Biegli badali już Tomasza M. 12 lat temu nie stwierdzili zaburzeń

Sosnowiec, 25.05.2021. Oskar¿ony (2P) w zwi¹zku z zabójstwem 11-letniego Sebastiana z Katowic jest wyprowadzany z S¹du Rejonowego Sosnowcu, 25 bm. S¹d Rejonowy zdecydowa³ o aresztowaniu na trzy miesi¹ce 41-latka, który przyzna³ siê, ¿e w minion¹ sobotê porwa³, wywióz³ do Sosnowca, a nastêpnie pozbawi³ ¿ycia 11-letniego Sebastiana z Katowic. (sko) PAP/Andrzej Grygiel

41-letni optyk z Sosnowca przyznał się do zamordowania 11-letniego Sebastiana. Mężczyzna był już przed laty skazany za czyny pedofilskie. Właśnie 12 lat temu badano go również pod kątem zaburzeń i dewiacji seksualnych, których biegli wówczas nie stwierdzili. 

Jego ciało znaleziono w niedzielę po południu w Sosnowcu. Sprawcą zbrodni okazał się 41-letni Tomasz M., z zawodu optyk z Sosnowca. Mężczyzna przyznał się do porwania chłopca z placu zabaw w Katowicach, przetrzymywania, a następnie do zabójstwa. 

Mężczyzna został aresztowany, wskazując wcześniej miejsce pozostawienia zwłok chłopca. Śledczy podejrzewają również seksualne tło zbrodni – 41-latek pierwotnie miał zamiar porwać dziewczynkę. 

Wiadomo też, że mężczyzna ma na swoim koncie przeszłość pedofilską. W 2008 roku na terenie Siemianowic Śląskich porwał inne dziecko, które przetrzymywał i któremu robił nagie zdjęcia, a następnie wypuścił. Został wówczas zatrzymany, a sąd skazał go na dwa lata więzienia w zawieszeniu na 5-letni okres próbny. 

– Nie stwierdzono u niego zaburzeń dewiacyjnych, ani czynności zaburzeń seksualnych – mówił w rozmowie z Radiem ZET Mariusz Witkowski, prezes Sądu Rejonowego w Siemianowicach Śląskich. Co ciekawe, nie sporządzono wówczas pisemnego uzasadnienia wyroku. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

58-letni Andrzejowi S. zaatakował pracownika biura PiS. Będzie badany

Mężczyzna, który we wtorek zaatakował pracownika biura PiS w Chrzanowie (Małopolska), został skierowany na badania lekarskie. Biegli odpowiedzą, czy w momencie ataku zdawał sobie sprawę ze znaczenia swojego czynu i mógł pokierować swoim zachowaniem – ustaliła PAP w prokuraturze.

Kwestia ta będzie miała kluczowe znaczenie dla ustalenia ewentualnej odpowiedzialności karnej podejrzanego.

W czwartek prokuratura przedstawiła 58-letniemu Andrzejowi S. – który we wtorek uderzył w twarz pracownika biura PiS w Chrzanowie – zarzut stosowania przemocy wobec pracownika biura i kierowania gróźb pozbawienia życia wobec niego i grupy osób z uwagi na przynależność polityczną. Przemoc polegała na wielokrotnym uderzeniu pięścią w twarz, tułów i plecy oraz odepchnięciu powodującym upadek zaatakowanego.

Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, zaprzeczał, aby zamierzał uczynić krzywdę pracownikowi biura czy też innym osobom, ponadto mówił o swoich dolegliwościach zdrowotnych.

Po przesłuchaniu prokurator zastosował wobec podejrzanego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji i zakazu zbliżania się do pokrzywdzonego i biura PiS, oraz zatrzymania paszportu. Przekazał też podejrzanemu skierowanie na badania sądowo-psychiatryczne.

Jak podawała policja, mężczyzna we wtorek 9 grudnia wszedł do biura Zarządu Okręgowego PiS w Chrzanowie, wykrzyknął kilka zdań i uderzył pracownika biura. Po wszystkim zbiegł. Jak wynikało ze wstępnych ustaleń, słowa wykrzyczane przez agresora mogły nosić znamiona groźby, były także wulgarne, jak również irracjonalne.

Zaatakowany pracownik złożył zawiadomienie w Komendzie Powiatowej Policji w Chrzanowie. Policja poszukiwała napastnika, opublikowała jego zdjęcie z kamery monitoringu. Mężczyzna w czwartek w nocy sam zgłosił się na komisariat policji w Chrzanowie.
Źródło info i foto: niezalezna.pl