Wielka akcja CBA w całym kraju

Prokuratura i agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego wzięli pod lupę jednego z łódzkich sędziów, który w oświadczeniu majątkowym miał zataić, że dodatkowo zarabiał udzielając porad prawnych. W mediach pojawiły się informacje, że chodzi o sędziego Kamila F., działacza stowarzyszenia „Iustitia” i byłego członka Unii Wolności, który w ten sposób dodatkowo zarobił 200 tys. zł.

Agenci CBA do akcji przystąpili w czwartek 9 września. Działając na polecenie Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej w Warszawie przesłuchali ponad 20 osób i zabezpieczyli materiał dowodowy w kilkudziesięciu miejscach na terenie województwa łódzkiego, mazowieckiego, podlaskiego, śląskiego i zachodniopomorskiego.

Sędzia złożył fałszywe oświadczenie majątkowe?

– Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo w sprawie złożenia fałszywego oświadczenia majątkowego przez funkcjonariusza publicznego – sędziego łódzkiego okręgu sądowego. Wszystko wskazuje na to, że sędzia w dniu 20 marca 2020 roku przedłożył oświadczenie majątkowe, za rok 2019, nie ujawniając w nim części uzyskanych dochodów z dodatkowej działalności, to jest udzielania porad prawnych. Zgromadzony materiał dowodowy zostanie teraz przeanalizowany w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego – informuje zespół prasowy centrali CBA w Warszawie.

CBA nie udziela więcej informacji i kieruje do gospodarza postępowania, czyli do Prokuratury Krajowej w Warszawie. W odpowiedzi na nasze pytania służby prasowe prokuratury poinformowały nas, że działania śledczych cały czas trwają – chodzi o przesłuchania i przeszukania w różnych częściach kraju.

– Dotychczasowe ustalenia śledztwa wskazują, iż sędzia co najmniej od roku 2019 prowadził niezarejestrowaną działalność o charakterze zarobkowym pozostającą poza zakresem sprawowanego przez niego urzędu sędziowskiego, świadcząc usługi doradztwa prawnego na rzecz osób fizycznych oraz podmiotów gospodarczych. Działalność sędziego miała zorganizowany i stały charakter i była prowadzona m.in. przy współpracy z profesjonalnymi kancelariami prawnymi – informuje prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.

I dodaje, iż sędzia pracuje w sądzie rejonowym podległemu Sądowi Okręgowemu w Łodzi (chodzi zapewne o Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia), śledztwo ma charakter rozwojowy i że za złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: dzienniklodzki.pl

Akcja CBŚP i KP w Chełmży. Zlikwidowano dwie plantacje konopi

Policjanci CBŚP i KP w Chełmży zlikwidowali 2 plantacje, na których rosło 1650 krzaków konopi oraz zatrzymali trzech „ogrodników”. Z takiej ilości krzaków można by uzyskać blisko 70 kg marihuany, wartej 3,3 mln zł. W Prokuraturze Rejonowej Toruń-Wschód podejrzani usłyszeli zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Decyzją sądu zatrzymani zostali tymczasowo aresztowani.

Policjanci z Wydziału w Toruniu Zarządu w Bydgoszczy Centralnego Biura Śledczego Policji od kilku tygodni zbierali informacje na temat zorganizowanej grupy przestępczej działającej na terenie powiatu toruńskiego. W międzyczasie policjanci z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji w Chełmży również wpadli na trop tego gangu. Policjanci szybko połączyli siły i razem rozpracowali grupę. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że członkowie gangu zajmowali się przestępczością narkotykową, a szczególnie uprawą konopi innych niż włókniste. Wspólne działania policjantów uniemożliwiły zbiór nielegalnie posianych roślin.

Akcja odbyła się w minionym tygodniu, kiedy to policjanci CBŚP i KP w Chełmży zatrzymali 3 osoby, które wykonywały prace na plantacji ukrytej w trudno dostępnym terenie leśnym. Rosło tam prawie 1300 krzewów konopi, z których można by było uzyskać narkotyk wart ponad 2,6 mln zł. Druga nielegalna uprawa znajdowała się na terenie pól, gdzie rosło w doniczkach ponad 350 roślin konopi. Według śledczych z takiej ilości można uzyskać środek odurzający wart 700 tys. zł.

Zatrzymanych doprowadzono do Prokuratury Rejonowej Toruń-Wschód, gdzie przedstawiono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz nielegalnej uprawy konopi. Sąd Rejonowy w Toruniu zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Śledztwo ma charakter rozwojowy. Obecnie szczegóły sprawy wyjaśnia Prokuratura Okręgowa w Toruniu.
Źródło info i foto: Policja.pl

Wrocław: Tragiczny finał poszukiwań. Z rzeki wyłowiono ciało mężczyzny

We Wrocławiu zakończono poszukiwania osoby, która miała pływać w Odrze. Wodna Służba Ratownicza wyłowiła z rzeki ciało mężczyzny. Akcja trwała od piątkowej nocy, gdy zgłoszono policji, że ktoś wskoczył do rzeki.

Policja we Wrocławiu otrzymała zgłoszenie, że przy moście Pomorskim ktoś wskoczył do rzeki i pływa w Odrze. Poszukiwania trwały od nocy z piątku na sobotę w rejonie mostów Pomorskiego i Uniwersyteckiego – przekazał sierżant sztab. Paweł Noga. Policjant dodał, że poszukiwania były kontynuowane w kolejnych dniach.

– W poniedziałek po śladach odzieży pracownicy z Wodnej Służby Ratowniczej dotarli do ciała nieżyjącego mężczyzny. Powiadomiono prokuratora, zostały wcześniej zabezpieczone nagrania monitoringu. Śledztwo wyjaśni, jak doszło do tej śmierci – powiedział policjant.

Wodna Służba Ratownicza przekazała, że w poszukiwaniach wykorzystano nowoczesny sonar zakupiony w 2021 roku. Jest to nowe urządzenie, które pozwala na szybsze i bardziej precyzyjne szukanie ciał w wodzie. To już trzecia akcja, gdy nowy sprzęt okazał się przydatny.

Wakacje 2021 przyniosły już blisko 200 ofiar śmiertelnych jeśli chodzi o utonięcia w Polsce. W czerwcu utonęło 70 osób, z kolei w lipcu ofiar śmiertelnych było jeszcze więcej, bo 78. Według statystyk policji z 22 sierpnia, w tym miesiącu zatonęły już 43 osoby.

Każdego roku w Polsce tonie kilkaset osób. W 2020 roku zatonęło 460 osób. Policja apeluje o ostrożność i zwraca uwagę, że najczęściej do tragedii nad wodą prowadzi brawura, nietrzeźwość i bezmyślność.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Gdynia: Groził wysadzeniem promu

W porcie w Gdyni o poranku zatrzymany został mężczyzna, który miał grozić wysadzeniem jednego z promów. Od rana na miejscu trwa akcja służb. Kilka minut po godz. 7 policjanci dostali zgłoszenie w tej sprawie. Wynikało z niego, że na pokładzie jednego z promów jest mężczyzna, który miał informować, że na pokładzie jednostki porozkładał ładunki wybuchowe.

Jak informuje Stena Line Polska „rano, na pokładzie promu Stena Line zbliżającego się do Gdyni, jeden z pasażerów zachowywał się w sposób niebezpieczny, a także wyrażał groźby w stosunku do pasażerów i załogi”. „Uruchomiliśmy procedury bezpieczeństwa. Pasażer został obezwładniony przez załogę i oddany w ręce policji w Polsce” – dodaje rzeczniczka linii Agnieszka Zembrzycka.

Nikomu nic się nie stało. Pozostali pasażerowie zeszli w Gdyni na ląd.

„W związku z toczącymi się czynnościami służb nie możemy udzielać więcej informacji” – dodaje rzeczniczka.

Policja na razie nie zdradza, w jaki sposób doszło do zatrzymania mężczyzny. Stena Vision powinna dziś o 9:00 wypływać ponownie do szwedzkiej Karlskrony. Na razie jednak służby sprawdzają prom. Na razie nie wiadomo, jak duże będzie opóźnienie. Przewoźnik zakłada, że jednostka jeszcze dziś popłynie do Szwecji.

Zatrzymany to – według informacji dziennikarza RMF FM – 30-letni mieszkaniec Gdyni.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Specjalna akcja CBA. Zatrzymani chcieli „wyprać” 2 mln złotych

Dwóch mężczyzn zostało zatrzymanych w wyniku operacji specjalnej przeprowadzonej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Mężczyźni podejrzani są o próbę wprowadzenia do obiegu gospodarczego pieniędzy pochodzących z przestępstw. Funkcjonariusze CBA zatrzymali ich w trakcie przekazania środków w wysokości 2 milionów złotych. Usłyszeli zarzuty.

Jak podał w poniedziałek Wydział Komunikacji Społecznej CBA, informacje o „procederze przestępczym na terenie województwa mazowieckiego” zdobyli funkcjonariusze z łódzkiej delegatury biura.

„Zgromadzone w ciągu kilkunastu tygodni materiały dały podstawę do przeprowadzenia realizacji, w trakcie której zatrzymano dwie osoby. Wszystko odbyło się podczas spotkania we wtorkowe popołudnie w jednym z warszawskich hoteli” – podało CBA.

Z ustaleń Centralnego Biura Antykorupcyjnego wynika, że zatrzymani mężczyźni mieli podjąć się „wyprania” dużej kwoty pieniężnej w wysokości 2 milionów złotych pochodzących z przestępstw. Funkcjonariusze zatrzymali podejrzanych zaraz po przyjęciu przez nich pieniędzy.

„Chodziło o wprowadzenie pieniędzy w obieg gospodarczy poprzez firmy i fikcyjne usługi. Za przeprowadzenie fikcyjnych transakcji jeden z mężczyzn zażądał wynagrodzenia w wysokości 600 tys. zł” – przekazało CBA.

Funkcjonariusze CBA podczas akcji zabezpieczyli nielegalne pieniądze oraz elektroniczne nośniki danych. Przeszukane zostało również miejsce, w którym doszło do transakcji. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Zgromadzone przez funkcjonariuszy CBA materiały dowodowe w większości mają charakter tajny.

Zatrzymanym mężczyznom zostały przedstawione zarzuty, przy czym jeden z nich decyzją sądu został aresztowany na okres trzech miesięcy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Uderzenie CBŚP w nielegalny handel bronią

Rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej, 7 osób zatrzymanych, blisko 30 przeszukań i przejęcie 286 sztuk broni, a także 3 tys. sztuk amunicji, to efekt zmasowanej akcji CBŚP, pod nadzorem PK. W działaniach wzięło udział ponad 100 policjantów, w tym funkcjonariusze z wielu zarządów terenowych biura oraz policyjni kontrterroryści, pirotechnicy i biegli. Zatrzymani są podejrzani o posiadanie, przerabianie i handel bronią palną, w tym 4 osobom zarzuca się udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Policjanci z Zarządu w Lublinie Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie prowadzą śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie zajmowali się nielegalnym handlem bronią i amunicją.

W minionym tygodniu funkcjonariusze przeprowadzili akcję, w którą zaangażowanych było ponad 100 policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji z wielu zarządów terenowych biura, w tym z Wydziału d.z. Aktów Terroru CBŚP oraz biegli z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. W związku z faktem, że osoby mogły posiadać przy sobie broń palną, dynamiczne zatrzymania niektórych podejrzanych zostały przeprowadzone przez policjantów z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Lublinie.

Akcję prowadzono w na terenie 8 województw: lubelskiego, świętokrzyskiego, mazowieckiego, małopolskiego, wielkopolskiego, zachodniopomorskiego, śląskiego i kujawsko-pomorskiego. Działania zorganizowano tak, aby osoby zostały zatrzymane jednocześnie i aby nie mogły się ze sobą porozumiewać. W ramach tych działań funkcjonariusze CBŚP przeszukali blisko 30 obiektów i zatrzymali 7 osób podejrzanych. W wyniku przeprowadzonych przeszukań policjanci odkryli i zabezpieczyli 183 szt. broni palnej krótkiej, 103 szt. broni palnej długiej, 73 szt. istotnych elementów broni palnej (np. lufy, zamki, baskile), a także ok. 3 tys. sztuk amunicji różnego rodzaju, 2 granaty bojowe, pocisk artyleryjski i 200 zapalników do materiałów wybuchowych. Ponadto zabezpieczono 4 sztuki broni białej, w tym dwa ostrza ukryte w laskach. Część zabezpieczonej broni znajdowała się w skrytkach, specjalnie przygotowanych do jej przechowywania.

Zatrzymanych doprowadzono do Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie, gdzie prokurator przedstawił podejrzanym zarzuty dotyczące m.in. handlu bronią palną, przerabiania broni lub posiadania broni palnej czy amunicji bez wymaganego zezwolenia. Ponadto 4 osoby usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

Podejrzanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu 5 osób zostało tymczasowo aresztowanych, z czego 2 aresztowano warunkowo z możliwością zamiany na poręczenie majątkowe.

Wszystkie zabezpieczone przedmioty zostaną poddane szczegółowej analizie przez śledczych, którzy będą teraz ustalać między innymi to czy przejęta broń mogła być wykorzystana do popełnienia przestępstw. Śledczy będą także wyjaśniać w jaki sposób osoby, które są podejrzane o handel bronią weszły w jej posiadanie. Sprawa jest rozwojowa i policjanci CBŚP nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: Policja.pl

Akcja CBŚP i KAS. Sfałszowali faktury o wartości ponad 2 miliardów złotych

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej i Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali cztery osoby, które są oskarżone o sfałszowanie faktur o wartości ponad dwóch miliardów złotych. Straty Skarbu Państwa to co najmniej 387 milionów złotych. Trzech podejrzanych zostało aresztowanych, grozi im do 25 lat pozbawienia wolności.

Do zatrzymań doszło w ubiegłym tygodniu w woj. łódzkim, wielkopolskim i zachodniopomorskim. W sumie zatrzymano cztery osoby. Podejrzani mieli wprowadzić do obrotu faktury o wartości ponad dwóch miliardów złotych.

Stworzyli „hurtownie faktur”

Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy tworzyli „hurtownie faktur”, czyli spółki nieprowadzące realnej działalności, które wykorzystywano do wystawiania faktur nieodzwierciedlających rzeczywistych zdarzeń  gospodarczych. Do spółek rekrutowano tzw. „słupy”, czyli osoby, które  zgadzały się na wykorzystanie swoich danych osobowych do przestępczej działalności. Posługiwano się także fałszywymi paszportami nieistniejących obywateli Włoch.

Z usług  „hurtowni faktur” korzystały podmioty, które sprzedawały na stacjach paliw olej smarowy i preparat smarowy jako pełnowartościowy olej napędowy. Dla stworzenia pozorów legalnej działalności kwoty, jakie wynikały z nierzetelnych faktur, były częściowo wpłacane na rachunki bankowe „hurtowni” po czym wypłacane w gotówce i zwracane wpłacającym.

Przeszukania mieszkań, gotówka w wielu walutach

W  ramach akcji funkcjonariusze przeszukali miejsca zamieszkania osób zatrzymanych oraz dwa inne mieszkania. Ponadto zabezpieczyli dokumenty znajdujące się w siedzibie jednej ze spółek oraz w dwóch biurach rachunkowych, a także zajęli dwa samochody oraz gotówkę w  
różnych walutach.

Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wystawiania lub używania nierzetelnych faktur oraz prania pieniędzy. Według śledczych w wyniku działalności grupy Skarb Państwa stracił co  najmniej 387 mln zł.

Decyzją sądu trzech podejrzanych zostało tymczasowo aresztowanych, a w toczącym się śledztwie środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania  objęły 15 osób. Sprawa ma charakter rozwojowy. Działania, na polecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie, prowadzą policjanci z Zarządu CBŚP w Olsztynie wspólnie z funkcjonariuszami  
Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Holandia: Sukces policji w operacji koordynowanej przez FBI

Operacja „Tarcza trojana”, podczas której holenderscy policjanci aresztowali na całym świecie 800 przestępców po przechwyceniu komunikacji między nimi, nie była pierwszą tego typu akcją. W marcu policja aresztowała 73 osoby dzięki złamaniom kodów EncroChat i Sky ECC. Europol poinformował o „jednej z największych operacji policyjnych w historii”. W ramach akcji „Tarcza trojana”, wspólnej akcji policji z 16 krajów, aresztowano setki przestępców na całym świecie. W samych Niderlandach za kratki trafiło 49 osób.

Podczas akcji koordynowanej przez FBI funkcjonariusze uzyskali dostęp do wiadomości, jakie między sobą wysyłali przestępcy.

Kryminaliści komunikowali się ze sobą za pomocą bezpiecznych ich zdaniem, kryptofonów które w rzeczywistości były rozkolportowane w świecie przestępczym przez policję.

Okazuje się jednak, że holenderska policja odniosła wcześniej nie mniejszy sukces. – Zrobiliśmy to ponownie – mówiła podczas konferencji Europolu w Hadze szefowa policji krajowej Jannine van den Berg, odnosząc się do udanej operacji holenderskich policjantów.
Źródło info i foto: TVP.info

Boss mafii ‘Ndrangheta Rocco Morabito ujęty

Boss mafii ‘Ndrangheta Rocco Morabito został aresztowany w poniedziałek w hotelu w mieście João Pessoa w północno-wschodniej części Brazylii podczas wspólnej akcji włoskich karabinierów, brazylijskiej policji i Interpolu. Uważany jest za drugiego w kolejności – zaraz po sycylijskim bossie Matteo Messinie Denaro – najgroźniejszego włoskiego gangstera. 4 lata temu został schwytany w Urugwaju, gdzie oczekiwał na ekstradycję do Włoch, ale w 2019 roku udało mu się uciec z więzienia.

Morabito organizował handel narkotykami między Brazylią a Europą. Już w latach 90. zajmował się m.in. przemytem kokainy na rzecz gangów mafijnych z Kalabrii. Poszukiwany był przez policję od 1994 roku. Został wpisany na listę 10 najbardziej niebezpiecznych uciekinierów, prowadzoną przez włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych.

Został aresztowany dopiero w 2017 roku w Urugwaju. Posługiwał się wówczas fałszywym dowodem osobistym na brazylijskie nazwisko. W 2019 roku udało mu się uciec z więzienia w Montevideo.

24 maja Rocco Morabito został aresztowany razem z innym uciekinierem – Vincenzo Pasquino, również uznawanym za bardzo niebezpiecznego. Jak podaje włoska agencja informacyjna ANSA, przy operacji współpracowali m.in. karabinierzy ze Specjalnej Grupy Operacyjnej (Raggruppamento Operativo Speciale), włoskie służby ds. współpracy międzynarodowej policji, amerykański departament ds. sprawiedliwości, FBI, amerykańska agencja rządowa do walki z narkotykami (Drug Enforcement Administration).

Pasquino urodził się w 1990 roku w Turynie. Był nieuchwytny od 5 listopada 2019 roku. Tego samego dnia sąd w Turynie wydał nakaz w sprawie zastosowania środków nadzoru wobec niego. Według karabinierów, jest on oskarżony o bycie przedstawicielem zorganizowanej grupy przestępczej zw. z mafią ‘Ndrangheta. Do tego, odpowiada za międzynarodowy handel narkotykami. Na listę niebezpiecznych uciekinierów został wpisany w styczniu 2021 roku.

55-letni Morabito współpracował z kartelami handlującymi narkotykami w Ameryce Południowej. Jest uznawany za wysokiego rangą przedstawiciela gangu Morabito-Bruzzaniti-Palamara.

– Aresztowaliśmy Rocco Morabitę, głowę ‘Ndranghety, jednej z głównych włoskich organizacji, która specjalizuje się w handlu narkotykami, bronią, ludźmi i w praniu pieniędzy. Operacja ta zaczęła się w zeszłym roku – poinformował we wtorek Paulo Gustavo Maiurino, szef brazylijskiej policji federalnej podczas konferencji prasowej.

Jak zaznaczył, w działania „było zaangażowanych 11 państw wraz z włoskim departamentem ds. bezpieczeństwa publicznego”. – Z naszej strony, wzmocniliśmy poszukiwania tego kryminalisty, który przemieścił się przez trzy stany – Sao Paolo, Rio de Janeiro i Paraiba, i został aresztowany w hotelu w mieście João Pessoa – dodał Maiurino.
Źródło info i foto: TVP.info

Wspólna akcja IPN i ABW. Ważne dokumenty w domu byłego esbeka

Archiwalne dokumenty znalezione w domu kolejnego byłego esbeka przejęli na Śląsku prokuratorzy z Instytutu Pamięci Narodowej oraz funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. To działania w śledztwie dotyczącym byłego wiceszefa delegatury Urzędu Ochrony Państwa w Katowicach, pułkownika Witolda Z, u którego natrafiono na pokaźne archiwum tajnych akt.

Odnaleziono kilkanaście dokumentów wytworzonych przez organy bezpieczeństwa z lat 1975-1990. Jak przekazał RMF FM Robert Janicki z IPN – to różnego rodzaju instrukcje czy rozkazy. Nie mają klauzuli tajności, jednak zgodnie z prawem musiały być przekazane do archiwów.

Przeszukania prowadzono w związku z informacjami uzyskanymi podczas śledztwa w sprawie „szafy pułkownika Z.”. Prokuratorzy i agenci zdecydowali się na przeszukanie w domu i na posesji byłego funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej, który w przeszłości zajmował kierownicze stanowisko służbowe w Urzędzie Spraw Wewnętrznych jednego z miast województwa katowickiego. Mężczyźnie grozi 8 lat więzienia.

We wrześniu 2020 r. u pułkownika Witolda Z. zabezpieczono ponad 100 dokumentów wytworzonych w latach 1970-1990 przez jednostki organizacyjne Służby Bezpieczeństwa. W dokumentach znaleziono m.in. nieznane szyfrogramy dotyczące pacyfikacji kopalni Wujek, ale także szczegółowe informacje dotyczące działających w służbie bezpieczeństwa specgrup do zwalczania opozycji, Kościoła i związków wyznaniowych. Dokumenty obejmują dane o składach tych grup, dowódcach, plany operacji specjalnych, taktykę i sposoby działania tajnych komórek.

Wśród dokumentów z początku lat 80. są też teczki opisujące sytuację na Śląsku po wprowadzeniu stanu wojennego. Chodzi o zakłady pracy ze szczególnym uwzględnieniem strajków. Jak się dowiedzieli reporterzy RMF FM, w materiałach są również akta powstałe na podstawie notatek informatorów. Znajdują się w nich dane o szkoleniach służb specjalnych z Czechosłowacji, które przygotowywano do tłumienia rozruchów z Polsce w 1981 roku.

Pułkownik Witold Z. w czasach PRL był funkcjonariuszem SB Departamentu I MSW. Pracował w Niemczech. Po dojściu do władzy demokratycznej opozycji, wrócił do kraju. Pozytywnie przeszedł weryfikację i trafił na eksponowane stanowisko w Urzędzie Ochrony Państwa.
Źródło info i foto: RMF24.pl