Andrzej Duda potępił zamachy w Kabulu

Polski prezydent potępił zamachy terrorystyczne w Kabulu i zapewnił o wsparciu dla „amerykańskich i afgańskich przyjaciół”. Wyraził także współczucie dla bliskich ofiar zamachów. W ataku, za które odpowiedzialność wzięło tzw. Państwo Islamskie, zginęło co najmniej 90 osób, w tym 13 amerykańskich żołnierzy.

Prezydent Andrzej Duda potępił zamach terrorystyczny przed lotniskiem w Kabulu i wyraził solidarność z Amerykanami i Afgańczykami. Co najmniej 90 osób zginęło, a ponad 150 zostało rannych w wyniku eksplozji w pobliżu lotniska w Kabulu. Wśród ofiar jest 13 amerykańskich żołnierzy. Talibowie poinformowali, że zginęło też co najmniej 28 bojowników.

„Potępiam w najostrzejszy sposób ohydne ataki na lotnisku w Kabulu, które skutkowały dziesiątkami ofiar, w tym żołnierzami naszej sojuszniczej armii USA” – napisał prezydent. Zapewnił, że modli się za rodziny osób dotkniętych tym „aktem tchórzostwa”. „Polska wspiera naszych amerykańskich i afgańskich przyjaciół” – napisał.

Do przeprowadzenia zamachu przyznał się odłam tak zwanego Państwa Islamskiego. Do ataku doszło w miejscach, w których tysiące Afgańczyków czekały, aby móc wejść na lotnisko i ewakuować się z kraju. Zamachowcy zdetonowali ładunki wybuchowe w dwóch miejscach – przy jednym z wejść do portu lotniczego i w pobliżu hotelu, gdzie przyjmowano wnioski o ewakuację.

Także szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau złożył kondolencje po zamachu w stolicy Afganistanu. „Jestem oburzony i głęboko zasmucony dzisiejszym zamachem terrorystycznym na lotnisku w Kabulu. Łączę się w żałobie z rodzinami poległych amerykańskich żołnierzy i Afgańczyków, rannym życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Polska stoi zdecydowanie u boku swoich sojuszników w walce przeciwko terrorowi”- napisał na Twitterze minister Rau.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden przekazał kondolencje rodzinom ofiar i zapowiedział odwet na organizatorach zamachów. Podtrzymał zasadność decyzji o wycofaniu wojsk z Afganistanu i poinformował o kontynuowaniu ewakuacji.

Talibowie, którzy w połowie sierpnia przejęli kontrolę nad Kabulem twierdzą, że to obecność amerykańskich wojsk doprowadziła do zamachu. – Gdy tylko obce wojska wyjadą, nie będzie już takich sytuacji – powiedział Abdul Kahar Balkhi.

Anonimowy dyplomata NATO z kolei stwierdził, że talibowie powinni przeprowadzić śledztwo w sprawie działalności odłamu tak zwanego Państwa Islamskiego w Kabulu. W ostatnich tygodniach uwolnili bowiem z więzień wiele osób. Ponoszą więc odpowiedzialność za bezpieczeństwo w kraju.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Policja szuka kolejnych mężczyzn po atakach podczas Marszu Równości

Podlaska policja opublikowała w sobotę wizerunki kolejnych osób, które miały naruszyć prawo podczas zeszłotygodniowego Marszu Równości w Białymstoku. Do tej pory funkcjonariusze ustalili tożsamość pond 90 osób.

Pierwszy Marsz Równości w Białymstoku zakończył się burdą. Po zeszłotygodniowych wydarzeniach podlaska policja usiłuje ustalić tożsamość kolejnych osób, które mogły łapać prawo. W sobotę opublikowano wizerunki kolejnych trzech mężczyzn.

Każdy, kto może pomóc w ustaleniu tożsamości osób, proszony jest o kontakt z Komendą Miejską Policji w Białymstoku pod numerem telefonu 85 745 59 97. Na każdym ze zdjęć specjalnie został naniesiony numer – to w celu ułatwienia identyfikacji przez osoby przekazujące informacje.

Przypomnijmy, że w zeszłą sobotę ulicami Białegostoku przeszedł pierwszy Marsz Równości pod hasłem „Białystok domem dla wszystkich”. Na trasie marszu odbyły się też inne zgromadzenia, kontrmanifestacje. Przemarsz kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, policja musiała użyć gazu. W stronę uczestników marszu rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Skradziono pracę Bansky’ego w hołdzie ofiarom ataku w klubie Bataclan

Praca brytyjskiego artysty street art Banksy’ego, która powstała na drzwiach przeciwpożarowych w paryskiej sali koncertowej Bataclan, gdzie trzy lata temu islamiści zabili 90 osób, została skradziona – poinformował Reuters.

Praca jest jedną z serii murali, które powstały w Paryżu w czerwcu ubiegłego roku, a ich autorstwo przypisywane jest Banksy’emu. Ukazywała postać kobiecą w żałobnej pozie.

„Jesteśmy dziś głęboko wzburzeni, dzieło Banksy’ego, symbol kontemplacji należący do wszystkich – do mieszkańców, paryżan i obywateli świata – zostało nam odebrane” – głosi wpis na Twitterze Bataclanu.

Bataclan został zaatakowany podczas koncertu rockowego w listopadzie 2015 r. Był to jeden z serii skoordynowanych ataków w Paryżu i okolicach, w których zginęło 130 osób. Najwięcej – 90 osób – poniosło śmierć w sali koncertowej Bataclan, gdzie napastnicy strzelali do tłumu zgromadzonego na koncercie, a następnie wzięli zakładników. Po rozpoczęciu operacji policyjnej dwaj terroryści wysadzili się w powietrze, a trzeci został zastrzelony przez siły bezpieczeństwa.

Komentarz do ważnych wydarzeń

Tożsamość najsłynniejszego brytyjskiego artysty pozostaje nieznana.

Jego prace pojawiają się zazwyczaj w istotnych społecznie miejscach, są często komentarzem do sytuacji polityczno – społecznej i odnoszą się do kontrowersyjnych wydarzeń – Banksy podejmował takie tematy jak m.in. zanieczyszczenie powietrza, temat rozgrywania Igrzysk Olimpijskich w Londynie, a także amerykańskiego więzienia w Guantanamo.

Prace Banksy’ego, stały się cennymi nabytkiem dla kolekcjonerów, trafiły także do takich muzeów jak Museum Of Modern Art, Metropolitan Museum of Art, American Museum of Natural History w Nowym Jorku oraz Tate Britain w Londynie. W 2010 roku artysta nakręcił film „Wyjście przez sklep z pamiątkami”, za który otrzymał nominację do nagrody Oscara.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wielka Brytania: Rekordowa liczba skazanych za terroryzm

Brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało w czwartek, że w ciągu ostatniego roku na mocy ustawy o zwalczaniu terroryzmu skazano rekordową liczbę 90 osób. Jak zaznaczono, największą grupą wśród aresztowanych są biali. Zanotowano wzrost zagrożenia atakami terrorystycznymi ze strony radykalnie prawicowych organizacji.

Rządowe statystyki wykazały, że w ciągu 12 miesięcy od czerwca 2017 roku przed sądem stanęło 100 osób – o 39 proc. więcej niż rok wcześniej. 90 z nich zostało skazanych. To najwyższy wynik od kiedy zaczęto prowadzić statystyki w 2009 roku.

10 osób z dożywociem

Jednocześnie aż dziesięciu terrorystów – w tym islamski zamachowiec, który próbował doprowadzić do eksplozji w metrze na stacji Parsons Green, i radykalnie prawicowy napastnik, który wjechał samochodem w grupę muzułmanów na Finsbury Park w północnym Londynie – otrzymało wyroki dożywotniego pozbawienia wolności.

Z kolei liczba osób aresztowanych na mocy ustawy antyterrorystycznej spadła w ciągu ostatniego roku o 22 proc., z 449 do 351 osób, ale – jak zastrzeżono – wynika to z wyjątkowo podwyższonej liczby aresztów w poprzednim roku po pięciu atakach terrorystycznych w Wielkiej Brytanii (w Londynie i Manchesterze) i „nie należy mylić tego z obniżeniem poziomu zagrożenia lub intensywności działań operacyjnych policji”.

Prawie trzykrotny wzrost skazanych prawicowców

Jak dodano, funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem terroryzmu prowadzą obecnie najwyższą w historii liczbę śledztw – ponad 650.

Wśród aresztowanych największą grupą etniczną są biali (38 proc.), przed osobami o azjatyckich korzeniach (37 proc.) i czarnoskórymi (9 proc.). Według raportu to pierwszy raz od czerwca 2005 roku, kiedy biali dominują w tej statystyce, co wynika po części ze wzrostu zagrożenia atakami terrorystycznymi ze strony radykalnie prawicowych organizacji. W ciągu ostatniego roku liczba skazanych z tego powodu wzrosła z 10 do 28.

W więzieniach wciąż jednak największą grupę skazanych za terroryzm stanowią islamiści (82 proc.), a radykałowie prawicowi znajdują się na drugim miejscu (13 proc.).

Od ataku terrorystycznego na brytyjski parlament w marcu 2017 roku służby bezpieczeństwa powstrzymały 13 zamachów przygotowywanych przez islamistów, a także cztery planowane przez radykalnie prawicowe organizacje. Stopień zagrożenia terrorystycznego w Wielkiej Brytanii utrzymuje się na czwartym poziomie w pięciostopniowej skali, co oznacza, że atak jest „bardzo prawdopodobny”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Prezydent Francji rok po zamachu w Nicei zapowiada „bezlitosną walkę” z terroryzmem

Przemawiając w piątek w pierwszą rocznicę zamachu terrorystycznego w Nicei, w którym zginęło blisko 90 osób, prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział „bezlitosną walkę” w kraju i za granicą, aby nie dochodziło do kolejnych ataków.

– Jesteśmy wam to dłużni – powiedział Macron w wystąpieniu skierowanym do rodzin ofiar zeszłorocznego ataku, przedstawicieli władz i innych osób zgromadzonych na nicejskim placu marszałka Andre Masseny.

Prezydent powiedział, że rozumie gniew, jaki Francuzi odczuwali wobec państwa w pierwszych tygodniach po zamachu. Zadeklarował, że zrobi wszystko, by „ta niewyobrażalna próba jednoczyła nas, a nie dzieliła”. Zwracając się do ponad 400 osób poszkodowanych w ataku i bliskich ofiar, Macron obiecał: „Państwo nie pozostawi was samym sobie” i dodał: „Ja jestem waszą gwarancją”. Wiele osób poszkodowanych w zeszłorocznym zamachu skarżyło się na niewystarczającą i opieszałą pomoc ze strony państwa – przypomina agencja AP.

„14 lipca już nigdy nie będzie taki sam”

14 lipca, czyli dzień zamachu, a zarazem francuskie święto narodowe, „już nigdy nie będzie taki sam” – powiedział Macron. Podczas – jak pisze dpa – obfitującej w symbole i emocjonalnej ceremonii odczytano imiona i nazwiska wszystkich 86 ofiar śmiertelnych zamachu. Na koniec uroczystości przewidziano kameralne spotkanie Macrona z rodzinami ofiar. Późnym wieczorem ma się odbyć koncert z udziałem chóru i orkiestry, a o godz. 22.34, czyli dokładnie w godzinę zamachu, będzie obowiązywała minuta ciszy.

14 lipca 2016 roku 31-letni Tunezyjczyk mieszkający w Nicei, Mohamed Lahouaiej Bouhlel, wjechał 19-tonową ciężarówką w tłum wracający z pokazu fajerwerków na nadmorskiej Promenadzie Anglików w tym mieście, zorganizowanego w ramach obchodów święta narodowego. Policja zastrzeliła sprawcę. Państwo Islamskie krótko po zamachu nazwało napastnika swoim „żołnierzem”, jednak śledczy nie znaleźli dowodów świadczących o powiązaniach Bouhlela z tą dżihadystyczną organizacją.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Francuskie władze wiedziały o planowaniu ataku na salę koncertową Bataclan

Władze już od pięciu lat wiedziały, że islamscy terroryści planują zamach na paryską salę koncertową Bataclan, ale policja jej nie chroniła – ujawniły nadsekwańskie media. Niefrasobliwość francuskiego rządu, służb specjalnych i prokuratury sprawiła, że w czasie bezprecedensowej serii ataków dżihadystów ponad miesiąc temu w Paryżu, dżihadyści bez problemu dokonali w tym klubie masakry. Zabili tam 90 osób.

Paryscy komentatorzy oskarżają o karygodną nieudolność władze, służby specjalne i sekcję antyterrorystyczną paryskiej prokuratury. Ta ostatnia już pięć lat temu wszczęła śledztwo w sprawie planowanego zamachu na Bataclan. Zostało jednak ono umorzone, a właściciel i dyrekcja sali koncertowej nie zostali nawet o istniejącym zagrożeniu powiadomieni. W przeciwieństwie do wielu innych gmachów Bataclanu nie chroniła policja.

Co więcej, już pięć lat temu o planowanie zamachu na tę salę koncertową podejrzani byli ekstremiści powiązani z Fabienem Clainem – Francuzem urodzonym na afrykańskiej wyspie La Reunion, który dzisiaj jest członkiem Państwa Islamskiego. To właśnie Clain nagrał komunikat tej organizacji po listopadowej serii krwawych ataków terrorystycznych w Paryżu.
Żródło info i foto:RMF24.pl

Irak: kolejny krwawy zamach

Krwawy zamach w Iraku. Zamachowiec uruchomił bombę, ukrytą w samochodzie-pułapce. Zginęło ponad 90 osób, a ponad 120 jest rannych. Do 90 wzrosła liczba ofiar samobójczego ataku bombowego w jednej z miejscowości na północ od stolicy Iraku, Bagdadu. Jest też około 120 rannych, a 20 uznaje się za zaginione. Do zamachu przyznało się Państwo Islamskie. Do ataku doszło w piątek w zdominowanej przez szyitów miejscowości Chan Bani Saad, położonej około 20 kilometrów na północ od Bagdadu. Ładunek był umieszczony w samochodzie, kierowanym przez samobójcę. Terroryści twierdzą, że celem zamachu byli zamieszkujący Chan Bani Saad szyici, którzy wczoraj świętowali koniec ramadanu. Władze prowincji Dijala, gdzie znajduje się miejscowość, w której doszło do ataku, ogłosiły trzydniową żałobę.

W zamieszczonym na Twitterze oświadczeniu terroryści informują, że zamach był odwetem za zabójstwa sunnitów w mieście Hawidża na północy kraju. Zamachowiec-samobójca miał tam zdetonować trzy tony materiałów wybuchowych.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

12-latek odpowiedzialny za fałszywe alarmy bombowe

Jak informuje KWP we Wrocławiu, funkcjonariuszom z Oleśnicy (woj. dolnośląskie) udało się ustalić, kto jest odpowiedzialny za trzykrotne wszczęcie fałszywego alarmu bombowego w budynku sądu na początku lipca tego roku. Winnym okazał się 12-letni chłopiec. Policjanci otrzymywali na początku lipca zgłoszenia o „dziwnych telefonach”, których autor dzwoniąc do operatora – dyspozytora sieci ratunkowej 112, bez podania konkretnych adresów informował o podłożeniu bomby w sądzie. Próby nawiązania z osobą dłuższego kontaktu kończyły się niepowodzeniem. Dzwoniący za każdym razem, gdy próbowano z nim kontynuować rozmowę odkładał słuchawkę lub wyłączał telefon.
Każdorazowo jednak takie zgłoszenie jest skrupulatnie sprawdzane. Po analizie okazało się, że we wszystkich trzech przypadkach rozmowa przebiegała podobnie. Po jednym z takich telefonów podjęto decyzję o ewakuacji ok. 90 osób. Na miejsce zgłoszenia za każdym razem kierowano siły policyjne. W stan gotowości postawiono także straż pożarną, służbę zdrowia, a także pogotowia energetyczne i gazowe.
Już po pierwszym zgłoszeniu policja podjęła poszukiwania sprawcy tych zgłoszeń. Okazał się nim 12-letni chłopiec, mieszkaniec powiatu oleśnickiego. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd rodzinny. Żródło info i foto: interia.pl

Magdalena B. skazana na 8 lat pozbawienia wolności. Wyłudziła 6 mln złotych

Na 8 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Przemyślu 27-letnią Magdalenę B., byłą agentkę Avivy, która od prawie 90 osób wyłudziła ponad 6 mln zł. Dwie inne osoby zostały uniewinnione. Kara dla agentki jest zgodna z oczekiwaniami prokuratora. Ale sąd był surowszy w kwestii zapłacenia grzywny przez Magdalenę B. Prokuratur chciał, by zapłaciła 50 tys. zł, sąd grzywnę podwyższył o drugie tyle. Kobieta ma również zakaz prowadzenia działalności gospodarczej na usługi finansowe i ubezpieczeniowe na maksymalny okres 10 lat. Na poczet kary Magdalenie B. zaliczono okres tymczasowego aresztowania. Była agentka Avivy za kratki trafiła 1 marca 2012 r. W areszcie przesiedziała prawie 1,5 roku. Na wolność wyszła 24 czerwca 2013 r. po wpłaceniu poręczenia majątkowego. Prokuratura oskarżyła Magdalenę B. o to, że od 90 osób wyłudziła 7 mln 258 tys. zł. Według sądu ta kwota ostatecznie była mniejsza – wyniosła niewiele ponad 6 mln zł. Żródło info i foto: Gazeta.pl

90 osób z zarzutami. Wyłudzili ponad 50 mln złotych

Policjanci rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która wyłudzała nienależny zwrot podatku VAT. Skarb Państwa stracił ponad 50 mln złotych. Nielegalny biznes polegał na tworzeniu fikcyjnych firm, które wytwarzały nieprawdziwą dokumentację podatkową na rzecz legalnie działających podmiotów gospodarczych Piotra K. Pomysłodawca i główny podejrzany został tymczasowo aresztowany. Do tej pory policjanci zatrzymali już ponad 90 osób. Śledztwo dotyczy funkcjonowania w okresie od sierpnia 2009 roku do lutego 2011 roku w Olsztynie, Warszawie, Krakowie i innych miejscach, zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wyłudzaniem od Skarbu Państwa nienależnych zwrotów podatku VAT, poprzez obrót gospodarczy bardzo wieloma nierzetelnymi, fikcyjnymi fakturami i innymi dokumentami, za usługi IT, telekomunikacji internetowej i inne, wystawionymi przez bardzo dużą liczbę polskich firm z województwa warmińsko-mazurskiego, mazowieckiego i innych. W ramach prowadzonego postępowania śledczy zabezpieczyli i przeanalizowali ponad 14 400 fikcyjnych faktur VAT i dokumentów KP, przeprowadzili ponad 120 przeszukań, kilkadziesiąt analiz przepływów środków pieniężnych firm uczestniczących w tym przestępczym procederze. Żródło info i foto: Policja.pl