15-letni haker wykradł dane milionów osób z firmy telekomunikacyjnej

W Irlandii Północnej aresztowano 15-latka podejrzewanego o cyberatak na firmę telekomunikacyjną TalkTalk – informuje BBC. W swojej bazie danych firma przechowywała nazwiska, adresy, numery kont bankowych, kart kredytowych oraz hasła czterech milionów klientów. Do ataku hakerskiego doszło w środę 21 października.

Nastolatek został aresztowany w poniedziałek w County Antrim około godz. 16:20 czasu lokalnego pod zarzutem niewłaściwego użycia komputera. Zatrzymanie było efektem współpracy funkcjonariuszy policji z Irlandii Północnej (PSNI) oraz detektywów zajmujących się atakami hakerskimi (MPCCU). Obecnie chłopak przebywa na komisariacie, gdzie jest przesłuchiwany przez irlandzką policję.

Spadek cen akcji

– Wiemy, że jest to trudny czas dla naszych klientów, dlatego jesteśmy wdzięczni za szybką reakcję i pracę policji. Nadal będziemy pomagać w czasie prowadzonego śledztwa – poinformowało w oświadczeniu TalkTalk.

Odpowiedzialności nie unikną także przedstawiciele firmy telekomunikacyjnej, którzy mają zostać wezwani przez parlamentarzystów, by wyjaśnić jak mogło dojść do kradzieży danych milionów osób. To już trzeci atak hakerów na TalkTalk w ostatnich 12 miesiącach, a udziały w spółce telekomunikacyjnej tylko w poniedziałek spadły o kilkanaście proc.
Żródło info i foto: tvn24bis.pl

Cyberatak na komputery Białego Domu?

Komputery w Białym Domu były prawdopodobnie celem ataku hakerskiego. – Wykryto w naszej sieci podejrzane działania – powiedział we wtorek pragnący zachować anonimowość urzędnik administracji prezydenta Baracka Obamy. Informator z Białego Domu nie sprecyzował jednak, o jakie działania chodzi. Zapewnił, że natychmiast oceniono poziom zagrożenia i podjęto stosowne kroki. Urzędnik podkreślił, że system komputerowy Białego Domu nie ucierpiał, choć – jak przyznał – niektóre jego elementy zostały naruszone.

W tej sytuacji, ze względów bezpieczeństwa, wyłączono tymczasowo z sieci niektóre komputery w Białym Domu. Urzędnik zapewnił, że „każde podejrzane działanie” w sieci komputerowej Białego Domu traktowane jest bardzo poważnie. W przeszłości hakerzy już wielokrotnie próbowali atakować komputery w siedzibie prezydenta USA i innych instytucjach rządowych.
Żródło info i foto: Gazeta.pl