Kraśnik: Policja zabezpieczyła 15 kg marihuany

Policjanci z Kraśnika zatrzymali czterech mężczyzn i zabezpieczyli ponad 15 kg suszu konopi indyjskich. Narkotyki zostały ujawnione w trakcie przeszukań posesji zatrzymanych mężczyzn. Wszyscy zostali już tymczasowo aresztowani. Za posiadanie znacznych ilości środków odurzających grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Kraśniccy kryminalni ustalili osoby, które mogą posiadać znaczne ilości marihuany. Policjanci przeszukali miejsca, w których mogła znajdować się zabroniona substancja. Ujawnili w sumie ponad 15 kg suszu roślinnego. Badanie potwierdziło, że jest to marihuana. Narkotyki były przechowywane w różnych miejscach, tylko w jednym przypadku policjanci w budynku gospodarczym odnaleźli 12,5 kg.

Kolejne narkotyki zostały znalezione w samochodzie jednego z zatrzymanych, w trakcie przewożenia z miejsca uprawy do suszenia, w tym przypadku waga zabezpieczonych roślin wyniosła ponad kilogram. W ustalonym miejscu uprawy policjanci zabezpieczyli kolejne 2 kilogramy ziela konopi przygotowane do przetworzenia.

Zatrzymani mężczyźni to mieszkańcy gminy Kraśnik w wieku 23-25 lat. Wszyscy już wcześniej byli notowani za złamanie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Na podstawie zgromadzonych przez policjantów materiałów młodym mężczyznom zostały postawione zarzuty uprawy, posiadania oraz udzielania środków odurzających.

Sąd Rejonowy pojął decyzję o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci aresztów tymczasowych wobec wszystkich zatrzymanych.
Źródło info i foto: Policja.pl

Ogromna akcja niemieckiej policji przeciw przemytnikom ludzi

Cztery zatrzymania i 47 przeszukanych mieszkań – to bilans policyjnej akcji przeprowadzonej we wtorek w Berlinie i dwóch innych krajach związkowych Niemiec, wymierzonej w szajkę przemytników ludzi – poinformowała rzeczniczka policji. Zatrzymanym zarzuca się, że brali udział w zaaranżowaniu co najmniej około 200 fikcyjnych małżeństw. Niemieckie służby śledztwo w tej sprawie prowadzą od października 2017 r. We wtorkowej operacji udział wzięło ponad 570 policjantów. Przeszukano mieszkania w Berlinie oraz w Brandenburgii na wschodzie kraju i w Nadrenii Północnej-Westfalii na zachodzie.

„Liczymy na to, że dzięki przeszukaniom uda nam się zabezpieczyć rozległy materiał dowodowy” – podkreśliła rzeczniczka policji.
Źródło info i foto: interia.pl

Policjanci rozbili międzynarodową grupę złodziei samochodów

Cztery odzyskane samochody, zabezpieczone silniki, części karoserii i zatrzymanych czterech mężczyzn – oto efekt pracy śródmiejskich policjantów. Śledczym udało się rozbić groźną grupę przestępczą, która kradła samochody na terenie Polski i Niemiec.

Od jakiegoś czasu policjanci ze Śródmieścia otrzymywali informację, że na terenie dzielnicy działa grupa specjalizująca się w kradzieży samochodów. Szybko okazało się, że złodzieje działali nie tylko w Polsce, ale też poza granicami kraju. – Trop prowadził do grupy, która zarabiała na częściach samochodowych pozyskiwanych w wyniku kradzieży, również na terenie Niemiec – tłumaczy kom. Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej Policji.

Gdy śledczy mieli pewność postanowili uderzyć. W tym samym momencie weszli do czterech posesji na terenie Warszawy, gdzie zatrzymali 39-letniego Leszka W., 35-letniego Krzysztofa O., 27-letniego Cezarego C. i 25-letniego Michała P. – W mieszkaniach, na terenie przeszukiwanych posesji oraz w jednym z warsztatów samochodowych, funkcjonariusze zabezpieczyli lexusa, karoserię samochodową w wyciętymi polami numerowymi, wnętrza pojazdów, zagłuszarkę sygnału GPS, kluczyki do samochodów, łamaki do zamków, narzędzia służące do pokonywania zabezpieczeń elektronicznych – wylicza rzecznik stołecznych policjantów. Jak dodaje śledczym udało się jeszcze odzyskać 3 kradzione fordy mondeo i jednego forda kuga.

Cała czwórka usłyszała już zarzuty za które grozi im do 10 lat więzienia. Jak przyznają śledczy sprawa w dalszym ciągu jest rozwojowa i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Grupa przestępcza rozprowadzała narkotyki i dopalacze. Udana akcja Straży Granicznej i CBŚP

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z funkcjonariuszami Straży Granicznej rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się obrotem narkotyków i dopalaczy. Funkcjonariusze wkroczyli jednocześnie do pięciu mieszkań w Częstochowie, gdzie zatrzymali czterech mężczyzn i kobietę. Wszyscy usłyszeli już zarzuty, a 4 osoby zostały tymczasowo aresztowane.

Policjanci z katowickiego Zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z funkcjonariuszami Śląskiego Oddziału Straży Granicznej rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie zajmowali się wewnątrzwspólnotowym nabywaniem środków odurzających oraz ich obrotem. Grupa handlowała narkotykami i dopalaczami rozprowadzając je m.in. wysyłkowo. Nad przestępczą szajką wspólnie policjanci i pogranicznicy pracowali od kilkunastu miesięcy. Od początku prowadzonej sprawy mundurowi zabezpieczyli kilkanaście kilogramów dopalaczy i narkotyków. Z zabezpieczonych środków można by przygotować około 5 tysięcy działek marihuany, oraz około 100 tysięcy porcji innych środków odurzających m.in. mefedronu, pentedronu, 3MMC, 4 MMC, bufedronu, 3CMC, 4 CMC.

We wtorek funkcjonariusze wkroczyli do pięciu mieszkań w powiecie częstochowskim, w których zatrzymali pięć osób w wieku 28-47 lat. Do akcji, strażnicy graniczni użyli także psa przeszkolonego do wykrywania środków odurzających.

Wszystkie zatrzymane osoby usłyszały już zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób wyrabiając lub wprowadzając do obrotu szkodliwe dla zdrowia substancje, a także zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, m.in. wprowadzania do obrotu znacznych ilości środków odurzających. Ponadto dwie osoby usłyszały zarzuty prania brudnych pieniędzy. Podejrzanym w tej sprawie grozić może kara do 15 lat więzienia.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Na podstawie zebranego materiału dowodowego, na wniosek prokuratury, sąd tymczasowo aresztował cztery osoby na trzy miesiące.
Źródło info i foto: Policja.pl

Stworzyli nowy Amber Gold

Spektakularne zatrzymania szefów nadzorujących jeden z największych parabanków w Polsce – Pożyczka Gotówkowa – dowiedział się reporter RMF FM Kuba Kaługa. W rękach policji są w sumie 4 osoby podejrzewane o oszustwa na szkodę klientów. Straty sięgają dziesiątek milionów złotych. Według informacji naszego reportera, wśród zatrzymanych jest dwóch członków zarządu spółki Pożyczka Gotówkowa z siedzibą w Gdańsku. To te same osoby i ta sama firma, która wcześniej działała w Słupsku pod szyldem Polskiej Korporacji Finansowej Skarbiec. Chodzi o prezesa i wiceprezesa tej spółki. Według ustaleń śledczych, przez ich działalność poszkodowanych może być blisko 70 tysięcy osób, którym spółka miała udzielać kredytów. Kwota strat to prawie 180 milionów złotych. Od rana trwają przeszukania w biurach należących do obu spółek.

Wśród zatrzymanych jest też szef spółki Baltic Money oraz jej księgowy. Według śledczych, ta firma – podobnie jak Skarbiec i Pożyczka Gotówkowa – obiecywała klientom, że dostaną pożyczkę, gdy uiszczą wcześniej tzw. opłatę przygotowawczą, konieczną do rozpoczęcia procedury udzielenia pożyczki. Klienci wpłacali opłatę, ale pieniądze ostatecznie do nich nie trafiały. W Baltic Money oszukanych tak miało zostać blisko 1,3 tys. klientów, a spółka miała zyskać w ten sposób ponad 1,4 mln złotych. Dziś prokuratura planuje przesłuchanie wszystkich zatrzymanych. Jeszcze dziś mają oni usłyszeć zarzuty. Śledztwo w tych sprawach prowadzone jest w kierunku oszustwa na szkodę klientów na wielką skalę.

29 ekspertów przygotowało kompleksowa opinię dla prokuratury

To właśnie ta kompleksowa opinia pozwoliła na zatrzymanie prezesa i wiceprezesa dawnej Polskiej Korporacji Finansowej Skarbiec. Dzięki niej śledczy dowiedzieli się, czy nierzetelne informowanie klientów o warunkach na jakich udzielano pożyczek – tak jak zdarzało się to w niektórych – oddziałach regionalnych był obowiązującym modelem w działaniu całej spółki. Opinią, którą śledczy dostali pod koniec grudnia to – jak ustalił reporter RMF FM – kropka nad „i” w tej sprawie. Daje bowiem podstawy do stawiania zarzutów także członkom zarządu dawnej Korporacji Skarbiec.

Jak rozpracowywano działalność oszukańczej spółki

Gdańska prokuratura zajęła się sprawą Skarbca (później Pomocnej Pożyczki) po tym, jak w październiku 2012 r. zawiadomienie złożył jeden z klientów parabanku. Zapewniony przez pracowników Skarbca, że otrzyma pożyczkę, wpłacił tzw. opłatę przygotowawczą. Po jakimś czasie spółka postawiła klientowi dodatkowe warunki, których nie był w stanie spełnić. Klient pożyczki nie dostał, nie zwrócono mu też wpłaconych pieniędzy. Do prokuratury zaczęły napływać zawiadomienia od kolejnych osób. Śledczy zabezpieczyli dokumentację finansowo-księgową spółki i na jej podstawie ustalili, że od 2002 r. Skarbiec i Pomocna Pożyczka zawarły umowy przedwstępne, pobrały opłaty (w wysokości 5-10 proc. kwoty, o jaką wnioskowano), po czym nie udzielili pożyczek ok. 70 tys. osób.

Z ustaleń prokuratury wynika, że przynajmniej część klientów parabanku przed podpisaniem przedwstępnej umowy pożyczki oraz w trakcie jej podpisywania była nierzetelnie informowana przez pracowników. Mieli oni zapewniać, że pożyczka zostanie udzielona w krótkim terminie, a jedynym warunkiem jest uiszczenie opłaty przygotowawczej i podpisanie weksla. Natomiast w przypadku odmowy udzielenia pożyczki lub rezygnacji z niej opłata przygotowawcza miała zostać w całości zwrócona.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Objęto śledztwem czterech podejrzanych w sprawie zamachów w Paryżu

Francuska prokuratura zwróciła się o objęcie formalnym śledztwem czterech podejrzanych o zapewnienie wsparcia Amedy Coulibaly’emu – jednemu z dżihadystów odpowiedzialnych za serię zamachów w Paryżu w tym miesiącu. Pozostaną oni w areszcie. Czterej mężczyźni, w wieku od 22 do 28 lat, zostali zatrzymani w nocy z czwartku na piątek w regionie paryskim. Są podejrzewani o udzielenie wsparcia logistycznego, m.in. dostarczenie broni i samochodów, Coulibaly’emu, który 8 stycznia zastrzelił policjantkę w Montrouge na południowym przedmieściu Paryża, a 9 stycznia wziął zakładników w sklepie z żywnością koszerną na wschodzie francuskiej stolicy; zastrzelił tam czterech zakładników.

Pod zarzutem udzielania pomocy Coulibaly’emu aresztowano w ubiegłym tygodniu 12 osób, odały źródła sądowe. W większości osoby te były już wcześniej znane policji – informował w piątek szef MSW Bernard Cazeneuve. Ośmioro podejrzanych, w tym trzy kobiety, zostało zwolnionych w niedzielę i dziś rano. Amedy Coulibaly był powiązany z braćmi Kouachi, którzy 7 stycznia zaatakowali siedzibę satyrycznego tygodnika „Charlie Hebdo”, zabijając 12 osób. W sumie w zamachach terrorystycznych zginęło we francuskiej stolicy 17 osób. Trzech sprawców zostało zabitych przez antyterrorystów.
Żródło info i foto: rp.pl

Dżihadyści aresztowani w Wielkiej Brytanii

Czterech mężczyzn podejrzewanych o planowanie zamachu na królową Elżbietę II aresztowała londyńska policja – podaje bulwarówka „The Sun”, powołując się na źródła w Scotland Yardzie. Mężczyźni chcieli zaatakować królową w sobotę w Royal Albert Hall, gdzie ma się odbyć Festiwal Brytyjskiego Legionu Królewskiego.

Według informacji brytyjskiej prasy, zamachowcy mieli zaatakować Jej Wysokość nożem. Niedoszli zamachowcy są ponoć związani z jednym z ugrupowań dżihadystycznych. Wszyscy zatrzymani zostali przewiezieni do siedziby policji w centrum Londynu, gdzie ich przesłuchano. W operacji zatrzymania mężczyzn uczestniczyli funkcjonariusze oddziału antyterrorystycznego, agenci MI5, a także innych służb specjalnych.

Jak twierdzi „The Sun”, królowa oraz premier David Cameron byli poinformowani o przygotowywanym zamachu. Pałac Buckingham zdecydował o nieodwoływaniu zaplanowanych przez Elżbietę II zajęć w najbliższych dniach.
Żródło info i foto: TVP.info

Przechwycono papierosy i alkohol bez akcyzy o wartości 600 tys. złotych

Papierosy różnych marek bez polskich znaków akcyzy skarbowej, tytoń i alkohol zabezpieczyli policjanci na terenie powiatu grodziskiego. Mundurowi zatrzymali cztery osoby podejrzewane o posiadanie i handel wyrobami tytoniowymi i alkoholem. Rynkowa wartość zabezpieczonego towaru wynosi prawie 600 tysięcy złotych. Stołeczni policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej razem z funkcjonariuszami izby celnej dotarli na jedną z posesji w powiecie grodziskim. Tam ujawnili i zabezpieczyli prawie 1700 litrów nielegalnego spirytusu, a także ponad 7600 paczek papierosów oraz ponad 350 kg tytoniu. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. napaści z maczetami

Krakowska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie piątkowej napaści kilkunastu osób z maczetami na spacerującą parę. Według ustaleń była to napaść pseudokibiców na osiedle, na którym mieszkają kibice innej drużyny. Czterej mężczyźni zostali aresztowani. – „Do sprawy zatrzymano już cztery osoby, wszystkim postawiono zarzuty. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec nich areszt tymczasowy” – powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska. 14 czerwca późnym wieczorem kilkunastu zwolenników jednego z krakowskich klubów piłkarskich z os. Złocień dokonało tzw. wjazdu na os. Prokocim, gdzie mieszkają kibice innej drużyny. Z maczetami i nożami zaatakowali spacerującą ul. Teligi parę. Napadnięci zaczęli uciekać, jednak napastnicy zranili mężczyznę – maczetą przecięli mu skórę na plecach. Żródło info i foto: TVP.info

CBŚ: będą kolejne zatrzymania

Według ustaleń śledztwa trzy zatrzymane osoby stanowiły ścisłe kierownictwo grupy. Grupa zajmowała się handlem bronią, wymuszeniami rozbójniczymi, a przede wszystkim udzielaniem pożyczek na wysoki procent. Z szacunków wynika, że pokrzywdzonych może być nawet kilkaset osób. Trzech podejrzanych zostało zatrzymanych 19 września – jednocześnie na starosądeckim rynku oraz w dwóch mieszkaniach w Nowym Sączu. Akcję przeprowadzono z zaskoczenia, ponieważ funkcjonariusze obawiali się, że zatrzymywani mogą posiadać broń. Czwarty podejrzany został zatrzymany następnego dnia w Nowym Sączu. W ręce policji trafiła broń krótka, m.in. typu Glock, Smith&Wesson wraz z ostrą amunicją, a także kije bejsbolowe, maczety, kajdanki, pałki teleskopowe. Funkcjonariusze przejęli też ok. 200 różnych dokumentów tożsamości, m.in. dowodów osobistych i paszportów; były one zabierane od dłużników jako zabezpieczenie. Jeden z zatrzymanych woził kilkadziesiąt dowodów osobistych oraz ok. 100 tys. zł w swoim samochodzie, oficjalnie służącym mu jako taksówka. Żródło info i foto: PolskaLokalna.pl