Strzelanina w centrum handlowym w Greenwood

Cztery osoby, w tym domniemany napastnik, zginęły, a dwie odniosły rany w wyniku strzelaniny w centrum handlowym w Greenwood w stanie Indiana – poinformowała agencja Associated Press, cytując komunikat lokalnej policji. Uzbrojony w karabin mężczyzna otworzył ogień w strefie gastronomicznej. Do ataku doszło w centrum handlowym Greenwood Park Mall – poinformował szef departamentu policji w Greenwood Jim Ison. Napastnik został zabity przez uzbrojonego cywila. Policja skonfiskowała podejrzany plecak, który znajdował się w łazience w pobliżu strefy gastronomicznej – powiedział Ison.

Strzelanina w strefie gastronomicznej

Funkcjonariusze udali się do centrum handlowego około godziny 18.00 (północ czasu polskiego) w odpowiedzi na zgłoszenie o strzelaninie. Władze przeszukują pozostałe pomieszczenia w poszukiwaniu dalszych ofiar, ale uważają, że strzelanina była ograniczona do strefy gastronomicznej znajdującej się w centrum handlowym.
Źródło info i foto: interia.pl

Niemcy: Atak nożownika na uczelni w Hamm. Obezwładnili go studenci

Cztery osoby zostały ranne w ataku nożownika w szkole wyższej w niemieckim Hamm. Studenci zdołali obezwładnić 34-letniego mężczyznę, który po wejściu do sali wykładowej zaatakował osoby siedzące w pierwszym rzędzie – informuje portal dziennika „Bild”. Do zdarzenia doszło po południu na uniwersytecie w Hamm. 34-letni Markus K. zaatakował nożem kilka osób – trzy kobiety i jednego mężczyznę. Jedna z ofiar ataku odniosła bardzo poważne obrażenia. Gdy napastnik wszedł do sali wykładowej i zaczął atakować osoby siedzące w pierwszym rzędzie, został obezwładniony przez kilku studentów i przetrzymany do przyjazdu policji.

To, że nikt tu nie zginął, zawdzięczamy szybkim i odważnym działaniom kilku studentów – podkreśla „Bild”.

Policja zakłada, że nożownik działał sam. Około godz. 19:00 funkcjonariusze oddziału antyterrorystycznego wtargnęli do pokoju Markusa K. w akademiku znajdującym się w pobliżu uczelni. Jak informuje „Bild”, wczesnym wieczorem na terenie uczelni trwały jeszcze działania policji i sił specjalnych, zabezpieczających teren zdarzenia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

USA: W strzelaninie w Biloxi zginęły cztery osoby

Police tape surrounds the scene after a second shooting Friday, April 22, 2022, injured three people in northwest Washington, a short distance away from another shooting that occurred earlier in the afternoon. (AP Photo/Jacquelyn Martin)

Sprawca strzelaniny w Biloxi, w stanie Missisipi, został znaleziony martwy po tym jak policja otoczyła go w sklepie w sąsiednim Gulfport – poiformował urząd miejscowego szeryfa. W strzelaninie zginęły cztery osoby. Sprawca tragedii, określany przez policję jako „podejrzany”, zastrzelił właściciela i dwóch pracowników motelu Broadway Inn Express w Biloxi, miejscowości położonej na północnym wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej. Następnie uciekł, raniąc przy tym śmiertelnie jeszcze jedną osobę.

Policja zlokalizowała go i otoczyła w jednym ze sklepów w sąsiednim mieście Gulfport. Według lokalnej stacji telewizyjnej WLOX-TV negocjacje prowadzone ze sprawcą, zidentyfikowanym jako 32-letni Jeremy Alesunder Reynolds, nie przyniosły rezultatu. Szef policji w Gulfport Adam Cooper poinformował, że służby użyły gazu łzawiącego. Po wejściu funkcjonariuszy do sklepu Reynolds został znaleziony martwy. Przypuszcza się, że popełnił samobójstwo.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Akcja CBŚP i KAS. Przejęto 16 mln nielegalnych papierosów

Służby przejęły 16 mln nielegalnych papierosów ze znakami towarowymi znanej zagranicznej marki tytoniowej. Wstępnie śledczy oszacowali wartość przejętego towaru na kwotę 12 mln zł. W trakcie działań zatrzymano 4 osoby, z których dwie zostały następnie tymczasowo aresztowane.

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z Krajową Administracją Skarbową uzyskali informację, że na terenie Mazowsza może znajdować się magazyn nielegalnych papierosów. Współpraca pomiędzy służbami zaowocowała przeprowadzeniem akcji, dzięki której zatrzymano 4 podejrzanych w momencie rozładowywania towaru z naczepy pojazdu ciężarowego. Mężczyźni byli kompletnie zaskoczeni takim przebiegiem zdarzeń i błyskawicznym działaniem funkcjonariuszy CBŚP i KAS. Jeden z zatrzymanych był dodatkowo poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności, w związku z inną sprawą o charakterze narkotykowym.

Po dokładnym sprawdzeniu ładunku na naczepie, a także zawartości kartonów znajdujących się w kontenerze, funkcjonariusze odkryli 16 mln szt. papierosów w opakowaniach z nadrukowanymi znakami towarowymi znanej zagranicznej marki tytoniowej. Szacunkowe straty Skarbu Państwa, gdyby ten towar trafił na rynek, mogłyby wynieść kilkanaście milionów złotych.

Zatrzymanym grozi odpowiedzialność karno-skarbowa, a dwóch z nich zostało tymczasowo aresztowanych.
Źródło info i foto: Policja.pl

Cztery osoby zatrzymane na granicy. Nawoływały do nienawiści wobec uchodźców

Cztery osoby podejrzewane o nawoływanie do nienawiści wobec uchodźców zatrzymała lubelska policja. Miały one publikować na portalach społecznościowych i forach nieprawdziwe informacje o rabowanych sklepach czy napaściach na obywateli Polski.

Na granicę polsko-ukraińskiej każdego dnia przybywają setki umęczonych uchodźców, szukających schronienia w obliczu brutalnej wojny, którą rozpętał na Ukrainie Władimir Putin. Uciekający to głównie matki z dziećmi, czasem starsze osoby, ale też obywatele innych krajów, uczących się bądź pracujących w Ukrainie, których wojna tam zastała. Tysiące Polaków i na granicy i w całym kraju pomagają uchodźcom. Są też jednostki, często inspirowane – świadomie bądź nie – propagandą Kremla, które usiłują zagrozić uchodźcom, wywołać wrogość wobec nich i wywołać panikę. Szerzą – ku uciesze Putina i jego trolli – niepotwierdzone informacje, które mają budzić niepokój w społeczeństwie.

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiały się fałszywe informacje, które dotyczyły rzekomego zagrożenia bezpieczeństwa mieszkańców województwa lubelskiego, a szczególnie terenów przygranicznych.

Komisarz Anna Kamola z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie przekazała Informacyjnej Agencji Radiowej, że zatrzymani zostali czterej mężczyźni, którzy nawoływali do nienawiści wobec uchodźców, także z Bliskiego Wschodu. Powielając fake newsy apelowali o zrzeszanie się do „patrolowania miejscowości przygranicznych” oraz „zjednoczenia sił w celu oczyszczania miasta”.

Policja podkreśla, że osoby te rozprzestrzeniają w internecie nieprawdziwe informacje, które powodują dezinformację i panikę. „Zdecydowaną większość uchodźców z Ukrainy stanowią kobiety i dzieci, które nie stanowią zagrożenia dla mieszkańców. Młodzi mężczyźni są w dużej mierze studentami ukraińskich uniwersytetów, którzy chcą teraz wydostać się do swoich ojczystych państw”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Odzyskano skradzione auto prezes Warty Poznań

Policjanci odzyskali jeden z dwóch luksusowych samochodów, skradzionych wielkopolskiej przedsiębiorczyni, b. prezes klubu piłkarskiego Warta Poznań Izabelli Łukomskiej-Pyżalskiej. Zatrzymane zostały cztery osoby. Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak poinformował, że funkcjonariusze zatrzymali w poniedziałek rano prawdopodobnych sprawców kradzieży z garażu posesji w Czapurach dwóch luksusowych aut: porsche cayenne i mercedesa klasy G. Do kradzieży doszło 11 lutego.

– W sumie zatrzymane mamy cztery osoby, mieszkańców Dolnego Śląska i woj. lubuskiego. Osoby te są karane i notowane za przestępstwa kryminalne, w tym za kradzieże luksusowych samochodów. Wcześniej ukradli min. audi Q8 z Mosiny i mercedesa S ze Śremu – podał rzecznik.

Borowiak dodał, że w dziupli na terenie woj. lubuskiego odnaleziono skradzione porsche. Auto zostało rozmontowane, rzecznik podkreślił jednak, że zabezpieczono wszystkie części pojazdu. Na razie nie wiadomo, co się stało z drugim skradzionym samochodem. Policja nie wyklucza dalszych zatrzymań. Po kradzieży aut ich właścicielka zaoferowała za pomoc w odzyskaniu pojazdów 250 tys. zł nagrody.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Floryda: Sprawca strzelaniny zabił 4 osoby, w tym niemowlę

Cztery osoby, w tym niemowlę, zginęły strzelaninie w domu w Lakeland na Florydzie – podało CNN. Sprawca zbrodni był ubrany w kamizelkę kuloodporną, określał się, jako „survivalowiec”. CNN podało, że sprawca śmiertelnie postrzelił cztery osoby, w tym niemowlę. Na miejscu znaleziono martwego mężczyznę, kobietę i niemowlę z jednej rodziny oraz inną kobietę w drugim domu na terenie posiadłości – relacjonował szeryf lokalnego hrabstwa, Grady Judd.

Ranna została 11-letnia dziewczynka, którą sprawca wielokrotnie postrzelił. Dziecko przeżyło, zostało przetransportowane samolotem do szpitala Tampa General Hospital na operację. 

– Ten człowiek zabił dziś rano cztery osoby, próbował zabić naszych zastępców, a potem się poddał – powiedział CNN szeryf Judd. Podejrzany określił się jako „survivalowiec” i przyznał się do zażywania metamfetaminy.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zlikwidowano nielegalną gorzelnię. Podróbki sprzedawano w sklepach

Ponad 55 tys. litrów spirytusu, z którego podrabiano markowe alkohole, przejęli w Łodzi funkcjonariusze CBŚP i służb skarbowych. Zatrzymano 4 osoby. Nielegalna gorzelnia znajdowała się w hali magazynowej w Łodzi. Podczas przeszukań funkcjonariusze natrafili na 55 tysiąclitrowych pojemników ze spirytusem.

Oprócz tego znaleźli kilkadziesiąt tysięcy pustych butelek z etykietami znanych producentów. W pomieszczeniu było też 5 tysięcy gotowych wódek. Wytwórnia składała się z profesjonalnej linii do rozlewania alkoholu, oklejania i kapslowania butelek. Podróbki trafiały do sklepów. Proceder trwał co najmniej kilka miesięcy.

4 zatrzymane osoby w Prokuraturze Krajowej w Lublinie usłyszały zarzuty między innymi uszczuplenia wpływów Skarbu Państwa o ponad 3 mln zł.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Strzelanina w biurowcu w Kalifornii. Sprawca znał wszystkie ofiary

Cztery osoby zostały zamordowane w biurowcu w mieście Orange w południowej Kalifornii. Sprawca znał wszystkie swoje ofiary: dwie kobiety, mężczyznę i 9-letnie dziecko – podała policja. Zabójcą był 44-letni mieszkaniec miasta Fullerton. W szpitalu przebywa zabójca i jedna ranna kobieta.

Zidentyfikowany napastnik Aminadab Gaxiola Gonzalez, wszedł do kompleksu biurowego firmy Unified Homes i pozamykał bramy prowadzące na dziedziniec przy pomocy zamków od roweru. Był on wyposażony w półautomatyczny pistolet i plecak z gazem pieprzowym, kajdankami i amunicją.

Uważamy, że wstępny motyw ma związek z relacjami biznesowymi i osobistymi między podejrzanym a wszystkimi ofiarami. Wygląda na to, że wszyscy dorośli byli powiązani albo biznesowo, albo prywatnie i nie był to przypadkowy akt przemocy – powiedziała porucznik Jennifer Amat z policji w mieście Orange. Miasto to leży ok. 50 km na południowy wschód od Los Angeles i liczy ok. 140 tys. mieszkańców.

Gdy policjanci przybyli na miejsce zdarzenia padały jeszcze strzały. Dwóch funkcjonariuszy oddało strzały do podejrzanego, który został ranny.

Była to już trzecia śmiertelna strzelanina w USA w ciągu niecałego miesiąca. W zeszłym tygodniu dziesięć osób zginęło w supermarkecie w Boulder w Kolorado, a tydzień wcześniej osiem osób zostało śmiertelnie postrzelonych, w tym sześć Azjatek, w trzech kompleksach SPA w Atlancie, w Georgii.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Lider gangu handlującego dopalaczami zatrzymany przez CBŚP

Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało cztery osoby, w tym lidera grupy przestępczej, która prowadziła w woj. świętokrzyskim sklepy-bunkry z dopalaczami. Przestępcy mogli wprowadzić do obrotu środki odurzające o wartości 14,5 mln zł.

Policjanci Zarządu w Białymstoku Centralnego Biura Śledczego Policji pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Białymstoku prowadzą śledztwo dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej. Jej członkowie są podejrzani o wprowadzanie do obrotu na terenie niemal całego kraju, za pomocą sklepów stacjonarnych, blisko 480 tys. sztuk opakowań zawierających dopalacze, wartych szacunkowo około 14,5 mln zł.

Zarzuty

Centralne Biuro Śledcze Policji podało w poniedziałek, że na terenie Śląska oraz województwa wielkopolskiego zatrzymano cztery osoby podejrzane w postępowaniu dotyczącym działalności zorganizowanej grupy przestępczej, prowadzącej sklepy-bunkry z dopalaczami. CBŚP prowadzi je pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.

„Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że trzech zatrzymanych to członkowie grupy przestępczej, w tym jeden z jej prawdopodobnych liderów oraz organizatorów procederu. Wszystko na to wskazuje, że jest on powiązany ze środowiskiem pseudokibiców jednego ze śląskich klubów sportowych. Pozostałe osoby to tzw. sklepikarze, którzy prowadzili bezpośrednio handel dopalaczami oraz ochraniali sklepy” – podał Paweł Żukiewicz z CBŚP.

Zatrzymani usłyszeli w białostockiej prokuraturze zarzuty wprowadzania do obrotu substancji niebezpiecznych dla życia i zdrowia wielu osób w postaci tzw. dopalaczy. Ponadto trzy osoby usłyszały zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Mężczyzna podejrzewany o zarządzanie grupą został tymczasowo aresztowany.

Ostatnie stacjonarne punkty sprzedaży dopalaczy

O tym śledztwie głośno było w 2018 roku, gdy funkcjonariusze CBŚP zlikwidowali w Kielcach i Ostrowcu Świętokrzyskim ostatnie stacjonarne punkty sprzedaży dopalaczy w kraju. W pomieszczeniach były specjalnie wzmocnione drzwi na zamki magnetyczne tworzące tzw. śluzy, uniemożliwiające bezpośrednie wejście do głównej części sklepu, monitoring i kraty w oknach.

„Ustalono, że sprzedawca będący w sklepie widział na obrazie kamery osobę, której po wstępnej weryfikacji otwierał drzwi, wpuszczał ją do kolejnego pomieszczenia również wyposażonego we wzmocnione drzwi z zamkiem magnetycznym, a następnie do trzeciego pomieszczenia, w którym prowadzona była sprzedaż” – informowała wówczas prokuratura.

W razie akcji policji, zadaniem sprzedawców było szybkie pozbycie się dowodów, dlatego w sklepach były specjalne piece do spalenia zakazanych substancji – w razie potrzeby takich działań. Żeby temu zapobiec, w akcji oprócz funkcjonariuszy CBŚP i policji, brali udział też strażacy; w oględzinach pomagali również pracownicy sanepidu i funkcjonariusze celno-skarbowi. Jak podała w czerwcu 2018 roku prokuratura, rozpoznanie okazało się prawidłowe – zanim policjanci weszli do jednego z tych lokali, osoby w środku próbowały spalić dowody. Grupa wprowadzała do obrotu substancje psychoaktywne pod postacią zafałszowanych produktów przeznaczonych do dioram modelarskich. Były one sprzedawane w sklepach stacjonarnych.

Grupa mogła wprowadzić do obrotu 480 tys. opakowań zawierających dopalacze o wartości 14,5 mln zł. W sprawie występuje 55 osób podejrzanych, z których 16 zostało tymczasowo aresztowanych. Zabezpieczono także mienie osób podejrzanych warte ponad 800 tys. zł. w postaci gotówki, środków zgromadzonych na rachunkach bankowych. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl