Pijana kobieta zaatakowała nożem 60-latka na przystanku kolejowym

Do tymczasowego aresztu trafiła 42-letnia kobieta, która na przystanku kolejowym w pow. węgrowskim (Mazowieckie) zaatakowała nożem 60-letniego mężczyznę. 42-latka trakcie sprzeczki z nieznajomym zadała mu nożem kilka ciosów. Jak poinformowała w środę rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Węgrowie mł. asp. Monika Księżopolska, do zdarzenia doszło w niedzielę na przystanku PKP w Łochowie (pow. węgrowski).

Oboje byli pijani

Jak ustalili policjanci, między nieznajomymi doszło do utarczki słownej, podczas której kobieta wyjęła nóż i dźgnęła nim kilkukrotnie rozmówcę. Jak się okazało oboje byli pijani. Agresorka miała w organizmie 2 promile alkoholu, a zaatakowany przez nią mężczyzna blisko 1 promila.

Mężczyzna trafił do szpitala, a kobieta do aresztu
 
60-latek z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala, a kobieta osadzona w policyjnym areszcie. „Po usłyszeniu zarzutu usiłowania zabójstwa, 42-latka kolejne trzy miesiące spędzi w areszcie, który zastosował sąd jako środek zapobiegawczy” – dodała policjantka.

Za usiłowanie zabójstwa grozi kara więzienia na czas nie krótszy niż 8 lat, kara więzienia 25 lat albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Puławy: Przemoczony i przemarznięty 3-latek błąkał się samotnie po ulicy. Odnaleziona matka była pijana i agresywna

Przemoczony i przemarznięty 3-letni chłopczyk błąkał się sam ulicami Puław (woj. lubelskie). Dziecko ubrane było jedynie w koszulkę, majtki i kapcie. Policjanci szybko ustalili dane dziecka i jego miejsce zamieszkania. Przed blokiem odnaleźli jego matkę. 37-letnia kobieta była pijana i agresywna, miała ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Zgłoszenie o błąkającym się samotnie ulicami Puław chłopcu policjanci dostali w sobotę przed godziną 15:00. Trzylatek był na ul. Wólka Profecka.

– Zaraz po otrzymanej informacji na miejsce pojechał patrol. Tam do policjantów podeszła pracownica Domu Samopomocy Środowiskowej, która poinformowała mundurowych, że znaleziony na ulicy maluch przebywa u nich w ośrodku. Kilka minut wcześniej przyniósł go mieszkaniec Puław – informuje Komenda Miejska Policji w Puławach.

Dziecko było przemarznięte i przemoczone. Miało na sobie jedynie koszulkę, majtki i kapcie. Do 3-latka wezwane zostało pogotowie, a policjanci zajęli się poszukiwaniem opiekunów.

Mundurowi szybko ustalili adres zamieszkania rodziny. Pod jednym z bloków zastali poszukiwaną kobietę. 37 letnia mieszkanka Puław była pijana. Pierwsze badanie wykazało, że kobieta miała w organizmie ponad 2 promile alkoholu. 37-latka była agresywna i wulgarna. Przyznała, że od dwóch godzin szuka 3-letniego syna, ale to nie jest sprawa policji. Jak się okazało w domu, również sam przebywał drugi -7-letni syn kobiety.

37-latka została zatrzymana, trafiła do policyjnego aresztu. Odpowiadać będzie za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia bądź zdrowia oraz znieważenie funkcjonariuszy.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Bielsko-Biała: 6-latka weszła na dach 3-piętrowego budynku. Policja zatrzymała pijaną matkę

Pijana matka nie dopilnowała 6-letniej dziewczynki, która przez taras wyszła na dach 3-piętrowego budynku w centrum Bielska-Białej. Dziecko zauważyli sąsiedzi. Wezwali policję. Dziewczynka sama wróciła do mieszkania – podała we wtorek bielska policja.

Dziewczynka wyszła na dach w poniedziałek po południu. „Na miejsce natychmiast po wezwaniu pojechali policjanci i strażacy z wozem wyposażonym w wysięgnik. Kiedy tam dojechali, dziecka nie było już na dachu” – poinformował rzecznik bielskich policjantów asp. szt. Roman Szybiak.

Policjanci ustalili, z którego mieszkania dziewczynka najprawdopodobniej wyszła na dach. Po dłuższej chwili drzwi otworzyła policjantom 36-latka pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało w jej organizmie ponad 2 promile alkoholu.

„Według ustaleń mundurowych, 6-letnia dziewczynka wyszła na dach przez taras za swoim psem, który tam uciekł, a następnie sama wróciła do mieszkania. Dziecko zostało przekazane pod opiekę członkom rodziny” – powiedział Roman Szybiak.

Śledczy sprawdzają, czy matka nie naraziła dziewczynki na bezpośrednie zagrożenie utraty życia lub zdrowia. „Jeśli zarzuty potwierdzą się, będzie jej groziła kara nawet do 3 lat więzienia. O sprawie zostanie także powiadomiony sąd rodzinny w celu sprawdzenia, czy 36-latka właściwie opiekuje się córką” – dodał rzecznik bielskiej policji.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Katowice: Pijany Ukrainiec staranował osiem aut

Pijany kierowca staranował w centrum Katowic osiem zaparkowanych przy drodze samochodów. Mężczyzna miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Policję o zdarzeniu powiadomili świadkowie. Zatrzymany mężczyzna to 52-letni obywatel Ukrainy, który mieszka na Śląsku.

Do zdarzenia doszło w ścisłym centrum Katowic. Kierujący w pewnym momencie wypadł z jezdni i z dużą prędkością uderzył w rząd zaparkowanych samochodów. Na szczęście nikt nie został ranny. Mężczyźnie grozi nawet do dwóch lat pozbawienia wolności, kara grzywny oraz zatrzymanie prawa jazdy. Sprawca będzie musiał również zapłacić za naprawę uszkodzonych aut.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Dwuletni chłopiec błąkał się po parku. Policja zatrzymała pijaną matkę

Gdańscy policjanci zaopiekowali się dwuletnim chłopcem, który błąkał się samotnie po jednym z miejscowych parków. Funkcjonariusze odnaleźli matkę chłopca: miała ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Dziecko zostało umieszczone w placówce opiekuńczej.

O incydencie poinformowała w środę rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku asp. Karina Kamińska.

Jak wyjaśniła, zdarzenie miało miejsce w wielkanocną sobotę wieczorem. Z policją skontaktowali się przechodnie zaniepokojeni widokiem malucha, który samotnie błąkał się po parku ciągnąc za sobą dziecięcy wózek.

Funkcjonariusze poprosili o pomoc lekarza, który – po zbadaniu dziecka, orzekł, że maluch jest w dobrym stanie. Dziecko trafiło pod opiekę pracowników gdańskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, a następnie do placówki opiekuńczej.

Policjanci sprawdzili rzeczy, które były w wózku. Znaleźli w nim m.in. recepty, na których znajdował się prawdopodobny adres zamieszkania chłopca. W mieszkaniu nikogo nie było, jednak policjantom udało się ustalić, gdzie może przebywać matka dziecka.

„Nie było z nią kontaktu”

Godzinę po znalezieniu malucha policjanci odnaleźli 24-letnią matkę. Kobieta była w jednym z mieszkań w gdańskiej dzielnicy Wrzeszcz.

– Kobieta była pijana, miała ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Z uwagi na stan upojenia rozmowa z nią nie była możliwa. Kobieta trafiła do wytrzeźwienia – poinformowała Kamińska.

Gdy wytrzeźwiała, kobieta została przesłuchana przez policjantów. Kamińska poinformowała, że funkcjonariusze będą ustalać, jak długo chłopiec pozostawał bez opieki, kto pozostawił go w parku i w jakich okolicznościach. Policjanci przeglądają m.in. zapisy z kamer monitoringu.

– Niewykluczone, że 24-letnia kobieta usłyszy zarzut narażenia chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – poinformowała rzecznik wyjaśniając, że za to przestępstwo grozi do 5 lat więzienia.

Kamińska poinformowała też, że zebrany w tej sprawie materiał dowodowy zostanie przekazany również do sądu rodzinnego.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Łódź: 26-latek śmiertelnie potrącił kobietę i uciekł. Został zatrzymany

Policja zatrzymała 26-letniego kierowcę, który w poniedziałek rano w Łodzi śmiertelnie potrącił kobietę. Tuż po zdarzeniu mężczyzna uciekł z miejsca wypadku. Teraz grozi mu do 12 lat więzienia – poinformowała PAP Marzanna Boratyńska w łódzkiej policji. Dodała, że w chwili zatrzymania mężczyzna miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie.

Do wypadku doszło na al. Rydza-Śmigłego, przy skrzyżowaniu z ul. Tymienieckiego. Kierujący jechał w kierunku centrum Łodzi. Na skrzyżowaniu z ul. Tymienieckiego potrącił 61-letnią kobietę. Według policji ofiara prawdopodobnie przechodziła w miejscu, gdzie było stare, ale już nieczynne przejście dla pieszych.

Tuż po zdarzeniu kierowca uciekł z miejsca wypadku. Został zatrzymany po kilku godzinach.

Trwają czynności wyjaśniające.
Źródło info i foto: interia.pl

Prokuratura zajmie się matką wcześniaka, który miał 2 promile we krwi

Krapkowickie Centrum Zdrowia powiadomiło prokuraturę w sprawie kobiety, która będąc pod wpływem alkoholu, zgłosiła się do porodu. Dziewczynka, którą urodziła, miała we krwi 2 promile alkoholu.

Jak poinformował PAP prezes Krapkowickiego Centrum Zdrowia Marcin Misiewicz, powiadomienie do prokuratury dotyczy możliwości sprowadzenia przez matkę niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia jej dziecka.

Faktem jest, że do naszego szpitala zgłosiła się kobieta, która była pod wpływem alkoholu. Kiedy urodziła się jej córeczka, dziecko miało dwa promile we krwi, czyli dwa razy więcej niż mama. O tym, czy sprawa nabierze dalszego toku, zadecyduje prokurator, który zapewne wyjaśni wszystkie okoliczności tego zdarzenia. Także te, o których w tej chwili po prostu nie wiemy – powiedział PAP prezes Misiewicz.

Kobieta sama zgłosiła się do KCZ bezpośrednio przed porodem. Dziecko przyszło na świat jako wcześniak – w 31 tygodniu ciąży. Z tego względu zostało przewiezione na dziecięcy OIOM w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu. Według informacji USK, życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo. Jego mama na własną prośbę już wypisała się ze szpitala.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Strzelce Opolskie: Noworodek miał 2 promile alkoholu we krwi. Jest zawiadomienie do prokuratury

​Zawiadomienie do prokuratury w Strzelcach Opolskich skierowało Krapkowickie Centrum Zdrowia w sprawie kobiety, która mając promil alkoholu w organizmie, urodziła dziecko – informuje RMF FM. Noworodek miał dwa promile. Śledczy zajmą się tą sprawą, kiedy do prokuratury wpłynie zawiadomienie ze szpitala. Zostało ono wysłane wczoraj i dotyczy możliwości narażenia przez matką dziecka na utratę życia lub zdrowia.

Jak usłyszała dziennikarka RMF FM Anna Kropaczek w Krapkowickim Centrum Zdrowia, kobieta wyszła już ze szpitala. Została wypisana na własne życzenie.

Jej maleńka córeczka jest w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu. Kiedy została tam przewieziona, lekarze określali jej stan jako stabilny i niezagrażający życiu. Teraz nie udzielają już informacji na ten temat.

Dziecko jest wcześniakiem – urodziło się w 31 tygodniu ciąży.
Źródło info i foto: interia.pl

Bartoszyce: Kompletnie pijany 41-latek wiózł 4 dzieci i żonę

Policjanci z Bartoszyc w woj. warmińsko-mazurskim zatrzymali 41-latka, który mając dwa promile alkoholu przewoził czwórkę dzieci oraz żonę. To nie koniec listy wykroczeń mężczyzny. Okazało się, że mężczyzna ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a jego samochód nie miał wymaganego ubezpieczenia OC.

Do zatrzymania doszło na drodze gminnej niedaleko Bisztynka. W czteroosobowym samochodzie podróżowało sześć osób. Czwórka dzieci w wieku od 4 do 12 lat siedziała z tyłu, bez wymaganych fotelików. Na przednim fotelu pasażera siedziała trzeźwa żona, która wiedziała, że jej mąż jest pijany. Jak powiedziała policjantom, mają do przejechania tylko kawałek. 41-latek kilka lat temu został skazany za spowodowanie śmiertelnego wypadku. Teraz ponownie stanie przed sądem.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Piekary Śląskie: Nie żyje 2-letnie dziecko. Matka i konkubent na przesłuchaniu

Okoliczności śmierci 2,5-letniej dziewczynki bada policja w Piekarach Śląskich. W sobotę wieczorem do dziecka wezwano pogotowie, a lekarz zawiadomił policję. – Zgłoszenie o śmierci dziewczynki otrzymaliśmy od lekarza pogotowia, który przybył na miejsce zdarzenia w sobotę po godz. 21. Dziecko miało siniaki, nie były to jednak obrażenia świeże. Przyczynę śmierci określi zarządzona przez prokuratora sekcja zwłok. Przesłuchania matki i ojczyma również będą odbywały się jutro – powiedziała tvp.info st. aspirant Dagmara Wawrzyniak z piekarskiej policji.

W mieszkaniu była 24-letnia matka dziewczynki, jej 32-letni konkubent oraz 5-letnia siostra zmarłej, którą przekazano pracownikom Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Badanie stanu trzeźwości mężczyzny wykazało 2 promile alkoholu.

– Podczas policyjnej interwencji kobieta właściwie się nie odzywała, być może była w szoku – relacjonowała policjantka. Dziewczynka miała na ciele liczne siniaki a także urazy głowy.
Żródło info i foto: TVP.info