Nożownik zaatakował w Oleśnicy

W Oleśnicy na Dolnym Śląsku 36-letni mężczyzna zaatakował nożem kobietę i mężczyznę. Został już zatrzymany. Jak donosi lokalny portal Nowa Oleśnica, „młoda kobieta jest w ciężkim stanie”. Jak poinformowała aspirant Bernadeta Pytel z Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy w piątek około godziny 19 doszło do ataku nożownika. Sprawcą miał się okazać 36-letni mężczyzna, który został już zatrzymany. Ranne osoby, mężczyzna i kobieta, zostały przetransportowane do szpitala. Lokalny portal Nowa Oleśnica przekazał, że do zdarzenia doszło na ulicy Krzywoustego.

Ponadto portal podaje, że „młoda kobieta jest w ciężkim stanie”, a „świadkowie mówią, że do wysiadających z auta mężczyzny i kobiety podszedł inny mężczyzna i ugodził oboje nożem”.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Napastnik, który zabił 5 osób w Norwegii to 37-letni Duńczyk

Podejrzany o zabicie pięciu osób w Norwegii napastnik z łukiem to 37-letni Duńczyk – poinformowała w czwartek norweska policja. Do ataku doszło w środę wieczorem w mieście Kongsberg na południowym wschodzie Norwegii, ok. 80 km od Oslo. W ataku zostały też ranne dwie osoby, w tym policjant.

Policja podaje tę informację z powodu fali pogłosek w mediach społecznościowych, które dotyczą osób nie mających nic wspólnego z tym bardzo poważnym zdarzeniem – podała w oświadczeniu policja. Zatrzymany podejrzany miał działać samotnie – przekazały tamtejsze służby. Nadal nie ma informacji na temat potencjalnego motywu ataku. Śledczy wciąż nie określili, czy był to akt terroru. Bardziej szczegółowe informacje mają zostać podane później w czwartek.

Podejrzany współpracuje z policją, podaje szczegółowe informacje na temat zdarzenia – poinformował adwokat zatrzymanego Fredrik Neumann w telewizji publicznej NRK. Liczba ofiar śmiertelnych środowego ataku jest największą w Norwegii od czasu masakry na wyspie Utoya, dokonanej przez Andersa Breivika w 2011 roku. W zamachu zginęło wtedy 77 osób.

Świadek ataku

Kobieta o imieniu Hansine, która była częściowo świadkiem ataku, powiedziała stacji TV2, że będąc na ulicy usłyszała zamieszanie i zobaczyła kryjącą się kobietę, a także „mężczyznę za rogiem ze strzałami w kołczanie na ramieniu i łukiem w dłoni”.

Potem widziałam ludzi uciekających, by ratować życie. Jedną z nich była kobieta, która trzymała dziecko za rękę – powiedziała.

Według policji sprawca przemieszczał się po „dużym obszarze” Kongsberga i strzelał do ludzi w różnych miejscach. Do ataku doszło według mediów m.in. w sklepie spożywczym Coop. Kongsberg liczy około 28 tys. mieszkańców. Minister sprawiedliwości Monica Maeland w ostatnim dniu urzędowania nakazała policjantom w całym kraju stałe noszenie broni podczas pełnienia służby. Norweska policja na co dzień nie jest uzbrojona, pistolety są zdeponowane w radiowozach lub na komisariatach.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Kongsberg w Norwegii: Napastnik strzelał z łuku. „Kilka osób nie żyje”

Co najmniej cztery osoby zginęły w ataku w norweskim mieście Kongsberg. Jak podaje policja, napastnik strzelał m.in. z łuku. Mężczyzna został zatrzymany, motywacja jego działania nie jest na razie znana.

Wszystko działo się późnym popołudniem, po zapadnięciu zmroku. Napastnik strzelał do ludzi z łuku w pobliżu jednego z supermarketów. Jak poinformował Reuters, powołując się na informacje z policji, sprawca miał działać sam. – Kilka osób zostało rannych, a kilka nie żyje – przekazali początkowo funkcjonariusze. Później pojawiły się informacje o co najmniej pięciu ofiarach śmiertelnych. Dwie kolejne odniosły rany, w tym policjant, który był w supermarkecie po służbie.

W akcji służb wzięło udział kilka zespołów policji, policyjne służby specjalne, ratownicy medyczni i pogotowie lotnicze. Rannych w ataku przyjął szpital w Drammen. W gotowości jest także szpital uniwersytecki w Oslo. Według policji jest jeszcze za mało informacji, by można było stwierdzić, że atak miał podłoże terrorystyczne.

„Nie wykluczamy, że był to zamach terrorystyczny”

– Mężczyzna został przez nas zatrzymany – mówił dziennikarzom szef miejscowej policji, Oeyvind Aas. – Działał sam, dlatego nie szukamy innych sprawców. Jest naturalne, że nie wykluczamy, że był to zamach terrorystyczny – dodał Oeyvind Aas. Mówił także, że doszło do „konfrontacji” policjantów z napastnikiem, ale nie podał szczegółów.

Zatrzymany mężczyzna został przewieziony na komisariat policji, ale nie został jeszcze przesłuchany. Motywy jego działania nie są zatem znane. Policjantom w całym kraju polecono noszenie broni z ostrą amunicją. Zazwyczaj funkcjonariusze w Norwegii nie są uzbrojeni. Władze podkreślają jednak, że nie ma sygnałów o możliwych kolejnych atakach w kraju.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zamach bombowy na gubernatora Jemenu

Wybuch samochodu pułapki w Adenie na południu Jemenu, który pełni funkcję faktycznej stolicy kraju, pociągnął za sobą 5 ofiar śmiertelnych i tyle samo rannych. Według saudyjskiej telewizji Al-Arabija atak był wymierzony w gubernatora Adenu Ahmeda Lamlasa. W kolumnie samochodów rządowych znajdował się również pojazd wiozący ministra rolnictwa i irygacji Salema al-Socotriego. „Ani gubernatorowi, ani ministrowi rolnictwa nic się nie stało, ucierpiała natomiast ich ochrona” – podała telewizja Al-Arabija.

Eksplozja

Do eksplozji doszło w dzielnicy Tawahi, w której koncentruje się życie biznesowe Adenu i całego kraju. W swym wystąpieniu w lokalnej telewizji gubernator Lamlas, mianowany na to stanowisko w lipcu 2020 r., zapewnił, że „pozostaje w dobrym zdrowiu i będzie kontynuował wypełnianie obowiązków”.

Nie wiadomo, kto stał za próbą zamachu – kontrolujący północną część Jemenu (wraz ze stolicą Saną) rebelianci Huti czy też raczej bojownicy Państwa Islamskiego. W grudniu 2015 r., gdy w podobnym zamachu życie stracił ówczesny gubernator Adenu, generał Dżaafar Mohammed Saad wraz z szóstką swych ochroniarzy, do zamachu przyznało się Państwo Islamskie.

Konflikty w Jemenie

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku. Międzynarodowa koalicja krajów, gdzie dominują sunnici: Bahrajn, Bangladesz, Egipt, Jordania, Katar, Kuwejt, Maroko, Senegal, Sudan i Zjednoczone Emiraty Arabskie, a której przewodzi Arabia Saudyjska, od 2015 r. walczy w Jemenie ze wspieranymi przez Iran szyickimi rebeliantami Huti pod hasłem przywrócenia jurysdykcji legalnych władz na całym terytorium Jemenu. Huti kontrolują terytoria na północy i zachodzie kraju.

Dodatkowo krajem wstrząsał w ostatnim okresie konflikt między rządem i separatystami z południa kraju, którzy powołali do życia Południową Radę Tymczasową (STC).

W listopadzie 2019 r. pod egidą Arabii Saudyjskiej uznawany przez społeczność międzynarodową rząd Jemenu i separatyści z południa podpisali w Rijadzie wstępne porozumienie o podziale władzy. Gubernator Ahmed Lamlas, wcześniej członek STC został powołany na to stanowisko w ramach przyjętych wtedy uzgodnień.

Porozumienie z Rijadu, oprócz utworzenia wspólnego rządu, co stało się faktem w grudniu 2020 r., zawierało też kilka innych ważnych postanowień, takich jak rozbrojenie i wcielenie rozmaitych milicji oraz innych formacji militarnych do struktur podległych ministerstwom obrony (armia) i spraw wewnętrznych (policja), saudyjską pomoc gospodarczą dla jemeńskiej gospodarki i całkowitą demilitaryzację Adenu.

Według ONZ konflikty w Jemenie pochłonęły od 2015 r. tysiące ofiar i przyczyniły się do jednego z „największych kryzysów humanitarnych na świecie”.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Wolsztyn: Atak nożownika na ulicy. 22-latek w areszcie

Na trzy miesiące do aresztu trafił 22-latek z Wolsztyna w woj. wielkopolskim podejrzany o usiłowanie zabójstwa 40-latka. Ugodzony nożem 40-latek po zdarzeniu został przewieziony do szpitala.

Jak poinformował asp. sztab. Wojciech Adamczyk z KPP w Wolsztynie, do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek wieczorem. – Wolsztyńscy policjanci zostali powiadomieni o sprzeczce, do której doszło na ulicy Doktora Roberta Kocha pomiędzy dwoma nietrzeźwymi mężczyznami. W jej efekcie jeden z nich ugodził nożem drugiego, powodując u niego obrażenia w postaci rany kłutej okolicy klatki piersiowej – tłumaczył.

Dodał, że policjanci, którzy udali się na miejsce ustalili, że obaj mężczyźni to mieszkańcy Wolsztyna w wieku 22 i 40 lat. Ugodzony nożem starszy z mężczyzn został przewieziony do wolsztyńskiego szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej.

„Zatrzymany po niespełna godzinie”

Adamczyk zaznaczył, że agresora zatrzymano po niespełna godzinie od zajścia. Badanie stanu trzeźwości wykazało u mężczyzny 2,14 promila alkoholu w organizmie. 22-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Wszczęte w sprawie postępowanie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Wolsztynie pod nadzorem wolsztyńskiej Prokuratury Rejonowej. Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany.

Za usiłowanie zabójstwa grozi nawet dożywocie.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zaatakował nożem policjantów. Trafi do aresztu

Nowosolscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który podczas interwencji domowej rzucił się na nich z ostrym narzędziem. Decyzją sądu 36-latek trafił na trzy miesiące do aresztu. Wcześniej usłyszał prokuratorskie zarzuty za groźby karalne oraz za czynną napaść na funkcjonariuszy. Za te przestępstwa kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.

W sobotę, 25 września 2021 r., policjanci z Komisariatu Policji w Kożuchowie podczas interwencji domowej zostali zaatakowani nożem przez nietrzeźwego mężczyznę. Mieszkaniec Kożuchowa był agresywny i pobudzony. Trzymając w ręku nóż, groził funkcjonariuszom pozbawieniem życia. Mundurowi kilkukrotnie wzywali agresora do odrzucenia niebezpiecznego narzędzia i zachowania zgodnego z prawem. Mężczyzna wykrzykiwał do policjantów, że zrobi im krzywdę jak tylko do niego się zbliżą. 36-latek nadal nie reagował i ruszył w kierunku funkcjonariuszy, co w obronie życia i zdrowia zmusiło jednego z policjantów do dobycia broni palnej. Po chwili stróże prawa obezwładnili mężczyznę, który w trakcie czynności kierował pod adresem policjantów liczne wyzwiska i nadal groził im pozbawieniem życia.

Awanturnik został zatrzymany i przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał już zarzuty i przyznał się do winy. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i aresztował 36-latka na trzy miesiące. Za groźby karalne i czynną napaść na funkcjonariusza z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zabójstwo Pawła Adamowicza. Prokuratura analizuje kolejną opinię biegłych

Prezydent Adamowicz został zamordowany w styczniu 2019 r., a jego morderca od razu oddał się w ręce policji. Ponad 30 miesięcy później prokuratura wciąż nie wie, czy zabójca włodarza Gdańska był poczytalny i dlatego nie może postawić go przed sądem. Za sprawą trzeciej opinii biegłych, która właśnie trafiła do gdańskich śledczych, jest szansa na przełom.

– To już trzecia opinia biegłych. Prokuratura sprawdza, czy opinia jest kompletna. Po takiej analizie będzie już wiadomo, czy jest ona rozstrzygająca dla sprawy – mówi Onetowi Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

A sprawa ciągnie się od stycznia 2019 r., gdy podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku prezydent Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem. Dzień później włodarz Gdańska zmarł w szpitalu. Jego morderca, Stefan W. został zatrzymany od razu po ataku. Od tamtego czasu przebywa w areszcie. W 2021 r. wciąż nie wiadomo, czy stanie przed sądem.

Dwie różne opinie w sprawie Stefana W.

Kluczowa jest tu odpowiedź dotycząca poczytalności. W sprawie poczytalności Stefana W. – na polecenie prokuratury – wypowiadały się już dwa zespoły biegłych. Oba doszły do różnych wniosków.
Źródło info i foto: onet.pl

Zaatakował nożem swojego szwagra

56-latek ranił nożem swojego szwagra. Mężczyzna z ciężkimi obrażeniami ciała trafił do szpitala. Do zdarzenia doszło w piątek w Rębiechowie pod Gdańskiem. Podczas rodzinnego spotkania doszło do kłótni między mężczyznami. 56-latek zaatakował swojego szwagra nożem, zadając mu cztery ciosy. 50-letnia Ofiara w ciężkim stanie trafiła do szpitala.

Wedle relacji, powodem kłótni między mężczyznami miała być postawa napastnika wobec swojej żony. Miał się on od dłuższego czasu znęcać nad kobietą. W trakcie zatrzymania napastnik znajdował się pod wpływem alkoholu. Dopiero w niedziele po wytrzeźwieniu możliwe było jego przesłuchanie i postawienie mu zarzutów. 58-latek usłyszał zarzuty próby zabójstwa oraz znęcania się nad żoną.

Sprawcy bardzo często pod wpływem alkoholu

Wedle policyjnych statystyk, podejrzani o przemoc domową bardzo często, bo nawet w 60 procentach, znajdują się pod wpływem alkoholu.
Źródło info i foto: wp.pl

Talibowie powiesili na dźwigu ciało mężczyzny, który miał złamać prawo

W kolejnych tygodniach rządów w Afganistanie talibowie wracają do dawnych, brutalnych praktyk. Zapowiedzieli już, że wróci kara śmierci i amputacji kończyn dla przestępców. Teraz wystawili na widok publiczny ciała niedoszłych porywaczy, którzy zginęli w czasie strzelaniny z siłami bezpieczeństwa.

W mieście Herat w zachodnim Afganistanie talibowie powiesili w miejscach publicznych zwłoki czterech osób, które miały dopuścić się przestępstwa. Ciało jednego mężczyzny zawieszono na dźwigu na jednym z głównych placów miasta, zaś pozostałe trzy umieszczono w innych miejscach – podaje agencja AP.

Talibowie powiedzieli, że mężczyźni zostali złapani na gorącym uczynku, gdy dokonywali porwania i zostali zabici przez policję w trakcie strzelaniny. Według sił bezpieczeństwa talibów udało się dzięki temu uratować ojca i syna, którzy mieli paść ofiarą porywaczy. Ranny został jeden z talibów oraz jeden cywil.

Talibowie przywrócą kary amputacji i egzekucje

Wcześniej w tym tygodniu jeden z liderów talibów, mułła Nooruddin Turabi wypowiedział się na temat planów organizacji co do przywrócenia surowych kar. Jak przekazał, egzekucje czy amputacje są w kraju „bardzo potrzebne”, ponieważ „odstraszają” inne osoby przed chęcią popełnienia podobnego przestępstwa.

Mułła Nooruddin Turabi udzielił wywiadu amerykańskiej agencji prasowej Associated Press. W rozmowie lider organizacji powiedział, że talibowie się zmienili. Zmiany w rzeczywistości mają dotyczyć jednak głównie podejścia do nowych technologii, bo np. jak informowaliśmy niedawno, rzecznik organizacji oświadczył, iż muzyka będzie w kraju zakazana.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

14-latka zaatakowała nożem swoją babcię. Kobieta nie żyje

Tragedia w miejscowości Wiśniowa w powiecie myślenickim. Jak dowiedzieli się dziennikarze RMF FM, 14-latka śmiertelnie raniła tam nożem swoją babcię. W trakcie awantury 14-latka kilka razy ugodziła nożem swoją babcię. Kobieta zmarła.

Nastolatka została zatrzymana.
Źródło info i foto: RMF24.pl