Aktor i prezenter telewizyjny Bartłomiej M. zatrzymany. Miał zgwałcić trzy nastolatki

Na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie zatrzymano w środę aktora Bartłomieja M., byłego prezentera stacji Poland IN. Mężczyzna podejrzany jest o dokonanie gwałtów na trzech nieletnich kobietach – ustalił portal wPolityce.pl.

„Na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie został dziś (1 czerwca 2021 roku) zatrzymany aktor i fotograf Bartłomiej M. Usłyszał zarzut gwałtu na trzech nastolatkach – w wieku od 15 do 17 lat, a także nawiązywania kontaktów z małoletnimi w celu dokonywania na nich przestępstw seksualnych oraz posiadania pornografii z udziałem osób poniżej 15 roku życia. Prokuratura wystąpiła do sądu o jego tymczasowe aresztowanie” – poinformowała warszawska prokuratura, cytowana przez portal. Według wPolityce.pl śledczy ustalili, że Bartłomiej M. nawiązywał kontakty z nastolatkami pod pretekstem wykonywania sesji zdjęciowych, zwabiał je do siebie, a następnie wykorzystywał seksualnie.

– W ten sposób ofiarą gwałtu padły co najmniej trzy dziewczyny w wieku od 15 do 17 lat. Ofiar może być więcej, ponieważ do prokuratury zgłaszają się kolejne pokrzywdzone. Trwa intensywne śledztwo w tej sprawie i prokuratura nie wyklucza rozszerzenia zarzutów – podała prokuratura. Portal wPolityce.pl wskazuje, że Bartłomiej M. już rok temu usłyszał zarzut doprowadzenia podstępem 14-latki do obcowania płciowego.

„Zawiadomienie złożyła pokrzywdzona, a śledztwo pozwoliło na ustalenie kolejnych ofiar i postawienie dziś Bartłomiejowi M. nowych zarzutów. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna był już oskarżony o podobny czyn. W listopadzie 2017 roku sąd nieprawomocnie orzekł wobec niego 2 lata i 11 miesięcy pozbawienia wolności za gwałt. Sprawa jest na etapie rozpoznawania apelacji” – czytamy.

Jak wyjaśnia portal, Bartłomiej M. „zaczynał swoją karierę polityczną w Platformie Obywatelskiej, ale epizodyczne role w filmach sensacyjnych, serialach i reklamach zmieniał tak często jak barwy polityczne”. „Na początku maja media informowały o szokujących upodobaniach Bartłomieja M., który miał upijać nastoletnie dziewczynki i robić im nagie zdjęcia. Swoje ofiary miał wyszukiwać w popularnym wśród młodych i młodocianych modelek serwisie” – podaje wPolityce.pl.

M. w filmach, serialach i Poland IN

W ostatnich latach M. zagrał epizodyczne role m.in. w serialach „Ślad”, „Ojciec Mateusz”, „Na dobre i na złe”, „Świat według Kiepskich ”i „Barwy szczęścia”, przez kilka lat grał w „Pielęgniarkach”, wystąpił też m.in. w filmach „Jak zostałem gangsterem” i dwóch częściach „Kobiet mafii”. Był też związany jako prezenter z Poland In, uruchomionym w listopadzie 2018 roku anglojęzycznym kanale Telewizji Polskiej. W 2015 roku bez powodzenia startował z listy PiS w wyborach do Sejmu.
Źródło info i foto: wirtualnemedia.pl

Aktor Pablo Lyle trafi za kratki?

Pablo Lyle czekała wielka, świetlana przyszłość. Miał szansę na światową karierę. Wszystko legło w gruzach, gdy półtora roku temu wdał się w głupią bójkę. Teraz aktorowi latynoskich telenowel i gwieździe serialu Netflixa „Yankee” grozi długa odsiadka w więzieniu. Co dalej z jego procesem? Sprawdźcie!

Przypomnijmy, pod koniec marca 2019 roku Pablo Lyle jechał samochodem ulicami Miami ze swoimi dziećmi, Arantzą i Maurem. Kierował jego szwagier Lucas Delfino. Mężczyzna pomylił trasę i postanowił zjechać na pobocze, by sprawdzić coś na mapie. Zajechał drogę innemu pojazdowi, z którego wysiadł zdenerwowany kierowca.

63-letni Juan Ricardo Hernandez podbiegł do samochodu, w którym siedział Pablo, i uderzył w jego maskę. Aktor wysiadł, podszedł do Juana, z impetem uderzył go w głowę, po czym szybko wsiadł do auta i uciekł, nie udzielając pomocy nieprzytomnemu mężczyźnie.

Dopiero kilka minut później ktoś wezwał karetkę pogotowia. Juan trafił do szpitala, a lekarze zdiagnozowali u niego wylew krwi do mózgu spowodowany silnym uderzeniem. Po czterech dniach zdecydowano o odłączeniu go od aparatury podtrzymującej funkcje życiowe…

Dzięki monitoringowi i zeznaniom świadków policja szybko namierzyła Lyle’a. Aktor został aresztowany na lotnisku, gdy próbował uciec do Meksyku, a informacja o tym, co zrobił, obiegła cały świat. Pablo tłumaczył, że działał w obronie własnej, ponieważ bał się, że Juan wyciągnie pistolet albo nóż i zaatakuje jego dzieci. W obronie gwiazdora natychmiast stanęła duża część jego kolegów po fachu.

Rodzina zamordowanego mężczyzny ma nadzieję, że mimo swoich pieniędzy i znajomości aktor nie uniknie odpowiedzialności i spędzi długie lata w więzieniu. Lyle otrzymał także maile z pogróżkami.
Źródło info i foto: interia.pl

Aktor Cuba Gooding Jr. oskarżony o molestowanie seksualne

Cuba Gooding Jr. został oskarżony o napastowanie studentki w jednym z barów na Manhattanie – poinformowała nowojorska policja. Znanemu aktorowi grozi do roku pozbawienia wolności Aktor został oskarżony przez 29-letnią studentkę Uniwersytetu Nowojorskiego o to, że w jednym z barów, wbrew jej woli dotykał jej piersi. 51-letni aktor sam stawił się na komendzie na Harlemie w czwartek popołudniu. Po blisko trzech godzinach z kajdankami na rękach został przewieziony do aresztu. Nie przyznał się do winy i kilka godzin później wyszedł na wolności.

Jenna Long z biura prokuratora okręgowego powiedziała, że Goodingowi postawiono zarzuty napaści seksualnej trzeciego stopnia, za co grozi mu do roku pozbawienia wolności. Zajście miało miejsce w niedziele w nocy, w klubie Magic Hour Rooftop Bar, w jednym z ekskluzywnych hoteli nieopodal Times Square. Według organów ścigania, funkcjonariusze potwierdzili zeznania kobiety, wykorzystując nagrania z monitoringu znajdującego się w barze. Na materiale widać aktora, który napastliwie dotyka kobiety. Policja podała, że wobec Goodinga prowadzone jest także drugie dochodzenie. Mężczyzna miał kilka lat temu napastować inną kobietę, która zdecydowała się powiadomić śledczych po przeczytaniu informacji o niedzielnym zajściu. Nie jest jednak jasne, czy w drugiej sprawie aktor usłyszy zarzuty. Według prawa stanu Nowy Jork tego typu przestępstwa przedawniają się po dwóch latach. Cuba Gooding Jr. jest zdobywcą Oscara za najlepszą drugoplanową rolę męską w filmie Jerry Maguire w 1996 roku. Był także nominowany do Złotych Globów i Emmy.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Aktor Geoffrey Rush wygrał sprawę o zniesławienie po oskarżeniach o molestowanie seksualne

Australijski aktor Geoffrey Rush wygrał w czwartek sprawę o zniesławienie z tabloidem „Daily Telegraph”. Na jego łamach zdobywcę Oskara oskarżono o molestowanie jednej z aktorek podczas przygotowywania spektaklu „Król Lear” na deskach Sydney Theater Company. Spór toczył się o dwa artykuły, które trafiły na okładkę wydawanego w Sydney „Daily Telegraph” pod koniec 2017 roku. Napisano w nich, że podczas przygotowywania spektaklu „Król Lear” na podstawie dramatu Williama Szekspira Geoffrey Rush – odtwórca tytułowej roli – zachowywał się „niewłaściwie” wobec niewymienionej z nazwiska aktorki.

„Nieodpowiedzialne, sensacyjne dziennikarstwo”

Aktor oskarżył tabloid o zniesławienie. W trakcie procesu twierdził, że artykuły niesłusznie ukazywały go jako „seksualnego drapieżnika” i „zboczeńca”. Jeden z tekstów został opatrzony zdjęciem aktora w roli króla Leara i przewrotnie zatytułowany „King Leer” (słowo „leer” w języku angielskim oznacza „pożądliwe spojrzenie”). W czwartek sąd federalny w Sydney uznał, że „Daily Telegraph” niesłusznie oskarżył Rusha o molestowanie.

– Był to przykład lekkomyślnego i nieodpowiedzialnego, sensacyjnego dziennikarstwa najgorszego rodzaju – powiedział sędzia Michael Wigney, ogłaszając swoją decyzję.

Zgodnie z wyrokiem sądu tabloid ma wypłacić aktorowi ponad 600 tysięcy dolarów. Amerykańska stacja CNN zaznacza, że Rush może jednak liczyć na jeszcze wyższe zadośćuczynienie, sędzia uznał bowiem, że w związku z publikacją zniesławiających go artykułów Rush poniósł straty finansowe, które mogą powiększyć się w przyszłości. Sam aktor szacuje, że od czasu pojawienia się wspomnianych artykułów na łamach „Daily Telegraph” i rozpoczęcia procesu o zniesławienie mógł stracić nawet 3,5 miliona dolarów z tytułu gaż, których nie otrzymał, bo nie zagrał w określonej liczbie filmów. 10 maja ma odbyć się kolejna rozprawa w tej sprawie.
Źródło info i foto: tvn24.pl

USA: Alec Baldwin oskarżony o napaść

Aktor Alec Baldwin (60 l.), znany ostatnio najbardziej z prześmiewania prezydenta Donalda Trumpa (72 l.) w satyrycznym programie Saturday Night Live, w tarapatach. Został aresztowany za napaść. Według policji pobił mężczyznę na parkingu na Manhattanie.

NYPD podaje, że aktor chciał zaparkować swojego czarnego cadillaca na Greenwich Village, kiedy na miejsce wciął mu się inny kierowca. Baldwin miał zacząć krzyczeć na drugiego mężczyznę, który wysiadł z samochodu. Obaj zaczęli się ostro kłócić i wtedy aktor miał uderzyć drugiego kierowcę. Skończyło się na tym, że Baldwin został przewieziony na komisariat, na którym spisano raport z napaści. Wypuszczono go, ale musi stawić się w późniejszym terminie w sądzie. W sobotę aktor pisał na Twitterze, że oskarżenia o napaść są nieprawdziwe i nikogo nie uderzył. „Zdałem sobie sprawę, że oskarżanie i naznaczanie osób stało się pewnego rodzaju dyscypliną sportową. Na szczęście nie oznacza to, że jest to prawda” – napisał na Twitterze.
Źródło info i foto: se.pl

Gwiazdor Steven Seagal został oskarżony o gwałt

Regina Simons, która pracowała w 1993 roku ze Stevenem Seagelem przy okazji kręcenia filmu „Na zabójczej ziemi”, oskarżyła aktora o gwałt.

18-letnia wówczas Regina Simons została zaproszona do domu Stevena Seagala na przyjęcie. Jak mówi, tuż po przybyciu na miejsce „zamarła”, ponieważ okazało się, że w posiadłości nie ma nikogo oprócz Seagala i niej. Wówczas aktor miał ją zgwałcić. „Byłam całkowicie zaskoczona. Łzy ciekły mi po twarzy, to bardzo bolało. Był trzy razy większy ode mnie” – opowiada. Simons przyznała ponadto, że zwierzyła się z tego w tamtym czasie jedynie biskupowi, ale ze względu na swoją wiarę (jest mormonką) i obawę przed piętnem związanym z tym zdarzeniem, zgłosiła sprawę na policję dopiero miesiąc temu.

Pod koniec listopada, po wybuchu afery z Harveyem Weinsteinem, Steven Seagal został kilkanaście razy oskarżony o molestowanie seksualne. Jenny McCarthy mówiła, że w trakcie prywatnego przesłuchania do filmu „Under Siege 2” poprosił ją, aby się rozebrała. Rzecznik prasowy Seagala zaprzeczył tym doniesieniom. O przykrych doświadczeniach z aktorem opowiedziała też Julianna Marguiles, którą Seagal miał zmuszać do uległości, pokazując swoją broń. Z kolei aktorka Portia de Rossi opisała swoje starania o rolę w filmie Stevena Seagala. „Moje decydujące przesłuchanie do filmu Stevena Seagala miało miejsce w jego biurze. Powiedział mi, jak ważna jest chemia poza ekranem, po czym kazał mi usiąść i rozpiął swoje skórzane spodnie. Wybiegłam i zawołałam moją agentkę. Ta, niewzruszona, odpowiedziała: Cóż, nie wiedziałam czy jest w twoim typie” – relacjonowała de Rossi.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Aktor Shia LaBeouf aresztowany w czasie protestów przeciwko nowemu prezydentowi USA

Policja założyła gwiazdorowi kajdanki po tym, jak posprzeczał się z mężczyzną o odmiennych poglądach. Wedle doniesień amerykańskich mediów LaBeouf, którego nieznajomy poprosił o zapozowanie do zdjęcia, popchnął tego mężczyznę słysząc jego słowa „Hitler nie zrobił nic złego”. LaBeouf usłyszał zarzut napaści. Do zdarzenia doszło 26 stycznia rano. Aktor miał zerwać szalik 25-latkowi, podrapać mu twarz i popchnąć. Mężczyzna co prawda odmówił pomocy medycznej, ale sprawa i tak trafiła na policję.

Powodem bójki była polityka. Shia LeBeouf jest zagorzałym przeciwnikiem Donalda Trumpa. W ramach protestu przeciwko nowemu prezydentowi USA aktor umieścił kamerę na gmachu Museum of the Moving Image. Zachęcał przechodniów do podchodzenia i mówienia „On nas nie podzieli”.

Streaming nieprzerwanie przez całą kadencję

Projekt „He will not divide us” wystartował w piątek 20 stycznia, czyli w dzień składania przez Trumpa przysięgi. Akcja polega na prowadzonym na żywo streamingu online, dzięki któremu ludzie mogą za pośrednictwem kamery wykrzyczeć na cały świat hasło „On nas nie podzieli”. LaBeouf zapowiada, że akcja trwać będzie nieprzerwanie 24 godziny na dobę przez całą czteroletnią kadencję prezydencką Donalda Trumpa.
Żródło info i foto: polsatnews.pl

Znany aktor Piotr A. z zarzutem. Wniosek o ściganie sprawcy złożyła poszkodowana

Trzy lata po wypadku, do którego doszło niedaleko Zamościa, znany aktor Piotr A. usłyszał zarzuty. Z wnioskiem o ściganie sprawcy zgłosiła się do prokuratury jego była partnerka, Weronika Rosati.

Jak podaje Kurier Lubelski, Piotr A. usłyszał zarzut spowodowania wypadku, do którego doszło 11 sierpnia 2013 roku. Aktor przyznał się do winy, złożył wyjaśnienia i złożył wniosek o umorzenie postępowania karnego. Za ten czyn grozi mu kara od 3 lat pozbawienia wolności. Wniosek o ściganie sprawcy złożyła Weronika Rosati. Aktorka mogła zrobić to 3 lata po zdarzeniu, ponieważ prawo przewiduje taką opcję w przypadku, gdy poszkodowany jest dla sprawy „bliską osobą”, a Rosati i Piotr A. byli wówczas parą. Na skutek wypadku gwiazda doznała poważnej kontuzji nogi, która wymagała kosztownego leczenia i długiej rehabilitacji.

Aktorzy rozstali się rok temu. W grudniu media informowały, iż Rosati domaga się od byłego partnera odszkodowania. Aktorka sprostowała wówczas, że jedyne czego oczekuje, to zwrot kosztów leczenia od ubezpieczyciela Piotra A. Najwyraźniej jednak nie udało się załatwić tej sprawy polubownie, bowiem aktorka złożyła wniosek o ściganie sprawcy wypadku.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Ricardo Medina oskarżony o morderstwo

Rok temu głośnym echem odbiła się sprawa 38-letniego Ricardo Mediny, aktora wcielającego się w wojownika w czerwonym kostiumie w popularnym serialu Power Rangers. Medina został aresztowany po tym jak zabił swojego współlokatora repliką średniowiecznego miecza. Niestety, poprzednim razem Medina bardzo szybko wyszedł z aresztu. Stało się tak dzięki milionowej kaucji, jaką wpłacił za niego jego agent, Gar Lester. Dopiero w czwartek aktor został aresztowany ponownie i usłyszał zarzut morderstwa.

Jak ujawniła właśnie policja, kluczowe dla sprawy były zeznania dziewczyny Ricardo, która była świadkiem tragicznych wydarzeń sprzed roku. Aktor zabił Joshuy’ę Suttera, bo ten nie lubił jego dziewczyny. Mężczyźnie przeszkadzało to, że kobieta za często bywała w ich domu.

Sąsiedzi Mediny twierdzą, że nie potrafili nawiązać z nim kontaktu a aktor wyraźnie ich unikał, kiedy wprowadził się na osiedle. Było to dwa miesiące przed tragedią.

Kiedyś zanieśliśmy mu trochę ciasta i chcieliśmy chociaż trochę nawiązać jakiś kontakt, ale on nie był człowiekiem, który chciał z kimś rozmawiać – stwierdził Justin Adamson, były sąsiad Mediny.

Aktor usłyszał już oficjalne zarzuty. Jeśli zostanie skazany, grozi mu do 26 lat więzienia.
Żródło info i foto: Pudelek.pl

Tomasz M. odpowie za posiadanie pornografii dziecięcej

Tomasz M., aktor znany m.in. z ról w serialach „M jak miłość” i „Plebania” odpowiada za rozpowszechnianie pornografii dziecięcej. Jak podaje serwis dziennikwschodni.pl sąd wznowił proces w jego sprawie. Wyrok w sprawie Tomasza M. miał zapaść w piątek, w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód. Mężczyzna złożył jednak wniosek o dołączenie do akt dodatkowych dokumentów. W tej sytuacji sąd musiał wznowić proces. Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 21 listopada. Wtedy też sąd zajmie się tylko wnioskiem aktora. W tej sprawie przesłuchano już wszystkich świadków i zbadano dowody.

Chodzi o sprawę sprzed 7 lat. Aktor wpadł na początku 2007 roku. W jego domu w Głusku pod Lublinem policjanci zabezpieczyli komputer. To z niego wysyłano filmy pornograficzne z dziećmi i zwierzętami. Materiały trafiły do dwóch mieszkańców Nysy, którzy również zostali zatrzymani w tej sprawie. Tomasz M. znany jest głównie z ról epizodycznych w takich serialach jak: „M jak miłość”, „Na Wspólnej”, „Plebania” czy „Kasia i Tomek”. Aktor nie przyznał się do winy. Spędził dziewięć miesięcy w areszcie, ale po wpłaceniu 10 tys. zł poręczenia majątkowego wyszedł na wolność. Grozi mu do 8 lat więzienia.
Żródło info i foto: Fakt.pl