Fałszywi agenci CBA w akcji. Kobieta straciła 120 tys. złotych

Tomaszowscy policjanci przyjęli zgłoszenie o oszustwie na szkodę mieszkanki powiatu. Kobieta przekazała mundurowym, że straciła ponad 120 tys. złotych myśląc, że bierze udział w akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W minioną niedzielę do tomaszowskich policjantów zgłosiła się mieszkanka powiatu twierdząc, że padła ofiarą oszustwa, w wyniku którego straciła ponad 120 tysięcy złotych.

Pokrzywdzona relacjonowała, że w miniony piątek skontaktował się z nią mężczyzna, który podał że jest funkcjonariuszem Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Przekonywał o tajnej akcji, w której kobieta również bierze udział, ponieważ ktoś chciał wziąć na jej dane kredyt. Aby uwiarygodnić historię, przestępca polecił nie rozłączając się, zadzwonić na numer alarmowy 997 i tam potwierdzić dane osobowe policjanta.

Co więcej, do kobiety zadzwonił fałszywy prokurator przekonując, że sprawa jest tajna i nie można o niej nikomu mówić. Wykorzystując techniki manipulacji, podstępem nakłonił kobietę do wpłacenia pieniędzy, które posiadała w domu, na wskazane konta bankowe.

Kobieta postępowała zgodnie z poleceniami, zapakowała pieniądze i wpłaciła na wskazane rachunki w placówkach bankowych. Tym sposobem straciła ponad 120 tysięcy złotych. Po dokonanych wpłatach, kontakt z fałszywym policjantem się urwał. Teraz sprawą oszustwa zajmują się policjanci.
Źródło info i foto: lublin112.pl

Wójt Żelazkowa znów w akcji

Pijany udzielał ślubu, wchodził na festynie na scenę, poniżał i obrażał ludzi, uciekał z miejsca wypadku. O kim mowa? O najsłynniejszym chyba wójcie w Polsce. Sylwiusz Jakubowski, wójt Żelazkowa na południu Wielkopolski, znów dał o sobie znać. Tym razem do Urzędu Gminy musiała przyjechać policja, bo mężczyzna kazał wyp******** Ukraińcom i Polakom z urzędu.

To się chyba nigdy nie skończy! Wójt Żelazkowa co chwilę powoduje, że jego mała miejscowość trafia na łamy ogólnopolskich mediów. Po raz pierwszy zasłynął, gdy… udzielał ślubu pod wpływem alkoholu. To dopiero jednak był początek, bo Sylwiusz Jakubowski to prawdziwy skandalista, który jest na bakier z prawem.

Ma już na swoim koncie cztery wyroki karne i jeden w postępowaniu cywilnym. Ostatnio zaatakował dziennikarzy TVP, ale wcześniej między innymi: naruszył nietykalność cielesną policjanta, na festynie pijany wtargnął na scenę, spowodował wypadek samochodowy i uciekł z miejsca zdarzenia, na twarzy zrobił sobie tatuaż z henny, znęcał się nad rodziną, obrażał ludzi…
Źródło info i foto: se.pl

Ogromna akcja CBŚP i KAS. Zatrzymano 13 podejrzanych o pranie pieniędzy

Funkcjonariusze CBŚP i KAS zatrzymali kolejne 2 osoby podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i pranie pieniędzy. W śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie występuje łącznie 13 podejrzanych, którym zabezpieczono mienie warte ponad 4 mln zł. Sprawa dotyczy gangu, którego członkowie są podejrzani o transfer pieniędzy pochodzących z oszustw podatkowych, poprzez sieć spółek i osób fizycznych tzw. słupów, na rachunki azjatyckich przedsiębiorstw.

Czynności w sprawie dotyczącej międzynarodowej grupy przestępczej prowadzą policjanci z Zarządu w Białymstoku Centralnego Biura Śledczego Policji i funkcjonariusze podlaskiej i mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Z zebranego materiału wynika, że od 2017 roku członkowie grupy importowali towary z krajów Dalekiego Wschodu, a następnie sprzedawali je w sklepach działających na terenie kraju, w tym głównie w Wólce Kosowskiej bez uiszczania należnych podatków. W wyniku działania grupy Skarb Państwa mógł ponieść straty rzędu blisko 14 mln zł.

Przedmiotem obrotu był różnego rodzaju sprzęt, w tym także drobne AGD, zabawki, akcesoria sportowe oraz tekstylia. Towar był transportowany drogą morską, a następnie lądową, przy wykorzystaniu fikcyjnie działających polskich i zagranicznych spółek założonych na potrzeby tego procederu. Uzyskane w ten sposób środki finansowe były transferowane za pośrednictwem kolejnych fikcyjnych podmiotów gospodarczych do krajów azjatyckich. Z ustaleń śledztwa wynika, że członkowie gangu mogli w ten sposób wytransferować ponad 72 mln zł.

W minionym tygodniu policjanci CBŚP i funkcjonariusze KAS przeprowadzili działania na terenie woj. małopolskiego, kujawsko-pomorskiego, wielkopolskiego, mazowieckiego i śląskiego, podczas których przeszukano 28 obiektów, tj.: siedziby spółek, biura rachunkowe oraz mieszkania osób powiązanych z ujawnionym procederem. Podczas akcji funkcjonariusze zabezpieczyli dokumentację, komputery, nośniki danych informatycznych oraz pieczątki różnych polskich i zagranicznych podmiotów gospodarczych. Na terenie Warszawy i powiatu wołomińskiego zatrzymano do sprawy kolejnych dwóch podejrzanych.

W Prokuraturze Regionalnej w Warszawie zatrzymanym przedstawiono zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy pochodzących z przestępstw oraz zarzuty karno-skarbowe. Na podstawie zebranego materiału dowodowego obaj podejrzani zostali tymczasowo aresztowani.

Sprawa jest rozwojowa i funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych działań. Aktualnie w śledztwie występuje łącznie 13 podejrzanych, z czego 11 zarzuca się udział w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym jednemu kierowanie tą grupą. Wszyscy podejrzani usłyszeli zarzuty dotyczące prania pieniędzy oraz popełnienie przestępstw karno-skarbowych. W wyniku podjętych działań ustalono i zabezpieczono majątek należący do podejrzanych w wysokości ponad 4 mln zł.

Warto zobaczyć materiał z poprzedniej realizacji: Transferowali do Azji pieniądze z przestępstw podatkowych – służby rozbiły międzynarodowy gang
Źródło info i foto: Policja.pl

Policjanci CBŚP przejęli broń, narkotyki i maczetę

Czterech mężczyzn w wieku od 30 do 40 lat zostało zatrzymanych podczas akcji CBŚP i kontrterrorystów w Małopolsce. Prokuratura przedstawiła im zarzuty dotyczące przestępstw narkotykowych, prania pieniędzy i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Podczas akcji funkcjonariusze zabezpieczyli między innymi broń, gotówkę, substancje odurzające oraz maczetę. Zatrzymanym grozi do 15 lat więzienia.

Funkcjonariusze CBŚP przy wsparciu kontrterrorystów zatrzymali czterech mężczyzn w wieku od 30 do 40 lat podejrzanych o przestępstwa narkotykowe, pranie pieniędzy i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Podczas akcji funkcjonariusze wykonali także szereg przeszukań, przejmując między innymi: broń, maczetę, substancje odurzające, a także gotówkę. Zatrzymani mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące. Grozi im do 15 lat pozbawienia wolności. Rozpracowywaniem grupy śledczy zajmowali się od dwóch lat. Z ich ustaleń wynika, że przestępcy działali w Krakowie, Katowicach, Sosnowcu i innych miejscowościach województw śląskiego oraz małopolskiego, a także na terenie Hiszpanii.
Źródło info i foto: se.pl

Rozbito gang handlujący bronią

98 jednostek broni palnej, ponad 30 tys. sztuk amunicji, narzędzia do wytwarzania i przerabiania broni oraz 2 kg narkotyków, to efekt akcji CBŚP i Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Do sprawy zatrzymano 16 osób, którym w Mazowieckim Wydziale Zamiejscowym Prokuratury Krajowej przedstawiono zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, nielegalnego posiadania i handlu bronią oraz amunicją, a także obrotu znacznych ilości narkotyków. Zabezpieczone jednostki broni oraz amunicja ukryte były w drewnie, gołębniku, pralce czy różnego rodzaju torbach z ubraniami i pudełkach.

W przeprowadzonych na szeroką skalę działaniach wzięło udział ponad 300 policjantów. Funkcjonariusze CBŚP wspierani przez Centralny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji „BOA” oraz policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie i w Radomiu zatrzymali 16 osób. Wśród nich są osoby podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz współpracujące z nimi. Działania przeprowadzono w województwach mazowieckim i lubelskim. Według śledczych grupa ta działała głównie w okolicach Lublina i Radomia od 2020 roku aż do chwili jej rozbicia. Śledczy zarzucają członkom gangu przede wszystkim handel bronią i amunicją. Członkowie grupy oferowali do sprzedaży niemal pełny asortyment broni palnej, od automatycznej do samodziałowej, a także granaty i materiały wybuchowe. Ofertę handlową uzupełniali marihuaną i haszyszem.

Podczas działań policjanci zabezpieczyli 98 jednostek broni, w tym pistolety maszynowe Scorpion, Uzi, Rak, PPS wz. 43, karabinki szturmowe AK 47 – Kałasznikow, AR 15, Galil ARM, pistolety Glock, CZ, Luger, Beretta, H&K USP, Grand Power, Norinco, karabiny rewolwery, sztucery, dubeltówki oraz broń samodziałową, przerobioną bądź wytworzoną przez członków grupy, a także kuszę z bełtami. Zabezpieczono również ponad 30 tys. sztuk amunicji różnego kalibru, granaty hukowe i łzawiące, tłumiki, lunety oraz narzędzia służące do wytwarzania i przerabiania broni. Policjanci przejęli także marihuanę i haszysz. Wśród ujawnionego arsenału odzyskano legendarny pistolet VIS wz. 35 – będący chlubą uzbrojenia przedwojennego Wojska Polskiego, uważany za jeden z najlepszych pistoletów wojskowych, jakie kiedykolwiek zostały wyprodukowane.
Zabezpieczone jednostki broni oraz amunicja znajdowały się w różnych miejscach m.in. w garażach, warsztatach, szopach, pomieszczeniach gospodarczych, piwnicach czy mieszkaniach, a poukrywane były w stercie drewna, gołębniku, pralce czy różnego rodzaju torbach z ubraniami i pudełkach.

Wszyscy zatrzymani trafili do Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie, gdzie ogłoszono im zarzuty, a następnie na wniosek prokuratora nadzorującego śledztwo w stosunku do 12 zatrzymanych sąd zastosował tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące.

Śledczy zapowiadają, że to dopiero początek sprawy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Kradli luksusowe samochody. Ogromna akcja policjantów

Podczas wspólnej akcji na terenie Wołomina policjanci z KPP Kraków wraz policjantami z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, przy udziale Komendy Stołecznej Policji oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej zatrzymali kolejnych członków zorganizowanej grupy przestępczej, (w tym jej lidera) trudniącej się kradzieżami luksusowych pojazdów oraz zlikwidowali samochodową „dziuplę”.

Sprawą zorganizowanej grupy przestępczej trudniącej się kradzieżami wysokiej klasy pojazdów na terenie województwa małopolskiego i innych województw, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków-Prądnik Biały, zajmują się policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Krakowie. Jej członkowie działali m.in. w okresie od sierpnia 2020 roku do stycznia 2021 roku. Kradli głównie ekskluzywne marki takie jak Audi, BMW, Jaguar, Land Rover i Porsche z ulic i posesji na terenie powiatu krakowskiego, jak i innych miejsc województwa małopolskiego oraz świętokrzyskiego. Kradzieży, dokonywali głównie metodą na tzw. walizkę, przechwytując sygnał nadawany z kluczyka właściciela pojazdu. Kradzione pojazdy sprzedawali albo na części, po rozbiórce ich w dziuplach, albo w całości do paserów.

W toku prowadzonego śledztwa, 17 grudnia 2020 roku, policjanci na gorącym uczynku usiłowania kradzieży BMW X5 o wartości 650 tysięcy złotych w Krakowie zatrzymali jednego z członków grupy – 44-latka z gminy Zielonki i jego wspólniczkę, o czym pisaliśmy tutaj: https://kpp-krakow.policja.gov.pl/kr2/aktualnosci/

Kolejne dynamiczne i skrupulatne działania śledczych w tej sprawie pozwoliły na zgromadzenie materiału dowodowego, który doprowadził ich do ustalenia „dziupli” i dwóch kolejnych członków samochodowego gangu, w tym ich lidera. Pierwszy z nich to 43-latek z powiatu wołomińskiego, drugi to 38-latek z powiatu krakowskiego.

6 października br. realizując postanowienie Prokuratury, policjanci z powiatu krakowskiego, przy wsparciu funkcjonariuszy z Wydziału do walki z Cyberprzestępczością i biegłych z zakresu mechanoskopii Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie oraz policjantów z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Stołecznej Policji i funkcjonariuszy Placówki Straży Granicznej w Hrebennem, weszli jednocześnie pod trzy ustalone adresy na terenie województwa mazowieckiego. Jeden z nich to siedziba firmy, zarządzanej przez 43-latka, gdzie znajdowała się „dziupla”, drugi to adres jego zamieszkania, a trzeci to prowadzony przez niego sklep. Na terenie firmy funkcjonariusze przeszukali pomieszczenia biurowe wraz z przynależnymi garażami, magazynami i parkingami.

Efektem wspólnej policyjnej akcji było zatrzymanie 43-latka i zabezpieczenie 5 samochodów oraz minikoparkę, z których trzy figurowały w policyjnej bazie jako ukradzione, a pochodzenie pozostałych zostanie zbadane.

Funkcjonariusze zabezpieczyli też szereg innych części i elementów samochodowych, mogących pochodzić z kradzionych pojazdów. Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli również kilkaset urządzeń elektronicznych wykorzystywanych przez złodziei do prowadzonej przez nich działalności przestępczej, w postaci zagłuszarki GPS, walizek służących do kradzieży pojazdów metodą bezkluczykową, emulatora kluczy, wykrywacza nadajników GPS, urządzenia do kopiowania sygnałów z kluczyków samochodowych. Policjanci znaleźli też podczas przeszukań poukrywaną w pomieszczeniach gotówkę w łącznej kwocie ponad 480 tysięcy złotych i 4,8 tysięcy euro, która zabezpieczyli na poczet przyszłych kar i roszczeń. W domu 43-latka stróże prawa natrafili tez na pistolet z magazynkiem i nabojami, który zabezpieczyli celem ustalenia, czy wymaga pozwolenia. W toku działań zabezpieczone zostały też inne dowody takie jak dokumentacja i nośniki danych. 43-latek trafił do policyjnej celi.

Obaj podejrzani, w tym 38-letni lider grupy, aktualnie odbywający karę pozbawienia wolności do innej sprawy za podobne przestępstwa, zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie starszy z nich usłyszał 23 zarzuty, a młodszy 28 zarzutów, dotyczących udziału w zorganizowanej grupie przestępczej trudniącej się kradzieżą pojazdów i wzięcia udziału wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, w tym z wcześniej zatrzymanym 44-latkiem z gminy Zielonek, w kradzieżach kilkudziesięciu pojazdów. 38-latek usłyszał też zarzut utworzenia i kierowania tą zorganizowaną grupą przestępczą, z kolei 43-latek jako członek grupy usłyszał zarzut zaopatrywania jej w sprzęt elektroniczny służący do nieautoryzowanego uruchamiania nowoczesnych samochodów i udzielania instrukcji co do ich użytkowania. Suma strat w wyniku działania sprawców obecnie wyniosła kilka milionów złotych.

Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Jeden z nich stanął przed sądem w ubiegły czwartek (07 października br.) , a drugi przedwczoraj. Za dokonane przestępstwa złodziejom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Sprawa wciąż jest rozwojowa. Nie wykluczone, że podejrzani usłyszą kolejne zarzuty. Badana jest również skala przestępczego procederu i udział w niej innych osób.
Źródło info i foto: Policja.pl

1700 firm i wyłudzanie VAT, 20 osób zatrzymanych. Ogromna akcja CBŚP, KAS i ABW

Funkcjonariusze CBŚP, KAS i ABW przeprowadzili wspólnie działania wymierzone w zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie podejrzani są o przestępstwa karno-skarbowe w obrocie elektroniką. Podczas realizacji zatrzymano 20 osób, ale według śledczych w proceder zamieszanych może być 1700 podmiotów gospodarczych.

Podinsp. Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji, przekazała we wtorek, że funkcjonariusze stołecznego Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Ekonomicznej CBŚP, wspólnie z funkcjonariuszami Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeprowadzili pod koniec września działania, podczas których zatrzymali 20 osób.

900 tys. zł w gotówce i Ferrari

Działania miały miejsce w wielu miastach Polski. Przeszukano kilkadziesiąt miejsc, w tym mieszkania podejrzanych oraz siedziby podmiotów gospodarczych. Podczas działań zabezpieczono do dalszej analizy m.in. dokumentację, komputery i zewnętrzne nośniki pamięci – podała podinsp. Jurkiewicz.

Rzeczniczka szefa Krajowej Administracji Skarbowej Anita Wielanek, poinformowała, że na poczet przyszłych kar finansowych i środków karnych funkcjonariusze zabezpieczyli należące do podejrzanych mienie – nieruchomości, pieniądze, biżuterię, samochody – o łącznej wartości ponad 15 mln zł. Przy jednym z podejrzanych śledczy znaleźli pond 900 tysięcy złotych w gotówce oraz samochód Ferrari. To jednak znacznie mniej, niż przestępcy mieli wyłudzić od państwa. Straty Skarbu Państwa szacuje się na około 1,5 mld złotych – przekazała PAP Wielanek.

Prokurator Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie, która nadzoruje to postępowanie, przekazał że przeprowadzona przez CBŚP, KAS i ABW akcja to już siódma realizacja w śledztwie, w którym status podejrzanego ma prawie 100 osób.

Postępowanie dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej działającej w branży elektronicznej od 2014 do 2018 roku na terenie całego kraju, w tym w Warszawie oraz w Pruszkowie, ale także poza granicami Polski. Z poczynionych ustaleń wynika, że podejrzani wielokrotnie wprowadzali do obrotu te same artykuły AGD i RTV, głównie telewizory, karty pamięci, tablety. Fikcyjny obrót urządzeniami elektronicznymi wsparty był podrobioną dokumentacją, która miała świadczyć o faktycznej sprzedaży towarów przedstawianych w fakturach – przekazał prok. Saduś.

Blisko 1700 firm zamieszanych w proceder

Prokuratura podała, że część z około 1700 uczestniczących w procederze podmiotów gospodarczych celowo zawyżała w deklaracjach podatkowych wysokość naliczonego podatku. Blisko 500 firm to podmioty zarejestrowane poza granicami Polski. Towar podlegał kilkukrotnemu, pozornemu obrotowi przez zaangażowane spółki, po czym z wykorzystaniem innego systemu karuzeli podatkowej ostatecznie trafiał do faktycznej dystrybucji i do rąk użytkowników – podał prok. Saduś.

Osobom zatrzymanym pod koniec września br. przedstawiono m.in. zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw oraz przestępstw karno-skarbowych. Najpoważniejsze z nich zagrożone jest karą do 10 lat więzienia.

Sąd uwzględnił wnioski prokuratora i wobec pięciu podejrzanych zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Wobec pozostałych, których rola w procederze nie była kluczowa, zastosowano środki o charakterze wolnościowym – wyjaśnił prok. Saduś.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Mocne uderzenie w warszawski gang

Ustalenie 10 osób podejrzanych o wprowadzanie do obrotu narkotyków, głównie na terenie Warszawy, to efekt kilku tygodni pracy policjantów z Zarządu w Białymstoku CBŚP i Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie. Podczas działań policjanci przejęli ukryte, poporcjowane substancje, które są poddawane analizie. W trakcie akcji wsparcia udzieli policjanci z CPKP „BOA”, SPKP, KSP oraz KAS.

Działania zostały przeprowadzone w minionym tygodniu. Niemal jednocześnie, wcześnie rano w kilku miejscach Warszawy i miejscowościach ościennych, policjanci z Zarządu w Białymstoku CBŚP, wsparci przez Centralny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji „BOA” oraz Samodzielne Pododdziały Kontrterrorystyczne z Wrocławia, Łodzi, Katowic i Olsztyna, weszli do mieszkań zajmowanych przez podejrzanych. Wówczas to, zatrzymano 8 osób i 2 doprowadzono do prokuratury z AŚ lub ZK. Zatrzymane osoby są podejrzane o wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w Warszawie.

Policjantów podczas przeszukań wsparli przewodnicy z psami służbowymi z Komendy Stołecznej Policji i Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego. W wyniku sprawdzenia mieszkań i pomieszczeń użytkowanych przez podejrzanych policjanci zabezpieczyli substancje, które są poddawane analizie. Poporcjowane substancje ukryte w obudowie gaśnicy i w różnych miejscach w piwnicach, najprawdopodobniej były przygotowane do sprzedaży.

Z ustaleń śledztwa wynika, że członkowie gangu mogli działać na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy na terenie woj. mazowieckiego, a szczególnie w Warszawie. W tym czasie najprawdopodobniej handlowali amfetaminą, marihuaną, mefedronem czy kokainą. Podejrzanym o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą jest mężczyzna karany wcześniej, m.in. za handel narkotykami. Według śledczych, jego prawą ręką była kobieta, której zadaniem było m.in. przekazywanie informacji innym osobom.

W Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie 7 podejrzanym przedstawiono zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, z czego Dariuszowi B. grozi odpowiedzialność za kierowanie gangiem. 10 podejrzanym przedstawiono zarzuty wprowadzania do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Decyzją sądu 10 osób zostało tymczasowo aresztowanych.
Źródło info i foto: Policja.pl

Udana akcja Policji i KAS. Okradli Skarb Państwa na 24 miliony złotych

Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze wraz z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) podczas prowadzonych działań zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 26 i 36 lat, mieszkańców Zielonej Góry, podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. W wyniku ich działalności Skarb Państwa mógł stracić prawie 24 miliony złotych z tytułu niezapłaconej akcyzy.

W poniedziałek /20.09/, w wyniku realizacji działań do prowadzonego od pewnego czasu postępowania, policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze wraz z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 26 i 36 lat, mieszkańców Zielonej Góry. Policjanci i funkcjonariusze KAS przeszukali ich mieszkania, samochody oraz inne miejsca, w których zatrzymani mogli ukryć dowody przestępstwa.

W wyniku przeszukań policjanci i funkcjonariusze KAS zabezpieczyli kolejne dowody w sprawie. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani. Śledczy przedstawili im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, popełnienia przestępstw skarbowych dużej wartości i prania brudnych pieniędzy. Za te przestępstwa według kodeksu karnego i kodeksu karnego skarbowego grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna. Decyzję w tej sprawie podejmie sąd. Podejrzani zostali zwolnieni po wpłaceniu środków finansowych jako poręczenia majątkowego i zabezpieczenia na poczet grożących kar i grzywien.

Zatrzymania mężczyzn są kontynuacją sprawy z 2019 roku, która doprowadziła do zatrzymania przez policjantów i funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej w maju ubiegłego roku na terenie Raculi, na gorącym uczynku trzech mężczyzn. W chwili zatrzymania zabezpieczono blisko 1.300 kilogramów tytoniu bez polskich znaków akcyzy oraz prawie 3,5 kilogramów narkotyków. Cała trójka usłyszała wówczas zarzuty paserstwa akcyzowego, a główny organizator również przechowywania narkotyków. Kierujący całym procederem trafił na 6 miesięcy do aresztu.

Dowody zabezpieczone podczas poniedziałkowej akcji potwierdzają udział podejrzanych w nielegalnym procederze. Funkcjonariusze KAS i policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Czynności w tej sprawie prowadzą zarówno policjanci jak i funkcjonariusze Lubuskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gorzowie Wielkopolskim pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze.
Źródło info i foto: Policja.pl

Wielka akcja CBA w całym kraju

Prokuratura i agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego wzięli pod lupę jednego z łódzkich sędziów, który w oświadczeniu majątkowym miał zataić, że dodatkowo zarabiał udzielając porad prawnych. W mediach pojawiły się informacje, że chodzi o sędziego Kamila F., działacza stowarzyszenia „Iustitia” i byłego członka Unii Wolności, który w ten sposób dodatkowo zarobił 200 tys. zł.

Agenci CBA do akcji przystąpili w czwartek 9 września. Działając na polecenie Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej w Warszawie przesłuchali ponad 20 osób i zabezpieczyli materiał dowodowy w kilkudziesięciu miejscach na terenie województwa łódzkiego, mazowieckiego, podlaskiego, śląskiego i zachodniopomorskiego.

Sędzia złożył fałszywe oświadczenie majątkowe?

– Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo w sprawie złożenia fałszywego oświadczenia majątkowego przez funkcjonariusza publicznego – sędziego łódzkiego okręgu sądowego. Wszystko wskazuje na to, że sędzia w dniu 20 marca 2020 roku przedłożył oświadczenie majątkowe, za rok 2019, nie ujawniając w nim części uzyskanych dochodów z dodatkowej działalności, to jest udzielania porad prawnych. Zgromadzony materiał dowodowy zostanie teraz przeanalizowany w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego – informuje zespół prasowy centrali CBA w Warszawie.

CBA nie udziela więcej informacji i kieruje do gospodarza postępowania, czyli do Prokuratury Krajowej w Warszawie. W odpowiedzi na nasze pytania służby prasowe prokuratury poinformowały nas, że działania śledczych cały czas trwają – chodzi o przesłuchania i przeszukania w różnych częściach kraju.

– Dotychczasowe ustalenia śledztwa wskazują, iż sędzia co najmniej od roku 2019 prowadził niezarejestrowaną działalność o charakterze zarobkowym pozostającą poza zakresem sprawowanego przez niego urzędu sędziowskiego, świadcząc usługi doradztwa prawnego na rzecz osób fizycznych oraz podmiotów gospodarczych. Działalność sędziego miała zorganizowany i stały charakter i była prowadzona m.in. przy współpracy z profesjonalnymi kancelariami prawnymi – informuje prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.

I dodaje, iż sędzia pracuje w sądzie rejonowym podległemu Sądowi Okręgowemu w Łodzi (chodzi zapewne o Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia), śledztwo ma charakter rozwojowy i że za złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: dzienniklodzki.pl