Atak bombowym na autobus w Afganistanie

W ataku bombowym na autobus w prowincji Zabul na południowym wschodzie Afganistanu zginęło co najmniej 11 osób – przekazał rzecznik afgańskiego MSW Tarik Arian. Do eksplozji doszło w niedzielę późnym wieczorem. Wśród ciężko rannych są kobiety i dzieci. Rzecznik gubernatora prowincji Zabul, Gul Islam Sial poinformował, że eksplozja przydrożnej bomby, która uderzyła w autobus miała miejsce w niedzielę, a w jej wyniku zginęło 11 osób, a 25 zostało rannych.

Zamach nastąpił na kilka godzin przed początkiem ogłoszonego przez talibów trzydniowego zawieszenia broni z okazji kończącego ramadan święta Id al-Fitr. Jak dotąd żadna organizacja nie przyznała się do ataku.

Afgańskie MSW poinformowało również, że w poniedziałek we wczesnych godzinach rannych w położonej na północ od Kabulu prowincji Parwan doszło do wybuchu, który uderzył w minibus. W zdarzeniu zginęły dwie osoby, a dziewięć zostało rannych. Wraz z wycofywaniem się wojsk USA i innych krajów NATO, które mają opuścić Afganistan do 11 września, narasta napięcie i walki między siłami rządowymi i talibami. W dwóch ostatnich tygodniach kwietnia talibowie zabili ok. 120 członków sił rządowych i 65 osób cywilnych.

W sobotę doszło do zamachu bombowego w okolicach jednej ze szkół średnich w Kabulu. Zginęło 68 osób, głównie uczennice, 165 zostało rannych. Prezydent Afganistanu Aszraf Ghani o atak obwinił talibów, którzy zaprzeczyli tym oskarżeniom i potępili wymierzony w cywilów zamach.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

USA: Sprawca zamachu w Bostonie zostanie skazany na śmierć? Sąd Najwyższy rozpatrzy wniosek

Amerykański Sąd Najwyższy wydał zgodę na rozpatrzenie wniosku o karę śmierci dla Dżochara Carnajewa, terrorysty, który wraz z bratem przeprowadził zamach bombowy w czasie bostońskiego maratonu w 2013 roku. Mężczyzna odbywa obecnie karę dożywotniego pozbawienia wolności. O przywrócenie kary śmierci dla zamachowca wnioskowała administracja poprzedniego prezydenta Donalda Trumpa.

Podczas ataku 15 kwietnia 2013 roku z użyciem dwóch bomb zginęły trzy osoby, a ponad 260 zostało rannych. Starszy brat Carnajewa, 26-letni Tamerlan, został zabity w strzelaninie z policją trzy dni później. Ranny Dżochar został ujęty.

W czerwcu roku 2015 roku został skazany na najwyższy wymiar kary między innymi za zabicie Krystle Campbell, Martina Richarda oraz Lingzi Lu, a także policjanta Seana Colliera. Jest przetrzymywany w więzieniu federalnym o zaostrzonym rygorze w Florence, w stanie w Kolorado.

W lipcu ubiegłego roku federalny sąd apelacyjny uchylił wcześniejszy wyrok śmierci na terrorystę. Przychylając się do wniosku obrony uznał ich argumenty, że Dżochar Carnajew ma prawo do nowego procesu, ponieważ sędziowie przysięgli byli stronniczy, a przy ich wyborze popełniono błędy. Podkreślił jednak, że sprawca zamachu dopuścił się „niewyobrażalnie brutalnych czynów (…) i spędzi pozostałe mu dni w więzieniu”.

O interwencję do Sądu Najwyższego zwróciła się administracja byłego prezydenta Donalda Trumpa. Przypomniała, że bomby „spowodowały oszałamiające obrażenia, a po wybuchu ulica wyglądała jak pobojowisko”. W petycji do Sądu Najwyższego rząd przedstawił wydarzenia, które miały miejsce w dniu zamachu i skrytykował orzeczenie sądu apelacyjnego po jednym z „najważniejszych postępowań w procesie o terroryzm w historii naszego narodu”.

We wniosku do Sądu Najwyższego prawnicy administracji Trumpa napisali, że jeśli nie podejmie działań, prokuratorzy będą musieli powtórzyć proces. Jak przekonywali, „ofiary, potencjalni sędziowie przysięgli, sąd okręgowy, rząd i naród” nie powinni ponosić ciężaru wysiłków w sprawie przywrócenia kary śmierci.

CNN zwraca uwagę, że nie jest jasne, czy nawet gdyby kara śmierci w sprawie Carnajewa została przywrócona, wyrok zostałby wykonany. Administracja prezydenta Joe Bidena przeciwna jest bowiem skazywaniu przez sądy federalne na karę śmierci.
Źródło info i foto: tvn24.pl

USA: FBI publikuje nagranie podejrzanego o podłożenie bomb w trakcie szturmu na Kapitol

FBI opublikowało nowe nagranie wideo przedstawiające podejrzanego o podłożenie bomb w siedzibach krajowych komisji Republikanów i Demokratów w Waszyngtonie w czasie ataku na Kapitol. Biuro prosi o informacje, które pomogłyby w aresztowaniu tej osoby.

Do zamieszek doszło 6 stycznia i zginęło w nich pięć osób. Dwa dni po ataku na Kapitol FBI poinformowało, że za dostarczenie informacji o dwóch bombach, przechwyconych i zabezpieczonych przez służby, można otrzymać 50 tys. dolarów.

Biuro opublikowało też wtedy za pośrednictwem mediów społecznościowych zdjęcie osoby w szarej kurtce z kapturem, czarnych spodniach i rękawiczkach, która trzyma w prawej ręce duży czarny przedmiot. Nie napisano jednak, że osoba na zdjęciu jest podejrzana.

Teraz FBI apeluje do Amerykanów, by uważnie obejrzeli nowe nagranie i przekazali wszelkie informacje mogące doprowadzić do ujęcia osoby, która podłożyła ładunki. Stawkę za informację o terroryście podniesiono do 100 tys. dolarów.

6 stycznia nie doszło do eksplozji bomb, służby bezpieczeństwa zdołały zneutralizować ładunki.
Źródło info i foto: TVP.info

Państwo Islamskie na zakupach w Polsce. Duńska policja zatrzymała terrorystów

W Danii oraz Niemczech zatrzymano 14 terrorystów planujących kilka ataków w dwóch krajach. Grupa prawdopodobnie była powiązana lub sympatyzowała z dżihadystycznym Państwem Islamskim. Aresztowano między innymi trójkę braci, którzy pozyskali materiały do produkcji bomb z Polski.

13 z 14 aresztowanych osób ujęto w Danii, z czego 3 z nich to mieszkający w Niemczech syryjscy bracia w wieku 33, 36 i 40 lat. Podejrzewano ich o zamiar zorganizowania zamachów terrorystycznych i zatrzymano u nich 10 kilogramów chemikaliów, przy pomocy których chcieli skonstruować materiały wybuchowe.

To właśnie internetowa transakcja, w której zakupiono 5 kilogramów siarki oraz 5 kilogramów pyłu aluminiowego zwróciła uwagę niemieckich organów ścigania, które podejrzewały, że mogą być wykorzystane do konstrukcji bomb.

Dwóch z braci ujęto w Danii, a trzeciego w Niemczech w okolicach Frankfurtu. W styczniu 2021 r. pozyskali znaczne ilości substancji chemicznych z Polski. W mieszkaniu należącym do nich (w miejscowości Dessau-Rosslau) znaleziono także ręcznie wykonaną flagę Państwa Islamskiego, broń pneumatyczną, sztucer myśliwski, a także zapalniki do materiałów wybuchowych. Mieszanka pyłu aluminiowego wraz z siarką może być wykorzystana do wytworzenia termitu, czyli mieszaniny o właściwościach pirotechnicznych za pomocą której można stworzyć np. granaty. Temperatura spalania termitu sięga powyżej 2500 stopni Celsjusza.

Reakcja służb na podejrzaną transakcję w internecie mającą na celu pozyskanie materiałów pirotechnicznych jest skutkiem ustawy ogłoszonej przez Unię Europejską w czerwcu 2019 dot. handlu substancjami, których można używać do produkcji materiałów wybuchowych. Ustawa weszła w życie od 14 grudnia 2020 r. i zakłada znacznie dokładniejsze monitorowanie tego typu transakcji.
Źródło info i foto: wp.pl

Postawiono zarzuty konstruktorowi bomby z samolotu Pan Am. W 1988 roku nad Lockerbie zginęło 270 osób

Podejrzanemu o skonstruowanie bomby, która w 1988 roku wybuchła w samolocie linii Pan Am Flight nad Lockerbie w Szkocji, postawiono zarzuty w Stanach Zjednoczonych. Zamach nad Lockerbie to najbardziej tragiczny zamach terrorystyczny w Wielkiej Brytanii. Abu Agila Mohammad Masud po 32 latach został oskarżony o popełnienie przestępstwa o charakterze terrorystycznym. W zamachu bombowym na Boeinga 747 zginęło 270 osób, w tym 190 obywateli amerykańskich.

Akt oskarżenia wystawiły Stany Zjednoczone. Prokurator generalny William Barr powiedział, że prokuratorzy będą się starali o ekstradycję Abu Agila Mohammada Masuda, aby stanął przed amerykańskim sądem. – Czas ani odległość nie powstrzymają Stanów Zjednoczonych i naszych szkockich partnerów w dochodzeniu sprawiedliwości w tej sprawie – dodał prokurator.

Atak na lot z Londynu do Nowego Jorku pozostaje najbardziej tragicznym zamachem terrorystycznym, jaki kiedykolwiek miał miejsce w Wielkiej Brytanii, i drugim najbardziej tragicznym atakiem powietrznym w historii Stanów Zjednoczonych.

Ładunek w magnetofonie, deszcz szczątków nad Lockerbie

Jak pisał Maciej Kucharczyk na łamach Gazeta.pl, ładunek wybuchowy był ukryty w magnetofonie w walizce. Jego wybuch wystarczył, aby wybić półmetrową dziurę w burcie wielkiego boeinga 747 Jumbo Jet. Osłabiony falą uderzeniową kadłub zaczął pękać, a potem błyskawicznie się rozpadać. Po trzech sekundach cały dziób oderwał się od reszty kadłuba, a szczątki maszyny z 259 osobami na pokładzie zaczęły spadać ku szkockiemu miasteczku Lockerbie. Nad szkockim miasteczkiem wystrzeliły płomienie wysokie na kilkadziesiąt metrów, a na całą okolicę spadał deszcz szczątków. Wśród nich byli ludzie. Ich zwłoki znajdowano w całej okolicy.

Najprawdopodobniej nikt z nich nie zdążył się zorientować, co się dzieje. Ludzie w samolocie w wyniku gwałtownej dekompresji szybko stracili przytomność. Ci na ziemi, mogli usłyszeć tylko niezrozumiały huk narastający nad ich domami. W katastrofie zginęło jeszcze 11 mieszkańców Lockerbie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Drugi dzień akcji w Świnoujściu. Neutralizacja Tallboy’a

Wtorek jest drugim dniem skomplikowanej akcji saperów, związanej z neutralizacją największego niewybuchu w Polsce. Trwają przygotowania do neutralizacji Talboy’a. Kulminacyjnym dniem ma być środa. W poniedziałek nurkowie minerzy z 8. Flotylii Obrony Wybrzeża dokonali m.in. rekonesansu miejsca, w którym znajduje się niewybuch. Odsłonięto także część korpusu bomby, która jest głęboko zakopana w dnie. Prace będą kontynuowane we wtorek.

Działania wymagają ogromnej ostrożności i wyjątkowej precyzji. Jest to również bardzo niebezpieczna operacja. Obiekt nie może być narażony na jakiekolwiek poruszenie. Wszelkie uderzenia, a nawet drgania mogą wywołać nieoczekiwaną eksplozję.

Celem tych działań jest przygotowanie niebezpiecznego znaleziska do jego neutralizacji, które ma się odbyć metodą deflagracji. Zapalniki mają zostać odseparowane od korpusu, a materiał wybuchowy zredukowany. Kulminacyjny moment akcji planowany jest na środę.
Źródło info i foto: se.pl

Niemcy: Domowej roboty bomba w jednym z pociągów

Niemiecka policja rozbroiła znalezione w nocy z piątku na sobotę w pociągu regionalnym koło Kolonii podejrzane urządzenie – poinformowano w komunikacie sił bezpieczeństwa. Według dziennika „Bild”, była to domowej roboty bomba, która mogła spowodować poważne obrażenia. Gazeta dodała, że ładunek wybuchowy znajdował się w kartonowym pudle ukrytym w jednym z przedziałów i został znaleziony przez osobę sprzątającą pociąg.

„Bild” donosi, powołując się na pracujących przy sprawie śledczych, że nie jest jasne, czy podejrzany ładunek miał związek z próbą zamachu terrorystycznego czy z próbą szantażu. Policja w oświadczeniu przekazała, że informacje o potencjalnym niebezpieczeństwie, które mogło stworzyć urządzenie, zostaną podane po zbadaniu ładunku przez ekspertów.

Jak przypomina agencja Reutera, w Niemczech w sobotę obchodzona jest 30. rocznica zjednoczenia kraju.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Kijów: Groził eksplozją bomby w banku. Mężczyzna został zatrzymany

Do oddziału Uniwersał Banku w centrum Kijowa wszedł dziś mężczyzna, który oznajmił, że w plecaku ma bombę – podał dziś wiceminister spraw wewnętrznych Anton Heraszczenko. Został już zatrzymany – potwierdził minister. Mężczyzna, który zabarykadował się w poniedziałek w banku w Kijowie, twierdząc, że ma bombę w plecaku, został zatrzymany – potwierdził po godz. 11 czasu polskiego wiceszef MSW Ukrainy Anton Heraszczenko.

„Terrorysta został pojmany żywy. Do wybuchu nie doszło. Na miejscu pracują saperzy. Potem sąd i długi wyrok więzienia” – napisał Heraszczenko na Facebooku.

Ukraina: mężczyzna groził bombą w banku w centrum Kijowa

Jako pierwszy informację o zdarzeniu podał wiceminister Anton Heraszczenko na Facebooku. Jak napisał, policja otrzymała zgłoszenie dziś o godz. 12 czasu miejscowego (godz. 11 czasu polskiego). Telefonowała pracownica oddziału Uniwersał Banku w rejonie szewczenkowskim w centralno-zachodniej części miasta. Oddział banku znajduje się w kompleksie centrum biznesowego „Leonardo”.

Według informacji przekazanej przez wiceministra spraw wewnętrznych, do banku wszedł mężczyzna w wieku do 35 lat, który poinformował, że w plecaku ma materiały wybuchowe i domagał się wezwania policji.

„Pracownicy banku opuścili pomieszczenie, kierowniczka oddziału pozostała na własne życzenie” – przekazał wiceszef MSW Ukrainy. Jak napisał, rozpoczęto policyjną akcję „Grom”. „Przedstawiciele policji rozpoczęli negocjacje z terrorystą i zaproponowali mu poddanie się” – poinformował Heraszczenko.

Ukraińskie media informują, że mężczyzna ma 32 lata i jest znany policji. Zamknięto ulica wokół banku. Terrorysta domaga się, by pozwolono mu na wejście na żywo w ukraińskiej telewizji – podają ukraińskie media.
Źródło info i foto: onet.pl

Bomber z Lublina zatrzymany. Były student chemii konstruował bomby w bloku

Trzynaście lat temu Rafał J. (33 l.) z Lublina stracił rękę w wybuchu bomby, którą próbował rozbroić w swoim mieszkaniu. Mimo cierpienia i kalectwa nie porzucił niebezpiecznej pasji. Kilka dni temu znów trafił do aresztu, a w jego mieszkaniach znaleziono tyle broni i amunicji, że można by wyposażyć cały oddział wojska i wysadzić pół miasta.

– W trzech różnych miejscach użytkowanych przez mężczyznę zabezpieczyliśmy prawdziwy arsenał. To kilkadziesiąt sprawnych karabinów, granaty, kilka tysięcy sztuk amunicji, odczynniki chemiczne, części uzbrojenia – wylicza Kamil Gołębiowski, rzecznik policji w Lublinie.

Rafał J. już po raz kolejny staje się negatywnym bohaterem. W 2007 r., gdy był studentem II roku chemii, doprowadził do eksplozji. Jego mieszkanie w bloku zostało zrujnowane, ściany działowe się zawaliły. Wszystkich sąsiadów trzeba było ewakuować. On sam został poważnie ranny. Stracił lewą dłoń. Kiedy doszedł do siebie, wrócił do śmiertelnie niebezpiecznej pasji i zaczął kolekcjonować militaria.

Po co mu to wszystko było, do czego chciał użyć swojego arsenału i – najważniejsze – skąd wziął karabiny i granaty? Na te pytania szukają odpowiedzi policjanci i prokuratorzy z Lublina. Rafałowi J. grozi kilkanaście lat odsiadki.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Pasażerka groziła wysadzeniem samolotu. Napastniczka została zatrzymana przez FSB

Samolot lecący z Symferopola musiał awaryjnie lądować na lotnisku Domodiedowo. Pilot zgłosił, że pasażerka grozi wysadzeniem się w powietrze – informuje portal vestikavkaza.ru. Kobieta stanęła w przejściu, podniosła torbę i powiedziała, że w środku jest bomba. Napastniczka została zatrzymana przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa.

„Zgodnie z instrukcjami dowódca samolotu zgłosił incydent na lotnisku Domodiedowo. Samolot wylądował bezpiecznie, znajduje się na osobnym pasie” – informuje agencja RIA Novosti. Kobieta została zatrzymana przez funkcjonariuszy FSB. Według nieoficjalnych informacji była pod wpływem alkoholu.

Pasażerowie opuścili już pokład samolotu. Lotnisko w Domodiedowie znajduje się 42 km od centrum Moskwy. Na pokładzie maszyny było 195 osób.
Źródło info i foto: onet.pl