Tomaszów Lubelski: Nożownik zaatakował policjantów

Policjanci z Tomaszowa Lubelskiego zostali zranieni nożem przez 24-letniego obywatela Ukrainy. Jeden z funkcjonariuszy z poważną raną ręki przebywa w szpitalu. W czwartek (8 września) mundurowi interweniowali, gdyż przy chodniku leżał młody mężczyzna. Chcieli udzielić mu pomocy, jednak wtedy 24-latek stał się agresywny, wyjął nóż i zaczął dotkliwie ranić policjantów. Jeden z funkcjonariuszy postrzelił napastnika w nogę, aby odeprzeć atak.

Jak przekazał rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie nadkom. Andrzej Fijołek, w celu odparcia zamachu i obrony została użyta broń służbowa. – Najpierw padł strzał ostrzegawczy, ale to jednak nie zadziałało i policjant oddał strzał w kierunku napastnika, raniąc go w nogę – wyjaśnił.

Mężczyzna został obezwładniony i przewieziony do szpitala, gdzie jest pilnowany przez mundurowych, nie został jeszcze przesłuchany. Życiu poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo, jeden z nich przebywa w lubelskim szpitalu.

Napastnikiem okazał się 24-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna odpowie za czynną napaść na funkcjonariuszy policji z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Grozi za to kara do 10 lat pozbawienia wolności – podaje sierżant sztabowy Małgorzata Pawłowska.
Źródło info i foto: kurierlubelski.pl

24-letni Polak skazany za podpalenie klubu społeczności LGBT w Irlandii Północnej

24-letni Polak został skazany na pięć lat więzienia za podpalenie klubu nocnego społeczności LGBT w Derry w Irlandii Północnej. Po tym, jak został aresztowany, mężczyzna stwierdził, że „nie lubi gejów”. Do podpalenia klubu Envy doszło 9 stycznia 2020 roku. Pożar spowodował poważne zniszczenia – wartość szkód oszacowano na około 250 tys. funtów – a sam lokal musiał zostać zburzony.

Jak podaje BBC, z nagrania z miejsca zdarzenia wynikało, że podpalacz miał czapkę, którą w pewnym momencie zdjął. Śledczy znaleźli tę czapkę i ustalili czyje DNA się na niej znajduje. Okazało się, że sprawcą pożaru jest Polak, 24-letni Sebastian P. Mężczyzna został uznany za winnego w czerwcu, w środę został skazany na pięć lat więzienia.

Sąd uznał, że sprawa jest jasna: 24-latek doskonale wiedział. dokąd idzie i co zamierza zrobić. Jak dodał, przestępstwo to spowodowane było wrogością wobec społeczności LGBT, która przebywała w klubie. Po tym, jak Polak został aresztowany, powiedział policjantom, że „nie lubi gejów”. Mężczyzna nie przyznał się do winy, jednak powiedział, że rozważał wniesienie do lokalu kija baseballowego.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zaginął 24-letni Dawid Wojda

Policja poszukuje 24-letniego Dawida Wojdy. Mężczyzna – pracujący na co dzień jako programista – wyszedł z domu 22 lipca. Od tego czasu tam nie wrócił. Nie nawiązał kontaktu z rodziną. Młodego mężczyznę ostatni raz widziano przy ul. Gersona w Krakowie. Dawid Wojda ma 180 cm wzrostu, dłuższe, ciemne włosy, szczupłą sylwetkę i brodę. Pochodzi z miejscowości Starowice Dolne w województwie opolskim. Od grudnia 2020 roku mieszka i pracuje jako programista w Krakowie.

„Ostatni kontakt telefoniczny z rodziną miał miejsce 20 lipca, ponieważ w sobotę 23 lipca mieli przyjechać do niego z wizytą rodzice, na co Dawid ochoczo przystał. Rodzice Dawida przyjechali do Krakowa, tak jak to zostało wcześniej ustalone. Nie zastali tam syna, a jego współlokator powiedział, że po raz ostatni widział go w czwartek wieczorem, ale później pisali jeszcze ze sobą na komunikatorze” – podaje Stowarzyszenie Zaginieni Cała Polska.

Mężczyzna opuścił mieszkanie w piątek, 22 lipca około godziny 8:30. Wcześniej wpisywał w wyszukiwarkę hasło „dzwon” oznaczający duży śmietnik. Informował współlokatora, że chce wyrzucić niepotrzebne rzeczy przed przyjazdem rodziców. Od tamtej pory nie nawiązał żadnego kontaktu z rodziną ani przyjaciółmi. Jego telefon pozostaje nieaktywny. To nietypowe dla Dawida zachowanie. Zaginiony był w stałym kontakcie z rodziną.

Osoby posiadające jakiekolwiek informacje o zaginionym proszone są o kontakt z Komisariatem Policji VI w Krakowie pod numerem telefonu 47-83-52-917, 47-83-58-327 lub z numerem alarmowym 112.
Źródło info i foto: interia.pl

Areszt dla 27-letniego Armeńczyka

Mieleccy policjanci zatrzymali 27-letniego obywatela Armenii, mogącego mieć związek ze śmiercią 24-letniego obywatela Ukrainy. Wczoraj prokurator przedstawił podejrzanemu zarzuty oraz zwrócił się z wnioskiem do sądu o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci dwumiesięcznego aresztu. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora. W sprawie trwają dalsze czynności. Policjanci z Mielca wyjaśniają przyczyny i okoliczności śmierci 24-letniego obywatela Ukrainy. Do zdarzenia doszło w nocy, z soboty na niedzielę. Policjanci ustalili, że pomiędzy obywatelem Ukrainy, a zatrzymanym 27-letnim obywatelem Armenii, doszło do nieporozumienia, następnie do szarpaniny, która dla 24-latka skończyła się śmiercią.

Zebrany materiał dowodowy pozwolił przedstawić podejrzanemu zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 24-letniego mężczyzny oraz znieważenia policjantów podczas zatrzymania. Wczoraj sąd przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowy areszt dla podejrzanego. W sprawie trwają dalsze czynności.
Źródło info i foto: Policja.pl

24-latek mieszkał z nieboszczykiem. Usłyszał zarzuty

24-latek z Nysy przez miesiąc mieszkał pod jednym dachem z nieboszczykiem. Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty, w tym sprowadzenia zagrożenia epidemicznego i znieważenia zwłok. Według wstępnych ustaleń śledczych, głównym lokatorem mieszkania w kamienicy przy ulicy Piłsudskiego w Nysie był 54-letni mężczyzna, u którego od kilku miesięcy pomieszkiwał bezdomny 24-letni Dawid G.

Kiedy syn 54-latka zaniepokoił się brakiem jakichkolwiek sygnałów od ojca, pojechał do jego mieszkania, jednak nie został do niego wpuszczony przez sublokatora. Po raz drugi stawił się przed drzwiami mieszkania w towarzystwie policjantów. Po wejściu do mieszkania pod przewróconym regałem znaleziono zwłoki 54-latka. Ostatni raz widziano go żywego pod koniec ubiegłego roku. Przyczyny zgonu ma wyjaśnić sekcja zwłok. Jak poinformował Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, 24-latkowi przedstawiono trzy zarzuty.

– Pierwszym jest nieudzielenie pomocy umierającemu. Drugi zarzut dotyczy sprowadzenia zagrożenia epidemicznego. Ostatni to znieważenie ciała 54-latka – powiedział Bar.
Źródło info i foto: interia.pl

Zabójstwo w Rudzie Śląskiej. Zatrzymany 24-latek z zarzutami

24-latek usłyszał zarzut zabójstwa 49-letniej kobiety i usiłowania zabicia jej nastoletniej córki. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów z Rudy Śląskiej. 49-latka miała poważne obrażenia głowy, zatrzymany to jej siostrzeniec – podała policja. Okoliczności tragedii, do której doszło w piątek w rudzkiej dzielnicy Halemba, wyjaśniają policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Rudzie Śląskiej.

W piątek wieczorem dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o znalezieniu zakrwawionej kobiety w jednym z domów. Zespoły ratownictwa medycznego przewiozły do szpitali 49-letnią pokrzywdzoną z poważnym urazem głowy, a także jej 13-letnią córkę, która została pobita. Pomimo starań lekarzy po kilku godzinach 49-latka zmarła z powodu odniesionych obrażeń. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zgłoszenia, zabezpieczyli ślady i rozpoczęli poszukiwania sprawcy.

„Z pierwszych ustaleń wynikało, że napastnikiem mógł być 24-letni siostrzeniec pokrzywdzonej. Szeroko zakrojone czynności poszukiwawcze pozwoliły na ustalenie miejsca ukrywania się sprawcy i jego zatrzymanie” – poinformowali policjanci.

Przyczyny, przebieg i okoliczności tragedii wyjaśniają policjanci z wydziału kryminalnego rudzkiej komendy pod nadzorem prokuratora. Zatrzymanemu grozi nawet dożywocie.
Źródło info i foto: interia.pl

Aresztowany za pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy

Sąd aresztował na 2 miesiące 24-letniego obywatela Ukrainy, który wiózł w porsche 11 obywateli Iraku nielegalnie przebywających w Polsce. Okazało się, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Usłyszał zarzut pomocnictwa w organizowaniu nielegalnego przekroczenia granicy. Odpowie również za popełnione wykroczenia.

W piątek, tuż po południu, na krajowej 66 w Bielsku Podlaskim policjanci z gdańskiego oddziału prewencji oraz mundurowi z bielskiej drogówki zatrzymali do kontroli porsche na wielkopolskich numerach rejestracyjnych. Za kierownicą siedział 24-letni obywatel Ukrainy. Okazało się, że w porsche przewoził 11 obywateli Iraku, którzy nielegalnie przebywali na terenie Polski. Zostali oni przekazani funkcjonariuszom Straży Granicznej. Kierowca został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu, a samochód na parking dowodów rzeczowych. Jak ustalili policjanci, mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, a porsche, jak twierdził, pożyczył od kolegi. 24-letni obywatel Ukrainy usłyszał zarzut pomocnictwa w organizowaniu osobom nielegalnego przekroczenia granicy. Odpowie również za kierowanie autem bez uprawnień i przewożenie pięciu pasażerów powyżej dozwolonej liczby miejsc. Dziś decyzją sądu trafił na 2 miesiące do aresztu.
Źródło info i foto: Policja.gov.pl

Zaginiony 24-letni Igor nie żyje

Igor ze Słupcy nie żyje. 24-latek zaginął 3 września w okolicach jeziora w Gosławicach koło Konina. – Mężczyzna utonął. Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności jego śmierci – przekazał w rozmowie z portalem RadioZET.pl oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Koninie. Policja w Koninie potwierdziła w środę, że mężczyzna utonął. Jego ciało znaleziono w wodzie, w kanale chłodniczym elektrowni Pątnów przy jeziorze Gosławskim.

– Wyjaśniamy obecnie, czy 24-latek sam utonął, czy do jego śmierci przyczynił się ktoś inny – przekazał w rozmowie z portalem RadioZET.pl oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Koninie. Ciało zostało już przekazane do sekcji zwłok. Policja wyjaśnia okoliczności śmierci mężczyzny pod nadzorem prokuratora.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

12-latka urodziła córeczkę. Ojciec dziecka trafił do aresztu pod zarzutem gwałtu

12-latka z Oklahomy w USA została właśnie mamą. Ojciec dziecka, który jest od niej dwukrotnie starszy, został zatrzymany przez policję pod zarzutem gwałtu. 24-letni Juan Miranda-Jara przyszedł ze swoją partnerką w ciąży do szpitala w Oklahomie w Stanach Zjednoczonych. Nie byłoby w tym niczego szczególnego gdyby nie fakt, że przyszła mama miała zaledwie 12 lat. Personel centrum medycznego Hilcrest wezwał na miejsce policję, ponieważ zgodnie z obowiązującym prawem stanowym dolna granica, od której mówi się o obopólnej zgodzie na seks, wynosi 16 lat.

Funkcjonariusz z Tulsy Danny Bean powiedział w rozmowie z mediami, że mężczyzna nie widział żadnego problemu w kwestii wieku swojej dziewczyny, a wręcz był dumny, że wkrótce zostanie ojcem. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że para była ze sobą związana do października 2020 roku. O ich relacji miało wiedzieć wiele osób, ponieważ zakochani regularnie wrzucali wspólne zdjęcia na swoje profile w mediach społecznościowych.

W połowie lipca nastolatka urodziła córeczkę. Zarówno świeżo upieczona mama, jak i dziecko, czują się dobrze. Juan Miranda-Jara nie widział jeszcze noworodka. 24-latek został aresztowany pod zarzutem gwałtu pierwszego stopnia. Policja nie wyklucza postawienia mu dodatkowych zarzutów.
Źródło info i foto: Wprost.pl

24-latek zatrzymany za przestępstwo pedofilskie

Wielkopolscy policjanci zatrzymali kolejną osobę podejrzaną o przestępstwo pedofilskie. 24-latek za pośrednictwem komunikatora internetowego namówił nastoletnią dziewczynkę do czynności o charakterze seksualnym, a następnie przesłania mu swoich zdjęć. Sprawca został tymczasowo aresztowany. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

Sprawa ma swój początek pod koniec kwietnia br., kiedy do policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Koninie zgłosiła się matka 13-letniej dziewczynki. Kobieta poinformowała, że w związku z niezrozumiałym zachowaniem córki i wynikłym z tego konfliktem, zajrzała do jej komputera i znalazła tam niepokojące treści. Okazało się, że za pośrednictwem komunikatora internetowego z dziewczynką kontakt nawiązał dorosły mężczyzna. Podczas prowadzonej korespondencji skutecznie namówił ją do wykonania czynności seksualnych, a następnie przesłania mu swoich zdjęć.

O sprawie natychmiast poinformowani zostali policjanci z Wydziału do Walki z Cyberprzestępczością KWP w Poznaniu, którzy namierzyli sprawcę. Mężczyzna został zatrzymany 6 lipca w miejscu pracy w Poznaniu. To 24-letni to mieszkaniec Grodziska Wielkopolskiego. W przeszłości nigdy nie był notowany przez Policję.

Mężczyzna usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa o charakterze pedofilskim i przyznał się do niego. Składając wyjaśnienia nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć motywów swojego działania. Decyzją sądu, na wniosek Prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Koninie, 24-latek został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.

Śledczy zajmujący się tą sprawą zabezpieczyli komputer pokrzywdzonej dziewczynki oraz telefon i sprzęt informatyczny zatrzymanego 24-latka.

Zgromadzone dowody wskazują jednoznacznie, że 13-latka nie jest jedyną pokrzywdzoną w tej sprawie. Zatrzymany 24-latek kontaktował się także z innymi dziewczynkami. Ich tożsamość jest ustalana przez policjantów. Lista zarzutów i zatrzymanych pedofilów również nie jest zamknięta. Pracując nad sprawą policjanci wpadli na trop kolejnych sprawców tzw. groomingu. Ich zatrzymanie jest kwestią czasu.
Źródło info i foto: Policja.pl