Ukraina: Zatrzymano agentkę. Informowała Rosjan o pozycjach ukraińskiego wojska

W obwodzie charkowskim na wschodzie Ukrainy zatrzymano 29-latkę, która przekazywała rosyjskim służbom informacje o pozycjach sił zbrojnych Ukrainy i infrastrukturze – poinformowała w piątek Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.

„Kontrwywiad służby specjalnej w obwodzie charkowskim wykrył i zatrzymał obywatelkę Ukrainy, która pracowała dla przedstawicieli służby specjalnej Rosji” – czytamy w komunikacie.

Kobieta przybyła do obwodu charkowskiego z tymczasowo okupowanego terytorium Ukrainy. Na zlecenie kuratora z rosyjskich służb Ukrainka ustalała lokalizację wojskowej i krytycznej infrastruktury Charkowa, a także miejsca dyslokacji sił zbrojnych Ukrainy i gwardii narodowej.

Wojna na Ukrainie. Agentka pomagała skorygować ogień

29-latka m.in. przekazała współrzędne i pomogła wrogowi skorygować ogień skierowany w oświatowe, medyczne, handlowe obiekty i osiedla mieszkaniowe w centrum miasta – podało SBU. W ostrzałach rakietowych byli ranni i zabici. Podczas przeszukania miejsca jej zamieszkania skonfiskowano środki łączności z rosyjskimi służbami i znaczną sumę pieniędzy w rublach. Kobietę zatrzymano i poinformowano ją o możliwości popełnienia przestępstwa z artykułu dotyczącego szpiegostwa. Grozi jej od 8 do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymała rosyjską agentkę zbierającą dane wywiadowcze do przeprowadzania ataków bombowych

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymała działającą na zlecenie Rosji agentkę, która zbierała dane wywiadowcze potrzebne do planowania zamachów bombowych przeciwko stacjonującym na wschodzie kraju ukraińskim funkcjonariuszom – podano we wtorek w komunikacie SBU. Według SBU agentkę w kwietniu 2021 roku zwerbował obywatel Rosji. Do jej zadań należało zbieranie informacji o budynkach administracyjnych, pojazdach, a także danych osobowych funkcjonariuszy SBU znajdujących się w obwodzie ługańskim.

SBU twierdzi, że zatrzymana osoba pracowała dla tzw. Ministerstwa Państwowego Bezpieczeństwa Ługańskiej Republiki Ludowej, kontrolowanego przez rosyjskie służby specjalne. Zatrzymaną podejrzewa się o dopuszczenie się zdrady stanu. Sąd zdecydował o jej tymczasowym areszcie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Chińska agentka przeniknęła do brytyjskiego parlamentu

Tajna agentka pracująca dla Komunistycznej Partii Chin (KPCh) przeniknęła do brytyjskiego parlamentu i próbowała wpływać na procesy legislacyjne – ostrzegł w czwartek brytyjski kontrwywiad. W ostrzeżeniu przekazanym przez MI5 spikerowi Izby Gmin Lindsayowi Hoyle’owi napisano, że Christine Ching Kui Lee „ustanowiła powiązania” dla KPCh z obecnymi posłami i kandydatami na posłów, a następnie przekazywała darowizny finansowe dla polityków, które pochodziły od rezydentów Chin kontynentalnych oraz Hongkongu w taki sposób, by ukryć ich prawdziwe źródło. MI5 dodało, że każdy, kto miał kontakty z Lee, powinien być „świadomy jej afiliacji” oraz tego, że jej „zadaniem jest forsowanie agendy KPCh”.

Lee twierdziła, że jej działalność ma na celu reprezentowanie mieszkających w Wielkiej Brytanii Chińczyków i zwiększenie różnorodności w Izbie Gmin. Według wysłanego ostrzeżenia miała ona kontakty z politykami wszystkich partii, w szczególności z rozwiązanej już ponadpartyjnej grupy ds. Chin.

Stacja Sky News podaje, że z parlamentarnych rejestrów dotacji wynika, iż Lee przekazała posłom ponad 700 tys. funtów, z czego istotna część trafiła do Barry’ego Gardinera, który w laburzystowskim gabinecie cieni za czasów poprzedniego lidera partii Jeremy’ego Corbyna był odpowiednikiem ministra handlu międzynarodowego. W jego biurze poselskim pracował syn Lee, który w czwartek rano zrezygnował z pracy. Gardiner powiedział Sky News, że w sprawie Lee pozostawał od lat w kontakcie z MI5, i zapewnił, że dotacje przekazywane przez Chinkę były na badania i on z nich nie korzystał osobiście, a także nie wpływała ona w żaden sposób na te badania ani jego aktywność poselską.
Źródło info i foto: RMF24.pl

USA: 29-letnia Rosjanka zdobywała poufne informacje i wpływy dzięki seksowi i broni

Maria Butina, Rosjanka aresztowana przez FBI pod zarzutem szpiegostwa, miała zdobywać wpływy seksem i miłością do broni. Porównywana jest z Anną Chapman, inną, rudowłosą agentką przez lata działającą w USA. Od lat „urabiała” polityków Partii Reublikańskiej.

Sędzia w Waszyngtonie przedłużył areszt 29-letniej Marii Butiny oskarżanej o szpiegostwo na rzecz Rosji. Kobieta miała być niezarejestrowanym agentem wpływu Kremla w Waszyngtonie. Rosjanka zaprzecza stawianym jej zarzutom.

Sędzia uznał, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż Butina ucieknie zwłaszcza, że w chwili aresztowania była już spakowana. Adwokat Robert Driscoll nie zgadza się z tą decyzją podkreślając, że jego klientka od dawna wiedziała o toczącym się przeciwko niej śledztwie i nie próbowała uciekać.

Według departamentu sprawiedliwości Butina była częścią tajnej, rosyjskiej operacji mającej na celu zdobywanie wpływów w Waszyngtonie i w praktyce nic nie łączyło ją z USA. Nawet relacje z „Obywatelem USA nr 1” mężczyzną, z którym była związana, uważała jedynie za część pracy. Najprawdopodobniej tym tajemniczym obywatelem jest 56-letni konserwatywny działacz polityczny Paul Erickson.

W Waszyngtonie Butina utrzymywała kontakty z dyplomatami uwazanymi za rezydentów rosyjskiego wywiadu. Kobieta porównywana jest do Anny Chapman, rosyjskiej agentki aresztowanej w USA w 2010 r. i następnie uwolnionej w ramach wymiany szypiegów pomiędzy Waszyngtonem a Moskwą.

Z dokumentów, na które powołuje się oskarżenie wynika, że Butina narzekała na życie ze swoim przyjacielem i przynajmniej w jednym przypadku proponowała seks w zamian za pracę we wpływowej organizacji. Według mediów była to National Rifle Association (NRA, czyli Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie), czyli jedna z najważniejszych organizacji lobbystycznych w USA.

Rosjanka, uważana za miłośniczkę broni, od lat interesowała się NRA i dzięki tej organizacji miała próbować stworzyć tajny kanał komunikacyjny pomiędzy amerykańskimi politykami a Kremlem. Butina była świetnym, niemal naturalnym łączni9kiek między wysoko postawionymi Rosjanami i Amerykanami. Jej mentorem jest Aleksander Torszin, wiceprezes banku centralnego Rosji i dożywotni członek NRA.

To właśnie Torszin i Butina mieli przez trzy lata „urabiać” Republikanów, żeby stworzyć korzystne dla Rosji środowisko po odejściu Baracka Obamy od władzy. Przed wyborami prezydenckimi w 2016 r. mężczyzna wyjaśniał, że amerykańskie społeczeństwo jest podzielone, dlatego Rosjanie muszą z rozmysłem i ostrożnie budować relacje z „przyjazną” Kremlowi Partią Republikańską. Treść prywatnej korespondencji między Rosjanami stanowi część materiału dowodowego przeciwko kobiecie.
Źródło info i foto: wp.pl

Anna Chapman miała uwieść Edwarda Snowdena

Były agent KGB Borys Karpiczkow ujawnia sposoby kontrowersyjne metody rosyjskich służb szpiegowskich. To nie jest fragment scenariusza kolejnego filmu o przygodach Jamesa Bonda. Cytowany przez „New York Post” Borys Karpiczkow, były agent KGB, opowiedział o planach rosyjskich służb szpiegowskich względem Edwarda Snowdena. Rosjanie za wszelką cenę chcieli na stałe zatrzymać amerykańskiego demaskatora i byłego pracownika CIA w Moskwie, by móc kontynuować przesłuchania Snowdena.

W tym celu rosyjskie służby szpiegowskie zleciły Annie Chapman (naprawdę Anna Wasiljewna Kuszczenko), słynnej rosyjskiej agentce, celebrytce i modelce, uwiedzenie Amerykanina. Choć Snowden i Chapman spotkali się tylko raz, to jednak szpieg próbowała flirtować z Amerykaninem za pośrednictwem Twittera, nie dbając o zachowanie pozorów tajemnicy. „Snowden, zostaniesz moim mężem?” – zapytała wprost. Co ciekawe, wydawałoby się nierozsądny wpis Chapman na Twitterze był skrupulatnie zaplanowany przez rosyjskie służby szpiegowskie.

„Snowden zaczął się jednak zastanawiać nad konsekwencjami ewentualnego związku. Kolejnym krokiem byłaby możliwość otrzymania rosyjskiego obywatelstwa, co mogłoby uziemić go w Rosji. Potrzebowałby zezwolenia na opuszczenie kraju” – twierdzi Karpiczkow. Snowden poszukiwany przez władze USA pod zarzutem ujawnienia tajemnic państwowych i szpiegostwa. Na początku sierpnia 2013 roku otrzymał azyl tymczasowy w Rosji. Latem tego roku do mediów trafiły zdjęcia Snowdena i jego partnerki Lindsay Mills. Para spacerowała po Moskwie.
Żródło info i foto: interia.pl

Zatrzymano 23-letnią agentkę rosyjskiego wywiadu

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała w środę o zatrzymaniu agentki rosyjskiego wywiadu oraz dywersanta, który wraz z grupą podległych mu ludzi planował zajęcie elektrowni wodnej w Nowej Kachowce na południu kraju. Do zatrzymania Rosjanki i obywatela Ukrainy planującego atak na elektrownię doszło we wtorek – podało biuro prasowe SBU w Kijowie. Resort poinformował, że zatrzymana Rosjanka to 23-letnia Marija Koleda, która pracuje w rosyjskich służbach specjalnych, a jej zadaniem była „destabilizacja sytuacji w południowych obwodach Ukrainy”. Żródło info i foto: interia.pl

Magdalena B. skazana na 8 lat pozbawienia wolności. Wyłudziła 6 mln złotych

Na 8 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Przemyślu 27-letnią Magdalenę B., byłą agentkę Avivy, która od prawie 90 osób wyłudziła ponad 6 mln zł. Dwie inne osoby zostały uniewinnione. Kara dla agentki jest zgodna z oczekiwaniami prokuratora. Ale sąd był surowszy w kwestii zapłacenia grzywny przez Magdalenę B. Prokuratur chciał, by zapłaciła 50 tys. zł, sąd grzywnę podwyższył o drugie tyle. Kobieta ma również zakaz prowadzenia działalności gospodarczej na usługi finansowe i ubezpieczeniowe na maksymalny okres 10 lat. Na poczet kary Magdalenie B. zaliczono okres tymczasowego aresztowania. Była agentka Avivy za kratki trafiła 1 marca 2012 r. W areszcie przesiedziała prawie 1,5 roku. Na wolność wyszła 24 czerwca 2013 r. po wpłaceniu poręczenia majątkowego. Prokuratura oskarżyła Magdalenę B. o to, że od 90 osób wyłudziła 7 mln 258 tys. zł. Według sądu ta kwota ostatecznie była mniejsza – wyniosła niewiele ponad 6 mln zł. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Wielka Brytania nie chce agentki Anny Kuszczenko

Rząd Wielkiej Brytanii pozbawił brytyjskiego obywatelstwa Annę Chapman, rosyjską agentkę oskarżoną w USA o szpiegostwo i deportowaną w zeszłym tygodniu ze Stanów Zjednoczonych. Zakazał jej też wjazdu na terytorium kraju. Przedstawiciel Home Office powiedział, że minister spraw wewnętrznych Theresa May, „gdy uzna, że będzie to sprzyjało dobru publicznemu (…), ma prawo pozbawić brytyjskiego paszportu osoby z podwójnym obywatelstwem”, co oznacza też zakaz wjazdu na terytorium W.Brytanii. Jak pisze BBC, Chapman, znana również jako Anna Kuszczenko, zostanie objęta zakazem wjazdu w ciągu kilku godzin. W zeszłym tygodniu prawnik Chapman powiedział, że chce ona przyjechać na Wyspy, ponieważ ma brytyjskie obywatelstwo uzyskane po swoim mężu Aleksie Chapmanie. Ich związek rozpadł się po czterech latach małżeństwa. Żródło info i foto: Dziennik.pl