Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź i biskup Edward Janiak wciąż nie wpłacili pieniędzy na rzecz fundacji

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź i biskup Edward Janiak, którzy zostali ukarani przez Watykan za tuszowanie pedofilii wśród duchownych, wciąż nie wpłacili pieniędzy na rzecz kościelnej Fundacji Świętego Józefa – dowiedział się reporter RMF FM. Nuncjatura Apostolska o nałożonej bezpośrednio przez papieża karze poinformowała ponad dwa tygodnie temu.

Duchowni zastosowali się do papieskiej decyzji połowicznie. Obaj nie wypełnili ostatniego nakazu z kary papieskiej – wpłaty z osobistych funduszy odpowiedniej kwoty na rzecz Fundacji Świętego Józefa. Pieniądze miały być przeznaczone na pomoc ofiarom i prewencję.

Duchowni wypełnili pozostałe polecania. Arcybiskup Głódź opuścił Gdańsk i teren archidiecezji, a biskup Janiak musiał opuścić diecezję kaliską prawie rok temu.

Obaj też od 29 marca nie uczestniczą w żadnych, publicznych uroczystościach na terenach, które kiedyś podlegały ich władzy duszpasterskiej. Sprawa abp Głódzia badana była na podstawie przepisów motu proprio „Vos estis lux mundi”, ogłoszonego przez papieża Franciszka w maju 2019 ubiegłego roku. W dokumencie tym papież wskazał, że do odpowiedzialności kościelnej mogą być pociągnięci nie tylko sprawcy przestępstw seksualnych na szkodę osób małoletnich i zależnych, ale także ich kościelni przełożeni, jeśli udowodni się im „działania lub zaniechania mające na celu zakłócanie lub uniknięcie dochodzeń cywilnych lub kanonicznych, administracyjnych lub karnych”.

W oświadczeniu przesłanym PAP w październiku ubiegłym roku 16 kapłanów archidiecezji gdańskiej potwierdziło, że przesłało stosowne dokumenty do nuncjatury apostolskiej. Pojawiły się m.in. zarzuty ukrywania doniesień o przypadkach molestowania w archidiecezji gdańskiej.

Abp Głódź zapewniał wówczas, że nie zbagatelizował żadnych doniesień. Chcę podkreślić, że nie wykazałem żadnej opieszałości w sprawie jakichkolwiek duchownych, którzy dopuścili się przestępstwa. Prowadzone są one zgodnie z procedurami określonymi przez Stolicę Apostolską i Konferencję Episkopatu Polski – napisał 24 lutego w oświadczeniu.

Papież Franciszek przyjął 13 sierpnia rezygnację abpa Sławoja Leszka Głódzia z pełnienia posługi arcybiskupa metropolity gdańskiego. Duchowny skończył 75 lat, osiągając tym samym wiek emerytalny. Nie oznacza to jednak, że został zwolniony z odpowiedzialności za czyny popełnione w trakcie sprawowania urzędu.

Sprawa bpa Janiaka

Z kolei biskup Edward Janiak miał ukrywać przypadki molestowania seksualnego przez księdza pracującego w diecezji kaliskiej.

Afera wokół biskupa wybuchła po filmie braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”. W nim dziennikarze przedstawili sprawę księdza Arkadiusza H., który przez lata molestował seksualnie trzech chłopców – braci Bartłomieja i Jakuba oraz Andrzeja. W marcu 2021 roku ksiądz Arkadiusz H. został uznany przez Sąd Rejonowy w Pleszewie za winnego molestowania nieletniego. W dokumencie zostały pokazane też zaniedbania ze strony ordynariusza diecezji. W związku z tym prymas Polski abp Wojciech Polak skierował do Watykanu wniosek o przeprowadzenie dochodzenia w tej sprawie.

Po premierze filmu „Zabawa w chowanego” przed siedzibą kurii diecezjalnej w Kaliszu odbył się protest mieszkańców przeciwko księżom pedofilom i biskupowi Janiakowi. Protestujący przynieśli ze sobą transparenty m.in. z hasłami: „Z parafii do parafii zamiast do celi”, „Biskupie, czas na sąd ostateczny”, „Jesteśmy z ofiarami”.

W czerwcu 2020 roku „Gazeta Wyborcza” informowała, że tuż po premierze filmu bp Edward Janiak trafił do szpitala z podejrzeniem udaru. Okazało się, że hierarcha był kompletnie pijany.

Ponadto portal „Więź” opisał sprawę, gdzie Janiak miał mobbingować rektora seminarium w Kaliszu. Miał też wspierać przyjęcie do tego seminarium kleryka, o którym wiedział, że ten jest podejrzewany o posiadanie materiałów pedofilskich. We wrześniu Prokuratura Rejonowa w Pleszewie oskarżyła księdza z diecezji kaliskiej Arkadiusza H. o molestowanie nieletnich.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź straci państwowe odznaczenia?

Czy arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, ukarany przez Stolicę Apostolską w związku z zaniedbaniami ws. nadużyć seksualnych popełnianych przez duchownych, straci państwowe odznaczenia? „Postaram się w najbliższym czasie zgromadzić odpowiednie materiały w tej sprawie. Na pewno zwrócimy się też o materiały do Nuncjatury Apostolskiej oraz do prokuratury” – zapowiedział w rozmowie z Onetem sędzia Wiesław Johann, Kanclerz Kapituły Orderu Odrodzenia Polski, którego kawalerem jest Głódź. „Daję słowo honoru, że zostanie to zbadane” – dodał. Zapewnił jednocześnie, że ostateczna decyzja będzie należeć do prezydenta.

Abp Sławoj Leszek Głódź w 1995 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 1998 r. Krzyżem Komandorskim. Czy mimo ostatnich decyzji Watykanu pozostanie kawalerem tego orderu?

Na razie mamy tylko informacje medialne na temat stwierdzenia winy abp. Głódzia. Musimy to sprawdzić – przyznał w rozmowie z Onetem sędzia Wiesław Johann, Kanclerz Kapituły Orderu Odrodzenia Polski. Kapituła nie jest sądem, a jest organem społecznym, który może poddać ocenie takie lub inne zachowanie – zastrzegł.

Johann przyznał w rozmowie z Onetem, że pod koniec kwietnia odbędzie się Kapituła Orderu Odrodzenia Polski, na której będzie chciał przedstawić swoje wnioski ws. abpa Głódzia. Mam nadzieję, że kapituła podzieli moje stanowisko, że nawet jeżeli są tego typu informacje prasowe, to wymaga to pełnego wyjaśnienia – mówił. Jeżeli kapituła uzna, że zachodzą przesłanki ku temu, by takie odznaczenie zostało odebrane, skierujemy taki wniosek do pana prezydenta. Proszę jednak pamiętać, że to do niego należy ostateczna decyzja – zastrzegł.

Głódź i Janiak ukarani przez Stolicę Apostolską

Nuncjatura apostolska w Polsce w opublikowanym w poniedziałek komunikacie przekazała, że Stolica Apostolska, działając na podstawie przepisów Kodeksu prawa kanonicznego i motu proprio papieża Franciszka “Vos estis lux mundi”, zakończyła dochodzenie w sprawach bpa Edwarda Janiaka i abpa seniora gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia.

Postępowanie w sprawie abpa Głódzia dotyczyło sygnalizowanych zaniedbań w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem archidiecezją.

W wyniku zakończonego dochodzenia Stolica Apostolska podjęła w stosunku do abpa Głódzia nakaz zamieszkania poza archidiecezją gdańską, zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub w spotkaniach świeckich w archidiecezji gdańskiej i nakaz wpłaty z osobistych funduszy odpowiedniej sumy na rzecz Fundacji św. Józefa, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć.

Abp Głódź w sierpniu ubiegłego roku w związku z ukończeniem 75 lat przeszedł na emeryturę. 23 marca nowym metropolitą gdańskim został mianowany abp Tadeusz Wojda.

Czy arcybiskup Sławoj Leszek Głódź przeprosi tych, którym wcześniej zarzucał podjudzanie do nienawiści, stosowanie manipulacji i rozpowszechnianie niesprawdzonych informacji? To pytanie do arcybiskupa – mówił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM ks. Leszek Gęsiak. Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski podkreślał, że komunikat Watykanu nie mówi wprost, za co abp Głódź został ukarany. Nie wiemy dokładnie, jakie są racje – dodał gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM. Jeżeli Stolica Apostolska uzna za stosowne ujawnić sentencję wyroku, to będziemy ją posiadać. To są procedury, które wykraczają poza Kościół Polski – wyjaśniał.

Co z karą finansową, która określona jest w komunikacie jako „odpowiednia suma”? Być może to będzie taka kwota, jaką arcybiskup uzna, że będzie właściwa – wyjaśniał rzecznik Episkopatu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź zostanie pozbawiony stopnia generalskiego?

Pozbawiać stopnia generalskiego może tylko wyrok sądu – powiedział PAP prezydencki rzecznik Błażej Spychalski, poproszony o komentarz do pojawiających się w mediach apeli, by prezydent Andrzej Duda pozbawił abp. Sławoja Leszka Głódzia stopnia generalskiego.

W mediach pojawiły się apele o to, by prezydent Andrzej Duda odebrał stopień generalski abp. Głódziowi. Wpis na Twitterze umieścił m.in. Mirosław Różański, były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, który pytał w nim prezydenta, „czy osoba tuszująca ohydne zbrodnie pedofilskie jest godna posiadać stopień generalski, nawet pozostając w stanie spoczynku?”.

Do sprawy odniósł się w rozmowie z PAP prezydencki rzecznik Błażej Spychalski. Apeluję, by przed wystosowywaniem tego typu próśb zapoznać z obowiązującym się w Polsce prawem. Pozbawić stopnia generalskiego może tyko wyrok sądu – podkreślił.

Jak dodał, „tym bardziej dziwi” wypowiedź Różańskiego, „który powinien doskonale wiedzieć, jakie jest w tym zakresie obowiązujące prawo”.

W poniedziałek nuncjatura apostolska w Polsce poinformowała, że w wyniku zakończonego dochodzenia Stolica Apostolska podjęła w stosunku do abp. Sławoja Leszka Głódzia m.in. nakaz zamieszkania poza archidiecezją gdańską, zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub w spotkaniach świeckich w archidiecezji gdańskiej i nakaz wpłaty z osobistych funduszy odpowiedniej sumy na rzecz Fundacji św. Józefa, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć.

Przeprowadzone postępowanie – jak wynika z komunikatu nuncjatury apostolskiej w Polsce – dotyczyło sygnalizowanych zaniedbań abp. Sławoja Leszka Głódzia w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem archidiecezją”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź i biskup Edward Janiak ukarani za tuszowanie pedofilii

Papież Franciszek zdecydował o ukaraniu arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia i biskupa Edwarda Janiaka w związku z zaniedbaniami dotyczącymi nadużyć seksualnych w Kościele. Otrzymali nakaz zamieszkania poza swoimi diecezjami i zakaz uczestniczenia na ich terenie w „publicznych celebracjach religijnych”. Jak podała w poniedziałek Nuncjatura Apostolska, Stolica Apostolska zdecydowała się ukarać dwóch polskich biskupów po otrzymaniu formalnych zgłoszeń dotyczących nieprawidłowości.

Na podstawie przepisów Kodeksu Prawa Kanonicznego i z własnej inicjatywy papieża Franciszka, przeprowadzono postępowania dotyczące sygnalizowanych zaniedbań emerytowanego metropolity gdańskiego arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia i byłego ordynariusza kaliskiego biskupa Edwarda Janiaka w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich, oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem przez nich archidiecezjami.

Dochodzenia już się zakończyły i w ich efekcie Stolica Apostolska podjęła decyzje o ukaraniu obu hierarchów.

Kary dla arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia i biskupa Edwarda Janiaka

Otrzymali oni nakaz zamieszkania poza archidiecezjami gdańską – w przypadku arcybiskupa Głódzia, i diecezją kaliską – w przypadku biskupa Janiaka. Obaj otrzymali też zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub spotkaniach świeckich na terenie – odpowiednio – archidiecezji gdańskiej i diecezji kaliskiej.

Dodatkowo Watykan nakazał im dokonać wpłat z osobistych funduszy odpowiedniej sumy na rzecz Fundacji św. Józefa, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć.

– Diecezja kaliska przyjmuje do wiadomości decyzje Stolicy Apostolskiej, zastosuje się do nich i nie będzie ich komentować, ponieważ nie posiada ku temu kompetencji – poinformował ks. Michał Włodarski, rzecznik prasowy diecezji kaliskiej.

Sprawy arcybiskupa Głódzia i biskupa Janiaka badane były na podstawie przepisów motu proprio „Vos estis lux mundi”, ogłoszonego przez papieża Franciszka w maju 2019 r. W dokumencie tym papież wskazał, że do odpowiedzialności kościelnej mogą być pociągnięci nie tylko sprawcy przestępstw seksualnych na szkodę osób małoletnich i zależnych, ale także ich kościelni przełożeni, jeśli udowodni się im „działania lub zaniechania mające na celu zakłócanie lub uniknięcie dochodzeń cywilnych lub kanonicznych, administracyjnych lub karnych”.

Protesty pod gdańską kurią

Pod koniec 2019 roku podwładni arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia zaczęli informować media o tym, jak arcybiskup ich traktuje. Kontrowersje wokół arcybiskupa narosły szczególnie po emisji reportażu „Czarno na białym” na antenie TVN24. Reporterzy w październiku 2019 roku ujawnili świadectwa duchownych współpracujących z metropolitą gdańskim. Pod adresem hierarchy padały zarzuty ubliżania, publicznego poniżania i psychicznego znęcania się. W podobnym tonie wypowiadało się też kilkunastu innych – byłych i obecnych duchownych. Opisywali oni m.in. przemoc psychiczną, której mieli doświadczać w kontaktach z przełożonym.

Po emisji reportażu część wiernych kilka razy zorganizowała protesty pod gdańską kurią. Napisali też list do nuncjusza apostolskiego w Polsce z prośbą o odwołanie metropolity.

Następnie tygodnik „Wprost” podał, że Watykan wyznaczył obserwatora, który miał przekazać Stolicy Apostolskiej raport na temat nieprawidłowości w diecezji gdańskiej. Powodem miały być skargi 16 księży, którzy w liście skierowanym do nuncjusza abp. Salvatore Pennacchio napisali, że są ofiarami mobbingu ze strony metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia.

Arcybiskup Głódź odpowiedział wówczas, że nie zbagatelizował żadnych doniesień. „Chcę podkreślić, że nie wykazałem żadnej opieszałości w sprawie jakichkolwiek duchownych, którzy dopuścili się przestępstwa. Prowadzone są one zgodnie z procedurami określonymi przez Stolicę Apostolską i Konferencję Episkopatu Polski” – napisał 24 lutego 2020 r. w oświadczeniu.

Jedną ze spraw, w której abp Głódź miał dopuścić się zaniedbań w sprawach nadużyć seksualnych, była historia zgwałconej w 2011 przez księdza Marka L. dziewczyny, opisana przez OKO.press w marcu 2020 roku. Nikt z diecezji nie zgłaszał tej sprawy do prokuratury przez lata. Zrobił to dopiero inny duchowny w 2018 roku po tym, jak o swojej tragedii opowiedziała mu pokrzywdzona.

13 sierpnia nuncjusz apostolski w Polsce Salvatore Pennacchio poinformował, że papież Franciszek przyjął rezygnację arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia z pełnienia posługi arcybiskupa metropolity gdańskiego.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź był pilotowany przez radiowóz do rezydencji prezydenta w Juracie. Złamano przepisy

Kierownictwo gdańskiej policji przydzieliło arcybiskupowi Sławojowi Leszkowi Głódziowi radiowóz, który na sygnałach pilotował duchownego z Gdańska do letniej rezydencji prezydenta Andrzeja Dudy w Juracie. Dzięki temu metropolita w przeddzień swoich urodzin ominął wakacyjne korki nad morze i spotkał się z prezydentem. Informator „Wyborczej”: złamano wszelkie przepisy.

Eskapada miała miejsce rok temu, ale do dziś była trzymana w tajemnicy. Sobota, 11 sierpnia 2018 r., upalne lato, samo południe. Oznakowany radiowóz gdańskiej policji na sygnale pilotuje samochód z arcybiskupem Sławojem Leszkiem Głódziem i jego kierowcą przez całe Trójmiasto, aż do letniej rezydencji prezydenta Andrzeja Dudy w Juracie. Kolumna aut z dużą prędkością omija stojących w korkach nad morze kierowców, przejeżdża na czerwonych światłach. Jak się dowiadujemy.
Źródło info i foto: trojmiasto.wyborcza.pl