Mińsk: Zatrzymano nie tylko Ramana Pratasiewicza

epa09223072 (FILE) Police officers detain a journalist Roman Protasevich attempting to cover a rally in Minsk, Belarus, 26 March 2017 (reissued 23 May 2021). A Ryanair flight from Athens, Greece to Vilnius, Lithuania, with Belarus’ opposition journalist Roman Protasevich onboard, has been diverted and forced to land in Minsk on 23 May 2021, after alleged bomb threat. Protasevich was detained by Belarusian Police after landing, as Belarusian Human Rights Center ‚Viasna’ reports and Lithuanian President Gitanas Nauseda demanded immediate release of Protasevich. EPA/STRINGER *** Local Caption *** 53411871
Dostawca: PAP/EPA.

Samolotem linii Ryanair relacji Ateny-Wilno, który lądował w niedzielę awaryjnie w Mińsku, nie odleciało po starcie z Mińska do Wilna sześć osób – poinformował na komunikatorze Telegram były białoruski minister i dyplomata Pawał Łatuszka.

Samolot lecący z Aten lądował awaryjnie w Mińsku po informacji o bombie na pokładzie. Linie Ryanair poinformowały, że polecenie lądowania otrzymały od kontrolerów lotów na lotnisku w Mińsku. Informacja o bombie po sprawdzeniu samolotu nie potwierdziła się. Jednak w Mińsku zatrzymany został i wyprowadzony z samolotu żyjący na emigracji opozycyjny aktywista Raman Pratasiewicz, który poszukiwany był przez białoruskie organy ścigania listem gończym.

Teraz okazuje się, że nie tylko Pratasiewicz pozostał w stolicy Białorusi. Jak informuje były białoruski minister i dyplomata Paweł Łatuszka, z Mińska do Wilna nie odleciało dwóch obywateli Białorusi i czterech obywateli Rosji – napisał Łatuszka. Nie jest jasne, czy wśród tych osób uwzględnia on Pratasiewicza.

Radio Swaboda podaje natomiast – za niewskazanym kanałem na komunikatorze Telegram – że na pokładzie samolotu zabrakło również dziewczyny Ramana Pratasiewicza.

Na lotnisku w Mińsku poinformowano, że na pokładzie jest 123 pasażerów. Z kolei strona litewska podała informację o prawie 170 pasażerach z 12 krajów. Ponad 90 wśród tych pasażerów to obywatele Litwy. Po ponad siedmiogodzinnym postoju w Mińsku samolot odleciał do Wilna, gdzie wylądował w niedzielę ok. godz. 21:25. 
Źródło info i foto: Rado ZET.pl

Grecja: 20-latka zamordowana na oczach córki. 300 tys. euro nagrody za wskazanie sprawców

Nieznani sprawcy włamali się do domu 20-letniej Caroline Crouch na przedmieściach Aten. Napastnicy torturowali kobietę przez godzinę, a następnie udusili ją na oczach córki. Mężczyźni zabili również psa należącego do rodziny. Grecki rząd jest wstrząśnięty zbrodnią – oferuje 300 tys. euro za wskazanie sprawców.

Do zbrodni doszło we wtorek nad ranem, przed godz. 5. Trzej zamaskowani, uzbrojeni mężczyźni weszli do domu, w którym pochodząca z Wielkiej Brytanii 20-latka mieszkała ze swoim mężem i 11-miesięczną córką. Czwarty z włamywaczy stał na czatach przed domem.

„The Guardian” informuje, że mężczyźni obezwładnili i przywiązali męża kobiety do krzesła. 20-latka z kolei była torturowana przez blisko godzinę – napastnicy chcieli dowiedzieć się, gdzie rodzina trzyma oszczędności. Gdy je znaleźli, udusili kobietę na oczach córki. Przed opuszczeniem posesji mężczyźni zabili psa należącego do rodziny, wieszając go na poręczy.

– Celowali we mnie bronią, cały czas pytali „gdzie są pieniądze”. Nie przestali nawet wtedy, gdy wskazałem miejsce. Słyszałem swoją żonę, przywiązaną do łóżka, która cały czas wołała o pomoc. Błagała, by nie robili nam krzywdy – powiedział służbom 32-letni mąż Caroline Crouch. Po ataku mężczyźnie udało się wyswobodzić z więzów i wezwać służby na miejsce.

„Jesteśmy wstrząśnięci”

Policja ustaliła, że sprawcy morderstwa ukradli 15 tys. euro oszczędności oraz biżuterię wartą ok. 25 tys. euro.

– Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci, ja osobiście jestem wstrząśnięty. Rzadko mamy do czynienia z taką brutalnością, nie tylko w Grecji, ale nawet przy popełnianych zbrodniach – powiedział mediom Michalis Chrisochoidis, minister ds. ochrony obywateli.

Chrisochoidis w porozumieniu z ministrem finansów Theodorosem Skylakakisem wyznaczył nagrodę 300 tys. euro dla osoby, która „przekaże służbom informacje, które doprowadzą do zatrzymania sprawców”.
Źródło info i foto: interia.pl

Europol skontroluje obozy dla migrantów w poszukiwaniu domniemanych dżihadystów

Szefowa ekspertów ds. terroryzmu z Europolu ma dziś przybyć do Aten. Pozostałe osoby, około 50 europejskich policjantów, mają dotrzeć do Grecji do końca sierpnia. Będą szukać potencjalnych dżihadystów w tamtejszych obozach dla migrantów. Policjanci są ekspertami od terroryzmu islamskiego i będą szukać osób, które mogą mieć powiązania z ISIS głównie w kontynentalnej Grecji. Tamtejsza policja twierdzi, że jest to element stałej współpracy między władzami tego kraju a Europolem.

Rozpoczęto ją w ubiegłym roku, kiedy to do Grecji napłynęły setki tysięcy migrantów, a także po zamachach terrorystycznych, do jakich doszło jesienią w Paryżu. Kilku zamachowców odpowiedzialnych za tamte ataki przedostało się do Europy przez greckie wyspy w tłumie uchodźców. Eksperci z Europolu przeprowadzą kontrolę w kilkunastu obozach dla migrantów.

W kontynentalnej części Grecji przebywa łącznie ponad 47 tys. uchodźców. Głównie są to Syryjczycy, Afgańczycy i Irakijczycy. Około 10 tys. znajduje się na greckich wyspach, gdzie odbywa się rejestracja.
Żródło info i foto: TVP.info

Ateny: wybuch bomby w biurze Federacji Greckich Przemysłowców

Silny wybuch bomby w biurze Federacji Greckich Przemysłowców (SEB) w centrum Aten. Zamknięte są okoliczne biura i sklepy, a także znajdująca się w pobliżu ambasada Cypru, której budynek został mocno uszkodzony. Tuż przed wybuchem we wczesnych godzinach porannych redakcje dwóch greckich gazet odebrały anonimowy telefon z ostrzeżeniem o bombie, na który natychmiast zareagowała grecka policja. Odcięto teren wokół siedziby Federacji i ewakuowano turystów z pobliskiego hotelu. Dzięki temu udało się uniknąć przypadkowych ofiar, ale nie udało się rozbroić ładunku.

W miejscu wybuchu powstał spory krater. Uszkodzonych zostało wiele sklepów, hotel i stacja benzynowa. Do centralnego placu Aten – Syntagma nie dojeżdża w tej chwili tramwaj. Zamknięta jest cała okolica, gdzie do rana znajdują się wzmocnione oddziały policyjne. Z pierwszych informacji wiadomo, że sprawców było dwóch. Jeden z nich zostawił plecak z ładunkiem wybuchowym przed wejściem do biura organizacji.

Burmistrz Aten, Jorgos Kaminis oznajmił, że mieszkańcy miasta nie dadzą się zastraszyć i że stolica Grecji pozostanie bezpieczna.
Żródło info i foto: Bankier.pl

Kolejne starcia z imigrantami na Lesbos

Na greckiej wyspie Lesbos doszło w nocy do kolejnych starć imigrantów z siłami bezpieczeństwa. Wyposażeni w pałki policjanci i funkcjonariusze straży przybrzeżnej powstrzymali przeszło dwa tysiące ludzi, którzy chcieli się dostać na statek płynący do Aten. Na Lesbos, gdzie mieszka około 85 tysięcy ludzi, przybyło od początku rok ponad sto tysięcy imigrantów. Grecki minister do spraw polityki imigracyjnej Dimitris Muzalas oświadczył, że trzeba jak najszybciej pomóc lokalnym władzom w rozwiązaniu kryzysu.

– Wyspa zamieniła się w wielkie obozowisko i śmietnik. Trzeba jak najszybciej przywrócić funkcjonowanie dróg i parków, aby lokalna społeczność, która do tej pory była bardzo cierpliwa, mogła normalnie żyć – oświadczył minister.

Zapowiedział, że w ciągu najbliższych dni 12 tysięcy imigrantów zostanie zabranych z wyspy. Promy będą przewozić po kilka tysięcy osób dziennie. Dimitris Muzalas zastrzegł, że to nie rozwiąże problemu, tylko go zmniejszy. Imigranci wciąż będą przybywać. Jedyne, co może zrobić Grecja, to przyjmować ich tak długo, jak będzie to konieczne.
Żródło info i foto: onet.pl

Grecja: Polacy aresztowani po zamieszkach

Ostatnie demonstracje przeciwko planom oszczędnościowym przygotowanym przez rząd Aleksisa Ciprasa przerodziły się w zamieszki. Policja zatrzymała w środę 38 osób, z których aresztowano 26. Połowa z nich to obcokrajowcy. Wśród nich jest troje Polaków. Do aresztu trafili ci spośród zatrzymanych, wobec których służby miały dowody, że brały udział w rzucaniu koktajlami Mołotowa w policjantów na placu Syntagma przed siedzibą parlamentu oraz za demolowanie metra w Atenach.

Usłyszą zarzuty

Władze poinformowały, że połowa spośród aresztowanych to obcokrajowcy. Oprócz trzech Polaków to także Niemcy Niemcy, Francuzi i obywatele Australii, Ukrainy, Holandii, Włoch i Albanii. Wszystkim mają zostać postawione prokuratorskie zarzuty.

Środowe demonstracje zorganizowały związki zawodowe. Celem było zaprotestowanie przeciwko planom oszczędnościowym wprowadzanym przez rząd a zasugerowanych przez wierzycieli Grecji – kraje eurolandu, Europejski Bank Centralny oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Anarchiści zaatakowali policję

Protest przerodził się w zamieszki po tym jak w pewnym momencie grupa anarchistów zaatakowała policję. Funkcjonariusze zostali zmuszeni do użycia gazu łzawiącego i gumowych kul. To pierwsze takie awantury po tym jak lewicowa partia Syriza Ciprasa wygrała wybory parlamentarne. Ateny muszą wprowadzić daleko idące oszczędności oraz zreformować miedzy innymi ustawę emerytalne i dotyczącą VAT, żeby otrzymać kolejną transzę pakietu pomocowego. Bez zagranicznej pomocy Grecji grozi bankructwo.
Żródło info i foto: TVP.info

Christodulos Xiros planował zbrojny napad

Najbardziej poszukiwany w Grecji lewacki terrorysta, schwytany w sobotę niedaleko Aten, planował zbrojny napad na ateńskie, pilne strzeżone więzienie w celu uwolnienia innych terrorystów – poinformowała w niedzielę wieczorem policja. 56-letni Christodulos Xiros był jednym z zabójców w terrorystycznej organizacji „17 Listopada” (17N). W 2003 roku został skazany na sześciokrotne dożywocie. Czterech innych członków tej lewackiej organizacji terrorystycznej i jej szef usłyszeli podobne wyroki. W styczniu ub. roku – zwolniony na przepustkę za dobre sprawowanie – Xiros nie wrócił już do więzienia.

Chciał odbić kolegów z więzienia?

Policja ujawniła, że w trakcie zatrzymania terrorysta nie stawiał on żadnego oporu. W jego kryjówce zabezpieczono znaczne ilości broni oraz plany ataku na więzienie Koridallos na zachodnich przedmieściach Aten. – Ze znalezionych notatek wynika, że atak mógł nastąpić w najbliższych dniach – powiedział szef greckiej policji Dimitris Caknakis. Z kolei minister ds. porządku publicznego i obrony cywilnej Wasilis Kikilias podkreślił, że „policja zapobiegła terrorystycznemu zamachowi”.

W latach 1975-2000 terroryści z 17N zamordowali w Grecji 23 osoby – greckich polityków, biznesmenów, brytyjskich, amerykańskich i tureckich dyplomatów i wojskowych. Nazwa organizacji nawiązuje do daty krwawego stłumienia powstania studentów przeciwko juncie wojskowej 17 listopada 1973 roku. Prawie co roku dochodzi w tę rocznicę do starć ugrupowań anarchistycznych z policją.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Grecja: anarchiści podejrzani o zamach bombowy

W czwartek w nocy na przedmieściach Aten, pod biurem podatkowym, wybuchła mała bomba. Nikt nie został ranny. Policja podejrzewa, że za atakiem mogą stać bojówki anarchistyczne, które mają już na koncie podobne zamachy. Jak informuje grecka policja, do zamachu doszło w dzielnicy Kifissia na przedmieściu Aten. Ładunek został umieszczony przed biurem podatkowym. Wybuch zniszczył wejście do budynku oraz wybił szyby, jednak nikt nie został ranny. O godzinie drugiej w nocy niezidentyfikowany mężczyzna poinformował media, że ładunek zostanie zdetonowany za 30 minut. Po tym zgłoszeniu policja zabezpieczyła teren dzielnicy zamieszkiwanej przez wielu biznesmenów i polityków. Nikt nie przyznał się do podłożenia ładunku. Żródło info i foto: tvn24.pl

Ateny publikują zdjęcia prostytutek zakażonych HIV

Tysiące Greków zgłasza się do ośrodków zdrowia, aby sprawdzić, czy są zarażeni wirusem HIV. Do paniki doszło po tym, jak władze Aten opublikowały zdjęcia 12 prostytutek, które były nosicielkami wirusa. Jak informuje grecka prasa, policja do tej pory zatrzymała i skontrolowała około 130 prostytutek, które nielegalnie sprzedawały swoje usługi. Część z nich przyznała się do uprawiania seksu z mężczyznami bez zabezpieczeń. Po przeprowadzeniu badań okazało się, że 17 z nich jest nosicielkami wirusa HIV. Kobiety zostały oskarżone o intencjonalne zarażanie swoich klientów. Żródło info i foto: POLICYJNI.pl

Grecja: 13 domniemanych terrorystów przed sądem

Rozpoczął się proces 13 domniemanych członków greckiej grupy anarchistycznej „Konspiracja grup ogniowych”. Organizacja przyznała się do wysłania wybuchowych przesyłek do zagranicznych przywódców i ambasad w Grecji. Oskarżeni to ludzie w wieku od 19 do 30 lat. Dziewięciu z nich stanęło przed sądem, czterech jest sądzonych zaocznie. Są oskarżeni o „przynależność do organizacji terrorystycznej”, za co grozi im od 10 do 25 lat pozbawienia wolności. Proces toczy się w sali sądu antyterrorystycznego na terenie więzienia Korydallos na obrzeżach Aten. Żródło info i foto: tvn24.pl