Jest wyrok ws. brutalnego zabójstwa 16-latki

W Sądzie Okręgowym w Warszawie ogłoszony został wyrok w sprawie zabójstwa 16-letniej Kornelii. Patryk B. oraz Martyna S. zostali skazani na karę po 25 lat pozbawienia wolności. W Sądzie Okręgowym w Warszawie ogłoszony został wyrok w sprawie zabójstwa 16-letniej Kornelii. Dziewczyna została w lutym 2020 roku uduszona w lesie pod Konstancinem, gdzie zwabiła ją para oskarżonych.

Na salę rozpraw doprowadzona została Martyna S. oraz Patryk B. Oboje podczas ogłaszania wyroku mieli kamienne twarze, bez oznak skruchy wsłuchiwali się w sędziego Janusza Zalewskiego. Ojciec zamordowanej Korneli nie potrafił zatrzymać łez. Sąd uznał 28-letniego Patryka B. za winnego zabójstwa 16-latki i wymierzył mu karę 25 lat pozbawienia wolności. Na tę samą karę sąd skazał Martynę S. Jest to najwyższa możliwa kara, z uwagi na to, że S. w czasie popełnienia zbrodni nie ukończyła 18 lat.

Sąd zasądził też od oskarżonych tytułem częściowego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę zapłacenie po 50 tysięcy złotych na rzecz matki, ojca i brata zmarłej.

„Nie sprawdzili nawet, czy Kornelia żyje”

Sędzia Janusz Zalewski podczas uzasadnienia wyroku zaznaczył, że Patryk B. i Martyna S. chcieli pozbawić Kornelię życia. Po całym zdarzeniu nie próbowali w żaden sposób zapobiec konsekwencji swojego działania. Nie sprawdzili nawet, czy Kornelia żyje. Nie udzielili jej żadnej pomocy, ani nie wezwali odpowiednich służb – powiedział.

Niewątpliwie działania oskarżonych były drastyczne, brutalne. Działali z premedytacją. Kierowała nimi chęć wyeliminowania wyimaginowanej konkurencji w handlu narkotykami. Także tłumaczenie Patryka, że zrobił to, bo kochał Martynę i obawiał się rozpadu związku, zasługuje na szczególną dezaprobatę. Miłość do drugiej osoby nie może być żadnym usprawiedliwieniem, przestępstwa, a tym bardziej tak okrutniej zbrodni – mówił sędzia.

Zauważył, że ani Martyna, ani Patryk nie mieli „żadnych hamulców”. Upływ czasu nie spowodował u oskarżonych poczucia winy. Żyli, jakby do zbrodni nie doszło, jakby w ogóle nie zabili. W trakcie poszukiwań Kornelii, Martyna perfidnie wprowadzała w błąd zrozpaczonych rodziców. Świadczy to o wysokim poziomie demoralizacji i lekceważeniu porządku prawnego – podkreślił sędzia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Ciało 16-latki znalezione na mokradłach. Podejrzanym syn sędziego

16-letniej Malwiny poszukiwano w całej Polsce. Ciało nastolatki znalazł wędkarz. Było ukryte w lesie, na mokradłach. Podejrzanym jest 19-letni syn sędziego. To z nim Malwina umówiła się w dniu zaginięcia. Kiedy dziewczyny szukała policja, Jakub P. na zdjęciu profilowym jednego z portali społecznościowych zamieścił kadr przedstawiający postać wycierającą nóż z krwi. Materiał „Interwencji”. Malwina także miała ugodzenie po nożu. Ale czy przyczyną śmierci było zasztyletowanie czy utopienie? Ustalą to biegli. 

W połowie lutego w miejscowości Moryń koło Szczecina zaginęła 16-letnia Malwina. Dziewczyna wyszła na umówione spotkanie z 19-letnim Jakubem i już nie wróciła do domu. Ponieważ już wcześniej uciekła z domu, na początku rodzina sama usiłowała ją odnaleźć.

– Pierwszy dzień jak nie wróciła, było do niej dzwonione na telefon. Był sygnał, a po północy włączała się już skrzynka. Sam próbowałem szukać w CPN-ie, żeby mi monitoring udostępnili. Bez rezultatu – mówi Paweł Narkiewicz, ojciec nastolatki.

Dopiero po kilku dniach bezskutecznych poszukiwań rodzice zawiadomili policję. W internecie i mediach pojawiły się komunikaty. Finał poszukiwań okazał się tragiczny. 18 marca ciało zaginionej nastolatki z Morynia znalazł ukryte głęboko w lesie na mokradłach pan Krzysztof.

– Znalazłem but, trzewik. Nie wiedziałem, co to jest i zacząłem nogą dotykać. Dreszcz mnie przeszedł, gdy zboczyłem część ciała – opowiada.

– To ciało było w wodzie, ale było tam na tyle płytko, że ciało tej biednej dziewczyny nie było pod wodą. Było przysypane gałęziami, trawą – mówi Jakub Stankiewicz, dziennikarz „Gazety Gryfińskiej”.

– Jak prokurator wziął ją na sekcję, to się okazało, że została dźgnięta nożem – mówi z kolei Ryta Narkiewicz, matka dziewczyny.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Fundacja ITAKA poszukuje 16-letniej Larysy

Nastolatka zaginęła na początku marca 2022 roku. Ostatni raz widziana była w Łucku na Wołyniu. Według wstępnych informacji policji, 16-letnia Larysa może przebywać na terenie Polski. Fundacja ITAKA prosi o pomoc w poszukiwaniu zaginionej dziewczynki. Jak przekazali przedstawiciele policji, dziewczynka może przebywać na terenie Polski lub Europy. Okoliczności zaginięcia 16-latki nie są znane, wiadomo jednak, że przez wojnę została ona oderwana od matki, która nie ma z nią kontaktu.

Larysa ma krótkie blond włosy i charakterystyczny pieprzyk między brwiami. Ostatni raz widziana była na początku marca w Łucku na Wołyniu. Poszukiwaniami dziewczynki zajmuje się fundacja ITAKA, która zamieściła informacje o zaginięciu na swojej stronie.

Można również napisać w tej sprawie do ITAKI itaka@zaginieni.pl.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

27-latek skazany za zgwałcenie 16-latki wpadł w Wielkiej Brytanii

Zatrzymano 27-latka poszukiwanego listem gończym za udział w zbiorowym zgwałceniu 16-latki. Za popełnione przestępstwo mężczyzna został skazany na 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Skazany ukrywał się w Wielkiej Brytanii. Do gwałtu doszło w nocy z 20 na 21 grudnia 2013 roku w Pietrzykowicach koło Żywca w województwie śląskim. To właśnie wtedy znajomi bawili się w jednym z żywieckich lokali, a po jego zamknięciu razem z 16-letnią wówczas dziewczyną przenieśli się do willi w Pietrzykowicach.

Kiedy grupka znajomych i 16-latka znaleźli się już w willi, nastolatka została zmuszona do wypicia alkoholu. Po czym została wykorzystana seksualnie przez kilka osób, w tym zatrzymanego 27-latka. „Po całym zajściu sprawcy odwieźli pokrzywdzoną na przystanek autobusowy i tam ją zostawili. Po powrocie do domu 16-latka opowiedziała o wszystkim matce, która powiadomiła policję” – przypomnieli przebieg zdarzenia śląscy policjanci.

Wyrok w sprawie gwałtu zapadł w Sądzie Okręgowym w Bielsku-Białej pod koniec stycznia 2020 roku. Wtedy mężczyzna został skazany na 3 lata i 6 miesięcy więzienia. 27-latek wówczas zaczął ukrywać się przed organami ścigania.

„Od 11 lutego 2021 roku był poszukiwany w celu doprowadzenia do zakładu karnego najpierw przez policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Żywcu, a następnie przez kryminalnych z Zespołu Poszukiwań Celowych Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, którzy po wystawieniu listu gończego przejęli sprawę” – czytamy w komunikacie policji.

Od maja 2021 roku „łowcy głów” ze Śląska zaczęli sprawdzać wszystkie informacje oraz doniesienia dotyczące skazanego mężczyzny. Funkcjonariuszom udało się namierzyć go w Wielkiej Brytanii, po czym ustalono jego adres i poproszono brytyjskie służby o pomoc w schwytaniu 27-latka. Funkcjonariusze kontaktowali się z oficerem łącznikowym polskiej Policji w Londynie, który przekazał informacje w sprawie poszukiwanego 27-latka brytyjski mundurowym. „Wspólne działania stróżów prawa doprowadziły do zatrzymania ukrywającego się 27-latka” – wyjaśnili śląscy policjanci. W tej chwili mężczyzna przebywa w brytyjskim areszcie i czeka na ekstradycję do Polski.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Myśliwy pomylił 16-latka z dzikiem. Przed sądem protest

W środę miał zapaść wyrok w sprawie myśliwego podejrzanego o zastrzelenie 16-letniego chłopca w Kluczkowicach (woj. lubelskie). Sąd ogłosił jednak przerwę w rozprawie do 24 lutego. – To nie jest tak, żeby presja medialna powodowała to, żeby sąd wydał pospieszne rozstrzygnięcie, jeśli miałoby być one niewłaściwe i nie dokonywało prawidłowej oceny prawno-karnej zachowań oskarżonych – powiedział sędzia Arkadiusz Śmiech.

Do zastrzelenia 16-latka doszło 1 listopada 2020 roku. Wówczas Dariusz Ch., policjant i myśliwy, razem z Marcinem B., strażakiem ochotnikiem i kościelnym, wybrali się na polowanie do sadu, który znajduje się za szkołą ogrodniczą w Kluczkowicach w województwie lubelskim. Polowania nie zgłosili, co oznacza, że było nielegalne.

Podczas środowej rozprawy podejrzany o zabójstwo 16-latka Dariusz Ch. powiedział, że wypatrywaniem zwierząt zajmował się jego kolega Marcin B. – Krzyknął „dzik”, więc zatrzymałem samochód i oświetliłem teren. Też stwierdziłem, że to dzik. Byłem pewny na tysiąc procent. Ta plama wyglądała na tył odyńca. Oddałem strzał. Wtedy obiekt stanął na dwie nogi. Marcin krzyknął „Ku…a, człowiek!” – powiedział oskarżony.

W tym samym czasie kiedy mężczyźni polowali, grupa uczniów zbierała jabłka. W pewnej chwili myśliwi zaczęli świecić latarkami, a chłopcy schowali się za drzewem. To wtedy padły strzały, które zabiły 16-letniego Imanalego z Kazachstanu. Przebywał w Polsce w ramach wymiany.

Dariusz Ch. został oskarżony, z kolei Marcinowi B. prokuratura zarzuciła nieudzielenie pomocy i poplecznictwo zabójstwa. – Oskarżeni dopuścili się czynów o wysokiej społecznej szkodliwości. W zasadzie okolicznością łagodzącą jest dotychczasowa niekaralność oskarżonych. Wnoszę o uznanie oskarżonych winnych dokonania zarzucanych im czynów i wymierzenia Dariuszowi Ch. 15 lat pozbawienia wolności – przekazała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Dorota Brzozowska-Fałek z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Prokuratura chce, aby Marcin B. odbył karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniem na trzy lata.

W środę przed Sądem Okręgowym w Lublinie pojawili się protestujący z ruchów antyłowieckich oraz dziennikarze oczekujący na wyrok w sprawie postrzelenia nastolatka, jednak ten nie zapadł, a sąd ogłosił przerwę w rozprawie do 24 lutego. Spowodowane to było mową końcową obrońcy Dariusza Ch., który przekonywał, że myśliwy nie powinien być sądzony za zabójstwo, tylko za nieumyślne spowodowanie śmierci. Teraz sąd musi uprzedzić o możliwej zmianie kwalifikacji czynu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Tarnowskie Góry: Odnaleziono zaginioną 16-latkę

W poniedziałek wieczorem policja poinformowała o odnalezieniu 16-letniej Cynthii z Tarnowskich Gór. Dziewczyna zaginęła w nocy z niedzieli na poniedziałek podczas spaceru z psem. Jak wynika z ustaleń policji, dziewczyna dobrowolnie wsiadła do samochodu, który po nią przyjechał.

– Dziewczyna odnalazła się, przyjechała do miejsca zamieszkania, policjanci właśnie zakończyli czynności z jej udziałem. Jest pod opieką rodziny. Okazało się, że dobrowolnie wsiadła do samochodu, którym podjechała znana jej osoba. Później nie wracała, obawiąając się konsekwencji – poinformował wieczorem rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach podkom. Damian Ciecierski.

Policjanci rozważali różne hipotezy – także taką, że nastolatka została wciągnięta do auta i porwana. Aby ustalić miejsce jej pobytu, sprawdzali m.in. zapisy monitoringu. W poniedziałek rano opublikowali zdjęcie i rysopis zaginionej.
Źródło info i foto: interia.pl

Brutalny mord na 16-latce w Niemczech

Kolejny brutalny mord na nastolatce w Niemczech. Ciało 16-latki znaleciono w Bawarii w pobliżu lotniska w Memmingen. W sprawie zatrzymano dwie osoby. Tragiczne doniesienia z Niemiec. We wtorek 16 listopada policja z Bawarii poinformowała o brutalnym zabójstwie 16-letniej dziewczyny. Na ciało nastolatki natknięto się w poniedziałek w pobliżu lotniska w Memmingen.

Z informacji służb wynika, że 16-latka została brutalnie zamordowana dzień wcześniej. Także w niedzielę jej rodzice zgłosili zaginięcie córki. Zagraniczne media donoszą, że w sprawie zabójstwa 16-latki w Niemczech zatrzymane zostały dwie osoby. To 25-letni mężczyzna, a także 15-letnia dziewczyna. 25-latek był już wcześniej znany organom ścigania.

Policja w Niemczech potwierdziła już, że zamordowana 16-latka znała się ze swoimi oprawcami. Służby nie informują jeszcze o możliwym motywie zbrodni.

To nie pierwsze brutalne morderstwo na nastolatce w Niemczech w ostatnim czasie. Na początku listopada zamordowana została 14-latka z Aschersleben. Dziewczyna została zasztyletowana. W sprawie została zatrzymana jedna osoba – to 14-letni mężczyzna, który był wcześniej związany z nastolatką. Do podobnie brutalnej zbrodni doszło też na początku września na podwórzu garażowym w Grossroehrsdorf w Saksonii. Zabita została wówczas 16-letnia Wiktoria z Gorzowa Wielkopolskiego. W tym przypadku narzędziem zbrodni również okazał się nóż.

Jak w przypadku 14-latki z Aschersleben winnym okazał się także chłopak ofiary. Policja w Niemczech zatrzymała 15-letniego sprawcę zbrodni.
Źródło info i foto: wp.pl

Pościg za 20-latkiem w Niemczech. Uciekał z zaginioną nastolatką z Polski

W Niemczech w miejscowości Landshut 20-letni mężczyzna ukradł auto warte 40 tysięcy euro. Jak poinformował portal tag24.de, w zatrzymanym samochodzie oprócz złodzieja znajdowała się także zaginiona 16-latka z Polski. Uciekający pojazd ścigały policyjne patrole, a także helikopter. Do kradzieży auta doszło w miejscowości Landshut (Bawaria) w Niemczech w środę 10 listopada. 20-letni złodziej wykorzystał moment nieuwagi kierowcy i wsiadł do pojazdu z włączonym silnikiem, a następnie odjechał.

Do kradzieży samochodu doszło w momencie, gdy 51-letni kierowca chciał wyciągnąć coś z bagażnika. W tej samej chwili do pojazdu wszedł 20-letni mężczyzna i odjechał. Skradzione auto zostało zatrzymane dopiero w Czechach. Oprócz złodzieja, w samochodzie znajdowała się także zaginiona 16-latka z Polski.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

15 lat więzienia za zabójstwo 16-letniej Ani spod Siedlec

Wyrok 15 lat więzienia za zabójstwo 16-letniej Ani spod Siedlec (woj. mazowieckie) usłyszał w sądzie Jakub B. Mężczyzna udusił swoją ofiarę paskiem. Jak podaje „Super Express”, bliscy ofiary nie zgadzają się z wyrokiem, uznając go za niewspółmiernie niską karę. Zapowiadają zażalenie.

– Zaciskałem go coraz mocniej i mocniej. Ona, broniąc się, włożyła ręce między pętlę, a szyję. Nie zważałem na to, bo miałem dwa końce paska, więc zaciskałem go, aż przewróciliśmy się. Anka przestała oddychać. Nie pamiętam, co wtedy myślałem, ale wiedziałem, że muszę szybko pozbyć się ciała – mówił oskarżony.

Siedlce. Udusił 16-latkę, bo chciała z nim zerwać. Zapadł wyrok

Jakub B. udusił 16-latkę. We wrześniu zapadł wyrok w tej sprawie w Sądzie Okręgowym w Siedlcach. Jak podał „Super Express”, sąd wymierzył zabójcy dziewczyny karę 15 lat więzienia. Prokurator miał domagać się kary 25 lat więzienia. Wyrok nie jest prawomocny. Tabloid podał we wtorek, że bliscy ofiary nie zgadzają się z wyrokiem, uznając go za nieadekwatną karę. Zapowiadają apelację.

Jeszcze przed wyrokiem oskarżony był pilnowany przez służby w areszcie. „SE” podał, że B. chciał popełnić samobójstwo. Biegli psychiatrzy wydali opinię, że w chwili popełnienia czynu był w pełni świadomy tego co robi. Czytamy, że sąd zadecydował też o zadośćuczynieniu dla rodziny zamordowanej w wysokości 650 tysięcy zł.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

16-letnia Polka zamordowana w Niemczech

W powiecie Budziszyn w Saksonii doszło do brutalnego morderstwa 16-letniej dziewczyny. Zagraniczne media podają, że mogła pochodzić z Polski. Pomimo prób reanimacji, nie udało się jej uratować. Nastolatka, o której śmierci głośno było w Niemczech, mogła pochodzić z Polski, twierdzi PAP. Swoje sugestie agencja opiera na informacjach zawartych w artykule, który pojawił się na łamach czasopisma „Bild”

W środę w Grossroehrsdorf doszło do napaści z nożem w ręku na 16-letnią dziewczynę, którą ugodzić miał „około 20-letni mężczyzna”. Oboje zaczęli się kłócić, słychać było krzyki, mówi świadek zdarzenia, podaje „Bild”.

„Powiedział, że usłyszał głośną kłótnię, a następnie zobaczył ciemno ubranego mężczyznę (w wieku około 20 lat), który kilkakrotnie ugodził dziewczynę nożem” – cyt. PAP (za „Bild”).

Dziewczyna, która została ugodzona nożem i mimo reanimacji zmarła (o czym doniósł niemiecki „Die Welt”), miałaby być Polką, podaje „Bild”. Padło także jej imię i miejsce zamieszkania. Ponoć w Niemczech przebywa z rodzicami.

„Wiktoria, z pochodzenia Polka. Mieszkała z rodzicami w oddalonym o siedem kilometrów Lichtenbergu, a do szkoły średniej uczęszczała w Grossroehrsdorfie” – czytamy.
Źródło info i foto: o2.pl