Rabin, który pomógł Romanowi Abramowiczowi uzyskać obywatelstwo, ukrył 3 mln euro

Rabin Daniel Litvak z gminy żydowskiej w Porto, ujęty przez policję przy próbie wyjazdu z Portugalii, ukrył ponad 3 mln euro – poinformowała telewizja CNN Portugal. Dodano, że jego zatrzymanie miało związek m.in. z przyznaniem rosyjskiemu oligarsze Romanowi Abramowiczowi obywatelstwa Portugalii. Według telewizji policji udało się dotychczas zabezpieczyć jedynie 80 tys. euro z kont posiadanych przez Litvaka. Znajdują się one w bankach w Portugalii oraz w innych państwach świata, głównie w Izraelu.

Zgodnie z informacjami śledczych rabin, który był odpowiedzialny za nielegalne wydanie kilkudziesięciu paszportów Portugalii osobom rzekomo wywodzącym się od Żydów sefardyjskich, wypędzonych z tego kraju w XV w. próbował przez Niemcy wyjechać do Izraela. Został zatrzymany na lotnisku w Porto, a w sobotę postawiono mu zarzuty.

Podejrzany o korupcję i fałszowanie dokumentów Litvak był osobą kluczową dla otrzymania przez Abramowicza obywatelstwa Portugalii w 2021 r. Telewizja SIC twierdzi, że bliski przyjaciel rosyjskiego prezydenta Władimira Putina mógł zdobyć paszport portugalski nielegalnie, gdyż jego sefardyjskie korzenie są wątpliwe.

Lizbońska stacja zaznacza też, że pomimo obowiązującego od końca lutego zakazu wydawania przez rząd Portugalii tzw. złotych wiz dla Rosjan, uprawniających ich do pobytu w tym kraju na podstawie m.in. zakupu nieruchomości, przepisy te są wciąż omijane.

„Oligarchowie nadal nabywają obywatelstwo w ramach złotych wiz unikając sankcji po inwazji na Ukrainę, gdyż składają wnioski na podstawie paszportów innych państw, głównie z rejonu Karaibów, takich jak np. Grenada czy Saint Kitts i Nevis” – podała SIC.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Narkotyki za 12 mln zł w aucie przemytników

Dwaj Polacy trafili do francuskiego aresztu po tym, jak celnicy wykryli w prowadzonych przez nich samochodach niemal pół tony haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 3 milionów euro. Teraz czeka ich kilkanaście lat odsiadki.

Francuscy celnicy zatrzymali dwa samochody dostawcze w miejscowości Saint-Etienne-de-Baïgorry w Pirenejach. Pojazdy, które zmierzały w stronę Hiszpanii, były prowadzone przez obywateli Polski w wieku 30 i 50 lat. W trakcie przeszukania celnicy odnaleźli w samochodach 248 i 187 kilogramów haszyszu. Wykrycie narkotyku było możliwe dzięki wrażliwemu nosowi psa tropiącego, gdyż w autach zastosowano specjalne skrytki w podłodze aut. Według informacji francuskich mediów, czarnorynkowa wartość narkotyków oscylowała w granicach 3,2 miliona euro.

Rejon granicy francusko-hiszpańskiej (departmanet Pyrénées-Atlantiques) jest w ostatnim czasie często wykorzystywanym kanałem do przerzutu narkotyków. 13 czerwca przejęto tam 400 kilogramów środków odurzających. Na Półwyspie Iberyjskim krzyżują się bowiem szlaki dostaw narkotyków z Afryki Północnej i Ameryki Południowej. W Hiszpanii działają siatki handlarzy, którzy rozprowadzają nielegalne substancje po całej Europie.
Źródło info i foto: Fakt.pl

20-letni Iwan Kasperski zwolniony bez okupu

Dopiero w niedzielę, a nie – jak wcześniej informowały niektóre rosyjskie media – w miniony czwartek, służbom specjalnym udało się uwolnić syna znanego informatyka Jewgienija Kaspierskiego. Osoby podejrzewane o porwanie zostały zatrzymane. 20-letni Iwan został uprowadzony we wtorek. Według rosyjskich agencji, porywacze mieli zażądać za uwolnienie Iwana 3 mln euro. Ojciec uprowadzonego chłopaka jest znanym producentem oprogramowania antywirusowego i kieruje firmą Kaspersky-Lab. Jego majątek magazyn „Forbes” szacuje na 800 milionów dolarów. W czwartek portal internetowy LifeNews.ru poinformował, że rodzina 20-latka zapłaciła okup i chłopak został wypuszczony. Informacje te zdementował rzecznik moskiewskiej policji Wiktor Biriukow. Według niego uwolnienie nastąpiło dopiero w niedzielę i nikt nie zapłacił żadnego okupu. Żródło info i foto: TVP.info

20-letni Iwan Kaspierski został porwany

Iwan Kaspierski, 20-letni syn rosyjskiego programisty zajmującego się bezpieczeństwem komputerowym Jewgienija Kaspierskiego, został prawdopodobnie uprowadzony w Rosji. Porywacze żądają za jego uwolnienie 3 mln euro – poinformowały w czwartek rosyjskie media. Porywacze przedstawili swoje warunki w rozmowie telefonicznej z ojcem porwanego, który jest współwłaścicielem znanej firmy produkującej oprogramowanie antywirusowe Kaspersky Lab. Na razie rzecznik Kaspierskiego nie potwierdził tych informacji. Jak pisze agencja Interfax, sprawę bada rosyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Żródło info i foto: TVP.info

100 kilogramów złota padło łupem złodziei

Przestępcy zablokowali drogi dojazdowe do osady, aby zablokować interwencję policji. Do kradzieży doszło w miejscowości Poggio Bagnoli. By nie dopuścić do przybycia sił porządkowych, w chwili włączenia alarmu, gang złodziei zablokował drogi pięcioma ukradzionymi samochodami. Wśród nich były m.in. pojazdy straży miejskiej oraz szkolny autobus. Następnie koparką zburzyli ścianę zakładu, wyrwali sejf i wynieśli złoto w sztabkach. W okolicach Arezzo, uważanego za jedno z trzech zagłębi włoskiego złotnictwa, doszło ostatnio do 30 napadów na zakłady jubilerskie. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Policja skofiskowała majątek mafijnego bossa

Włoska policja skonfiskowała wart 3 miliony euro majątek mafijnego bossa z Sycylii. Mężczyzna pobierał zasiłek dla bezrobotnych w wysokości 700 euro miesięcznie. 55-letni Giovanni Trapani, którego dobra zostały zajęte, przebywa w więzieniu. Ostatnia policyjna akcja była już kolejnym ciosem w majątek, zapisany na jego żonę. Przed kilkoma miesiącami skonfiskowano ziemię oraz firmy, także wartości 3 milionów euro. Trapani aresztowany został w sierpniu zeszłego roku pod zarzutem wymuszeń i zakładania firm, które w rzeczywistości prały brudne mafijne pieniądze. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Polański zostanie w areszcie przynajmniej do piątku

„Roman Polański nie wyjdzie z aresztu przed piątkiem” – poinformował rzecznik szwajcarskiego ministerstwa sprawiedliwości. Folco Galli dodał, że kaucja ma zostać wpłacona w najbliższych dniach. Wczoraj francuski konsul Jean-Luc Saure Tournaire poinformował, że w najbliższych dniach szwajcarskie władze nie wypuszczą reżysera z aresztu. Dyplomata spotkał się z dyrektorem szwajcarskiego aresztu, w którym przetrzymywany jest Polański. Konsul rozmawiał również z samym filmowcem. Według niego Polański ma się dobrze. Zgodnie z zeszłotygodniowym orzeczeniem Federalnego Sądu Karnego w Bellinzonie Polański będzie mógł opuścić areszt pod warunkiem wpłacenia kaucji, zdeponowania dokumentów tożsamości i poddania się nadzorowi elektronicznemu. Żródło info i foto: RMF.fm

Polański wciąż w areszcie

Roman Polański dalej siedzi w areszcie, a nie w swojej willi w Gstaad. Kaucja nie wpłynęła na konto sądu. Amerykańskie media wiec pytają: Czy Roman Polański ma kłopoty z uzbieraniem trzech milionów euro?
Na podstawie wypowiedzi rzecznika szwajcarskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, „Los Ageles Times” snuje domysły, że Roman Polański nie był w stanie wpłacić orzeczonej kaucji. Dziennik podkreśla, że według obowiązujących w Szwajcarii przepisów, podejrzany musi przelać na rządowe konto całą orzeczoną sumę w gotówce. Jest to praktyka odmienna od amerykańskiej. Jak wie każdy kto oglądał choćby Jackie Brown, w USA istnieje zawód sadowego poręczyciela, który wpłaca 10 procent kaucji, biorąc od oskarżonego zabezpieczenie całości w postaci na przykład aktu własności domu. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Polański nie wyjdzie dziś z aresztu. Kaucja nie wpłynęła

Polski reżyser nie wyjdzie w poniedziałek z aresztu – informuje TVN24. Rzecznik szwajcarskiego ministerstwa sprawiedliwości poinformował, że nie zostały jeszcze spełnione wszystkie warunki zwolnienia Romana Polańskiego za kaucją. – „Gdyby warunki zostały spełnione, byłby już w Gstaad”- oświadczył Folco Galli, mówiąc o willi reżysera, w której ma on oczekiwać na ewentualną ekstradycję do USA. Rzecznik nie rozwinął tej wypowiedzi. Nie sprecyzowano, czy 76-letni reżyser ma kłopoty ze zgromadzeniem kaucji w wysokości 4,5 mln franków szwajcarskich (3 mln euro). Żródło info i foto: tvn24.pl

Wysoka kaucja i elektroniczna obrączka

Nie ma powodów by odwoływać się od decyzji sądu w sprawie zwolnienia Romana Polańskiego – szwajcarską minister sprawiedliwości cytuje agencja Reutera. Wcześniej Federalny Sąd Karny w Bellinzonie przystał na zwolnienie z aresztu za kaucją Romana Polańskiego. Oznacza to, że reżyser może opuścić areszt w ciągu kilku dni. Sąd przychylił się tym samym do drugiego wniosku reżysera o zwolnienie. Pierwszy został odrzucony. Składając na początku listopada kolejny wniosek o zwolnienie, Polański zaproponował gwarancję bankową o nieznanej wysokości oraz monitoring elektroniczny w jego domu w szwajcarskiej miejscowości Gstaad. Francuski adwokat reżysera Herve Temime mówił o „bardzo, bardzo wysokiej kwocie”, którą filmowiec ma ofiarować za opuszczenie aresztu. Żródło info i foto: tvn24.pl