Francja: Były rektor z zarzutami. „Nagie ciała leżały w stanie rozkładu”

Były rektor Uniwersytetu Paryskiego V Frederic Dardel miał dopuszczać m.in. do przechowywania w nieodpowiednich warunkach ciał darowanych uczelni w celach badawczych. Mężczyźnie postawiono zarzut zbezczeszczenia zwłok – przekazała BBC.

Sprawę po raz pierwszy opisał w 2019 r. magazyn „L’Express”. Z jego śledztwa wynikało, że dziesiątki zwłok podarowane uniwersyteckiemu Centrum Donacji Ciał leżały „ułożone w sterty na noszach, nagie, w stanie rozkładu i z otwartymi oczami”, a niektóre były pogryzione przez myszy. Gazeta pisała o „masowym grobie w samym sercu Paryża”. Donosiła także, że w niektórych przypadkach ciała sprzedawano prywatnym firmom, np. do testów wypadkowych samochodów.

Do czasu zamknięcia Centrum w 2019 roku placówka ta, działająca od 1953 roku, otrzymała setki zwłok.

Zlecone przez rząd francuski śledztwo przeprowadzone w czerwcu ubiegłego roku potwierdziło, że w placówce doszło do „poważnych etycznych naruszeń”. Agencja AFP podała, że dwójka asystentów w laboratorium już wcześniej została oskarżona o zbezczeszczenie zwłok.

Prawniczka Dardela wskazywała, że jej klient wielokrotnie, ale bezskutecznie prosił o rządowe dofinansowanie na renowację Centrum. Argumentowała, że zły stan placówki to skutek zaniedbania ze strony rządu. Po zamknięciu Centrum Donacji Ciał Dardel pracował jako asystent minister szkolnictwa wyższego Frederique Vidal, a od września ubiegłego roku kierował działem we francuskim państwowym ośrodku badawczym CNRS.
Źródło info i foto: TVP.info

Śmierć profesora Tadeusza Łapińskiego. „Kluczowe wyniki sekcji zwłok”

Profesor Tadeusz Łapiński nie żyje. Ciało lekarza i jego żony znaleziono na prywatnej działce we wsi Zajezierce k. Zabłudowa na Podlasiu. Przyczyna śmierci małżeństwa wciąż nie jest znana. Kluczowe będą wyniki sekcji zwłok.

Profesor Tadeusz Łapiński i jego żona nie żyją. Informację potwierdził w czwartek Uniwersytet Medyczny w Białymstoku. „Z głębokim żalem zawiadamiamy, że w dniu 2 czerwca zmarli tragicznie prof. dr hab. Tadeusz Wojciech Łapiński i jego żona dr Małgorzata Michalewicz, wieloletni pracownik Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, przedstawicielka Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Pan Profesor był pracownikiem Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii, lekarzem, wieloletnim nauczycielem akademickim, absolwentem Wydziału Lekarskiego UMB w 1984 r.” – poinformowano w sieci.

Wcześniej policja podała, że w środę wieczorem znaleziono zwłoki 53-letniej kobiety i 63-letniego mężczyzny. Z nieoficjalnych informacji podawanych w mediach wynikało, że do służb zadzwonił mężczyzna, który miał udzielać pierwszej pomocy swojej żonie na prywatnej działce pod Zabłudowem. Po przyjeździe służb medycznych na miejsce okazało się, że nie żyją dwie osoby.

Profesor Łapiński i dr Michalewicz nie żyją, prokuratura czeka na wyniki sekcji zwłok

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Białymstoku. Jak powiedział w piątek Polskiej Agencji Prasowej jej szef Karol Radziwonowicz, kluczowe dla kolejnych czynności są wyniki sekcji zwłok zmarłych. Wstępna opinia zakładu medycyny sądowej powinna być znana na początku przyszłego tygodnia.

Prof. Tadeusz Łapiński przez ostatni rok był zaangażowany w walkę o życie pacjentów zakażonych koronawirusem. – Był wieloletnim pracownikiem szpitala i nauczycielem akademickim wielu pokoleń lekarzy. Przez ostatnie miesiące bardzo ciężko pracował na pierwszej linii frontu w klinice, która jako pierwsza zaczęła leczyć pacjentów covidowych. Był bardzo oddany pacjentom, empatyczny z olbrzymią wiedzą praktyczną. Po ponad roku pracy z pacjentami zakażonymi koronawirusem był autorytetem. Jego śmierć to olbrzymia strata dla naszego szpitala i całego środowiska akademickiego – powiedziała w rozmowie z Radiem Białystok rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku Katarzyna Malinowska-Olczyk.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Ciała lekarskiego małżeństwa znalezione w domu pod Białymstokiem

Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności śmierci prof. dr. hab. Tadeusza Wojciecha Łapińskiego i dr Małgorzaty Michalewicz z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Małżeństwo znaleziono w domu w gminie Zabłudów w środę w godzinach wieczornych. „Gazeta Wyborcza” podaje, że ciała 63-letniego prof. dr. hab. Tadeusza Wojciecha Łapińskiego i 53-letniej dr Małgorzaty Michalewicz znaleziono w środę wieczorem.

Wiadomości Polska – Informacje W domu pod Białymstokiem znaleziono ciała lekarskiego małżeństwa. Nieoficjalnie: tragiczny wypadek

Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności śmierci prof. dr. hab. Tadeusza Wojciecha Łapińskiego i dr Małgorzaty Michalewicz z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Małżeństwo znaleziono w domu w gminie Zabłudów w środę w godzinach wieczornych. „Gazeta Wyborcza” podaje, że ciała 63-letniego prof. dr. hab. Tadeusza Wojciecha Łapińskiego i 53-letniej dr Małgorzaty Michalewicz znaleziono w środę wieczorem.

„Kurier Poranny” informuje, że do Centrum Powiadamiania Ratunkowego miał wcześniej zadzwonić mężczyzna, który, jak twierdził, ratował żonę topiącą się w basenie. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że przyczyną śmierci małżonków mogło być porażenie prądem.

Podlaskie. Nie żyją Tadeusz Wojciech Łapiński i Małgorzata Michalewicz

Prof. dr hab. Tadeusz Wojciech Łapiński był hepatologiem i specjalistą chorób zakaźnych, od lat związanym z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Białymstoku.

– W ostatnim czasie był bardzo zaangażowany w leczenie pacjentów covidowych. Cały czas na pierwszej linii, zawsze oddany pacjentom, empatyczny z olbrzymią wiedzą praktyczną. Jego śmierć to olbrzymia strata dla naszego szpitala i całego środowiska akademickiego – mówi cytowana przez „GW” Katarzyna Malinowska-Olczyk, rzecznik prasowa Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Samobójstwo rozszerzone w Parczewie

Tragiczne odkrycie w jednym z domów w Parczewie. Znaleziono tam zwłoki małżeństwa. Dotychczasowe ustalenia służb są przerażające. Wszystko wskazuje na to, że doszło do tzw. samobójstwa rozszerzonego. W poniedziałkowy wieczór policjanci otrzymali bardzo niepokojące zgłoszenie. Jak opisuje serwis lublin112,pl, dostali informację, że na terenie jednej z posesji przy ul. Kościelnej w Parczewie znajdują się zwłoki.

W jednorodzinnym budynku mieszkalnym znaleziono dwa ciała – kobiety i mężczyzny. Szybko okazało się, że byli małżeństwem. Makabrycznego odkrycia dokonał syn pary.

„Przez wiele godzin na miejscu prowadzone były policyjne czynności. Funkcjonariusze zabezpieczali ślady, jak też prowadzili ustalenia, co do możliwych przyczyn oraz okoliczności zdarzenia. Wszystko wykonywane było pod nadzorem prokuratury” – relacjonuje lublin112.pl.

Wstępnie ustalono, że było to tzw. samobójstwo rozszerzone. Mężczyzna najpierw zabił małżonkę, a następnie popełnił samobójstwo.

Wspomniane źródło pisze o nieoficjalnej przyczynie. Ustalono, że kobieta miała poinformować męża, iż zamierza się z nim rozstać. Mężczyzna posługiwał się nożem. Po zabiciu żony napisał do syna SMS-a, w którym poinformował o tym, co się wydarzyło. Gdy ten przybył do domu rodziców, ojciec też już nie żył.

Lublin112.pl podaje, że mężczyzna był przedsiębiorcą z branży pogrzebowej. Szczegółowe okoliczności tego makabrycznego zdarzenia są jeszcze wyjaśniane przez ekspertów.
Źródło info i foto: o2.pl

Wyłowiono ciało drugiego zaginionego nastolatka

W niedzielę w Odrze niedaleko Ledna zostały odnalezione zwłoki 15-latka z tej wsi, który zaginął 10 maja wraz z 13-letnim kolegą – poinformował rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy. Ciało młodszego z chłopców wyłowiono z Odry w piątek. Maludy dodał, że w rejonie Ledna od rana w niedzielę trwały zaplanowane działania policji. Zwłoki znajdowały się przy brzegu Odry. Po wyciągnięciu ich z wody przeprowadzono oględziny. Tożsamość chłopca potwierdziła rodzina, a prokurator zlecił przeprowadzenie sekcji.

– Niestety finał zaginięcia 13- i 15-latka okazał się tragiczny. Postępowanie w tej sprawie jest prowadzone pod kątem nieszczęśliwego wypadku. Zrobimy wszystko, by wyjaśnić jego okoliczności – powiedział Maludy.

Od początku poszukiwań jedną z wersji przyjętych przez policjantów był nieszczęśliwy wypadek chłopców nad Odrą, nad jej brzeg zawiodły bowiem ratowników psy tropiące.

W piątek zwłoki 13-latka zauważyli żołnierze w nurcie Odry na obszarze poligonu wojskowego w pobliżu Osiecznicy w pow. krośnieńskim – ok. 50 km w dół rzeki od Ledna. Wojskowi wyłowili zwłoki i zawiadomili policję. Przeprowadzono oględziny pod nadzorem prokuratora, a potem dokonano identyfikacji.

Ostatni raz chłopcy byli widziani razem w poniedziałek, około godz. 15 w ich rodzinnej wsi Ledno w pow. zielonogórskim. Ich poszukiwania rozpoczęły się w tego samego dnia wieczorem. Niestety, ich finał okazał się tragiczny.

Kilkudniowa akcja poszukiwawcza należała do największych tego typu, jakie były prowadzone na terenie woj. lubuskiego. Każdego dnia w działaniach brało udział około 200 ludzi, m.in. policjantów, strażaków i żołnierzy WOT. Ratownicy wykorzystywali najnowocześniejszy sprzęt, szukając chłopców z lądu, wody, jak i z powietrza. Sprawdzono m.in. obszar ok. 5 tys. ha, ponad 200 km dróg i ponad 50 km rzeki Odry.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Gniezno: Prokuratura bada sprawę śmierci mężczyzny

Na jednym z gnieźnieńskich osiedli ujawniono zwłoki mężczyzny. Sprawę wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora. Lokalny portal gniezno24.com donosi, że do śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie. Czy doszło do zabójstwa w Gnieźnie?

W miniony weekend na osiedlu Arkuszewo w Gnieźnie ujawniono zwłoki mężczyzny. Dokładnie w okolicy ul. Wschodniej i Kujawskiej. Na miejscu pojawiły się służby, a prokurator nakazał zabezpieczyć ciało do sekcji zwłok. Jak informuje portal gniezno24.com do śmierci mężczyzny mogły przyczynić się osoby trzecie. Policja na razie nie udziela informacji na ten temat. Do sprawy będziemy wracać.
Źródło info i foto: se.pl

Zwłoki czterech osób w klinice w Poczdamie. 51-letnia pielęgniarka w areszcie

Paramedics leave the Oberlin Clinic hospital in Potsdam, Germany, Wednesday, April 28, 2021. German news agency dpa reported Wednesday that four people have been killed at the hospital in the eastern city of Potsdam and that a 51-year-old woman has been arrested. (Paul Zinken/dpa via AP)

Cztery ciała odkryto w środę późnym wieczorem w klinice medycznej w Poczdamie. Rzecznik policji w tym niemieckim mieście potwierdził ten fakt w rozmowie z „Bildem”. Zatrzymano 51-latkę. Zwłoki czterech osób znajdowały się w klinice. Makabryczne odkrycie potwierdził dziennikowi „Bild” rzecznik policji Torsten Herbst. Tabloid podał, że kolejna osoba została znaleziona w środku poważnie ranna.

W sprawie zatrzymano i aresztowano 51-latkę. „Kierujemy wobec niej podejrzenie” – powiedział rzecznik policji, cytowany przez „Bild”. Policja została powiadomiona o zwłokach w przychodni około godziny 21. Wiele wskazuje, że tragicznie zmarli byli pacjentami, leczyli się na oddziale opieki paliatywnej. 

Wieczorem mundurowi nie informowali, czy aresztowana w sprawie jest pielęgniarką. Z informacji portalu Potsdammer Neueste Nachrichten, podejrzana jest pracownikiem kliniki Oberlinhaus, w której doszło do zbrodni.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zwłoki 42-letniego mężczyzny przed domem. Policja zatrzymała pijane małżeństwo

Policja zatrzymała w niedzielę małżeństwo z Ostrowca Świętokrzyskiego, które może mieć związek ze śmiercią 42-letniego mieszkańca miasta. Jak poinformował Kamil Tokarski, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, w niedzielę funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie, że w jednym z domów jednorodzinnych na osiedlu Denków w Ostrowcu Świętokrzyskim leży mężczyzna i nie daje oznak życia. Na miejsce przybyły służby medyczne oraz policja.

„Do śmierci ktoś się przyczynił”

– Lekarz stwierdził zgon. Ze wstępnych ustaleń wynika, że do śmierci mężczyzny ktoś się przyczynił, wskazują na to obrażenia na jego ciele – powiedział Tokarski.

Ciało zmarłego zabezpieczono do sekcji zwłok. – Wykaże ona jakich i ile konkretnie obrażeń mógł doznać 42-latek – dodał. Ponadto w sprawie zatrzymano 52-latka i jego 49-letnia żonę. Oboje byli pijani mężczyzna miał około pół promila alkoholu w organizmie, kobieta promil. Z ustaleń policji wynika, że w sobotę trójka ostrowczan wspólnie spożywała alkohol. Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ciało mężczyzny znalezione na trawniku w Gostyninie

Ciało mężczyzny znaleziono we wtorek po południu na trawniku przy ul. Nowej w Gostyninie. Zgłoszenie o tragicznym odkryciu wpłynęło do tamtejszej komendy powiatowej policji o godz. 13.26. Na miejscu pojawiły się wszystkie służby ratownicze, ale na ratunek było już za późno. Oględziny miejsca zdarzenia przeprowadził też śledczy z Prokuratury Rejonowej w Gostyninie, typując już wstępną przyczynę śmierci 59-latka.

Jak informuje Gostynin24.pl, ciało mężczyzny znaleziono we wtorek po południu na trawniku przy ul. Nowej w Gostyninie, w pobliżu sklepu Kaufland. Dyżurny komendy powiatowej policji odebrał zgłoszenie o tragicznym odkryciu o godz. 13.26, po czym na miejscu pojawiły się służby ratownicze – w tym momencie na pomoc było już jednak za późno. Ciało 59-latka zostało zabezpieczone na potrzeby sekcji zwłok, ale śledczy z Prokuratury Rejonowej w Gostyninie wytypował już wstępną przyczynę śmierci – mężczyzna miał popełnić samobójstwo.

To drugie podobne zdarzenie w ciągu ostatnich kilku dni. W czwartek 25 lutego pod szynobus w Płocku rzuciła się 19-latka, która zginęła na miejscu. Dziewczyna zostawiła wcześniej list pożegnalny.
Źródło info i foto: se.pl

Małopolska: 62-latek zabił żonę i popełnił samobójstwo

62-letni mężczyzna z Woli Kosnowej (woj. małopolskie) najprawdopodobniej zabił 56-letnią żonę, a następnie popełnił samobójstwo – podają małopolskie media. Śledczy na razie nie ujawniają szczegółów sprawy. Do tragicznego zdarzenia doszło w środę w Woli Kosnowej w gminie Łącko w powiecie nowosądeckim. Jak podaje „Gazeta Krakowska”, policja odkryła ciała 56-letniej kobiety i 62-letniego mężczyzny na podwórku przed domem.

Portal Sądeczanin.info podał nieoficjalnie, że mężczyzna był myśliwym i trzymał w domu broń. Podobno już niejeden raz groził nią swojej żonie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl