Agenci CBA zatrzymali trzech pracowników służby zdrowia

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało trzech pracowników placówek służby zdrowia, którzy mieli ujawnić dane z przetargów na sprzęt medyczny. To kolejni zatrzymani w śledztwie dotyczącym ok. 5 mln zł nieprawidłowości przy przetargach. Wydział komunikacji społecznej CBA podał we wtorek, że te trzy osoby zostały w ostatnich dniach zatrzymane przez funkcjonariuszy warszawskiej delegatury CBA w związku ze śledztwem dotyczącym ujawniania informacji z ogłoszonych postępowań przetargowych na sprzęt medyczny.

Śledztwo CBA prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, gdzie zatrzymanym postawiono zarzuty utrudniania prowadzonych przetargów.

Wcześniej – w styczniu 2022 r. zatrzymano sześć osób – przedstawiciela firmy, która dostarczała sprzęt medyczny oraz pięciu pracowników placówek służby zdrowia. Postępowanie obejmuje lata 2019–20 i prowadzone jest w oparciu o materiały zgromadzone przez funkcjonariuszy CBA. Według śledczych przedstawiciel znanej firmy dostarczającej sprzęt medyczny dla placówek służby zdrowia wchodził w nieformalne porozumienie z pracownikami tych jednostek odpowiedzialnymi za przygotowanie opisu przedmiotu zamówienia lub bezpośrednio biorącymi udział w pracach komisji przetargowych.

„W wyniku zakulisowych rozmów placówki publicznej służby zdrowia ogłaszały konkursy na dostawy sprzętu z wykorzystaniem kryteriów przygotowanych przez dostawcę tego typu urządzeń, który startował w przetargu. Do takich przestępstw miało dochodzić w całym kraju w publicznych szpitalach przy zamówieniach m.in. na sprzęt ratowniczy wchodzący na wyposażenie nowych karetek pogotowia m.in. urządzeń do kompresji klatki piersiowej i defibrylatorów” – podał wydział.

Łączna wartość zamówień objętych śledztwem, w których miało dojść do nieprawidłowości, to ok. 5 mln zł – wynika z ustaleń śledztwa.
Źródło info i foto: TVP.info

CBA sprawdza nieprawidłowości przy remoncie w muzeum

18 09 2017 KAZIMIERZ DOLNY UL SENATORSKA MUZEUM NADWISLANSKIE KAMIENICA CELEJOWSKA
FOT MACIEJ KACZANOWSKI / DZIENNIK WSCHODNI

Zakończyła się trwająca 9 miesięcy kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Muzeum Nadwiślańskim. Agenci przyjrzeli się wartemu ponad 23 mln zł projektowi renowacji pięciu zabytkowych budynków. Wykryto błędy, które kosztowały dodatkowe miliony. Pod lupą CBA znalazł się jeden z największych projektów Muzeum Nadwiślańskiego. Mowa o prowadzonym za kadencji dyrektor Agnieszki Zadury (do 2019), a następnie Danuty Olesiuk (2019) i dyrektora Piotra Kondraciuka (2019 – obecnie), „remontu konserwatorskiego i modernizacji ekspozycji w wybranych, zabytkowych obiektach”.

Te obiekty to: kamienica Celejowska, spichlerz Ulanowski, Dom Kuncewiczów, Dwór z Gościeradowa oraz Dom Wójtowski z Modliborzyc. Ich renowacja okazała się o wiele trudniejsza i droższa, niż wynikało z pierwotnej dokumentacji. W trakcie prac nie raz ekipy budowlane natrafiały na „niespodzianki”, które wymagały nieplanowanych, dodatkowych prac.

Przykładowo, w trakcie renowacji spichlerza okazało się, że 40 proc. jego więźby dachowej musi zostać wymieniona, a wapienne ściany wymagają wzmocnień i uzupełnień. Podobne prace, z uwagi na stan wapiennej elewacji, należało wykonać w kamienicy. Zaskoczeniem był także nie najlepszy stan fundamentów poszczególnych budynków.

W efekcie tego rodzaju problemów, prace były przerywane i rozciągane w czasie. A im dłużej trwały, tym kosztowały więcej. Ostatecznie wartość całego projektu przekroczyła 23 mln zł brutto. Z tego aż 12 mln zł pochłonęły roboty dodatkowe. Zdaniem CBA można było tego uniknąć.
Źródło info i foto: dziennikwschodni.pl

Zatrzymano 2 kolejne osoby ws. handlu lekami

Pills pouring out of the brown bottle on a white background

Dwie osoby, w tym kierownik grupy przestępczej, zatrzymane przez CBA do sprawy dotyczącej tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji leków. Wartość leków wywiezionych za granicę tylko w tym wątku śledztwa wynosi ponad 3.5 mln zł. Funkcjonariusze Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Białymstoku zatrzymali kolejne dwie osoby działające w ramach zorganizowanej grupy przestępczej popełniającej przestępstwa w ramach tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji leków. Czynności były realizowane na terenie Mazowsza.

Zatrzymane osoby związane były z podmiotami gospodarczymi, które prowadziły zarówno hurtownie farmaceutyczne jak i ogólnodostępne apteki. Jeden z zatrzymanych mężczyzn pełnił funkcję kierowniczą w grupie przestępczej. W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że w ten sposób tylko w latach 2018-2019 leki nielegalnie skupiono a następnie wywieziono produkty lecznicze o wartości ponad
3.5 mln zł.

Zatrzymane osoby przewieziono do siedziby Podlaskiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Białymstoku, gdzie przedstawiono im zarzuty dotyczące m.in. udziału i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz naruszenia zakazu zbycia produktów leczniczych.

To kolejna realizacja w przedmiotowej sprawie, dotychczas zatrzymano 9 innych osób. Łączna wartość skupionych nielegalnie przez grupę leków to nie mniej 7.5 mln złotych.
Źródło info i foto: cba.gov.pl

Kontrola CBA w jednej ze szkół

Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje przetarg na termomodernizację jednej ze szkół w Braniewie. Agenci badają urząd miejski, który prowadził to zamówienie publiczne. Wydział komunikacji społecznej Biura poinformował, że działania w braniewskim urzędzie miasta funkcjonariusze wydziału postępowań kontrolnych białostockiej delegatury CBA podjęli w połowie lutego.

Funkcjonariusze sprawdzą, jak podjęto i zrealizowano decyzję o projekcie termomodernizacji budynku Szkoły Podstawowej nr 6 oraz Gimnazjum nr 1 przy ul. Konarskiego w Braniewie w 2019 roku – podał PAP wydział.

Była to część większego zadania w ramach rewitalizacji Braniewa – termomodernizacji obiektów oświatowych i użyteczności publicznej w tym mieście. Sprawdzony ma być przede wszystkim etap ubiegania się urzędu o wsparcie finansowe z programu operacyjnego województwa warmińsko-mazurskiego na lata 2014-20 w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Kontrola będzie też dotyczyć samego postępowania o udzielenie tego zamówienia publicznego.

CBA przypomniało, że całkowita wartość inwestycji wyniosła 14,8 mln zł, a dofinansowanie z funduszy europejskich to prawie 8,2 mln zł.

Kontrola CBA potrwa trzy miesiące – do połowy maja. W szczególnie uzasadnionych przypadkach szef CBA ma ustawowe prawo przedłużenia jej o 6 miesięcy – przypomniał wydział.
Źródło info i foto: TVP.info

Agenci CBA przyglądają się przejęciu oddziału spółki Rafako z Solca Kujawskiego

Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje przejęcie przez Agencję Rozwoju Przemysłu oddziału spółki Rafako w Solcu Kujawskim oraz wszystkich udziałów w spółce Rafako E-Bus. Wydział komunikacji społecznej CBA poinformował, że działania wobec Agencji Rozwoju Przemysłu SA prowadzą funkcjonariusze wydziału postepowań kontrolnych lubelskiej delegatury CBA.

Agenci przyjrzą się procesowi nabycia przez Agencję Rozwoju Przemysłu zorganizowanej części przedsiębiorstwa Rafako SA – oddziału w Solcu Kujawskim. CBA sprawdzi też jak doszło do nabycia 100 proc. udziałów w spółce Rafako E-Bus. Według informacji PAP kontrola rozpoczęła się 1 marca i potrwa trzy miesiące. Zgodnie z ustawą o CBA szef Biura ma prawo w uzasadnionych przypadkach przedłużyć ją o sześć miesięcy.
Źródło info i foto: radiopik.pl

Wielka akcja CBA w całym kraju

Prokuratura i agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego wzięli pod lupę jednego z łódzkich sędziów, który w oświadczeniu majątkowym miał zataić, że dodatkowo zarabiał udzielając porad prawnych. W mediach pojawiły się informacje, że chodzi o sędziego Kamila F., działacza stowarzyszenia „Iustitia” i byłego członka Unii Wolności, który w ten sposób dodatkowo zarobił 200 tys. zł.

Agenci CBA do akcji przystąpili w czwartek 9 września. Działając na polecenie Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej w Warszawie przesłuchali ponad 20 osób i zabezpieczyli materiał dowodowy w kilkudziesięciu miejscach na terenie województwa łódzkiego, mazowieckiego, podlaskiego, śląskiego i zachodniopomorskiego.

Sędzia złożył fałszywe oświadczenie majątkowe?

– Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo w sprawie złożenia fałszywego oświadczenia majątkowego przez funkcjonariusza publicznego – sędziego łódzkiego okręgu sądowego. Wszystko wskazuje na to, że sędzia w dniu 20 marca 2020 roku przedłożył oświadczenie majątkowe, za rok 2019, nie ujawniając w nim części uzyskanych dochodów z dodatkowej działalności, to jest udzielania porad prawnych. Zgromadzony materiał dowodowy zostanie teraz przeanalizowany w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego – informuje zespół prasowy centrali CBA w Warszawie.

CBA nie udziela więcej informacji i kieruje do gospodarza postępowania, czyli do Prokuratury Krajowej w Warszawie. W odpowiedzi na nasze pytania służby prasowe prokuratury poinformowały nas, że działania śledczych cały czas trwają – chodzi o przesłuchania i przeszukania w różnych częściach kraju.

– Dotychczasowe ustalenia śledztwa wskazują, iż sędzia co najmniej od roku 2019 prowadził niezarejestrowaną działalność o charakterze zarobkowym pozostającą poza zakresem sprawowanego przez niego urzędu sędziowskiego, świadcząc usługi doradztwa prawnego na rzecz osób fizycznych oraz podmiotów gospodarczych. Działalność sędziego miała zorganizowany i stały charakter i była prowadzona m.in. przy współpracy z profesjonalnymi kancelariami prawnymi – informuje prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.

I dodaje, iż sędzia pracuje w sądzie rejonowym podległemu Sądowi Okręgowemu w Łodzi (chodzi zapewne o Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia), śledztwo ma charakter rozwojowy i że za złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: dzienniklodzki.pl

Agenci CBA zatrzymali trzech dyrektorów spółki. „Inwestycje w Warszawie, Nigerii i Ghanie”

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało trzech dyrektorów oddziałów regionalnych spółki Great Private Equity. Mężczyźni mieli brać udział w wyłudzaniu pieniędzy pod pozorem sprzedaży lukratywnych obligacji. W sprawie poszkodowane są 152 osoby na kwotę ponad 16 mln zł. Wydział Komunikacji Społecznej CBA poinformował w czwartek, że funkcjonariusze z warszawskiej delegatury biura zatrzymali trzech dyrektorów regionalnych spółki Great Private Equity. Mężczyźni zostali ujęci w Chorzowie, Wrocławiu i Warszawie.

„To kolejna, trzecia już, realizacja w związku ze śledztwem prowadzonym wspólnie przez CBA i Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Wcześniej w ramach prowadzonego postępowania zatrzymano prezes i wiceprezes spółki Great Private Equity, dwóch dyrektorów regionalnych z Poznania i Krakowa oraz dwóch byłych pracowników spółki” – podał WKS CBA.

Inwestycje w Warszawie, Nigerii i Ghanie

Postępowanie dotyczy emisji obligacji i prowadzenia inwestycji na rynku FOREX między innymi przez spółki z grupy Great Private Equity.

„Chodziło o inwestycje obejmujące nieruchomości położone w Warszawie, Nigerii i Ghanie. Klienci lokowali oszczędności w obligacje, które w założeniu miały im przynieść od 8 do 10 procent zysku. W związku z początkową spłatą obligacji, inwestorzy otrzymywali propozycje reinwestycji, w których zysk miał być gwarantowany. Po jakimś czasie przedstawiciele firmy stawali się jednak dla klientów nieuchwytni” – tak CBA opisało proceder wyłudzania pieniędzy od klientów.

Niektóre osoby inwestowały kwoty rzędu kilku tysięcy złotych, ale największą stratę podniósł klient, który chciał pomnożyć 3,5 mln złotych.

Poszkodowane 152 osoby

Z bieżących ustaleń śledztwa wynika, że poszkodowane zostały 152 osoby, które doprowadzono do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie co najmniej 16 mln zł.

Jak przekazała prok. Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, zatrzymani usłyszeli zarzuty oszustwa na szkodę osób inwestujących oraz prowadzenia działalności w zakresie obrotu instrumentami finansowymi bez wymaganego zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego. Prokurator zastosował wobec zatrzymanych wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych, dozorów policji oraz zakazów opuszczania kraju.

CBA podało z kolei, że materiał dowodowy w tej sprawie jest wciąż analizowany, zgłaszają się też kolejne osoby, które mogły w ten sam sposób zostać oszukane. „Apelujemy do wszystkich poszkodowanych o kontakt z warszawską Delegaturą CBA” – przekazało biuro.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kontrola CBA w Śląskim Centrum Przedsiębiorczości

Agenci CBA sprawdzają proces udzielenia wsparcia finansowego beneficjentowi Telemedycyna Polska S.A. CBA od 7 czerwca 2021 r. prowadzi kontrolę w Śląskim Centrum Przedsiębiorczości. Kierują nią funkcjonariusze Wydziału Postępowań Kontrolnych Delegatury CBA w Katowicach. Jak informuje biuro, postępowanie obejmuje sprawdzenie udzielenia ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020 wsparcia finansowego beneficjentowi Telemedycyna Polska S.A.

„Weryfikowane jest także prowadzenie monitoringu zakończonych projektów w okresie ich trwałości, tj. czasie, w którym należy zachować w niezmienionej formie efekty projektu” – podaje CBA.

Kontrola ma się zakończyć 7 września 2021 r. Jednak, zgodnie z treścią ustawy o CBA, może ona zostać przedłużona o kolejne 6 miesięcy – zaznacza biuro.
Źródło info i foto: Money.pl

Agenci ABW zatrzymali Bartosza Kramka

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała trzy osoby z grupy, która miała „prać” pieniądze z przestępstw – łącznie ponad 1 miliard zł. „Prane” pieniądze trafiały do spółek w Polsce w większości z terytorium Rosji.

„Bartosz K. usłyszy zarzuty poświadczenia nieprawdy, co do wykonania przez spółkę usług konsultingowych w 46 fakturach VAT wystawionych na rzecz 11 zagranicznych przedsiębiorców, na łączną kwotę około 5,3 mln zł, a także ukrycia przestępnego pochodzenia tych środków finansowych poprzez ich przelanie m.in. na rzecz Fundacji Otwarty Dialog oraz innych ustalonych podmiotów. Zarzuty obejmują działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej” – poinformował nas Karol Blajerski, rzecznik Prokuratury Regionalnej, na polecenie której ABW zatrzymało Kramka.

Według rzecznika Kramek jako prezes spółki Silk Road „w okresie od sierpnia 2012 r. do lutego 2016 r. wystawiał faktury VAT z tytułu nieokreślonych usług konsultacyjnych, opisywanych jako „consultancy services”, „IT services”, „VOIP services””. Do jego kontrahentów miały należeć „wyłącznie podmioty z tzw. rajów podatkowych, takich jak Belize czy Seszele albo przedsiębiorcy jedynie pozorujący działania na rynku gospodarczym i zarejestrowani w wirtualnych biurach. Jak ustalono, spółka Bartosza K. w rzeczywistości nie świadczyła usług na rzecz tych kontrahentów ani nie pozostawała z nimi w relacjach gospodarczych”.

„Spółki biorące udział w przestępczym procederze były utworzone przez profesjonalnych pośredników łotewskich i estońskich. Rachunki bankowe tych spółek były prowadzone m.in. na Łotwie, a rzeczywistym beneficjentem ich działalności byli m.in. obywatele Rosji i Ukrainy” – dodał rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

Pozyskane środki miały być przelane na rzecz fundacji Otwarty Dialog. Według informacji z prokuratury, akta sprawy liczą prawie 40 tomów.

– I nasza firma i nasza fundacja robiliśmy wszystko absolutnie legalnie. Nie mieliśmy żadnych problemów z powodu naszej działalności mimo licznych kontroli, aż do momentu, kiedy zaczęliśmy wychodzić na protesty w obronie praworządności w Polsce – skomentowała informację prokuratury Ludmiła Kozłowska.

Bartosz Kramek zatrzymany przez ABW. „Tak postępują autorytarni dyktatorzy”

Jak powiedziała nam Kozłowska, ABW zatrzymało Bartosza Kramka najprawdopodobniej w jednym z hoteli w Warszawie. Dzień wcześniej Kramek przyleciał z Brukseli, gdzie spędza wiele czasu po tym, jak jego żona została wydalona z Polski.

Kramek przyleciał do Warszawy 22 czerwca na rozprawę, która ma się odbyć jutro, przeciwko Wojciechowi Biedroniowi. W październiku 2019 r. fundacja Otwarty Dialog skierowała 20 prywatnych aktów oskarżenia przeciwko politykom, dziennikarzom, aktywistom oraz organizacjom medialnym w związku ze „zmasowaną kampanią propagandową”, którą mieli oni kierować przeciw fundacji. Wśród nich znalazł się Biedroń, ale także wielu ważnych polityków, jak Witold Waszczykowski, Joachim Brudziński, Patryk Jaki, Krystyna Pawłowicz, Jacek Saryusz-Wolski, Ryszard Czarnecki, Szymon Szynkowski, Dominik Tarczyński, czy Maciej Wąsik.

– Uważam, że dzisiejsze zatrzymanie mojego męża to ciąg dalszy prześladowań ze strony polskiego państwa za naszą działalność na rzecz demokracji i wolnych sądów – powiedziała nam łamiącym się głosem Ludmiła Kozłowska kilka godzin po zatrzymaniu. – Boję się, że mogą przedłużyć mu areszt, twierdząc, że istnieje z jego strony groźba ucieczki. Bartek faktycznie na co dzień mieszka ze mną z Brukseli, ale przyjeżdża na wszystkie rozprawy sądowe i inne wydarzenia w kraju, bez względu na pandemię. Nie ma żadnej możliwości, żeby uchylał się od stawiennictwa w sądzie.

– Odbieram to także jako uderzenie w naszą rodzinę – dodała Kozłowska. – PIS od 2018 r. próbuje nas rozdzielić z Bartkiem i celowo zakazał mi wjazdu do Polski. Teraz, aresztując Bartka, wiedzą, że nie będę mogła być przy nim, by go bronić. Tak właśnie postępują autorytarni dyktatorzy.

Jak poinformowała nas Kozłowska, zatrzymanie nastąpiło na wniosek Prokuratury Regionalnej w Lublinie. Bezpośrednio po zatrzymaniu Kramek został przewieziony do Lublina.

Bartosz Kramek mieszka często w Brukseli od 2018 r., ponieważ Ludmiła Kozłowska osiedliła się tam po wydaleniu jej z Polski na podstawie negatywnej opinii ABW. Walka polskiego państwa i Kozłowską i Kramkiem trwa od 2017 r., kiedy Kramek opublikował na Facebooku tekst „Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!”. Proponował w nim na przykładzie doświadczeń z ukraińskiego Majdanu, „jak powstrzymać zamach PiS na rządy prawa w Polsce”.

Jego publikacja spowodowała szereg ataków na FOD ze strony polskiego rządu, włącznie z nasyłaniem na fundację kontroli celno-skarbowych, próbami wprowadzenia do niej zewnętrznego komisarza i próbami odebrania fundacji akredytacji przy instytucjach unijnych w Brukseli. Żadna z tych prób nie zakończyła się powodzeniem, o czym pisaliśmy w artykule „Co ma ABW i MSZ na Kozłowską? Nic, ale polowanie trwa”.

W marcu tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił postanowienie, które doprowadziło do jej wydalenia z Polski. Mimo to szefowa Otwartego Dialogu od prawie trzech lat nie jest wpuszczana do kraju.
Źródło info i foto: onet.pl

Kontrola CBA w gminie Dąbrowa Tarnowska

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego sprawdzają zgodność z prawem zamówień publicznych w gminie Dąbrowa Tarnowska, leżącej w Małopolsce. Chodzi o dokumenty z lat 2017-2020. Na czele tamtejszego samorządu stoi Krzysztof Kaczmarski, który w ostatnich wyborach lokalnych startował z komitetu „Niezależni Ziemi Dąbrowskiej”. Wydział komunikacji społecznej CBA poinformował w poniedziałek, że kontrolę prowadzą agenci z wydziału postępowań kontrolnych krakowskiej delegatury Biura. Działania funkcjonariuszy rozpoczęły się 31 marca.

Agenci CBA sprawdzą, czy procedury i decyzje dotyczące zamówień publicznych w gminie były zgodne z przepisami i czy zgodnie z prawem realizowano te zamówienia. Kontrola potrwa trzy miesiące. Szef Agencji ma prawo do przedłużenia działań funkcjonariuszy o kolejne sześć miesięcy w szczególnych przypadkach.
Źródło info i foto: interia.pl