Agenci CBA zatrzymali lekarzy

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało prezesa i b. prezesa Fundacji Pomocy Transplantologii w Szczecinie – dowiedziała się PAP. Zatrzymań lekarzy dokonano w Warszawie i Lublinie. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało prezesa i b. prezesa Fundacji Pomocy Transplantologii w Szczecinie – dowiedziała się PAP. Zatrzymań lekarzy dokonano w Warszawie i Lublinie. W nadzorującej śledztwo Prokuraturze Regionalnej w Szczecinie obaj lekarze usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz prania pieniędzy.

Zespół prasowy CBA powiedział PAP, że zatrzymań dokonano w śledztwie m.in. dotyczycącym „podejrzenia podejmowania czynności, które mogły udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie przestępnego pochodzenia środków płatniczych pochodzących z oszustw oraz korzyści majątkowych przyjmowanych w związku z pełnieniem funkcji publicznych”

Miało do tego dochodzić pod pozorem dobrowolnych wpłat na cele statutowe Fundacji Pomocy Transplantologii w Szczecinie.

W śledztwie zebrano obszerny materiał dowodowy, m.in. dokumentację bankową i zeznania świadków – przypomniał Zespół.

Oszustwa

Według śledczych mechanizm przestępstw korupcyjnych i oszustw miał polegać na tym, że wprowadzano pacjentów szczecińskiego szpitala w błąd co do odpłatności za zabiegi chirurgiczne, które były finansowane z NFZ oraz przyjmowano korzyści majątkowych za skrócenie terminu przyjęcia do szpitala. Takie środki wpłacane były do Fundacji, żeby – według śledczych – udaremnić możliwość stwierdzenia pochodzenia tych pieniędzy z przestępstwa.

Pacjenci wpłacali środki na rzecz Fundacji Pomocy Transplantologii w Szczecinie spośród których część była przekazywana na konto wcześniej zatrzymanego przez CBA lekarza. Były ordynator oddziału chirurgii ogólnej i naczyniowej Specjalistycznego Szpitala im. prof. A. Sokołowskiego w Zdunowie k. Szczecina usłyszał w prokuraturze 166 zarzutów dotyczących m.in. przyjmowania korzyści majątkowych, oszustwa, składania fałszywych oświadczeń oraz prania pieniędzy. Łączna suma korzyści, którą miał uzyskać przekroczyła 1,5 mln zł – przypomniał Zespół Prasowy CBA.

Zaznaczył, że śledztwo w tej sprawie nadal rozwija się.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Uderzenie CBŚP w sieć klubów go-go

Policjanci CBŚP wspólnie z funkcjonariuszami CBA i KAS, pod nadzorem dolnośląskiego pionu PZ Prokuratury Krajowej, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie są podejrzani o rozboje i oszustwa na szkodę klientów klubów nocnych w wielu polskich miastach. Podczas akcji, w której udział wzięło ponad 500 funkcjonariuszy zatrzymano 22 osoby i zabezpieczono ogromne ilość dokumentacji, dyski z monitoringiem, serwery i inne. Zabezpieczono także należące do podejrzanych mienie warte ponad 1,2 mln zł. Łącznie podejrzanym przedstawiono blisko 400 zarzutów.

Akcja była efektem wielomiesięcznej pracy policjantów z Zarządu w Krakowie, Poznaniu i Wydziału do zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej i Aktów Terroru Centralnego Biura Śledczego Policji, ściśle współpracujących z innymi komórkami CBŚP i Komend Wojewódzkich Policji, Komendy Stołecznej Policji, funkcjonariuszami Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (Krajowa Administracja Skarbowa). Wszystkie czynności były wykonywane pod nadzorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Ogromne zaangażowanie, drobiazgowa weryfikacja informacji i dokumentów pozwoliła na zgromadzenie materiału dowodowego i rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie mogli działać na terenie wielu polskich miast.

Wykonane czynności potwierdziły przypuszczenia śledczych, że w 22 klubach w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku, Sopocie, Lublinie, Rzeszowie, Łodzi, Katowicach, Bydgoszczy i Zakopanym dochodziło do popełniania przestępstw na szkodę klientów. Z ustaleń wynika, że najprawdopodobniej do napojów dodawano klientom niedozwolone substancje, które powodowały ograniczone możliwości psychofizyczne tych osób. Dotychczas śledczy ustalili, że oszukanych mogło zostać nawet kilka tysięcy klientów, w tym cudzoziemcy, którzy stracili od kilku tysięcy złotych do nawet miliona złotych. Z zebranego materiału wynika, że za pomocą telefonów poszkodowanych dokonywano manipulacji na ich kontach bankowych, zwiększając limit dzienny, podwyższając progi operacji kartą kredytową, a nawet zaciągano pożyczki w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych, które to pieniądze w ciągu kilku godzin wydawano w lokalu.

W działaniach, rozpoczętych późnym wieczorem w piątek, udział wzięło ponad 500 funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji, wielu Komend Wojewódzkich Policji, Komendy Stołecznej Policji, Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Krajowej Administracji Skarbowej. Wówczas to zatrzymano 22 osoby podejrzane m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, której członkowie dokonywali oszustw i rozbojów na klientach lokali klubów go-go. Trzy osoby są podejrzane o kierowanie tym gangiem oraz pranie pieniędzy.

W jednym z miejsc w Krakowie znajdowała się centrala, z której jak wynika z ustaleń śledczych, kierowano i nadzorowano pracą wszystkich klubów tej sieci, dokonywano zakupów, rekrutowano oraz szkolono nowych pracowników. Tam też znajdowały się serwery monitoringu nagrywające obraz z klubów z różnych miast. Zarówno 8 serwerów, cały sprzęt informatyczny oraz ponad 4 tysiące dysków z nagranym m.in. monitoringiem zabezpieczyli funkcjonariusze do sprawy.

W trakcie czynności zabezpieczono m.in. ogromną ilość dokumentacji księgowej i bankowej, dokumenty tożsamości należące do klientów oraz dokumentację dotyczącą działalności klubów. Na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczono pieniądze w różnej walucie o równowartości ponad 728 tys. zł, 3 samochody warte około 450 tys. zł, 3 luksusowe zegarki i złotą biżuterię. Wstępnie oszacowano zabezpieczone mienie na ponad 1,2 mln zł. Dodatkowo zabezpieczono także pieniądze znajdujące się na rachunkach bankowych spółek zarządzanych przez podejrzanych. Zebrany materiał dowodowy nie budził wątpliwości sądu, który zadecydował o tymczasowym aresztowaniu większości zatrzymanych.
Źródło info i foto: POlicja.pl

Akcja CBA. Zatrzymani ustawiali przetargi za łapówki

Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało w czwartek o zatrzymaniu dwóch osób, w tym byłego kierownika gorzowskiego oddziału Polskiej Spółki Gazownictwa. Sprawa dotyczy przyjęcia co najmniej 160 tys. zł korzyści majątkowych w zamian za korzystne rozstrzygnięcia przetargów. Funkcjonariusze poznańskiej Delegatury CBA prowadzą pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Szczecinie śledztwo dotyczące m.in. żądania lub przyjmowania korzyści majątkowych przez osobę pełniąca funkcję kierowniczą w Polskiej Spółce Gazownictwa.

„W zamian za nadużywanie udzielonych uprawnień lub niedopełnienie obowiązków polegających na utrudnianiu przetargów publicznych, wchodzeniu w porozumienie z innymi osobami oraz działaniach stanowiących czyny nieuczciwej konkurencji lub niedopuszczalne czynności preferencyjne przy okazji przeprowadzonych postępowań przetargowych” – poinformowało w komunikacje Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Zatrzymane zostały dwie osoby, w tym były Kierownik Działu Inwestycji i Remontów Oddziału Zakładu Gazownictwa w Gorzowie Wielkopolskim Polskiej Spółki Gazownictwa sp. z o.o. oraz mazowiecki przedsiębiorca.

„Wszystko wskazuje na to, że były kierownik przyjął co najmniej 160 tys. zł korzyści majątkowych w zamian za niedopuszczalne preferowanie przedsiębiorców w toku prowadzonych postępowań przetargowych dotyczących usług budowalnych oraz opracowania koncepcji gazyfikacji budowy gazociągów” – wskazało w komunikacie CBA.

Jak podano, „zgromadzony materiał dowodowy świadczy o tym, że łapówki były przekazywane w ukrytej formie, jako zapłata za fikcyjne usługi doradcze, rzekomo świadczone przez byłego kierownika na rzecz oferentów, w ramach prowadzonej przez niego własnej działalności”.

Zatrzymani usłyszeli m.in. zarzuty korupcyjne w Prokuraturze Regionalnej w Szczecinie. Decyzją sądu przedsiębiorca spędzi najbliższe dwa miesiące w areszcie. Natomiast wobec drugiego z zatrzymanych prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze.

To pierwsza realizacja CBA w tym śledztwie. Postępowanie zostało wszczęte w oparciu o materiały zgromadzone przez Biuro. Trwają ustalenia kolejnych osób zaangażowanych w korupcyjny proceder. Śledztwo jest rozwojowe.
Źródło info i foto: wgospodarce.pl

Były ordynator z zarzutami. 166 przestępstw, w tym korupcja

Krzysztof K., były ordynator Oddziału Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej szczecińskiego szpitala w Zdunowie, usłyszał zarzuty m.in. przyjmowania łapówek, prania brudnych pieniędzy i oszustw. W sumie chodzi o 166 przestępstw. Materiały tej sprawy wyłączono ze śledztwa, w którym Prokuratura Regionalna chce przedstawić zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych od pacjentów lub ich bliskich marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu – podała prokuratura.

„Po doprowadzeniu do Prokuratury Regionalnej w Szczecinie Krzysztofowi K. przedstawiono zarzuty popełnienia 166 przestępstw, w tym przyjmowania łapówek w związku z pełnioną funkcją ordynatora szpitala w zamian za przeprowadzenie operacji, a także uzależniania ich przeprowadzenia od otrzymania korzyści majątkowej, oszustw, tzw. prania brudnych pieniędzy oraz złożenia fałszywego oświadczenia w toku procedury przetargowej” – poinformowała w czwartek Prokuratura Regionalna w Szczecinie.

W okresie objętym zarzutami korupcji i oszustw lekarz był ordynatorem Oddziału Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej Specjalistycznego Szpitala im. prof. A. Sokołowskiego w Zdunowie. Jak podała prokuratura, zarzuty dotyczą łącznej kwoty co najmniej 1,5 mln zł.

Na NFZ za dwa lata, prywatnie za kilka dni

Krzysztof K. miał kwalifikować pacjentów do zabiegu w prywatnym gabinecie informując, że jest możliwość wykonania zabiegu na koszt NFZ – czas oczekiwania na jego wykonanie wynosić będzie jednak do dwóch lat – albo też prywatnie, nawet za kilka dni. W tym przypadku – przekazała prokuratura – niezbędna była „partycypacja” pacjenta w kosztach rzędu 10 tys. złotych.

Kwota miała być wpłacana na konto Fundacji Pomocy Transplantologii. Według śledczych, wpłaty pochodzące od pacjentów w ramach wewnętrznych rozliczeń fundacji były przyporządkowane do oddziału szpitalnego prowadzonego przez podejrzanego, a następnie m.in. w kwocie prawie 450 tys. zł trafiły na jego prywatne konto.

Prokuratura nie udziela informacji na temat wypowiedzi procesowej i złożonych wyjaśnień, tłumacząc to dobrem śledztwa.

Jak przekazało CBA, w trakcie śledztwa ustalono, że lekarz dopuścił się przestępstwa składania fałszywych oświadczeń podczas udziału w komisji przetargowej szpitala – chodzi o oświadczenie o bezstronności. „Wszystko wskazuje na to, że zatrzymany otrzymywał środki pieniężne z tytułu wynagrodzenia od jednej ze spółek farmaceutycznych, która wygrała postępowanie na dostawę sprzętu medycznego dla szpitala” – podano.

Zarzuty przedstawiono chirurgowi „w oparciu o zgromadzone w toku śledztwa dowody, w tym zeznania 250 świadków, zabezpieczoną dokumentację i historię rachunków bankowych podejrzanego”.
Źródło info i foto: interia.pl

Agenci CBA zatrzymali dwóch przedsiębiorców

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dwie osoby, które miały podejmować się płatnej protekcji. W śledztwie dotyczącym grupy przestępczej ponad 20 osób jest podejrzanych, a przyjęte korzyści sięgają ponad 4 mln zł.

Wydział komunikacji społecznej CBA poinformował w piątek, że zatrzymań przedsiębiorców mieszkających w woj. mazowieckim i zachodniopomorskim dokonali funkcjonariusze rzeszowskiej delegatury Biura. W poszukiwaniu dowodów oraz środków finansowych funkcjonariusze sprawdzili mieszkania mężczyzn. Według śledczych mieli oni powoływać się na wpływy w instytucjach publicznych – urzędzie miasta i sądzie rejonowym.

W zamian za 100 tys. zł podjęli się bezprawnego załatwienia zwolnienia z obowiązku płacenia podatku od nieruchomości oraz załatwienia dzierżawy zakładu produkcyjnego spółdzielni cukierniczej, znajdującej się w stanie upadłości, od jej syndyka. To kolejne osoby zatrzymane w prowadzonym przez CBA śledztwie nadzorowanym przez śląski wydział zamiejscowy departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej. W sprawie jest ponad 20 podejrzanych, a przyjęte korzyści sięgają ponad 4 mln zł.

Zatrzymanym przez CBA mężczyznom prokurator postawił zarzuty płatnej protekcji, zakazał opuszczania kraju, kontaktowania się z innymi podejrzanymi oraz nałożył na nich poręczenia majątkowe i nakazał dozór policji. Wielowątkowe śledztwo dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej, która miała popełniać przestępstwa korupcyjne – w latach 2019-20 mieli powoływać się na wpływy w instytucjach państwowych i w krajowych jednostkach organizacyjnych dysponujących środkami publicznymi. Członkowie grupy mieli też podejmować się pośrednictwa w załatwieniu spraw w zamian za korzyści majątkowe.

Według śledczych grupa tylko w 2020 r. przyjęła ponad 4 mln zł korzyści majątkowych, w zamian za podjęcie się załatwienia spraw w organach ścigania, ministerstwach, urzędach centralnych, sądach, organach celno-skarbowych oraz w spółkach z udziałem Skarbu Państwa. Do tej pory ponad 20 podejrzanym postawiono w sumie kilkadziesiąt zarzutów popełnienia przestępstw – udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, płatnej protekcji, nielegalnego posiadania broni i handlu narkotykami. Piętnastu z nich sąd na wniosek prokuratury aresztował – podał wydział.
Źródło info i foto: warszawa.tvp.pl

Fałszywi agenci CBA w akcji. Kobieta straciła 120 tys. złotych

Tomaszowscy policjanci przyjęli zgłoszenie o oszustwie na szkodę mieszkanki powiatu. Kobieta przekazała mundurowym, że straciła ponad 120 tys. złotych myśląc, że bierze udział w akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W minioną niedzielę do tomaszowskich policjantów zgłosiła się mieszkanka powiatu twierdząc, że padła ofiarą oszustwa, w wyniku którego straciła ponad 120 tysięcy złotych.

Pokrzywdzona relacjonowała, że w miniony piątek skontaktował się z nią mężczyzna, który podał że jest funkcjonariuszem Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Przekonywał o tajnej akcji, w której kobieta również bierze udział, ponieważ ktoś chciał wziąć na jej dane kredyt. Aby uwiarygodnić historię, przestępca polecił nie rozłączając się, zadzwonić na numer alarmowy 997 i tam potwierdzić dane osobowe policjanta.

Co więcej, do kobiety zadzwonił fałszywy prokurator przekonując, że sprawa jest tajna i nie można o niej nikomu mówić. Wykorzystując techniki manipulacji, podstępem nakłonił kobietę do wpłacenia pieniędzy, które posiadała w domu, na wskazane konta bankowe.

Kobieta postępowała zgodnie z poleceniami, zapakowała pieniądze i wpłaciła na wskazane rachunki w placówkach bankowych. Tym sposobem straciła ponad 120 tysięcy złotych. Po dokonanych wpłatach, kontakt z fałszywym policjantem się urwał. Teraz sprawą oszustwa zajmują się policjanci.
Źródło info i foto: lublin112.pl

Agenci CBA zatrzymali trzech pracowników służby zdrowia

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało trzech pracowników placówek służby zdrowia, którzy mieli ujawnić dane z przetargów na sprzęt medyczny. To kolejni zatrzymani w śledztwie dotyczącym ok. 5 mln zł nieprawidłowości przy przetargach. Wydział komunikacji społecznej CBA podał we wtorek, że te trzy osoby zostały w ostatnich dniach zatrzymane przez funkcjonariuszy warszawskiej delegatury CBA w związku ze śledztwem dotyczącym ujawniania informacji z ogłoszonych postępowań przetargowych na sprzęt medyczny.

Śledztwo CBA prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, gdzie zatrzymanym postawiono zarzuty utrudniania prowadzonych przetargów.

Wcześniej – w styczniu 2022 r. zatrzymano sześć osób – przedstawiciela firmy, która dostarczała sprzęt medyczny oraz pięciu pracowników placówek służby zdrowia. Postępowanie obejmuje lata 2019–20 i prowadzone jest w oparciu o materiały zgromadzone przez funkcjonariuszy CBA. Według śledczych przedstawiciel znanej firmy dostarczającej sprzęt medyczny dla placówek służby zdrowia wchodził w nieformalne porozumienie z pracownikami tych jednostek odpowiedzialnymi za przygotowanie opisu przedmiotu zamówienia lub bezpośrednio biorącymi udział w pracach komisji przetargowych.

„W wyniku zakulisowych rozmów placówki publicznej służby zdrowia ogłaszały konkursy na dostawy sprzętu z wykorzystaniem kryteriów przygotowanych przez dostawcę tego typu urządzeń, który startował w przetargu. Do takich przestępstw miało dochodzić w całym kraju w publicznych szpitalach przy zamówieniach m.in. na sprzęt ratowniczy wchodzący na wyposażenie nowych karetek pogotowia m.in. urządzeń do kompresji klatki piersiowej i defibrylatorów” – podał wydział.

Łączna wartość zamówień objętych śledztwem, w których miało dojść do nieprawidłowości, to ok. 5 mln zł – wynika z ustaleń śledztwa.
Źródło info i foto: TVP.info

CBA sprawdza nieprawidłowości przy remoncie w muzeum

18 09 2017 KAZIMIERZ DOLNY UL SENATORSKA MUZEUM NADWISLANSKIE KAMIENICA CELEJOWSKA
FOT MACIEJ KACZANOWSKI / DZIENNIK WSCHODNI

Zakończyła się trwająca 9 miesięcy kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Muzeum Nadwiślańskim. Agenci przyjrzeli się wartemu ponad 23 mln zł projektowi renowacji pięciu zabytkowych budynków. Wykryto błędy, które kosztowały dodatkowe miliony. Pod lupą CBA znalazł się jeden z największych projektów Muzeum Nadwiślańskiego. Mowa o prowadzonym za kadencji dyrektor Agnieszki Zadury (do 2019), a następnie Danuty Olesiuk (2019) i dyrektora Piotra Kondraciuka (2019 – obecnie), „remontu konserwatorskiego i modernizacji ekspozycji w wybranych, zabytkowych obiektach”.

Te obiekty to: kamienica Celejowska, spichlerz Ulanowski, Dom Kuncewiczów, Dwór z Gościeradowa oraz Dom Wójtowski z Modliborzyc. Ich renowacja okazała się o wiele trudniejsza i droższa, niż wynikało z pierwotnej dokumentacji. W trakcie prac nie raz ekipy budowlane natrafiały na „niespodzianki”, które wymagały nieplanowanych, dodatkowych prac.

Przykładowo, w trakcie renowacji spichlerza okazało się, że 40 proc. jego więźby dachowej musi zostać wymieniona, a wapienne ściany wymagają wzmocnień i uzupełnień. Podobne prace, z uwagi na stan wapiennej elewacji, należało wykonać w kamienicy. Zaskoczeniem był także nie najlepszy stan fundamentów poszczególnych budynków.

W efekcie tego rodzaju problemów, prace były przerywane i rozciągane w czasie. A im dłużej trwały, tym kosztowały więcej. Ostatecznie wartość całego projektu przekroczyła 23 mln zł brutto. Z tego aż 12 mln zł pochłonęły roboty dodatkowe. Zdaniem CBA można było tego uniknąć.
Źródło info i foto: dziennikwschodni.pl

Agenci CBA zatrzymali kobietę podejrzewaną o udział w mafii paliwowej

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kobietę podejrzewaną o udział w tzw. mafii paliwowej. Zarzuty w tej sprawie postawiono do tej pory ponad 190 osobom. Wydział komunikacji społecznej CBA powiedział w czwartek, że kobietę, która ma być powiązana ze zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się nielegalnym obrotem paliwami zatrzymali w Warszawie funkcjonariusze łódzkiej delegatury Biura. „To wielowątkowe śledztwo CBA prowadzi pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Białymstoku” – zaznaczył wydział.

„Zatrzymana przez agentów kobieta według śledczych złożyła fałszywe zeznania w prowadzonym postępowaniu” – miała poświadczać nieprawdę w dokumentach uwiarygadniających dokonanie zakupu towaru i przelanie za niego zaliczki 2,9 mln zł. „Faktycznie środki te miały być przeznaczone na przestępczą działalność” – wynika z ustaleń śledczych.

Prokurator postawił zarzuty zatrzymanej przez CBA, zakazał jej opuszczania kraju i nakazał dozór policji. Grupa wprowadziła do obrotu i potem wystawiała fikcyjnie faktury za olej napędowy, smarowy, benzyny oraz olej rzepakowy. Przy fikcyjnym obrocie paliwami wykorzystywano firmy – tzw. bufory oraz znikających podatników, którzy wystawiali faktury poświadczające nieprawdę i preparowali dokumentację księgową.

Dotychczas ujawniona działalność tej grupy spowodowała ponad 700 mln zł uszczupleń w podatku VAT. Wydział poinformował, że dalej prowadzone są czynności, sprawa rozwija się, a śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: TVP.info

Zatrzymano 2 kolejne osoby ws. handlu lekami

Pills pouring out of the brown bottle on a white background

Dwie osoby, w tym kierownik grupy przestępczej, zatrzymane przez CBA do sprawy dotyczącej tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji leków. Wartość leków wywiezionych za granicę tylko w tym wątku śledztwa wynosi ponad 3.5 mln zł. Funkcjonariusze Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Białymstoku zatrzymali kolejne dwie osoby działające w ramach zorganizowanej grupy przestępczej popełniającej przestępstwa w ramach tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji leków. Czynności były realizowane na terenie Mazowsza.

Zatrzymane osoby związane były z podmiotami gospodarczymi, które prowadziły zarówno hurtownie farmaceutyczne jak i ogólnodostępne apteki. Jeden z zatrzymanych mężczyzn pełnił funkcję kierowniczą w grupie przestępczej. W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że w ten sposób tylko w latach 2018-2019 leki nielegalnie skupiono a następnie wywieziono produkty lecznicze o wartości ponad
3.5 mln zł.

Zatrzymane osoby przewieziono do siedziby Podlaskiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Białymstoku, gdzie przedstawiono im zarzuty dotyczące m.in. udziału i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz naruszenia zakazu zbycia produktów leczniczych.

To kolejna realizacja w przedmiotowej sprawie, dotychczas zatrzymano 9 innych osób. Łączna wartość skupionych nielegalnie przez grupę leków to nie mniej 7.5 mln złotych.
Źródło info i foto: cba.gov.pl