Malta: 29-letnia Polka znaleziona martwa. Zatrzymano podejrzanego

​29-letnią martwą Polkę odnaleziono przy promenadzie w Sliemie na Malcie. 20-letni podejrzany został aresztowany przed kościołem. Przy sobie miał przedmioty, które mogą łączyć go z przestępstwem. Policja wszczęła śledztwo w sprawie morderstwa po tym, jak w niedzielę rano w okolicy promenady w Ogrodzie Niepodległości w miejscowości Sliem odnaleziono ciało 29-letniej Polki.

Zwłoki kobiety około 6:30 zauważył za barierkami przechodzień. Rzecznik policji powiedział „Times of Malta”, że nie może potwierdzić doniesień o gwałcie. Dodał, że ofiara miała na sobie ubranie. Przyczyny jej śmierci nie są jeszcze znane. Funkcjonariusz podał, że najprawdopodobniej kobieta została zamordowana.

W sprawie zatrzymano 20-letniego mężczyznę z miasta Żejtun. Policja natrafiła na niego przed kościołem niedaleko promenady. Jego zachowanie zwróciło uwagę kilku osób, które powiadomiły mundurowych. Przy sobie miał przedmioty łączące go z możliwie popełnioną zbrodnią.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

San Diego: Tragiczny finał rodzinnego konfliktu. Nie żyje 5 osób

Pięć osób, w tym trójka dzieci, zginęło w San Diego w wyniku rodzinnego konfliktu. Według policji 31-letni mężczyzna otworzył ogień do swojej rodziny, po czym popełnił samobójstwo. Policjanci, która przyjechali na miejsce zdarzenia do jednego z domów w San Diego, zobaczyli w oknie zakrwawione dziecko. Wyważyli drzwi i odkryli, że w domu są inne osoby, zaatakowane z użyciem broni palnej.

– 31-letni mężczyzna, 29-letnia kobieta i trzyletnie dziecko zginęli. Trzech chłopców w wieku pięciu, dziewięciu i jedenastu lat trafiło do szpitala. Niestety, dwóch z nich zmarło – przekazał Matt Dobbs z policji w San Diego.

Konflikt powodem tragedii

Zdaniem policji 31-latek otworzył ogień do swojej żony i czworga dzieci, a potem popełnił samobójstwo. Powodem miał być konflikt między małżonkami.

– Najpierw usłyszałam strzały. Myślałam, że śnię. Wstałam, a brat powiedział mi, że na zewnątrz jest policja. Wyszliśmy z domu i zobaczyłam mnóstwo radiowozów. Po chwili przyjechała karetka. Zobaczyłam, jak sanitariusze wynoszą z domu ciała – mówiła sąsiadka zamordowanej rodziny.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Wraca sprawa Jarosława Bieniuka. Są wyniki toksykologiczne

Sopoccy śledczy poznali wyniki badań toksykologicznych krwi 29-letniej Sylwii Sz. Wynika z nich, że we krwi kobiety, która oskarżyła byłego piłkarza Jarosława Bieniuka (39 l.) o gwałt, nie wykryto innych substancji odurzających poza kokainą. Do zażycia tego narkotyku pokrzywdzona przyznawała się od początku śledztwa. A co z pigułka gwałtu?

Jak podała Gazeta Wyborcza, Prokuratura Rejonowa w Sopocie uzyskała opinię toksykologiczną. Biegli zbadali krew Sylwii Sz. pod kątem obecności środków odurzających. Gazeta podaje, że ustalono ponad wszelka wątpliwość, że 29-latka tej feralnej nocy spożywała kokainę. Jednak poza nią nie brała żadnych innych narkotyków, które mogłyby wpłynąć na jej świadomość. W jej krwi nie odkryto też żadnych substancji wchodzących w skład pigułki gwałtu.

Nietrwała pigułka gwałtu

Krew pobrano do analizy już 13 kwietnia, czyli dzień po spotkaniu z byłym piłkarzem. Prof. Joanna B. Zawilska, farmakolog, w rozmowie z „GW” mówiła, że leki zawarte w pigułkach gwałtu są bardzo trudne do wykrycia, bo ulegają przemianom w organizmie w bardzo krótkim czasie.

Flunitrazepam, jeden ze składników, wykrywa się we krwi do 24 godzin po podaniu, a bardziej popularny, GHB – zaledwie do ośmiu godzin. W moczu ślady GHB daje się odnaleźć jeszcze cztery godziny później.

Nie wiadomo, czy i kiedy Sylwia Sz. mogła zostać odurzona pigułką gwałtu.

Do tej pory Jarosławowi Bieniukowi postawiono jedynie zarzut dotyczący „udzielenia narkotyków innej osobie”. Sopoccy śledczy wciąż czekają na podobne wyniki badania krwi Jarosława Bieniuka.

Co się zdarzyło w sopockim hotelu?

Sylwia Sz. (29 l.) oskarżyła Jarosława Bieniuka (39 l.) o gwałt. Do dramatu miało dojść w nocy z 12 na 13 kwietnia. Sylwia Sz. spotkała się wówczas z byłym piłkarzem i znajomymi w Sopocie, gdzie najpierw imprezowali, a potem poszli razem do hotelu. Po wyjściu znajomych jej zdaniem Bienium miał ją zgwałcić a póżniej zawieźć taksówką do domu.

Jarosław Bieniu został zatrzymany przez policję, wyszedł za kaucją w wysokości 20 tys. zł 17 kwietnia. Zarzuty usłyszał, lecz nie dotyczyły one napaści na tle seksualnym, a udzielenia narkotyków. Śledztwo jednak wciąż trwa i nie można wykluczyć, że prokuratura może oskarżyć byłego piłkarza o kolejne czyny.

Bieniuk od początku twierdzi, że jest niewinny, dlatego sam dobrowolnie stawił się na posterunku policji. „Od początku wyrażałem i w dalszym ciągu wyrażam swoją pełną gotowość do współpracy z wymiarem sprawiedliwości w celu jak najszybszego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji” – napisał Bieniuk w oficjalnym oświadczeniu.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Szczytno: Wykładowca postrzelił dwoje policjantów na strzelnicy. Nowe fakty w sprawie

Policjanci, którzy w poniedziałek po południu zostali postrzeleni przez wykładowcę na strzelnicy w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie przebywają w szpitalach. Stan policjanta rannego w brzuch jest ciężki, policjantki postrzelonej w biodro – stabilny.

W poniedziałek po południu na terenie zamkniętej strzelnicy w Wyższej Szkole Policji (WSPol) w Szczytnie instruktor na zajęciach z użycia broni palnej typu glock postrzelił 29-letnią policjantkę i 30-letniego policjanta. Stan policjantki jest stabilny – poinformowała PAP prof. Jadwiga Snarska, zastępca dyrektora ds. lecznictwa olsztyńskiej Polikliniki MSWiA, w której leży postrzelona. Zastępca dyrektora ds. lecznictwa w szpitalu wojewódzkim w Olsztynie dr Jerzy Górny powiedział PAP, że stan 30-letniego policjanta jest ciężki. Miał ranę postrzałową brzucha, przeszedł w naszym szpitalu operację. To są poważne zabiegi – poinformował lekarz.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny poinformował w przesłanym PAP komunikacie, że w trakcie operacji 30-latka lekarze wydobyli kulę. Pocisk został zabezpieczony.

Stodolny dodał, że z zebranego dotąd materiału dowodowego wynika, że do wypadku doszło podczas demonstrowania sposobu oddawania strzałów, z broni typu glock.Został oddany (…) pojedynczy strzał. Pocisk trafił w biodro 29-letnią policjantkę, a następnie w brzuch 30-letniego policjanta – poinformował Stodolny i dodał, że wystrzał padł z broni trzymanej przez 45-letniego, doświadczonego oficera policji, który prowadził zajęcia. Instruktor w czasie incydentu na strzelnicy był trzeźwy. Wobec instruktora prokuratorzy nie zastosowali żadnych środków zabezpieczających.

Na miejsce zdarzenia przybył prokurator, który przeprowadził węzłowe czynności w tym oględziny strzelnicy oraz funkcjonariusze z Biura Spraw Wewnętrznych Policji Wydziału w Olsztynie. Zabezpieczono broń, z której oddano strzał, amunicję, monitoring, stosowną dokumentację z prowadzonych zajęć i rozpoczęto przesłuchiwania świadków – napisał w komunikacie prokurator Stodolny.

Stodolny zapowiedział, że w najbliższym czasie w sprawie incydentu na strzelnicy w WSPol zostanie wszczęte śledztwo z art. 231 par. l kk tj. niedopełnienie obowiązków służbowych przez funkcjonariusza Policji oraz z art. 157 par. 3kk tj. nieumyślne spowodowanie obrażeń ciała. Grożą za to 3 lata więzienia.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

To on zamordował Paulinę D.? Jest list gończy za 39-letnim Gruzinem

Zabójstwo Pauliny D. w Łodzi. W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Łodzi przedstawiła wstępne wyniki sekcji zwłok kobiety. Śledczy wciąż poszukują jej zabójcy. Prokuratura wystawiła międzynarodowy list gończy za 39-letnim Gruzinem – podaje Interpol. 

Zaginięcie 28-letniej Pauliny D. zgłoszono w sobotę 20 października. Kobieta wyszła z domu dzień wcześniej, by wieczorem spotkać się ze znajomymi. Ostatni raz była widziana w towarzystwie nieznanego mężczyzny – co zapisały kamery monitoringu – na jednej z łódzkich ulic.

Dotychczasowe ustalenia prokuratury wskazują na to, że 28-latka została zamordowana w jednym z mieszkań w kamienicy przy ul. Żeromskiego w Łodzi. Ustalono, że do zabójstwa doszło w godzinach przedpołudniowych w sobotę, a przed godz. 18 zwłoki – po zapakowaniu w torbę i owinięciu w folię – zostały przewiezione do lasku w okolicach Stawów Jana, gdzie zostały odnalezione po pięciu dniach.

Łódzki sąd zadecydował w niedzielę o aresztowaniu na 3 miesiące 41-letniego obywatela Gruzji i 44-letniej obywatelki Białorusi, podejrzanych m.in. o zatajenie zbrodni zabójstwa 28-letniej kobiety. O poplecznictwo, niezawiadomienie o zabójstwie i składanie fałszywych zeznań podejrzany jest 38-letni Gruzin, którego aresztowano w poniedziałek na trzy miesiące. 

We wtorek prokuratura wystawiła międzynarodowy list gończy za 39-letnim Gruzinem. To Mamuk Khetsuriani urodzony w Kutaisi. Jak czytamy na stronie Interpolu, ma 178 cm wzrostu i zielone oczy. Z nieoficjalnych doniesień, przekazywanych przez media, wynika, że Paulina D. przed śmiercią była widziana w towarzystwie sześciu mężczyzn pochodzenia gruzińskiego.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

USA: 29-letnia Rosjanka zdobywała poufne informacje i wpływy dzięki seksowi i broni

Maria Butina, Rosjanka aresztowana przez FBI pod zarzutem szpiegostwa, miała zdobywać wpływy seksem i miłością do broni. Porównywana jest z Anną Chapman, inną, rudowłosą agentką przez lata działającą w USA. Od lat „urabiała” polityków Partii Reublikańskiej.

Sędzia w Waszyngtonie przedłużył areszt 29-letniej Marii Butiny oskarżanej o szpiegostwo na rzecz Rosji. Kobieta miała być niezarejestrowanym agentem wpływu Kremla w Waszyngtonie. Rosjanka zaprzecza stawianym jej zarzutom.

Sędzia uznał, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż Butina ucieknie zwłaszcza, że w chwili aresztowania była już spakowana. Adwokat Robert Driscoll nie zgadza się z tą decyzją podkreślając, że jego klientka od dawna wiedziała o toczącym się przeciwko niej śledztwie i nie próbowała uciekać.

Według departamentu sprawiedliwości Butina była częścią tajnej, rosyjskiej operacji mającej na celu zdobywanie wpływów w Waszyngtonie i w praktyce nic nie łączyło ją z USA. Nawet relacje z „Obywatelem USA nr 1” mężczyzną, z którym była związana, uważała jedynie za część pracy. Najprawdopodobniej tym tajemniczym obywatelem jest 56-letni konserwatywny działacz polityczny Paul Erickson.

W Waszyngtonie Butina utrzymywała kontakty z dyplomatami uwazanymi za rezydentów rosyjskiego wywiadu. Kobieta porównywana jest do Anny Chapman, rosyjskiej agentki aresztowanej w USA w 2010 r. i następnie uwolnionej w ramach wymiany szypiegów pomiędzy Waszyngtonem a Moskwą.

Z dokumentów, na które powołuje się oskarżenie wynika, że Butina narzekała na życie ze swoim przyjacielem i przynajmniej w jednym przypadku proponowała seks w zamian za pracę we wpływowej organizacji. Według mediów była to National Rifle Association (NRA, czyli Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie), czyli jedna z najważniejszych organizacji lobbystycznych w USA.

Rosjanka, uważana za miłośniczkę broni, od lat interesowała się NRA i dzięki tej organizacji miała próbować stworzyć tajny kanał komunikacyjny pomiędzy amerykańskimi politykami a Kremlem. Butina była świetnym, niemal naturalnym łączni9kiek między wysoko postawionymi Rosjanami i Amerykanami. Jej mentorem jest Aleksander Torszin, wiceprezes banku centralnego Rosji i dożywotni członek NRA.

To właśnie Torszin i Butina mieli przez trzy lata „urabiać” Republikanów, żeby stworzyć korzystne dla Rosji środowisko po odejściu Baracka Obamy od władzy. Przed wyborami prezydenckimi w 2016 r. mężczyzna wyjaśniał, że amerykańskie społeczeństwo jest podzielone, dlatego Rosjanie muszą z rozmysłem i ostrożnie budować relacje z „przyjazną” Kremlowi Partią Republikańską. Treść prywatnej korespondencji między Rosjanami stanowi część materiału dowodowego przeciwko kobiecie.
Źródło info i foto: wp.pl

USA: Maria Butina oskarżona o szpiegowanie na rzecz Rosji. Miała tworzyć „poufne kanały łączności”

Federalna wielka ława przysięgłych postawiła we wtorek w stan oskarżenia 29-letnią Rosjankę Marię Butinę – założycielkę stowarzyszenia Right to Bear Arms (ang. Prawo do noszenia broni) – podał resort sprawiedliwości USA. Kobietę aresztowano w poniedziałek. Zarzuty przeciw Marii Butinie, która zdaniem prokuratorów federalnych nawiązała bliskie kontakty z Paulem Ericsonem, członkiem Krajowego Związku Strzeleckiego i długoletnim działaczem konserwatywnym, wysunęli prokuratorzy zajmujący się sprawami bezpieczeństwa narodowego, a nie zespół dochodzeniowy specjalnego prokuratora Roberta Muellera, który bada związki sztabu wyborczego Donalda Trumpa z Kremlem.

Rosjanka, która przybyła do USA w związku ze studiami na Uniwersytecie Amerykańskim w Waszyngtonie, przebywała w Stanach Zjednoczonych na wizie studenckiej. Miała podejmować próby nawiązania bliskich kontaktów z politykami w USA za pośrednictwem Krajowego Związku Strzeleckiego (National Rifle Association), z którym blisko współpracowała. Podczas kampanii przed amerykańskimi wyborami prezydenckimi w 2016 roku Butina miała też starać się – dzięki stworzeniu „poufnych kanałów łączności” – doprowadzić do spotkania pomiędzy prezydentem Rosji Władimirem Putinem a kandydatem do otrzymania nominacji Partii Republikańskiej Donaldem Trumpem.

Pod kierownictwem funkcjonariusza wysokiej rangi

Władze amerykańskiego resortu sprawiedliwości ujawniły w poniedziałek, że w latach 2015-17 Rosjanka była prowadzona przez rosyjskiego funkcjonariusza rządowego wysokiej rangi, znajdującego się na liście rosyjskich oficjeli objętych sankcjami nałożonymi przez ministerstwo finansów USA.

Celem penetracji przez Butinę amerykańskich organizacji politycznych była działalność na rzecz interesów Federacji Rosyjskiej – utrzymują prokuratorzy federalni. Zdaniem dziennika „New York Times”, „wysokiej rangi przedstawiciel władz na Kremlu” to Aleksander Torszyn, w przeszłości wiceszef banku centralnego Rosji. Torszyn, przedstawiający się jako zwolennik posiadania broni palnej, podczas kampanii wyborczej 2016 roku spotkał Donalda Trumpa, ówczesnego kandydata Partii Republikańskiej podczas konferencji Narodowego Związku Strzeleckiego. Torszyn, zdaniem amerykańskich służb, ma powiązania zarówno z władzami na Kremlu, jak i ze światkiem rosyjskiej zorganizowanej przestępczości. Maria Butina została zatrzymana w niedzielę i do czasu zaplanowanego na środę posiedzenia sądu federalnego pozostanie w areszcie śledczym. Sędzia nie zgodził się na jej zwolnienie za kaucją.

Rola wielkiej ławy przysięgłych

W prawie anglosaskim zadaniem wielkiej ławy przysięgłych (ang. grand jury) jest zadecydowanie, czy materiał dowodowy zgromadzony przez prokuratora uzasadnia wysunięcie przeciw podejrzanemu/podejrzanej, wobec których prowadzone jest dochodzenie, zarzutów kryminalnych i postawienie ich w stan oskarżenia. Wielka ława przysięgłych spełnia funkcje zarówno prokuratorskie, jak i dochodzeniowe. Ma „prawo pozwu”, dzięki czemu może powoływać świadków do złożenia przed nią zeznań oraz zażądać przedstawienia – pod groźbą kary sądowej – dodatkowych materiałów. Specjalny prokurator Robert Mueller, który przejął dochodzenie ws. Russiagate w maju 2017 roku powołał dwie takie wielkie ławy przysięgłych. W piątek jedna z nich postawiła w stan oskarżenia 12 agentów rosyjskiego wywiadu w ramach dochodzenia w sprawie ingerencji Rosji w wybory w USA prowadzonego przez prokuratora specjalnego Muellera.
Źródło info i foto: tvn24.pl

USA: Rosjanka podejrzana o szpiegowanie w USA na rzecz Moskwy. Kobieta trafiła do aresztu

29-letnia Maria Butina, Rosjanka mieszkająca w Waszyngtonie, została aresztowana pod zarzutem działalności szpiegowskiej na rzecz Rosji – poinformowało w poniedziałek ministerstwo sprawiedliwości USA.

Departament Sprawiedliwości USA w swoim komunikacie utrzymuje, że Butina próbowała zinfiltrować amerykańskie organizacje polityczne na czele z Narodowym Związkiem Strzeleckim (National Rifle Association), poprzez nawiązywanie kontaktów z obywatelami USA.

Podczas kampanii przed amerykańskimi wyborami prezydenckimi w roku 2016 Butina starała się – dzięki stworzeniu „poufnych kanałów łączności” – doprowadzić do spotkania pomiędzy prezydentem Rosji Władimirem Putinem a kandydatem do otrzymania nominacji Partii Republikańskiej Donaldem Trumpem.

W zarzutach ministerstwa sprawiedliwości Trump nie jest wymieniony z nazwiska, jednak zdaniem ekspertów prawnych, zarzuty prokuratorów federalnych wobec atrakcyjnej, rudowłosej Rosjanki nie pozostawiają wątpliwości, że jej zabiegi były częścią wyrafinowanej operacji rosyjskiego wywiadu.

Pod kierownictwem rosyjskiego funkcjonariusza rządowego

Władze amerykańskiego resortu sprawiedliwości ujawniły, że Butina w latach 2015-2017 działała pod kierownictwem rosyjskiego funkcjonariusza rządowego wysokiej rangi, znajdującego się na liście rosyjskich oficjeli objętych sankcjami zarządzonymi przez ministerstwo finansów USA.

Celem penetracji przez Butinę amerykańskich organizacji politycznych była działalność na rzecz interesów Federacji Rosyjskiej – utrzymują prokuratorzy federalni.

Wzmiankowany „wysokiej rangi przedstawiciel władz na Kremlu”, zdaniem dziennika „New York Times”, to Aleksander Torszyn, w przeszłości wiceszef banku centralnego Rosji. Torszyn, przedstawiający się jako zwolennik posiadania broni palnej, podczas kampanii wyborczej 2016 roku spotkał Donalda Trumpa, ówczesnego kandydata Partii Republikańskiej podczas konferencji Narodowego Związku Strzeleckiego.

Torszyn, zdaniem władz amerykańskich, ma powiązania zarówno z władzami na Kremlu jak i ze światkiem rosyjskiej zorganizowanej przestępczości.

„Nawiązała bliskie kontakty”

Zarzuty przeciw Marii Butinie, która zdaniem prokuratorów federalnych „nawiązała bliskie kontakty z Paulem Ericsonem”, członkiem Narodowego Związku Strzeleckiego i długoletnim działaczem konserwatywnym, wysunęli prokuratorzy zajmujący się sprawami bezpieczeństwa narodowego, a nie zespół dochodzeniowy specjalnego prokuratora Roberta Muellera, którego prezydent Trump oskarża o „polowanie na czarownice”.

Maria Butina, przebywająca w USA na wizie studenckiej, została zatrzymana w niedzielę i do czasu zaplanowanego na środę posiedzenia sądu federalnego pozostanie w areszcie śledczym. Sędzia nie zgodził się na jej zwolnienie za kaucją.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Teksas: 29-latka sprzedała syna, bo chciała uregulować długi

29-letnia Esmeralda Garza została aresztowana przez teksańską policję po tym, jak jej 7-letni syn został znaleziony podczas nalotu narkotykowego. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kobieta planowała sprzedać też swoje córki. Kobieta chciała w ten sposób uregulować dług zaciągnięty u dilerów narkotyków. Agenci Teksańskiego Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego (Departament of Public Safety; DPS – red.) odnaleźli 7-letniego chłopca 29 czerwca, gdy realizowali nakaz przeszukania domu w Corpus Christi.

2,5 tys. dol. za dziecko

Kobieta, którą policjanci zatrzymali w domu, poinformowała, że kupiła chłopca od Garzy za 2,5 tys. dolarów (ok. 6,8 tys. zł).
Źródło info i foto: Pudelek.pl

Niemcy: Ciała kobiety i trójki dzieci znalezione w jednym z mieszkań. Ojciec wyskoczył z balkonu

Do rodzinnej tragedii doszło w niemieckiej miejscowości Gunzenhausen. W jednym z mieszkań 9-piętrowego bloku znaleziono ciała młodej kobiety i jej trójki dzieci. Ojciec rodziny z ciężkimi obrażeniami został znaleziony w pobliżu budynku. Policja podejrzewa, że mężczyzna wyskoczył z balkonu na 3. piętrze. Ciało 29-letniej kobiety oraz trójki dzieci – 3-letniej dziewczynki i chłopców w wieku 7 i 9 lat – znalazł krewny rodziny. To on zawiadomił służby.

Wkrótce przed blokiem znaleziono też ciężko rannego 31-letniego mężczyznę – męża i ojca rodziny. Policja twierdzi, że wyskoczył on z balkonu na 3. piętrze.

Według doniesień dziennika „Süddeutsche Zeitung”, 31-latek zabił żonę i trójkę dzieci, a następnie próbował popełnić samobójstwo. Policja nie potwierdza tych informacji. Ranny w stanie ciężkim został przewieziony do szpitala, gdzie od razu trafił na stół operacyjny. Lokalne media piszą, że rodzina miała rosyjskie korzenie.
Źródło info i foto: RMF24.pl