Dane Pentagonu. Po ataku Iranu na amerykańskie bazy ucierpiało 34 żołnierzy

Po irańskich atakach na amerykańskie bazy wojskowe na początku stycznia u 34 amerykańskich żołnierzy zdiagnozowano urazowe uszkodzenie mózgu – oświadczył Pentagon. Tuż po atakach prezydent Trump mówił, że w wyniku ataku nie ucierpiał żaden żołnierz. W nocy z 7 na 8 stycznia w odwecie za zabicie przez Amerykanów generała Kasima Sulejmaniego Iran wystrzelił kilkanaście rakiet balistycznych w kierunku amerykańskich baz wojskowych Al Asad i Irbil.

Wbrew zapewnieniom Trumpa ucierpieli żołnierze

Po ataku prezydent Donald Trump stwierdził, że „wszystko będzie dobrze” i oświadczył, że amerykańska armia nie poniosła żadnych strat osobowych. Był to jeden z argumentów uzasadniających brak militarnego odwetu wobec Iranu.
W piątek Pentagon oświadczył, że urazowe uszkodzenie mózgu stwierdzono u 34 żołnierzy. Podczas szczytu w Davos Trump odniósł się do tej informacji, mówiąc: „Słyszałem, że mieli bóle głowy i kilka innych rzeczy, ale powiedziałbym, mogę stwierdzić, że to nic poważnego”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Iran ostrzelał dwie bazy wojskowe USA w Iraku

Iran ostrzelał dwie bazy wojskowe Stanów Zjednoczonych w Iraku. To odpowiedź na zabicie przez Amerykanów dowódcy irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej generała Kasima Sulejmaniego. Waszyngton zareagował na atak powściągliwie. Według resortu obrony USA Iran wystrzelił kilkanaście rakiet balistycznych, które spadły na bazy wojskowe Asad i w Irbilu. Jak dotąd nie ma doniesień o ofiarach wśród Amerykanów.

Według informacji MON, Polakom stacjonującym w bazie Al-Asad nic się nie stało. Tymczasem irańska telewizja podała, że w atakach na bazy zginęło 80 amerykańskich żołnierzy, zniszczone zostały samoloty oraz inny sprzęt wojskowy.

Donald Trump monitoruje sytuację

Pentagon szacuje straty. Rzeczniczka Białego Domu Stephanie Grisham poinformowała, że Donald Trump monitoruje sytuację. Prezydent USA spotkał się późnym wieczorem czasu lokalnego z doradcami do spraw bezpieczeństwa narodowego. Biały Dom poinformował jednak, że w najbliższych godzinach nie należy się spodziewać oświadczenia prezydenta.

O ataku zostali także poinformowani politycy Partii Demokratycznej, którzy spotykali się w parlamencie w sprawie procedury impeachmentu Donalda Trumpa. – Musimy się modlić – powiedziała obecna na spotkaniu członkini kongresu Debbie Dingell. Przewodnicząca Demokratów w Izbie Reprezentantów Nancy Pelosi oświadczyła, że Stany Zjednoczone i świat nie mogą pozwolić sobie na wojnę.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Mali: Al-Kaida atakuje bazy wojskowe

Rząd Mali poinformował, że co najmniej 25 osób zostało zabitych, a 60 jest zaginionych po tym jak grupy powiązane z Al-Kaidą zaatakowały dwie bazy wojskowe w tym kraju. Bazy znajdowało się niedaleko granicy z Burkina Faso.

Napastnicy zaatakowali batalion malijski w Boulikessi w nocy z niedzieli na poniedziałek. Byli wyposażeni w ciężką broń – informuje dowódca regionalnych Sił Sahelu (tworzą je żołnierze z Burkina Faso, Czadu, Mauretanii, Nigru i Mali), w skład których wchodził batalion. Gen. Oumarou Namatou Gazama obarczył odpowiedzialnością za atak grupę terrorystyczną Ansarul Islam powiązaną z Al-Kaidą.

Zaatakowany batalion odpowiedział ogniem i udało mu się wyprzeć terrorystów z Boulikessi. W walkach – jak podają władze Mali – zginęło co najmniej 15 ekstremistów, zniszczono też pięć pojazdów, którymi się poruszali.

Za napastnikami ruszyła grupa pościgowa złożona z żołnierzy z Mali i Burkina Faso – informują malijskie władze.

Atak na bazę, w której stacjonował batalion, spowodował „straty w sprzęcie i poważne zniszczenia infrastruktury” – poinformował rzecznik malijskiego rządu Yaya Sangaré. W czasie, gdy trwał atak na bazę w Boulikessi doszło do ataku uzbrojonych mężczyzn na obóz wojskowy w Mondoro.

W wyniku tego drugiego ataku zginęło co najmniej dwóch cywilów.

Z kolei w sąsiednim Burkina Faso w ciągu ostatnich dwóch tygodni zabito 30 osób, w tym 17 w ostatni weekend – poinformowały lokalne władze. Ataki na ludność cywilną doprowadziły do tego, że 19 tys. osób w ciągu ostatnich trzech dni opuściło swoje domy.

W ostatnich latach islamiści zdobyli silne przyczółki w Burkina Faso wyprowadzając z terytorium tego kraju ataki na cele w Mali i Nigrze.
Źródło info i foto: rp.pl

„Załoga nie spowodowała zniknięcia samolotu”

To nie załoga jest winna zniknięcia malezyjskiego Boeinga. Przedstawiciel Malaysia Airlines mówi w Pekinie, że nie ma powodu sądzić, by mogły do tego doprowadzić jakiekolwiek działania pilotów i personelu pokładowego. Dyrektor handlowy biura Malaysia Airlines w Pekinie Hugh Dunleavy powiedział Reuterowi, że „nie ma powodu sądzić, że było cokolwiek, jakiekolwiek działania załogi, które spowodowały zniknięcie samolotu”. Tymczasem w środę zwiększono obszar poszukiwań od Chin do Morza Andamańskiego. Do operacji, w której udział biorą ekipy ratunkowe z dziesięciu państw, we wtorek dołączyły Indie. Rzecznik MSZ w Delhi powiedział, że jeszcze nie zdecydowano, który rejon będą przeszukiwać indyjscy ratownicy. Indie mają na Andamanach i Nikobarach swe bazy wojskowe; indyjska marynarka wojenna patroluje cieśninę Malakka. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Afgańscy talibowie apelują o ataki na zagraniczne bazy wojskowe

Talibowie wezwali Afgańczyków do ataków na zagraniczne bazy wojskowe i zabijania obywateli krajów zachodnich w odwecie za spalenie egzemplarzy świętej księgi islamu, Koranu, w głównej bazie NATO w Afganistanie. „Nasi dzielni ludzie muszą obrać za cel bazy wojskowe najeźdźczych sił i ich konwoje wojskowe” – głosi oświadczenie rozesłane mediom przez Zabihullaha Mudżahida, uważanego za rzecznika talibów. „(Afgańczycy) muszą ich (obywateli Zachodu), zabijać, napadać, brać do niewoli, żeby dać im nauczkę, by nigdy więcej nie odważyli się zbezcześcić świętego Koranu” – dodał. Żródło info i foto: rp.pl