Mandat i kwarantanna dla 4 osób za przekroczenie granicy

Cztery osoby, które w Lipnicy Wielkiej (Małopolskie) przejechały samochodami terenowymi przez granicę państwową ze Słowacją, zostały ukarane 500 zł mandatami i zostały poddane kwarantannie domowej – poinformowała PAP w piątek mjr Dorota Kądziołka, rzecznik prasowy Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.

„Należy pamiętać, że przekroczenie tzw. zielonej granicy w obecnym czasie pociąga za sobą konsekwencje prawne. Jest to traktowane jako nielegalne przekroczenie granicy” – wyjaśniła rzecznik.

Do incydentu doszło w czwartek po południu. Wtedy funkcjonariusze zakopiańskiego oddziału straży granicznej wraz żołnierzami 6. Brygady Powietrzno-Desantowej z Krakowa ujawnili cztery osoby, które wybrały się na przejażdżkę samochodami terenowymi i przekroczyły granicę państwową wbrew przepisom. Trzech mężczyzn i jedna kobieta przejechali na teren Słowacji i zawrócili z powrotem.

Każda z osób została ukarana mandatem karnym w wysokości 500 zł. Dodatkowo, w związku z obowiązującym stanem epidemii, osoby te zostały poddane obowiązkowej 14-dniowej kwarantannie domowej.

Granicę z Republiką Słowacji można przekraczać jedynie na dwóch przejściach granicznych: w Chyżnem w Małopolsce oraz w Barwinku na Podkarpaciu.
Źródło info i foto: interia.pl

Pułkownik pedofil umówił się z 14-latką na seks za 500 zł

Sądowy finał pedofilskiego skandalu w wojsku. W Grudziądzu (woj. kujawsko-pomorskie) ruszył proces pułkownika Roberta O. (54 l.), szefa sztabu Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu. Oficer jest oskarżony o składanie propozycji seksualnych 14-latce.

Pułkownik Robert O. poznał 14-latkę na internetowym czacie. Nie zorientował się, że dziewczynkę udaje łowca pedofilów i dał się wciągnąć w pułapkę. Znajomość się rozwijała. Wreszcie, po wymianie korespondencji, Robert O. zaproponował dziecku 500 zł za seks oralny i umówił się na spotkanie. Przyjechał z Elbląga do Grudziądza, ale w umówionym miejscu czekały już na niego policja i żandarmeria wojskowa.

Oficer został zatrzymany. Już po kilku godzinach Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że płk Robert O. został zdjęty ze stanowiska i przeniesiony do rezerwy kadrowej.

O tym skandalu niechętnie mówi się w środowisku wojskowym. Pułkownik do niedawna był chlubą armii. Ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu i Akademię Obrony Narodowej. Szkolił się w USA, w 2004 r. trafił na misję do Iraku. Po powrocie objął wysokie stanowisko w Dowództwie Operacyjnym NATO. W latach 2009–2010 służył w Afganistanie. Wiosną tego roku został szefem sztabu Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu.

Sąd Rejonowy w Grudziądzu wyłączył jawność procesu. Wiadomo tylko, że Robert O. nie przyznaje się do winy. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Podejrzany pakunek na lotnisku w Gdańsku

Alarm na lotnisku w Gdańsku. Wszystko przez pozostawiony bez opieki bagaż. Zarządzono natychmiastową ewakuację. Specjaliści sprawdzają, czy w podejrzanej walizce są niebezpieczne materiały. Za pozostawienie bagażu bez opieki grozi nawet 500 zł mandatu.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Patryk H., Damian Z. i Artur P. ukamieniowali kobietę

Mieszkańcy malutkich Chwalimek (woj. zachodniopomorskie) podejrzewali Patryka H. (23 l.), Damiana Z. (19 l.) i Artura P. (21 l.) o drobne wybryki – kradzieże i alkoholowe awantury. Ale nigdy nie przypuszczali, że są zdolni do ukamienowania sąsiadki. Tymczasem trzech rzezimieszków uknuło plan. Wiedzieli, że Krystyna Gałus (+ 74 l.) dwa miesiące temu pochowała męża i mieszka sama. Liczyli, że w domu ma pieniądze, mieli też chrapkę na starego fiata 126p, wartego raptem 500 zł, który stał zamknięty w garażu. To po niego przyszli nocą z piątku na sobotę. Żródło info i foto: se.pl

Mariusz C. i Arkadiusz B. porwali go dla 500 złotych

Mariusz C. (32 l.) i Arkadiusz B. (19 l.) porwali Michała, torturowali i zmusili, aby wykopał dla siebie grób. Bo nie chciał im dać 500 złotych – podaje se.pl
Obaj mocno podpici bandyci podjechali terenowym samochodem na przystanek, gdzie Michał czekał na autobus. Kiedy 19-latek ich zobaczył, dobrze wiedział, że będą kłopoty. Każdy w Lubartowie wiedział, że lepiej im w drogę nie wchodzić. Ale Michał nie miał dokąd uciec. Przestępcy od razu do niego przyskoczyli. – „Pamiętasz mnie? Dasz mi 500 zł” – zażądał Mariusz C. Kiedy ofiara odmówiła, zaczął się koszmar. Żródło info i foto: se.pl