Celebrytka Dominika T.-W. z zarzutami prokuratorskimi. Zarzuty dotyczą wyłudzenia pieniędzy

Dominika T.-W. ma poważne kłopoty. Prokuratura doszukała się u niej powodów, by osądzić ją o popełnienie przestępstwa w sprawie SKOK Wołomin.

Jak informuje PAP, w czwartek w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga w związku ze śledztwem w sprawie SKOK Wołomin zostały postawione celebrytce – Dominice T.-W. – zarzuty dotyczące wyłudzenia kredytu w kwocie miliona złotych – powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś.

Dominika T.-W. miała nie przyznać się do zarzucanych czynów. „Odmówiła też składania wyjaśnień” – dodał prokurator w rozmowie z PAP.

Dalej czytamy, że według śledczych Dominika T.-W. we wrześniu 2013 roku „ubiegając się o wsparcie finansowe przedłożyła nierzetelne oraz nieprawdziwe pisemne oświadczenia dotyczące uzyskiwanych przez nią dochodów”. Prokurator podał, że pracownicy SKOK Wołomin zostali również wprowadzeniu w błąd co do tożsamości osób, na których rzecz kredyt został faktycznie udzielony.

„Na skutek tych działań pracownicy SKOK Wołomin udzielili jej kredytu w wysokości jednego miliona złotych” – wyznał w rozmowie z PAP Saduś.

Kim jest Dominika T. -W.?

Dominika T.-W. jest córką prezesa Polskiego Związku Narciarskiego oraz byłą żoną znanego polskiego piosenkarza.
Źródło info i foto: wp.pl

Rosja: Sąd przedłużył areszt modelce, oskarżonej o nielegalną prostytucję

Białorusinka Nastia Rybka, modelka, która w czwartek została deportowana z Tajlandii i została aresztowana w Moskwie, spędzi w celi kolejne 72 godziny. Rozprawa celebrytki rozpocznie się jutro. Modelka twierdzi, że ma dowody na ingerowanie przez Rosję w wybory w USA.

Wcześniej Anastazja Waszukiewicz, znana jako Nastia Rybka, przyznała się do winy. W areszcie spędziła dziewięć miesięcy.

W tej samej sprawie skazano siedmioro innych obywateli Białorusi i Rosji, w tym deklarującego się jako „guru w sprawach seksu” Alexa Lesleya. Jak podała policja, w rzeczywistości jest to Aleksander Kiryłow, który według niepotwierdzonych nigdy doniesień mediów rozważał udział w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich w Rosji.
Źródło info i foto: onet.pl

Izabela M. na wolności. Była zatrzymana za udział w „chińskim gangu”

Celebrytka, Izabela M. (39 l.) tancerka, uczestniczka „Tańca z gwiazdami” i modelka „Playboya” od 30 marca jest na wolności. Kobieta była zatrzymana za udział w „chińskim gangu”. Stało się to na wniosek prokuratora, który uznał, że dalsze trzymanie celebrytki za kratkami nie jest konieczne. Izabela M. musiała wpłacić 300 tysięcy złotych kaucji.

– Kobieta została oddana pod dozór policji, ma zakaz opuszczania Polski, zatrzymany paszport. Musiała także wpłacić 300 tysięcy złotych kaucji – potwierdza prokurator Maciej Florkiewicz, naczelnik lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej. Pieniądze pochodzą z hipoteki jej nieruchomości.

Izabela M. współpracuje z organami ścigania, złożyła bardzo obszerne wyjaśnienia, dlatego prokuratura postanowiła zmienić swoją dotychczasową decyzję o areszcie. Śledztwo nie zakończy się jednak szybko. Żeby wyjaśnić sprawę prokuratura ściśle współpracuje z policją z Chin.

Afera z udziałem byłej uczestniczki „Tańca z gwiazdami” wybuchła w styczniu tego roku. Wtedy zatrzymano modelkę i 48 mieszkających w Polsce Chińczyków. Prokuratura w Lublinie zarzuciła im, że działając metodą „na policjanta” oszukiwali swoich rodaków mieszkających za Wielkim Murem. Dzwoniąc z Polski i podając się za pracowników chińskich służb bezpieczeństwa, w krótkim czasie wyłudzili ponad 2 miliony euro. Dużą sumę pieniędzy znaleziono w mieszkaniu Izabeli M. Były przechowywane… w skarpecie. Grozi jej do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Phoenix: Anthony Milan Ross oskarżony o zamordowanie żony i dwójki dzieci

Internetowy celebryta Anthony Milan Ross z Phoenix w Stanach Zjednoczonych został oskarżony o zamordowanie swojej żony oraz dwójki dzieci. Do tragicznego zdarzenia doszło w Boże Narodzenie. Niedługo przed tym mężczyzna opublikował na swoim profilu na Facebooku nagranie, na którym śpiewa kolędy wraz z synem.

45-letni internetowy celebryta Anthony Milan Ross zabił w Phoenix w Boże Narodzenie swoją 38-letnią żonę Iris, z którą był w separacji, oraz dwójkę dzieci: 11-letniego Nigela oraz 10-miesięczną Anorę. Do tragedii doszło ok. półtorej godziny po tym, jak Ross udostępnił w mediach społecznościowych nagranie, na którym wraz ze swoim synem Nigelem śpiewa kolędę.

„Zabiłem Iris i dzieci”

Jak relacjonuje serwis ABC15, szwagierka oskarżonego, Mary Wogas w bożonarodzeniowe popołudnie otrzymała od Rossa dwie wiadomości. „Od razu wiedziałam, że coś jest nie tak” – relacjonowała kobieta. „Zabiłem Iris i dzieci”- brzmiał pierwszy SMS. W drugim Ross miał wyznać, że zrobił to z użyciem broni palnej. „Wiedziałam, że był niestabilny i miał mroczną stronę, ale nie sądziłam, że aż tak” – skomentowała Wogas.

Interwencja policji

Jak twierdzą świadkowie zdarzenia, prawdopodobnie sąsiedzi zaalarmowali policję, kiedy zobaczyli, jak Ross strzela do żony. Mieli wtedy zapytać mężczyznę, czy z jego żoną wszystko w porządku, na co ten miał do nich wycelować i powiedzieć: „Nie”. A następnie udać się do mieszkania, w którym znajdowały się dzieci.

Jak relacjonuje dziennik „L.A. Times”, policja przyjechała o godz. 15.45 czasu lokalnego. Funkcjonariusze znaleźli ciało matki w pobliżu wejścia do budynku. Następnie rozpoczęli negocjacje z podejrzanym, który zabarykadował się w mieszkaniu. Po kilku godzinach miał zacząć strzelać do policjantów. Około godz. 22 policjanci wprowadzili do mieszkania robota, dzięki któremu odkryli zwłoki córki Rossa. Wtedy do akcji wkroczyła jednostka do zadań specjalnych. Unieszkodliwiła i aresztowała mężczyznę. Na miejscu znaleziono jednak martwe drugie dziecko. Anthony Milan Ross usłyszał zarzut potrójnego morderstwa pierwszego stopnia oraz oskarżenie o napaść na policjantów i użycie broni palnej. Funkcjonariusze nie podają, jaki był motyw zabójstwa, jednak całą sprawę rozpatrują w kategorii przemocy domowej.

Mówca motywacyjny i kucharz

Mężczyzna jest internetowym celebrytą. Popularność zdobył dzięki metamorfozie, którą przeszedł dzięki wegańskiej diecie. Ross dzielił się w mediach społecznościowych zdjęciami, które pokazywały, jak zrzucił około stu kilogramów wagi. Zdrowy styl życia łączył z karierą mówcy motywacyjnego.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Uzbrojeni mężczyźni w pokoju hotelowym Kim Kardashian. Trzymali gwiazdę na muszce

Do incydentu z udziałem Kim Kardashian doszło w paryskim hotelu. W związku z tą sytuacją Kayne West przerwał swój koncert w Nowym Jorku. Jak podała telewizja CNN, 2 mężczyzn w strojach policjantów dostało się do hotelu Kim Kardashian i trzymało ją na muszce. Do całej sytuacji miało dojść w niedzielę w nocy w Paryżu. Celebrytka przyjechała tam na Fashion Week z matką i siostrami. Na razie szczegóły incydentu nie są znane. CNN informuje, że Kim nic się nie stało. Nie ma informacji, czy została okradziona.

Media podają też, że jej mąż, raper Kanye West przerwał koncert w Nowym Jorku. Publiczność poinformował, że to z powodu „nagłej sytuacji w rodzinie”.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Anna Chapman miała uwieść Edwarda Snowdena

Były agent KGB Borys Karpiczkow ujawnia sposoby kontrowersyjne metody rosyjskich służb szpiegowskich. To nie jest fragment scenariusza kolejnego filmu o przygodach Jamesa Bonda. Cytowany przez „New York Post” Borys Karpiczkow, były agent KGB, opowiedział o planach rosyjskich służb szpiegowskich względem Edwarda Snowdena. Rosjanie za wszelką cenę chcieli na stałe zatrzymać amerykańskiego demaskatora i byłego pracownika CIA w Moskwie, by móc kontynuować przesłuchania Snowdena.

W tym celu rosyjskie służby szpiegowskie zleciły Annie Chapman (naprawdę Anna Wasiljewna Kuszczenko), słynnej rosyjskiej agentce, celebrytce i modelce, uwiedzenie Amerykanina. Choć Snowden i Chapman spotkali się tylko raz, to jednak szpieg próbowała flirtować z Amerykaninem za pośrednictwem Twittera, nie dbając o zachowanie pozorów tajemnicy. „Snowden, zostaniesz moim mężem?” – zapytała wprost. Co ciekawe, wydawałoby się nierozsądny wpis Chapman na Twitterze był skrupulatnie zaplanowany przez rosyjskie służby szpiegowskie.

„Snowden zaczął się jednak zastanawiać nad konsekwencjami ewentualnego związku. Kolejnym krokiem byłaby możliwość otrzymania rosyjskiego obywatelstwa, co mogłoby uziemić go w Rosji. Potrzebowałby zezwolenia na opuszczenie kraju” – twierdzi Karpiczkow. Snowden poszukiwany przez władze USA pod zarzutem ujawnienia tajemnic państwowych i szpiegostwa. Na początku sierpnia 2013 roku otrzymał azyl tymczasowy w Rosji. Latem tego roku do mediów trafiły zdjęcia Snowdena i jego partnerki Lindsay Mills. Para spacerowała po Moskwie.
Żródło info i foto: interia.pl

Anna B. okradła Katarzynę Skrzynecką

Anna B., seryjna szpitalna złodziejka, okradła znaną aktorkę. Czy tym razem trafi za kraty? Ofiarą padła aktorka i piosenkarka Katarzyna Skrzynecka, która niedawno urodziła córeczkę. Artystka i jej dziecko leżą w Szpitalu im. Orłowskiego przy ul. Czerniakowskiej. W poniedziałek około południa Katarzyna Skrzynecka wyszła ze swojej sali. Na łóżku pod kocem zostawiła laptop, ale wystawał kabel, bo sprzęt był podłączony do prądu. W szafce została też torebka celebrytki. Kiedy gwiazda wróciła do swojej sali, odkryła kradzież i powiadomiła policję. Po kilkunastu godzinach funkcjonariusze namierzyli złodziejkę. To 24-letnia Anna B., która od wielu tygodni wraz z partnerem. Żródło info i foto: rp.pl

Anna Chapman w sieci

Najgłośniejszy rosyjski szpieg od czasu zimnej wojny – Anna Chapman – nie przestaje błyszczeć. Rudowłosa piękność uruchomiła właśnie swoją stronę internetową. Chapman wróciła do Rosji w lipcu, po tym jak w zimnowojennym stylu ona i dziewięciu innych agentów działających w USA została wymieniona na wiedeńskim lotnisku na czterech Rosjan skazanych w kraju za szpiegostwo na rzecz Zachodu. Ex-szpieg nazywa moment powrotu do ojczyzny dniem powtórnych urodzin. Jest w tym dużo racji, ponieważ w Rosji stała się celebrytką. Pojawia się na najbardziej ekskluzywnych imprezach, występuje w mediach, swoją twarzą reklamuje towary, pozowała dla rosyjskiego „Maxima”, a jej nazwisko jest od niedawana znakiem zastrzeżonym. Żródło info i foto: tvn24.pl

Zapłaciła 600 tys. zł. kaucji

Weronika Marczuk-Pazura opuściła areszt po tym jak jej obrońcy dostarczyli sądowi dowód wpłaty – 600 tys. zł. W sytuacji, gdy pieniądze nie byłyby wpłacone bizneswoman i gwiazda TVN pozostałaby w areszcie przez trzy miesiące – podaje TVP.info
Po opuszczeniu gmachu sądu nie chciała rozmawiać z dziennikarzami. Weronika Marczuk-Pazura, powołując się na wpływy w Wydawnictwach i w Ministerstwie Skarbu Państwa, obiecywała pośrednictwo w korzystnej dla nabywcy prywatyzacji Wydawnictw Naukowo-Technicznych. W zamian miała dostać 450 tys. zł, z czego 100 tys. wręczono jej w środę. Zaraz potem została zatrzymana. Żródło info i foto: TVP.info