Zabójstwo dziennikarza w Chorzowie. Śledczy nie wykluczają, że motywem mogła być zazdrość

Chorzowska prokuratura postawiła 35-letniemu Kamilowi Ż. zarzut zabójstwa dziennikarza Pawła K. Podejrzany nie znalazł się jeszcze w rękach policji. Do zbrodni doszło w nocy z piątku na sobotę. Jednym z możliwych motywów analizowanych przez śledczych są sprawy prywatne. Paweł K. miał spotykać się z małżonką Kamila Ż., z którą podejrzany miał być w trakcie rozwodu. 35-letniemu Kamilowi Ż. postawiono dwa zarzuty. Pierwszy z nich dotyczy zabójstwa 30-letniego dziennikarza Pawła K., a drugi – posługiwania się urządzeniem lokalizującym bez wiedzy małżonki.

Jak informowało radio RMF FM, do auta Eweliny Ż. przez kilka dni przyczepione było urządzenie śledzące. Przez to Kamil Ż. mógł wiedzieć, kiedy jego małżonka spotyka się z Pawłem K. Portal Se.pl informuje, że do sądu został skierowany wniosek o tymczasowe aresztowanie Kamila Ż. Mężczyzna nie został do tej pory zatrzymany, z nieoficjalnych doniesień wynika, że może ukrywać się poza Polską. Prokuratura nie wyklucza, że zostanie za nim rozesłany list gończy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

35-latek obmacywał 14-letnią dziewczynkę. Usłyszał zarzuty

35-letni Paweł O. zaczepił na ulicy nastoletnią dziewczynkę i zaczął ją dotykać po całym ciele. Do zdarzenia doszło 12 stycznia. Prokuratura postawiła mu zarzuty. Wstrząsające zdarzenie w Białej Podlaskiej. 35-letni mężczyzna obmacywał na ulicy 14-letnią dziewczynkę. Do zdarzenia doszło 12 stycznia ok. godziny 18:00 na osiedlu Kopernika.

Zgłoszenie wpłynęło na komisariat policji dzień później. Złożył je członek rodziny ofiary 35-latka. Prokuratura postawiła Pawłowi O. zarzuty. Mężczyzna trafił do aresztu, nie przyznaje się do winy.

Podejrzany 35-latek w tym samym dniu został zatrzymany przez naszych funkcjonariuszy – cytuje komisarz Barbarę Salczyńską-Pyrchlę, rzecznik bialskiej policji „Dziennik Wschodni”.

Mężczyzna miał proponować dziewczynce rozebranie się, poddanie dotykaniu w miejscach intymnych oraz całowaniu, jak ustalili śledczy. 14-latkę miał dotykać w okolicach ud, bioder, pleców, pocałować ją w policzek i usta. Prokuratura zarzuca Pawłowi O. „doprowadzenie małoletniej (…) do poddania się innej czynności seksualnej”.

Paweł O. trafił za kratki. Prokuratura złożyła wniosek o trzymiesięczny areszt, jak podaje lokalny serwis. Sąd przychylił się do tego wniosku. Za seksualne wykorzystanie małoletniej 35-latkowi grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: o2.pl

35-latek aresztowany za oszustwo

Środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu został zastosowany wobec 35-latka bez stałego miejsca zamieszkania. Mężczyzna podejrzany jest o oszustwo podczas zakupu niemal 20 ton nektarynek. Do zdarzenia doszło na początku września ubiegłego roku, a wartość strat oszacowana została na kwotę ponad 100 tysięcy złotych na szkodę bialskiej firmy. 35-latek odpowiadał będzie w warunkach recydywy. W październiku ubiegłego roku bialscy policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą ustalili, że bialski przedsiębiorca stracił ponad 100 tysięcy złotych podczas sprzedaży nektarynek. Z informacji wynikało, że nieznane osoby działające rzekomo w imieniu jednej z katowickich firm zakupiły od pokrzywdzonego niemal 20 ton nektarynek odbierając towar. Jednak do chwili obecnej nie uregulowały powstałych należności.

Pokrzywdzony potwierdził posiadane przez policjantów informacje dodając, że do transakcji doszło na początku września. Przyznał, że mężczyźni kontaktowali się z nim po transakcji twierdząc, że część towaru jest zepsuta, a oni chcą negocjować kwotę zakupu. Niestety do chwili obecnej nie opłacili wystawionej faktury.

Policjanci wykonujący czynności ustalili personalia mężczyzny podejrzanego o udział w sprawie. Okazało się, że jest to 35-latek bez stałego miejsca zamieszkania. Mężczyzna został zatrzymany na terenie województwa lubuskiego.

Przed weekendem 35-latek został doprowadzony do Prokuratury, gdzie usłyszał zarzut. Bialski sąd zastosował wobec męzczyzny na wniosek Policji i Prokuratury środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. 35-latek odpowiadał będzie w warunkach recydywy, gdyż w ostatnim czasie odbywał karę za podobne przestępstwo. Oszustwo zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności, natomiast przypadku czynu popełnionego w recydywie kara ta może zostać zwiększona o połowę. Policjanci ustalają wszystkie okoliczności sprawy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Ostrów Wielkopolski: Jest wniosek o aresztowanie oprawców 35-latka

Prokuratura w Ostrowie Wielkopolskim złożyła do sądu wniosek o tymczasowy areszt dla trzech mężczyzn podejrzanych o śmiertelne pobicie 35-latka. Ciało pobitego mężczyzny znalazła żona. Zatrzymani mężczyźni w wieku 32, 34 i 35 lat usłyszeli zarzuty używania przemocy i pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem, ale kwalifikacja przestępstwa może się jeszcze zmienić. Wiele zależy od wyników prowadzonej dziś sekcji zwłok ofiary.

Do zdarzenia doszło w niedzielny poranek w Fabianowie, w powiecie ostrowskim (Wielkopolskie). W jednym z domów znajdowało się ciało 35-letniego mężczyzny, mieszkańca pobliskiego Ociąża. Ciało znalazła jego żona, która kontakt z mężem straciła dzień wcześniej.

Według ustaleń służb sprawcy bili 35-latka drewnianą pałką, rękami i nogami. Wbrew woli mężczyzny zabrali go z miejsca zamieszkania i przewieźli samochodem na drogę polną, gdzie ponownie go pobili. Następnie skrępowali mu nogi pasem holowniczym i ciągnęli za samochodem. Podejrzani przyznali się do zarzutów. Śledczy na razie nie ujawniają co mogło być przyczyną ich zachowania. Mężczyznom grozi do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Nożownik zaatakował w Wiedniu

We wtorek po południu w Wiedniu 35-letni mężczyzna zaatakował nożem przypadkowych przechodniów. Cztery ranne osoby trafiły do szpitala – informuje portal „Vienna Online”. Po wstępnym dochodzeniu motyw polityczny lub religijny został uznany za mało prawdopodobny – podkreśliła policja. 35-latek zabrał nóż z baru na terenie wiedeńskiej dzielnicy Brigittenau, a następnie zaatakował przypadkowych przechodniów na ulicy. Cztery osoby zostały ranne – poinformowała we wtorek policja. Ofiary ataku to dwie kobiety i dwóch mężczyzn w wieku od 48 do 64 lat, życie żadnej z tych osób nie jest zagrożone.

Podejrzany Austriak został aresztowany. „Po wstępnym dochodzeniu motyw polityczny lub religijny został uznany za mało prawdopodobny” – podkreśliła policja i dodała, że zidentyfikowała już personalia sprawcy, który najprawdopodobniej ma problemy psychiczne.

„Wrażenie zaburzeń psychicznych”

Jak poinformowała Corina Had, rzeczniczka wiedeńskiej służby ratowniczej, w miejscu zdarzenia działało dziewięć zespołów ratunkowych, w tym grupa do zadań specjalnych. „W trakcie doraźnej opieki medycznej okazało się, że na szczęście poszkodowani doznali jedynie powierzchownych skaleczeń, drobnych ran kłutych i skaleczeń od ciosów zadanych rękojeścią noża” – mówi rzeczniczka. Osoby poszkodowane zostały przewiezione do szpitali.

35-latek został otoczony i aresztowany przez funkcjonariuszy komisariatu policji w Brigittenau. „Mężczyzna podawał nieskładne informacje, co mogło wywołać wrażenie zaburzeń psychicznych” – podaje portal.

Policja zaapelowała do świadków, którzy nagrywali materiały wideo lub robili zdjęcia na miejscu zdarzenia, o niepublikowanie ich na portalach społecznościowych ze względu na dobro poszkodowanych i przekazanie tych materiałów policji do celów dochodzeniowych.
Źródło info i foto: interia.pl

Zatrzymano poszukiwanego mężczyznę. Podczas kontroli ruszył na policjanta, ten użył broni

W trakcie pościgu za kierowcą, który uciekał przed policją we Włodzimierzowie w woj. łódzkim, funkcjonariusze oddali strzały ostrzegawcze. 35-latek był poszukiwany do odbycia kary. Mężczyzna, chcąc uniknąć zatrzymania, usiłował potrącić policjanta. Jak poinformowała rzeczniczka policji w Piotrkowie Trybunalskim st. asp. Izabela Gajewska, interwencja miała miejsce w niedzielę we Włodzimierzowie w gminie Sulejów.

Przed północą patrol zwrócił uwagę na volkswagena zaparkowanego na dukcie leśnym. W jego środku siedział 35-letni mieszkaniec Opoczna, który – jak okazało się podczas kontroli – był poszukiwany do odbycia kary 6 miesięcy więzienia.

Ruszył i chciał potrącić policjanta

– Pomimo wydawanych poleceń mężczyzna nie chciał opuścić swojego pojazdu. Chcąc uniknąć zatrzymania, podjął próbę ucieczki usiłując potrącić policjanta. Funkcjonariusz oddał strzały ostrzegawcze w górę, wzywając mężczyznę do zachowania zgodnego z prawem. Mężczyzna nie zareagował i ruszył przed siebie – relacjonowała Gajewska.

Kolejne strzały padły w kierunku opon uciekającego pojazdu. Policjanci szybko zajechali drogę volkswagenowi, uniemożliwiając mu dalszą jazdę. Mężczyzna próbował uciekać pieszo w stronę lasu, ale szybko został ujęty przez mundurowych. 35-latek trafił do policyjnej celi. Odpowie za czynną napaść na funkcjonariusza, za co grozi kara do 10 lat więzienia.

Podczas interwencji nikt nie odniósł obrażeń.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Wrocław: 35-latek „znalazł” na wrocławskim rynku ponad 250 porcji handlowych amfetaminy. Jest decyzja o areszcie

35-latek na widok policjantów próbował zmienić kierunek jazdy, a kiedy został zatrzymany do kontroli bardzo się zdenerwował. Funkcjonariusze znaleźli u niego 250 porcji handlowych amfetaminy. Do incydentu doszło w piątek przed południem, na wrocławskim rynku. W trakcie patrolu funkcjonariusze zwrócili uwagę na rowerzystę, który na ich widok próbował zmienić kierunek jazdy.

250 porcji amfetaminy w saszetce

Kiedy został zatrzymany przez policjantów, był bardzo zdenerwowany. Funkcjonariusze dokonali jego kontroli, po chwili ujawniając narkotyki. Mężczyzna w dwóch foliowych woreczkach umieszczonych w saszetce pod ramą jednośladu posiadał środki zabronione. Test zabezpieczonych narkotyków wskazał jednoznacznie na amfetaminę w ilości ponad 250 porcji handlowych amfetaminy – podaje policja.

35-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych zagrożone jest karą 3 lat pozbawienia wolności. Jednak w przypadku posiadania ich znacznej ilości pobyt za kratkami może wynieść nawet 10 lat.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Krotoszyn: Ciało 35-letniego Ukraińca w kabinie ciężarówki

Do tragicznego odkrycia doszło w Krotoszynie. Na jednym z parkingów w kabinie ciężarówki znaleziono ciało mężczyzny. Wiadomo, że to 35-letni obywatel Ukrainy. Jak przekazała Paulina Potarzycka, zastępca oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Krotoszynie, policja dostała zgłoszenie o znalezieniu siniejącego mężczyzny na parkingu przy ul. Benickiej. Jak informuje portal wlkp24.info, na miejsce wezwano policję i pogotowie ratunkowe. Przyjechał także prokurator.

Mimo podjętej próby reanimacji, mężczyzny nie udało się uratować. Wiadomo, że jest to 35-letni obywatel Ukrainy. Według informacji portalu wstępnie wykluczono udział osób trzecich. Najprawdopodobniej śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych. Dokładne okoliczności śmierci 35-latka będą znane po przeprowadzeniu sekcji zwłok.
Źródło info i foto: wp.pl

Glasgow: 35-letni Polak zamordowany po meczu

Mężczyzna został zamordowany po meczu Celtiku i Rangers w Glasgow. Napastnicy zadźgali go nożem na ulicy po starciu lokalnych drużyn.

Szkockie media rozpisują się na temat tragicznego wydarzenia, do którego doszło w niedzielę, po spotkaniu Celtiku z Glasgow Rangers. „The Scottish Sun” podaje, że 21 marca około godziny 22 w dzielnicy Easterhouse doszło do brutalnego zdarzenia. Świadkowie, zaraz przed atakiem usłyszeli, jak ktoś wykrzykiwał „jestem fanem Celtiku, kogo to ku*** obchodzi?”.

Po chwili trzech mężczyzn i kobieta zaatakowali Polaka. 35-latek po bójce był prześladowany przez jednego z napastników, który dźgnął go nożem. Ofiara doznała śmiertelnej rany kłutej.

– Na zewnątrz było straszne zamieszanie, założyłem, że to byli pijani fani Celtiku i Rangersów. Słyszałem, jak ktoś krzyczał „jestem fanem Celtiku, kogo to ku*** obchodzi?” To był hałaśliwy motłoch i robiło się gorąco. Później pojawiła się policja, która była wszędzie, a nad miejscem wzniesiono namiot. Mężczyzna zginął na ulicy. Jego gardło było częściowo rozcięte – ujawnił jeden ze świadków.

Jak podaje „Daily Record” Polak osierocił trójkę dzieci. Policja nadal poszukuje sprawców.

– Pracujemy nad dokładnym ustaleniem okoliczności tego, co się wydarzyło i dlaczego. Młody człowiek stracił życie i musimy wytropić tego, kto jest za to odpowiedzialny – przekazał inspektor Alan McAlpine.

W niedzielnym meczu Celtic zremisował z Glasgow Rangers 1:1. Wynik spotkania nie miał żadnego znaczenia dla końcowego układu tabeli, ponieważ już wcześniej ci drudzy zapewnili sobie mistrzowski tytuł.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Sosnowiec: 12-latka uciekała przed ojcem. 35-latek bił ją i dusił

35-latek z Sosnowca przez blisko trzy lata znęcał się nad swoją rodziną. Sprawa wyszła na jaw dopiero w ostatnich dniach, gdy zaatakowana przez niego 12-letnia córka uciekła na ulicę, wzywając pomocy. Po zatrzymaniu mężczyzny żona opowiedziała policjantom o kilkuletniej gehennie. Teraz domowy oprawca usłyszał zarzuty i musiał opuścić mieszkanie.

Do domowej awantury doszło w jednym z mieszkań dzielnicy Pogoń. Pijany 35-latek wszczął ją, kiedy jego żona była w pracy. Jak opisują policjanci, mężczyzna kopnął swojego psa i wyrzucił go z domu, po czym zaatakował swoją 12-letnią córkę. – Wyciągnął ją z łóżka, zaczął bić i dusić – powiedziała cytowana przez tvn24.pl Sonia Kepper, rzeczniczka sosnowieckiej KMP. 

„Przerażona dziewczynka, której w pewnej chwili udało się wyrwać swemu oprawcy, uciekła na ulicę. Stamtąd zadzwoniła do matki i poinformowała ją o całym zajściu. Powiadomiono policję. Agresor został obezwładniony i zatrzymany” – KMP SOSNOWIEC

„Podczas czynności, kiedy policjanci pouczyli kobietę o tym, jakie jej przysługują prawa i jakie są możliwości ochrony przed sprawcą znęcania, ofiara zdecydowała się opowiedzieć o koszmarze, jaki jest udziałem jej rodziny już od 2018 roku” – podała sosnowiecka komenda

Zatrzymany, kiedy tylko wytrzeźwiał, usłyszał zarzuty. Odpowie za znęcanie się nad rodziną i psem. Prokurator wydał mu nakaz natychmiastowego opuszczenia zajmowanego wspólnie z ofiarami mieszkania oraz zakazał mu zbliżania się do pokrzywdzonych. 35-latkowi może grozić do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl