Edward Snowden z rosyjskim obywatelstwem

Edward Snowden otrzymał rosyjskie obywatelstwo. Były współpracownik amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, oskarżony w USA o szpiegostwo i kradzież tajemnic państwowych, o staraniu się o pozytywną decyzję w tej kwestii informował w 2020 roku. O tym, że Władimir Putin podpisał dekret przyznający rosyjskie obywatelstwo Edwardowi Snowdenowi, poinformowała w poniedziałek agencja Reutera.

O staraniu się o rosyjskie obywatelstwo 39-letni Snowden informował w listopadzie 2020 roku. „Po latach rozdzielenia z rodzicami, moja żona i ja nie mamy ochoty na rozstanie z naszym synem. Dlatego w dobie pandemii i zamkniętych granic staramy się o podwójne obywatelstwo amerykańsko-rosyjskie” – pisał wtedy.

Przekonywał, że zarówno on, jak i jego żona Lindsay Mills pozostają Amerykanami i będą wychowywać swoje dziecko „w duchu amerykańskich wartości”, które kochają, „łącznie z wolnością wyrażania opinii”. Snowden i jego małżonka oczekiwali w tym czasie dziecka, które urodziło się w grudniu 2020 roku i ze względu na kraj urodzenia otrzymało obywatelstwo Rosji. Informatyk wziął ślub cywilny w 2017 roku w Rosji. Ceremonia była potajemna, a Snowden poinformował o nim w wywiadzie we wrześniu 2019 roku.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Szef CIA o prezydencie Rosji

Szef Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) William Burns powiedział, że założenia prezydenta Rosji dotyczące m.in. słabości ukraińskiej armii, były błędne. Jego zdaniem, niepowodzenia Władimira Putina na froncie, mogą spowodować jeszcze większą brutalność rosyjskich wojsk. Podkreślił, że agresor jest „zdeterminowany, aby zdominować i kontrolować Ukrainę”. William Burns ocenił, że Ukrainę czeka teraz „kilka paskudnych tygodni”. Podkreślił także, że prezydent Rosji na podstawie swoich przekonań założył, że wojna w Ukrainie będzie miała dla niego korzystny wynik.

Zgodnie z pierwszym przekonaniem Putina, które przedstawił we wtorek w amerykański Kongresie szef CIA, Ukraina miała być słaba militarnie, przez co łatwa do pokonania. Po drugie prezydent Rosji miał uważać, że Europejczycy, zwłaszcza Francuzi i Niemcy, są rozkojarzeni i boją się ryzyka.

– Po trzecie wierzył, że jest odporny na sankcje, stworzył swoją gospodarkę i wielką wojenną skrzynię rezerw walutowych. I po czwarte, był przekonany, że zmodernizował swoją armię i, że jest ona w stanie odnieść szybkie, decydujące zwycięstwo, przy minimalnych kosztach – powiedział Burns. – Pod każdym względem udowodniono, że się myli – dodał. Szef CIA podkreślił, że Putin „od wielu lat dusi się w łatwopalnej kombinacji żalu i ambicji” i jest „zdeterminowany, aby zdominować i kontrolować Ukrainę”.

Zdaniem Williama Burnsa, zainstalowanie marionetkowego rządu na Ukrainie, jest mało prawdopodobne ze względu na sprzeciw narodu ukraińskiego. Ocenił, że „Ukraińcy będą nadal stawiać opór zaciekle i skutecznie”. – Prawdopodobnie [Putin – red.] podwoi wysiłki i spróbuje zmiażdżyć ukraińskie wojsko, nie zważając na ofiary cywilne – dodał szef CIA.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Abu Zubajda był więziony w Starych Kiejkutach, jego zeznania trafią do śledczych z Polski

Strona amerykańska przekaże polskiej prokuraturze zeznania Abu Zubajdy, mężczyzny, który przed blisko dwudziestoma laty był jedną z osób przetrzymywanych w tajnym więzieniu CIA w Starych Kiejkutach. Zgodę na przekazanie oświadczenia Zubajdy przekazał Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych. Od 2008 r. trwa śledztwo (obecnie prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie) dotyczące tajnego więzienia CIA w Starych Kiejkutach.

Śledczy sprawdzają m.in., czy nie doszło do przekroczenia uprawnień przez polskie władze w związku z torturami, jakim w latach 2002-2003 miały być poddawane osoby podejrzewane o terroryzm. Wiadomo, że do tej pory zarzuty w związku ze śledztwem postawiono co najmniej jednej osobie. Status pokrzywdzonych w śledztwie ma trzech mężczyzn, w tym zatrzymany w marcu 2002 r. w Pakistanie Abu Zubajda, obecnie przebywający w areszcie w Guantanamo.

W 2014 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał Polsce wypłatę m.in. Zubajdzie 100 tys. dolarów odszkodowania.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Były szef CIA o zamachu na Johna F. Kennedy’ego

Zabójca prezydenta Johna F. Kennedy’ego był współpracownikiem KGB, a zamach został zlecony osobiście przez Nikitę Chruszczowa – takie ustalenia znalazły się w najnowszej książce napisanej przez byłego szefa CIA i rumuńskiego oficera wywiadu. Choć ostatecznie zlecenie miało zostać odwołane, Oswald zdecydował się je wykonać.

Autorami książki „Operacja Smok: Wewnątrz tajnej wojny Kremla wobec Ameryki” są R. James Woolsey Jr. (szef CIA w latach 1993-1995) i rumuński oficer wywiadu Ion Pacepa (zmarł na kilka dni przed wydaniem publikacji). Książka miała swoją premierę we wtorek, o szczegółach dotyczących treści pisze „New York Post”.

Jak wynika z ustaleń Woolseya i Pacepy, Lee Harvey Oswald, zabójca amerykańskiego prezydenta Johna F. Kennedy’ego, był tak naprawdę współpracownikiem sowieckiego KGB.

Polecenie zamordowania przywódcy Stanów Zjednoczonych miał wydać Oswaldowi I sekretarz KC Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego i premier ZSRR Nikita Chruszczow. Według autorów książki Sowieci ostatecznie zmienili jednak zdanie i Oswald miał zrezygnować z misji. Ten jednak miał odmówić i 22 listopada 1963 r. w Dallas dokonał zamachu.

Zabójstwo Johna Kennedy’ego

Według Woolseya i Pacepy Sowieci mieli zwerbować Oswalda już w 1957 r. Przez kilka lat miał wykonywać dla nich zadania (w latach 1959-1962 mieszkał na terenie ZSRR), by później rozpocząć przygotowania do zabicia prezydenta. Jak napisano w książce, Oswald wiedział o tym, że „Chruszczow był przekonany, iż może wykonać to zdanie”. Jednak w okresie od czerwca 1962 r. do kwietnia 1963 r. miało dojść do zmiany decyzji. KGB i sowieccy przywódcy mieli dojść do wniosku, że „kolejny fałszywy krok narwanego Chruszczowa grozi wojną nuklearną”.

„Ostatecznie nie ma wątpliwości, że Lee Harvey Oswald został przeszkolony przez KGB do popełnienia zamachu na prezydenta Johna F. Kennedy’ego. Nawet po tym, jak KGB nakazało Oswaldowi ustąpić, Oswald uparcie kontynuował to, co uważał za osobistą misję, którą powierzył mu jego bohater, Chruszczow” – czytamy.

Lee Harvey Oswald został zastrzelony 24 listopada 1963 r. przez gangstera Jacka Ruby’ego.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Aleksiej Nawalny pozwał rzecznika Kremla

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny złożył do sądu w Moskwie pozew przeciw rzecznikowi Kremla Dmitrijowi Pieskowowi dotyczący zniesławienia. Powodem są słowa rzecznika prezydenta Władimira Putina o tym, że Nawalny jest instruowany przez specjalistów z CIA. Nawalny wnioskuje w pozwie, by oświadczenie Pieskowa sąd uznał za zniesławiające i niezgodne z rzeczywistością. Domaga się opublikowania sprostowania na oficjalnej stronie internetowej administracji (kancelarii) prezydenta Rosji.

Pieskow powiedział 1 października, że zachodnie służby specjalne „pracują” z Nawalnym. Dodał następnie, że „konkretnie pracują z nim w tych dniach specjaliści amerykańskiej CIA”. Pieskow wyraził opinię, że to oni dyktują Nawalnemu, co ma mówić. Wszystko, co on wygłasza, wkłada mu w usta ta organizacja – powiedział.

Oskarżenia wobec Nawalnego, że działa on dla zachodnich służb lub w ich interesach, pojawiały się w rosyjskich mediach państwowych. Pieskow był jednak pierwszym przedstawicielem władz, który oskarżył opozycjonistę publicznie o taką współpracę. Wypowiedź rzecznika Kremla padła zaraz po tym, gdy Nawalny w wywiadzie dla mediów niemieckich oskarżył Putina o zlecenie zamachu na jego życie.

Nawalny stracił przytomność i wpadł w śpiączkę w sierpniu br., na pokładzie samolotu lecącego z Tomska na Syberii do Moskwy. Po awaryjnym lądowaniu został hospitalizowany w Omsku. Później na prośbę rodziny został przewieziony na leczenie do Berlina. Władze Niemiec uznały, że próbowano go otruć wysoko toksycznym środkiem typu Nowiczok, opracowanym jeszcze w czasach ZSRR.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Były oficer CIA aresztowany. Miał szpiegować na rzecz Chin

Były oficer Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) został aresztowany i oskarżony o szpiegostwo na rzecz Chin – poinformował Departament Sprawiedliwości USA. Departament Sprawiedliwości w oświadczeniu przekazał, że Alexander Yuk Ching Ma podejrzany o szpiegostwo na rzecz Chin został zatrzymany w piątek, 14 sierpnia.

Według informacji Departamentu Sprawiedliwości 67-letni Alexander Yuk Ching Ma do 1989 roku pracował dla CIA w Szanghaju, gdzie po zwolnieniu ze służby mieszkał do 2001 roku i skąd wrócił do Stanów Zjednoczonych w 2004 roku.

Śledczy twierdzą, że przed wyjazdem z Szanghaju razem ze swoim krewnym, również byłym pracownikiem CIA, przekazał chińskim władzom tajne informacje o swoich byłych współpracownikach, metodach pracy CIA i prowadzonych przez nią operacjach. Za przekazane informacje obaj mieli otrzymać około 50 tysięcy dolarów.

Prócz tego były oficer obiecał wówczas chińskiemu wywiadowi przekazywanie tajnych informacji w ciągu najbliższych dziesięciu lat. W tym celu zatrudnił się w 2004 roku jako tłumacz w FBI na Hawajach i w ciągu sześciu miesięcy przekazywał kopie tajnych dokumentów chińskiemu wywiadowi, wiele z nich osobiście podczas podróży do Chin.
Źródło info i foto: TVP.info

USA pozywają Edwarda Snowdena. Chcą przejąć pieniądze z jego książki

Rząd Stanów Zjednoczonych skierował pozew sądowy przeciwko byłemu analitykowi amerykańskich służb specjalnych Edwardowi Snowdenowi. Amerykański Departament Sprawiedliwości zarzuca mu złamanie porozumień o zachowaniu tajemnicy, podpisanych z CIA i Narodową Agencją Bezpieczeństwa.

Departament Sprawiedliwości argumentuje, że Edward Snowden opublikował pamiętniki zatytułowane „Pamięć nieulotna” (Permanent Record) bez wcześniejszego przedłożenia ich do akceptacji amerykańskim agencjom wywiadowczym. Edwarda Snowdena zobowiązują do tego deklaracje, które musiał podpisać przed zatrudnieniem się jako analityk służb specjalnych Stanów Zjednoczonych. „Informacje wywiadowcze powinny służyć bezpieczeństwu naszego kraju, a nie osobistym korzyściom” – oświadczył prokurator federalny Zachary Terwillger.

USA pozywają Edwarda Snowdena

Amerykańskie władze nie domagają się wstrzymania dystrybucji książki w Stanach Zjednoczonych. Departament Sprawiedliwości zapowiedział jednak, że będzie chciał przejąć wszelkie dochody z publikacji i zwrócił się do sądu o zablokowanie jakichkolwiek przelewów z wydawnictwa na konto Snowdena.

Edward Snowden był sprawcą największego w historii wycieku tajnych dokumentów rządu Stanów Zjednoczonych. Po ucieczce do Moskwy otrzymał azyl w Rosji, gdzie przebywa do dziś. Amerykańskie władze oskarżyły go o kradzież państwowych dokumentów, naruszenie ustawy o szpiegostwie i przekazanie tajnych informacji nieuprawnionym osobom.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

„Wall Street Journal”: Przyrodni brat Kim Dzong Una, Kim Dzong Nam, był informatorem CIA

Kim Dzong Nam, zamordowany na lotnisku w Malezji w 2017 roku przyrodni brat przywódcy północnokoreańskiego reżimu Kim Dzong Una, był informatorem Centralnej Agencji Wywiadowczej – twierdzi „Wall Street Journal”. „The Wall Street Journal”, powołując się na anonimowe źródło zaznajomione ze sprawą, poinformował w poniedziałek wieczorem, że Kim Dzong Nam kilkakrotnie spotykał się z agentami CIA.

„Było powiązanie” między amerykańską agencją szpiegowską a Kim Dzong Namem – powiedziało źródło. Nie wiadomo, kiedy miały miejsce spotkania Koreańczyka z agentami, o czym dyskutowano i czy reżim Kim Dzing Una wiedział o spotkaniach.

Kim Dzong Nam, najstarszy syn przywódcy północnokoreańskiego Kim Dzong-Ila, żył na wygnaniu i krytycznie odnosił się do rządów swojej rodziny. Na początku 2017 roku został w tajemniczy sposób zabity na lotnisku w Kuala Lumpur w Malezji. Miał 45 lat.

Według malezyjskich śledczych, Kim Dzong Nam został zaatakowany przez dwie kobiety, które otruły go środkiem nerwowym VX. Obie podejrzane zaprzeczyły zarzutom morderstwa. Twierdziły, że są ofiarami spisku, zorganizowanego przez Koreę Północną, a rozpylić substancję na twarzy Koreańczyka miały w ramach żartu – myślały, że zaangażowano je do programu typu „ukryta kamera”.

Wietnamka Doan Thi Huong przyznała się do mniej poważnego zarzutu „spowodowania urazu” i została zwolniona z więzienia w zeszłym miesiącu. Druga kobieta, Siti Aisyah z Indonezji, została zwolniona w marcu.

Korea Północna zaprzeczyła jakiemukolwiek zaangażowaniu w otrucie Kim Dzong Nama, twierdząc – bez dowodów – że zmarł on na atak serca.
Źródło info i foto: rp.pl

Donald Trump: CIA nie znalazła dowodów udziału saudyjskiego księcia w zabójstwie dziennikarza

Prezydent Donald Trump oświadczył, że CIA nie znalazła bezpośrednich dowodów wiążących saudyjskiego następcę tronu, księcia Muhammada bin Salmana, z zabójstwem dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego.

Podczas spotkania z dziennikarzami na Florydzie amerykański prezydent powiedział, że według raportu amerykańskiej agencji wywiadu specjaliści nie doszli do takiego wniosku. Donald Trump podkreślił, że choć specjaliści z CIA „mieli różne podejrzenia, nie byli w stanie znaleźć konkretnych dowodów, by następca tronu to zrobił”.

Podczas spotkania amerykański przywódca ponownie podkreślił znaczenie Arabii Saudyjskiej dla regionu Bliskiego Wschodu, a także dla Stanów Zjednoczonych. Wcześniej kongresmeni i senatorowie zarówno z partii republikańskiej, jak i demokratycznej, wzywali prezydenta, aby wycofał poparcie dla saudyjskiego następcy tronu.

Donald Trump odrzucał te sugestie. We wtorek oświadczył, że przedstawiciele rodziny królewskiej „zdecydowanie zaprzeczali, by mieli jakąkolwiek wiedzę o planowaniu bądź dokonaniu morderstwa”. Podkreślił także, że Arabia Saudyjska jest poważnym producentem ropy naftowej, ważnym partnerem gospodarczym oraz sojusznikiem USA przeciw Iranowi.

Do zabójstwa doszło 2 października w saudyjskim konsulacie w Turcji. Królestwo wielokrotnie zaprzeczało, że do takiego zdarzenia w ogóle doszło, by po dwóch tygodniach przyznać, że rzeczywiście publicysta został zamordowany. W sprawie prowadzone jest śledztwo, a ciała dziennikarza nadal nie znaleziono.
Źródło info i foto: TVP.info

CIA ma nagranie ws. zlecenia zabójstwa Dżamala Chaszodżdżiego?

CIA ma nagranie rozmowy telefonicznej, podczas której saudyjski następca tronu Muhammad ibn Salman daje instrukcje, aby „uciszyć Dżamala Chaszodżdżiego tak szybko, jak to możliwe” – podał dziś turecki dziennik „Hurriyet Daily News”.

Jak twierdzi znany dziennikarz „Hurriyet” Abdulkadir Selvi, dyrektor CIA Gina Haspel podczas wizyty w Ankarze w październiku „zasygnalizowała”, że Agencja jest w posiadaniu podsłuchanej rozmowy telefonicznej między księciem Muhammedem a jego bratem Chalidem ibn Salmanem, który jest ambasadorem Arabii Saudyjskiej w USA. Według źródeł, na które powołuje się Selvi, bracia mieli mówić o „dyskomforcie”, spowodowanym publicznym krytykowaniem przez Chaszodżdżiego saudyjskich władz.

Dziennikarz Dżamal Chaszodżdżi, który publikował m.in. na łamach „The Washington Post” i miał krytyczny stosunek do działań następcy tronu, został zabity 2 października na terenie saudyjskiego konsulatu w Stambule.

Po prawie trzech tygodniach zaprzeczania, by miała cokolwiek wspólnego z zabójstwem, Arabia Saudyjska ostatecznie przyznała, że Chaszodżdżi został zabity na terenie konsulatu, jednak dalej utrzymuje, że rodzina królewska nie wiedziała nic o planie pozbycia się dziennikarza.

„Zostało powiedziane, że następca tronu wydał instrukcję, by uciszyć Dżamala Chaszodżdżiego tak szybko jak to możliwe i ta instrukcja została przechwycona przez podsłuch CIA. Późniejsze zabójstwo jest ostatecznym potwierdzeniem tej instrukcji” – napisał Salvi, dodając, że jeśli otwarte zostanie międzynarodowe śledztwo w tej sprawie „może ujawnić więcej szokujących dowodów, gdyż CIA ma w ręku więcej podsłuchanych rozmów, niż wie o tym opinia publiczna”.

Salvi, powołując się na najnowsze ustalenia tureckiego śledztwa, napisał w poniedziałek, że późniejsi zabójcy kazali wysłać Chaszodżdżiemu wiadomość do przebywającego w Arabii Saudyjskiej syna, a ponieważ ten odmówił, doszło do sprzeczki, w wyniku której dziennikarz został uduszony albo przy użyciu sznura, albo plastikowej torby. Oficjalnie ciało dziennikarza nie zostało jeszcze odnalezione. Jednak pod koniec października Sky News informował, że części ciała Dżamala Chaszodżdżiego znaleziono w ogródku konsula generalnego Arabii Saudyjskiej.

15 listopada saudyjska prokuratura postawiła zarzuty wszystkim 11 osobom bezpośrednio uczestniczącym w zabójstwie, z czego dla pięciu z nich zażądała kary śmierci.

We wtorek prezydent USA Donald Trump dał do zrozumienia, że nie będzie nakładał sankcji na Arabię Saudyjską nawet, gdyby się okazało, że następca tronu miał związek z zabójstwem, bo utrzymanie dobrych relacji z tym państwem jest z punktu widzenia Waszyngtonu ważniejsze.
Źródło info i foto: onet.pl