi szczegółami w dużym stopniu przyczyniła się do wymierzenia Kongijczykowi surowego, jak uznano, wyroku 16 lat więzienia, wyższego od tego, o jaki wnioskował prokurator. Adwokaci będą wnioskować o osądzenie nieletnich w trybie przewidującym redukcję kary, podając jako jeden z argumentów także to, że dwaj bracia sami zgłosili się na policję tydzień po napadzie, gdy byli poszukiwani przez policję w całym kraju. Złożone przez nich zeznania umożliwiły zatrzymanie dwóch pozostałych sprawców. Wszyscy zostali schwytani w ciągu ośmiu dni od napaści w Rimini.

Potem zaś, jak informowały źródła sądowe, 16-letni Nigeryjczyk udzielił wielu wyczerpujących informacji na temat działalności gangu i dokonanych napadów. Wyjątkowo trudna z prawnego punktu widzenia jest sytuacja dwóch nastoletnich Marokańczyków z miejscowości Vallefoglia koło Pesaro. W listopadzie zeszłego roku sąd podjął decyzję o wydaleniu z Włoch do Maroka ich ojca i matki, gdyż – jak uznano – nie są w stanie wypełnić właściwie roli rodziców. Wydając to postanowienie sąd powołał się na bezpieczeństwo publiczne. Ojciec nastolatków odbywa obecnie karę aresztu domowego m.in. za kradzież, jazdę po alkoholu i handel narkotykami. Już raz został wydalony z Włoch, ale wrócił do nich nielegalnie.

Eksperci mówią o pobłażliwości sądu

Według sądu ojciec nastolatków swoim zachowaniem sprawiał, że nie integrowali się oni z włoskim społeczeństwem. To on również w ocenie sędziów doprowadził do tego, że jego synowie w bardzo młodym wieku weszli w konflikt z prawem. Matka młodocianych przestępców opisywana jest jako osoba agresywna. Miejscowe media podały, że kobieta już wcześniej chciała oddać synów do opieki społecznej, a jej młodsze dzieci często żebrały na ulicy. Mężczyzna po zakończeniu kary w kwietniu, razem z żoną opuści Włochy. Znawcy prawa, cytowani przez media w Bolonii, zwracają uwagę na dość dużą pobłażliwość włoskiego wymiaru sprawiedliwości wobec nieletnich. Profesor Daniele Vicoli z katedry karnego prawa procesowego na uniwersytecie w Bolonii wyraził opinię, że kara wobec tej trójki może zostać obniżona podwójnie: z racji ich wieku oraz trybu, w jakim będą sądzeni. Vicoli obliczył, że kara ta może nie przekroczyć 5 lat i 4 miesięcy więzienia. Jak dodał, karę mogą oni odbyć najpierw w zakładzie dla nieletnich, a następnie w ośrodku resocjalizacyjnym.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Tajlandia: Zatrzymano poszukiwanego mężczyznę, który ukrywał się przez 15 lat

Tajlandzka policja schwytała poszukiwanego od prawie 15 lat bossa yakuzy, japońskiej mafii. Udało się to dzięki… zdjęciom jego tatuaży, która stały się niezwykle popularne w mediach społecznościowych – podają agencje prasowe. 74-letni Szigeharu Szirai został aresztowany w Lopburi, ok. 140 km na północ od Bangkoku.

– Podejrzany przyznał, że był szefem należącego do yakuzy gangu Kodokai, który wchodzi w skład największego klanu yakuzy, Yamaguchi-gumi – oświadczył w czwartek rzecznik tajlandzkiej policji Wirachai Songmetta. Szirai jest w Japonii poszukiwany w związku z podejrzeniami o udział w zabójstwie w 2003 r. członka rywalizującego z nim gangu. – Nie przyznał się do zabójstwa, ale wyznał, że ofiara groziła mu – poinformował Songmetta.

W 2005 roku Szirai uciekł do Tajlandii, w której ukrywał się i w której się ożenił. Jednak po kilkunastu latach jeden z lokalnych dzienników opublikował zdjęcia, na których mężczyzna ten – prawdopodobnie nieświadomy faktu, że jest fotografowany – gra na ulicy w szachy. Na fotografiach widać było pokrywające dużą część ciała tatuaże oraz brak kawałka małego palca u lewej ręki.

Zdjęcia w sierpniu 2017 r. zostały udostępnione na Facebooku ponad 10 tys. razy i przykuły uwagę japońskiej policji. Tamtejsi funkcjonariusze zwrócili się z prośbą o pomoc do kolegów z Tajlandii. Tatuaże na plecach, górnych częściach rąk i odcięty kawałek małego palca są charakterystycznymi znakami członków yakuzy. Szirai nie miał wizy ani paszportu; żył dzięki pieniądzom, które kilka razy do roku przywozili mu znajomi z Japonii. Oficjalnie aresztowano go w związku z nielegalnym wjazdem do Tajlandii. Zostanie prawdopodobnie poddany ekstradycji do Japonii.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Szczecin: Zarzuty ws. zabójstwa i kanibalizmu sprzed 15 lat

Czterech mężczyzn usłyszało zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz znieważenia zwłok – m.in. kanibalizmu, do czego miało dojść 15 lat temu na terenie województw zachodniopomorskiego i lubuskiego – poinformowała szczecińska prokuratura. Podejrzanym grozi dożywocie.

Ofiarą padł mężczyzna, który przez kilka dni był więziony przez oprawców. Potem brutalnie go zamordowali. Następnie odcięli kawałek ciała, upiekli i zjedli – informuje reporterka RMF FM Aneta Łuczkowska. Po latach śledczy ustalili tożsamość 5 podejrzanych – mieszkańców woj. zachodniopomorskiego i lubuskiego. Czterech z nich usłyszało zarzuty, ostatni już nie żyje.

Czterech mężczyzn usłyszało zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz znieważenia i ograbienia zwłok.

Śledztwo prowadzone było przez Wydział Dochodzeniowo-Śledczy oraz Wydział Kryminalny Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Funkcjonariusze ustalili, że w zdarzeniu sprzed 15 lat brało udział pięciu mężczyzn, przy czym jeden z nich zmarł. Czterej podejrzani zostali zatrzymani 15 października.

Sąd Rejonowy w Szczecinie przychylił się do wniosku prokuratury o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci 3 miesięcy tymczasowego aresztowania wobec wszystkich podejrzanych. Dwóch z nich złożyło zażalenie, którego sąd nie uwzględnił.

Za zarzucaną mężczyznom zbrodnię grozi kara dożywotniego więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Nowe oskarżenia w stronę Romana Polańskiego

15-letnia uczennica i modelka spotkała się z niespełna 40-letnim reżyserem, gdyż liczyła na rolę w filmie. Roman Polański miał ją wtedy zgwałcić. Po latach Renate Langer zdecydowała się o tym opowiedzieć.

Do gwałtu miało dojść w domu w niemieckim mieście Gstaad w lutym 1972 roku. Renate Langer miała wtedy 15 lat – opisuje „New York Times”. W zeszłym tygodniu kobieta powiadomiła o sprawie szwajcarską policję. Na razie nie wiadomo, czy podjęto decyzję o wszczęciu dochodzenia. Od 2008 roku przestępstwa o charakterze pedofilskim nie ulegają w Szwajcarii przedawnieniu.

Langer nie ujawniała sprawy wcześniej, nie zgłaszała jej na policję i nie zwierzała się nikomu na ten temat. Jak mówi, zdecydowała się na to głównie ze względu na rodziców. Dopiero po latach miała opowiedzieć o gwałcie partnerowi. – Moja mama dostałaby przez to zawału. Czułam się zawstydzona, skrępowana, osamotniona – stwierdziła. Teraz jej rodzice nie żyją.

Polański przyznał się do stosunku z 13-letnią dziewczynką. Później padło wobec niego kilka podobnych oskarżeń, jednak reżyser odrzucał je za pośrednictwem prawnika. Ostatnie z nich wysunęła mieszkanka Los Angeles. Zarzucała Polańskiemu molestowanie w 1973 roku. Właśnie jej oświadczenie Langer podaje jako kolejny – obok odejścia rodziców – powód, dla którego zdecydowała się przerwać milczenie.

Kobieta opowiada, że poznała Polańskiego, gdy jako nastolatka pracowała w agencji modelek. Miała odwiedzić go, gdyż reżyser wyraził zainteresowanie daniem jej angażu w filmie. Jak mówi Langer, Polański miał zgwałcić ją w sypialni swojego mieszkania, pomimo prób oporu z jej strony. Po miesiącu reżyser miał zadzwonić do niej, przeprosić i zaproponować rolę w filmie, na co ona się zgodziła. Podczas nagrywania filmu w Rzymie reżyser miał ją zgwałcić po raz kolejny.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zaginęła 15-letnia Marta Lewicz

​Policja w Żninie poszukuje 15-letniej Marty Lewicz. Nastolatka w niedzielę rano wyszła z domu i do tej pory nie wróciła. Jej miejsce pobytu jest nieznane. Dziewczyna ma 164 cm wzrostu, średnią budowę ciała i długie włosy koloru ciemny blond.

W chwili zaginięcia miała na sobie dżinsy z przetartymi kolanami, białą bluzę z kapturem, kurtkę typu „bomber” dwustronnego koloru (czarny i różowy). Niosła także plecak dżinsowy. Wszelkie informacje o zaginionej policja prosi o kierowanie do KPP w Żninie pod numerem telefonu 55 30 33 200. Można także kontaktować się z najbliższą jednostką policji pod numerem alarmowym 997 i 112.
Źródło info i foto: interia.pl