Które kraje są na celowniku dżihadystów?

Brytyjski MSZ ogłosiło listę krajów, w których ryzyko zamachu terrorystycznego jest największe. Oprócz państw Bliskiego Wschodu znalazły się na niej kraje europejskie – Francja, Hiszpania i Wielka Brytania. Aż w 30 krajach na świecie utrzymuje się wysokie ryzyko zamachu terrorystycznego – informuje portal polishexpress.co.uk. Wśród nich jest wiele popularnych wakacyjnych miejsc wypoczynku, takich jak Turcja, Egipt czy Tajlandia.

Ponadto, zdaniem MSZ, prawdopodobieństwo, że terroryści swój kolejny atak przeprowadzą w Hiszpanii, Francji czy Australii jest takie samo jak to, że w Libii, Pakistanie i Somalii. Najwyższy stopień zagrożenia utrzymuje się w Tunezji, gdzie ostatnio islamski terrorysta dokonał okrutnego zamachu. Każdy z analizowanych przez MSZ krajów otrzymał ocenę w czterostopniowej skali – ryzyko zamachu może być „wysokie”, „ogólne”, „ukryte” lub „niskie”. Ostatni, najniższy stopień zagrożenia stwierdzono między innymi w Polsce, Czechach, Szwajcarii, Wietnamie, Japonii i na Węgrzech.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Gangi kradną orzeszki piniowe

Do kradzieży orzeszków piniowych, czyli pinoli dochodzi coraz częściej we Włoszech. Ten ważny składnik włoskiej kuchni osiągnął tak wysokie ceny, że powstały gangi specjalizujące się w jego kradzieżach. Orzeszki trafiają potem na czarny rynek osiągając rekordowe ceny. W ostatnim czasie ceny orzeszków piniowych tak poszybowały w górę, że stały się one wręcz artykułem luksusowym. Niewielkie opakowanie kosztuje nawet do 5-7 euro. Cena za kilogram sięga 80-100 euro. Przyczyną gwałtownego wzrostu cen są coraz mniejsze zbiory pinoli z powodu pasożyta trawiącego drzewa iglaste w basenie Morza Środziemnego oraz zeszłoroczna wyjątkowo kapryśna aura, w wyniku której nie dojrzały szyszki z cennymi orzeszkami. W rezultacie cała ich produkcja spadła o połowę.

Łup wart 400 tys. euro

Tymczasem popyt na te orzeszki nie słabnie, bo bez nich nie można przygotować tradycyjnego sosu pesto i wielu deserów. Dlatego tymi smakowitymi nasionami niektórych gatunków sosny, posiadającymi wysoką wartość odżywczą zainteresował się świat przestępczy. W Perugii karabinierzy zatrzymali mężczyznę, który ukradł w sklepie 30 torebek orzeszków piniowych o wartości 200 euro. To jeden z wielu przykładów tego procederu. Z hurtowni w Ligurii skradziono 7 ton orzeszków o wartości rynkowej 400 tysięcy euro. Ofiarami złodziei padli także inni producenci i hurtownicy w tym regionie, słynącym z sosu pesto po genueńsku.

Cała seria takich przypadków, zanotowanych w różnych punktach kraju, skłoniła policję do postawienia tezy, że zajmują się tym nowe wyspecjalizowane grupy przestępców. To wciąż drożejące kulinarne „złoto” sprzedają na czarnym rynku. Zauważa się, że na ten kradziony towar nie brakuje chętnych. Sprzedawany jest na targach, trafia też do małych sklepów.

„Kulinarne złoto” z dodatkowym zabezpieczeniem

W niektórych włoskich supermarketach, szczególnie dotkniętych tą najnowszą falą kradzieży, niewielkie torebki z orzeszkami wyposażono w dodatkowe zabezpieczenia przed złodziejami; takie, jakie stosuje się w przypadku szampana, kawioru i drogich win.
Żródło info i foto: TVP.info

Jemen: Amerykanie na celowniku Al-Kaidy

Filia Al-Kaidy w Jemenie ogłosiła na stronach internetowych, że chce płacić za zabijanie Amerykanów. Za zabicie amerykańskiego ambasadora w Jemenie oferuje równowartość ok. 160 tys. dolarów w postaci trzech kilogramów złota. Za zabicie w Jemenie amerykańskiego żołnierza Al-Kaida chce płacić po 5 mln riali (23 tys. dolarów) – podała w komunikacie audio Fundacja al-Malahem, będąca medialnym ramieniem Al-Kaidy. Ogłoszenie nie precyzuje, jak nagrody mają być wręczane. Mają one motywować „nasz muzułmański naród do dżihadu” – podano. Oferta jest ważna pół roku. Żródło info i foto: TVP.info

CBA na celowniku prokuratury za sprawę Weroniki Marczuk

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga sprawdza czy CBA nie przekroczyło swoich uprawnień prowadząc sprawę Weroniki Marczuk. Wątek ten badany jest na razie w ramach śledztwa dot. książki – wywiadu z b. agentem CBA Tomaszem Kaczmarkiem. Jak poinformowała w poniedziałek PAP rzeczniczka praskiej prokuratury Renata Mazur, w ubiegłym tygodniu prokuratorzy otrzymali materiały od warszawskiej prokuratury okręgowej. „Dotyczą one ewentualnego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy CBA” – dodała. Materiały wyłączono z zakończonego w styczniu umorzeniem śledztwa ws. płatnej korupcji, której miała dopuścić się Weronika Marczuk. Celebrytka podejrzana była od 2009 r. o powoływanie się na wpływy oraz żądanie i wzięcie łapówki za pośredniczenie w korzystnym rozstrzygnięciu procesu prywatyzacyjnego Wydawnictw Naukowo-Technicznych. Żródło info i foto: Dziennik.pl