48-latek podejrzany o podpalenie człowieka aresztowany

Tymczasowy areszt zastosował sąd wobec 48-latka podejrzanego o oblanie młodego mężczyzny łatwopalną substancją i podpalenie. Do zdarzenia doszło podczas spotkania przy alkoholu w jednym z mieszkań w Opolu Lubelskim. 25-latek z ciężkimi poparzeniami został przewieziony do szpitala. Jak poinformowała w poniedziałek asp. szt. Edyta Żur z Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim, do zdarzenia doszło w miniony piątek.

– Policjanci otrzymali informację o podpaleniu 25-latka w jednym z mieszkań w Opolu Lubelskim. Jak się okazało, pięciu znajomych spożywało tam alkohol. W pewnym momencie 48-latek oblał młodego mężczyznę łatwopalną substancją i podpalił – przekazała Edyta Żur.

Poszkodowany 25-latek został przetransportowany z ciężkimi poparzeniami ciała do szpitala. Natomiast sprawca zdarzenia był obecny na miejscu. 48-letniemu mieszkańcowi gminy Opole Lubelskie prokuratura przedstawiła zarzut usiłowania zabójstwa. Wobec podejrzanego sąd zastosował tymczasowy areszt. Za zarzucany mu czyn grozi nawet dożywocie.
3Źródło info i foto: polsatnews.pl

Strzelił do policjanta z broni pneumatycznej. Trafił do aresztu

Prokuratura poparła inicjatywę Policji i wystąpiła do sądu z wnioskiem o areszt wobec agresywnego 31-latka, który w miniony czwartek podczas policyjnej interwencji postrzelił funkcjonariusza z broni pneumatycznej. Sąd zdecydował się zastosować wobec mieszkańca powiatu ząbkowickiego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Przypomnijmy, że do tej niezwykle groźnej sytuacji doszło 3 lutego 2022 roku przed godziną 19.00. Policjanci otrzymali zgłoszenie o włamaniu do jednego z mieszkań. Ze zgłoszenia wynikało, że sprawca jest mocno pobudzony i zachowuje się w sposób irracjonalny. Siłowo wyłamał drzwi wejściowe do mieszkania. Podczas interwencji 31-latek postrzelił policjanta z broni pneumatycznej w głowę. Mężczyzna ten został niezwłocznie obezwładniony i zatrzymany.

Już dzień później usłyszał on zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza przy użyciu niebezpiecznego przedmiotu powiązany z usiłowaniem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mieszkaniec powiatu ząbkowickiego odpowie również za spowodowania średnich i lekkich obrażeń ciała, naruszenia miru domowego, jak również uszkodzenia mienia. Za przestępstwa przeciwko mieniu 31-latek był już wcześniej kilkukrotnie karany.

Każdy z mieszkańców Dolnego Śląska musi mieć świadomość, że policjanci codziennie pełnią służbę po to, aby pomagać i służyć. Dlatego oczekujemy pełnej akceptacji, nie dla trudu policyjnych służb, bo nie każdy musi go rozumieć, ale dla faktu nietykalności funkcjonariusza publicznego. Atak na policjanta nie ma żadnego usprawiedliwienia. Służymy dla innych i mamy swoje prawa.
Źródło info i foto: Policja.pl

Dziennikarz oskarżony o gwałt pozostanie w areszcie

Znany dziennikarz Mariusz. Z oskarżony o gwałt pozostanie w areszcie tymczasowym. We wtorek sąd uwzględnił zażalenie prokuratury na areszt warunkowy, podejrzany nie może wpłacić kaucji.

– We wtorek na posiedzeniu sąd drugiej instancji uwzględnił zażalenie prokuratury na areszt warunkowy, podejrzany (Mariusz Z. – red.) nie będzie mógł wpłacić poręczenia majątkowego i tym samym zmienić tymczasowego aresztowania na nieizolacyjny środek zapobiegawczy – przekazała  prokurator Aleksandra Skrzyniarz z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

We wtorek odbyło się posiedzenie Sądu Okręgowy w Warszawie ws. znanego dziennikarza, byłego redaktora naczelnego „Super Expressu” Mariusza Z. aresztowanego pod zarzutem gwałtu. Prokuratura złożyła zażalenie na tzw. warunkowy areszt dla dziennikarza, który zasądził sąd pierwszej instancji. Decyzja ta oznaczała, jeżeli dziennikarz wpłaci poręczenie majątkowe w wysokości 500 tys. zł, to będzie zwolniony z aresztu.

Mariusz Z. został zatrzymany w czwartek 13 stycznia. Tego samego dnia w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie usłyszał m.in. zarzut gwałtu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Rok od aresztowania Nawalnego

Dokładnie rok temu Aleksiej Nawalny został aresztowany po powrocie z Berlina do Moskwy. Z tej okazji krytyk Kremla, odsiadujący wyrok w kolonii karnej w Pokrowie, przekazał, że „ani przez sekundę nie żałował swojej działalności”. „Niczego się nie bójcie” – zaapelował do rodaków.

Nawalny uważa, że trafił do więzienia, ponieważ starał się, jak mógł „ciągnąć ten koniec liny”. „Przeciągałem na tę stronę tych uczciwych, którzy nie chcą albo już nie mogą się więcej bać. Robiłem to, ani sekundy tego nie żałowałem i nadal będę to robić” – napisano na profilu opozycjonisty na Facebooku, redagowanym przez jego współpracowników.

Nawalny przekazał, że po roku pobytu w więzieniu chce powiedzieć wszystkim to samo, co mówił przed budynkiem sądu: „Niczego się nie bójcie. To nasz kraj i drugiego nie mamy. Powinniśmy się bać tylko tego, że pozwolimy swój kraj rozgrabić grupie kłamców, złodziei i obłudników. Że oddamy bez walki, dobrowolnie swoją przyszłość i przyszłość naszych dzieci”.

Opozycjonista wyraził przekonanie, że w Rosji uczciwych ludzi jest mnóstwo – dziesiątki milionów, ale nie ich boją się władze, tylko tych, którzy się nie boją: „A dokładniej tych, którzy może się i boją, ale przezwyciężają swój strach. Takich ludzi też jest bardzo dużo – spotykamy ich stale w różnych miejscach, od wieców po resztki niezależnych mediów”.

Według krytyka Kremla istota polityki w Rosji polega na tym, że „carek, roszczący sobie prawo do jednoosobowej, niepodlegającej kontroli władzy” próbuje zastraszyć uczciwych ludzi, którzy się nie boją, ci zaś próbują przekonywać wszystkich dokoła, że nie należy się bać, że uczciwych jest wielokrotnie więcej niż „gwardii obronnej carka”.

„Po co całe życie siedzieć w strachu i do tego być okradanym, jeśli można inaczej, sprawiedliwiej” – podkreślono we wpisie.

Kreml zaprzecza oskarżeniom

Nawalny odbywa wyrok pozbawienia wolności w kolonii karnej za rzekome defraudacje finansowe. Kara została odwieszona w lutym 2021 roku po powrocie opozycjonisty z Niemiec, gdzie leczył się po próbie otrucia. Zdaniem Nawalnego zamach na jego życie został zorganizowany przez rosyjskie służby specjalne. Kreml zaprzecza tym oskarżeniom.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Siedmiu hakerów z grupy REvil w areszcie

Sąd w Moskwie wydał w piątek i sobotę nakazy aresztowania siedmiu członków grupy hakerskiej REvil, znanej z ataków na firmy w Stanach Zjednoczonych. W piątek rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa poinformowała o rozbiciu tej grupy. O jej ściganie miały wnioskować „kompetentne struktury USA”. Aresztowani to Artiom Zajcew, Aleksiej Małoziemow, Andriej Biessonow, Roman Muromski, Michaił Gołowczuk, Rusłan Chanswiarow i Dmitrij Korotajew. Wszyscy są podejrzanymi w postępowaniu karnym, dotyczącym nielegalnego obrotu środkami płatniczymi.

O operacji specjalnej przeciwko hakerom z grupy REvil poinformowała w piątek FSB. Jak podano, podstawą do rozpoczęcia działań przez organy ścigania w Rosji „stał się wniosek kompetentnych struktur USA”. FSB twierdzi, że ustaliła pełny skład grupy przestępczej oraz udział jej członków w nielegalnym obrocie środkami płatniczymi. REvil miał m.in. rozsyłać wirusy, wykradać dane i pieniądze, blokować systemy i żądać okupu za ich odszyfrowanie. Grupa stała się głośna m.in. z powodu ataków na duże firmy w USA.

Podczas rewizji w ramach operacji przeciwko REvil skonfiskowano m.in. 600 tys. dolarów, 500 tys. euro, sprzęt komputerowy i zakupione nielegalnie drogie samochody. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zatrzymano poszukiwanego przestępcę. Wyprodukował tonę amfetaminy

Policjanci CBŚP z grupy tzw. łowców cieni zatrzymali kolejne osoby poszukiwane. Tym razem wpadli mężczyźni ścigani na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wystawionego przez hiszpańskie i szwedzkie organy ścigania – powiedziała rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji podinsp. Iwona Jurkiewicz. Jednym z zatrzymanych przez łowców cieni CBŚP był poszukiwany Jakub W.

– Mężczyzna był ścigany od początku tego roku na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez Szwecję, w celu aresztowania i ekstradycji – podkreśliła policjantka.

– Według informacji przekazanej przez stronę szwedzką, Jakub W. był poszukiwany w związku z podejrzeniem wyprodukowania około tony amfetaminy na terenie Szwecji. Działania były prowadzone na zlecenie Zespołu Operacji Kryzysowych Komendy Głównej Policji Szwecji z siedzibą w Sztokholmie – tłumaczyła.

Jednym z zatrzymanych przez łowców cieni CBŚP był poszukiwany Jakub W.

Kolejnym zatrzymanym przez łowców cieni był 31-letni Arkadiusz K., który był poszukiwany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez hiszpańskie służby. Mężczyzna był podejrzany o przestępstwo „przeciwko osobie”.

– Pomimo tego, że do przestępstwa doszło na terenie Hiszpanii, do akcji poszukiwawczej włączyli się policjanci z grupy tzw. łowców cieni Centralnego Biura Śledczego Policji. Ci funkcjonariusze, przy współpracy z Biurem Attache Spraw Wewnętrznych Ambasady Hiszpanii w Polsce namierzyli Arkadiusza K. Mężczyzna został zatrzymany na jednej z warszawskich ulic – podała.

– W stosunku do zatrzymanych obu mężczyzn zostanie wdrożona procedura ekstradycyjna, zgodnie z którą zostaną przekonwojowani odpowiednio do Szwecji lub Hiszpanii – dodała rzeczniczka CBŚP.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

32-letni kurier podejrzany o molestowanie 14-latki. Sąd nie zgodził się na areszt

W Prokuraturze Rejonowej w Słupsku trwa śledztwo przeciwko 32-letniego pracownika firmy kurierskiej. Mężczyzna jest podejrzany o molestowanie 14-latki, której miał dostarczyć paczkę. Jak podaje „Głos Pomorza”, do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. 32-letni mieszkaniec okolic Słupska miał dostarczyć paczkę do mieszkania w jednej z miejscowości w powiecie słupskim. Przesyłka miała trafić do 14-latki.

Z ustaleń śledczych wynika, że kurier wszedł do mieszkania i zaczął rozmawiać z dziewczyną. Lokalny dziennik podaje, że pytał ją m.in. o szkołę i wiek. Nie chciał opuścić jej mieszkania, miał złapać ją za pośladki.

W pewnym momencie do 14-latki zadzwoniła koleżanka. Dziewczyna udawała, że rozmawia ze swoją matką. To miało sprawić, że kurier opuścił mieszkanie. – Wkrótce po zdarzeniu mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut dopuszczenia się innej czynności seksualnej wobec pokrzywdzonej poniżej 15 roku życia. Nie przyznał się do tego, że dotykał małoletnią – powiedziała „Głosowi Pomorza” Magdalena Gadoś, prokuratorka rejonowa w Słupsku.

Prokuratura zawnioskowała do sądu o tymczasowy areszt. Sąd się na to nie zgodził. – Po zapoznaniu się z uzasadnieniem decyzji sądu zdecydujemy o ewentualnym złożeniu w Sądzie Okręgowym w Słupsku zażalenia na nieuwzględnienie wniosku o tymczasowe aresztowanie – powiedziała prok. Gadoś.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Agent FBI, który badał przestępstwa seksualne wobec dzieci oskarżony o pedofilię

– Wydano nakaz aresztowania agenta FBI w związku z mnóstwem zarzutów kryminalnych, w tym przemocą na tle seksualnym wobec nieletnich – poinformowało biuro szeryfa hrabstwa Franklin (USA). Głównym zadaniem agenta Davida Harrisa w pracy było badanie przestępstw seksualnych wobec dzieci. Mężczyzna jest oskarżony o „nieprzyzwoitość z dzieckiem i przemoc na tle seksualnym” – czytamy.

Szeryf hrabstwa Franklin AJ „Tony” Smith wydał w czwartek nakaz aresztowania agenta specjalnego FBI Davida Harrisa z powodu oskarżeń o czyny pedofilskie. Biuro szeryfa informuje, że 51-letniemu agentowi powierzono badanie przestępstw przeciwko dzieciom, w tym rozpowszechniania pornografii dziecięcej. Teraz oskarżono go o „nieprzyzwoitość z dzieckiem i przemoc na tle seksualnym”. Obecnie przebywa w areszcie w Luizjanie.

Według urzędników w lutym tego roku do departamentu złożono skargę dotyczącą Harrisa. Mężczyzna podczas urlopu na Wyspie St. George w lipcu 2019 r. miał „obnażyć się w lubieżny sposób” przed 14-letnią wówczas dziewczyną. Podczas śledztwa znaleziono dowody, które potwierdzały także inne przestępstwa, których Harris miał się dopuścić wobec nieletnich oraz dorosłych w stanach Luizjana i Teksas.

„Zagrożenie dla ogółu społeczeństwa”

Na znalezionych u podejrzanego urządzeniach elektronicznych odkryto z kolei fragmenty jego rozmów, w których mówi o swoich preferencjach seksualnych wobec nieletnich dziewcząt i przyznaje się do różnych zdarzeń, w tym do tego podczas wakacji na wyspie St. George. FBI zwolniło Harrisa z pracy. Jego status w rezerwach amerykańskiej armii jest wciąż sprawdzany. Mężczyzna został uznany za „zagrożenie dla ogółu społeczeństwa”. Sędzia nakazał zatrzymanie go w areszcie bez ustalenia kaucji.
Źródło info i foto: interia.pl

Jacek Jaworek poszukiwany przez Interpol

Wizerunek i dane podejrzanego o zabójstwo 3 osób Jacka Jaworka opublikowano na stronie internetowej Interpolu – Międzynarodowej Organizacji Policji Kryminalnej w sekcji osób poszukiwanych tzw. czerwoną notą, czyli w celu zatrzymania, tymczasowego aresztowania i ekstradycji tej osoby.

– Od początku braliśmy pod uwagę różne scenariusze, łącznie z tym, że poszukiwany może przebywać za granicą lub że nie żyje. To po prostu wniosek o współpracę międzynarodową” – powiedział w sobotę PAP młodszy aspirat Mariusz Kurczyk z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji.

10 lipca w miejscowości Borowce koło Częstochowy policjanci wezwani do awantury domowej znaleźli w domu jednorodzinnym ciała małżeństwa w wieku 44 lat oraz ich 17-letniego syna. Ocalał jedynie drugi, 13-letni syn, który ukrył się, a następnie schronił u rodziny.

Ofiary zostały zastrzelone. Ustalenia śledczych wskazują, że sprawcą zbrodni jest brat zabitego 44-latka, 52-letni Jacek Jaworek. Tuż po zabójstwie mężczyzna uciekł, a prokuratura wystawiła za nim list gończy.

Podczas wielodniowych działań w okolicy miejsca zbrodni policja przetrząsnęła okoliczne lasy z wykorzystaniem psów tropiących i specjalistycznej aparatury, a śląski komendant wojewódzki policji wyznaczył 20 tys. zł nagrody za wskazanie miejsca pobytu podejrzanego. Nieoficjalnie policjanci mówią, że Jaworek zapadł się pod ziemię.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Pielęgniarz zgwałcił i zabił 92-letnią kobietę

Mająca 92 lata seniorka z Berlina została w zeszły poniedziałek brutalnie zamordowana przez swojego pielęgniarza. Niemieckie media podały, że kobieta padła ofiarą przestępstwa na tle seksualnym. Śledczy zatrzymali podejrzanego, postawili mu już zarzuty. Podejrzanym o morderstwo na tle seksualnym i gwałt ze skutkiem śmiertelnym jest 42-letni pielęgniarz, który opiekował się seniorką.

Na miejscu przestępstwa w poniedziałek zatrzymano 41-letniego opiekuna 92-latki, podejrzanego o dokonanie zbrodni. Zatrzymał go syn zmarłej kobiety. „Syn zmarłej kobiety złapał 41-letniego podejrzanego i zadzwonił pod numer ratunkowy. Przytrzymał mężczyznę do czasu przybycia służb ratunkowych” – pisze w środę dziennik „Berliner Zeitung”.

We wtorek sąd wydał nakaz aresztowania go, po wcześniejszym postawieniu zarzutu morderstwa oraz gwałtu. „Podejrzany od wczoraj przebywa w areszcie na wniosek berlińskiej prokuratury pod zarzutem morderstwa na tle seksualnym i gwałtu ze skutkiem śmiertelnym. W chwili obecnej nie możemy udzielić żadnych dalszych informacji” – przekazała na Twitterze berlińska prokuratura.

Przybyli na miejsce zbrodni ratownicy próbowali reanimować seniorkę. 92-latce nie udało si e przywrócić funkcji życiowych. „Zmarła w domu z powodu poważnych obrażeń” – podała gazeta. Dokładną przyczynę śmierci poznamy po sekcji zwłok.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl