Poszukiwany za zabójstwo sprzed 20 lat wpadł przez brak maseczki

Mężczyzna poszukiwany w związku z zabójstwem sprzed 20 lat został złapany przez warszawskich dzielnicowych i osadzony w areszcie śledczym. Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, podejrzany został zatrzymany w ramach działań związanych ze sprawdzaniem przestrzegania pandemicznych obostrzeń. O zatrzymaniu mężczyzny, który 20 lat temu został skazany na zabójstwo, poinformowała Komenda Rejonowa Policji Warszawa V. 45-latek poszukiwany był w związku z odbyciem kary 25 lat pozbawienia wolności.

– Dzielnicowi z Bielan, w ramach realizacji swoich zadań, na ulicy Broniewskiego, w pobliżu jednego ze sklepów zauważyli poszukiwanego mężczyznę. 45-latek został zatrzymany. Mężczyzna poszukiwany był przez sąd okręgowy za zabójstwo sprzed 20 lat – przekazała podinsp. Elwira Kozłowska z Komendy Rejonowej Policji V w Warszawie.

Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, do zatrzymania poszukiwanego doszło podczas sprawdzania m.in. maseczek. „Mężczyzna został zatrzymany przed sklepem podczas sprawdzania obostrzeń związanych z zakrywaniem ust i nosa maseczką” – relacjonuje PAP. Warszawska policja przekazała również, że poszukiwany mężczyzna trafił do aresztu śledczego, gdzie ma rozpocząć odbywanie zasądzonej kary.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Co się stało z pieniędzmi cudzoziemców z ośrodka w Wędrzynie?

Nie ma mowy o manku w depozytach, w których przechowywane są pieniądze cudzoziemców z zamkniętego ośrodka w Wędrzynie – takie są wstępne ustalenia wewnętrznej kontroli. O niedoborach zaalarmowali sami osadzeni w tej placówce. Przypomnijmy, że z nieoficjalnych informacji wynikało, że najpierw cudzoziemcy zgłosili brak 3 tysięcy euro. Podczas sprawdzenia tego sygnału okazało się, że może chodzić nawet o kwotę około 40 tysięcy złotych.

Tymczasem według funkcjonariuszy, którzy wciąż wyjaśniają sprawę, ewentualne niedobory mogą wynikać z różnic kursowych, a także z pomyłek pisarskich. Okazuje się też, że wątpliwości nie dotyczą dziesiątków tysięcy, a setek złotych. Jak mówi Joanna Konieczniak z nadodrzańskiego oddziału straży, cudzoziemcy bez problemu korzystają z depozytów.

W ośrodku w Wędrzynie przebywa obecnie 320 cudzoziemców.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Umorzono śledztwo ws. „taśm PSL”

Z powodu braku przestępstwa prokuratura umorzyła śledztwo ws. bezprawnego nagrania rozmowy szefa Kółek Rolniczych Władysława Serafina z ówczesnym prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem. Przestępstwa nie było, bo Serafin wiedział o nagraniu – uznali śledczy. O umorzeniu tego śledztwa, co nastąpiło przed trzema tygodniami, poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura. Jak podkreślił, postanowienie nie jest jeszcze prawomocne, bo Łukasik złożył zażalenie, które dopiero zostanie rozpoznane. Sprawa nagrania rozmowy Serafina i Łukasika m.in. na temat nieprawidłowości w instytucjach podległych resortowi rolnictwa, w tym w zbożowej firmie Elewarr, zakończyła się kontrolą CBA i innych służb w tej spółce oraz zmianą na fotelu ministra rolnictwa – Marka Sawickiego zastąpił Stanisław Kalemba. Żródło info i foto: tvn24.pl

Przez kryzys dzieci padną ofiarą pedofilów?

Najważniejsza brytyjska instytucja walcząca z dziecięcą pornografią jest bliska upadku z braku funduszy na kontynuację działalności – pisze Dziennik.pl
Tymczasem ilość przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci jest coraz większa, a praktyki pedofilów coraz gorsze. Dziura w brytyjskim budżecie może uderzyć w najsłabszych – dzieci. Podczas gdy ministrowie i parlamentarzyści nie mieli oporów, by z pieniędzy podatników fundować sobie wakacje i płacić rachunki za wypożyczanie filmów na DVD, tysiące udokumentowanych zdjęciami przypadków dziecięcej pornografii i wykorzystywania seksualnego czeka na rozpoczęcie śledztwa. I może się nie doczekać, bo brytyjski rząd tnie fundusze na walczące z pedofilią organizacje. Brytyjskie centrum do walki z wykorzystywaniem seksualnym dzieci (Ceop) – jedna z najważniejszych na świecie agencji ochrony małoletnich boryka się z kryzysem finansowym.
Żródło info: Dziennik.pl