Staszów: Ciało kobiety znaleziono w samochodzie. Mąż leżał nieopodal

Do tragicznego wydarzenia doszło w piątek w Staszowie (woj. świętokrzyskie). Małżeństwo, które wybrało się na grzyby, zostało znalezione martwe w lesie. Policja prowadzi śledztwo, które ma na celu ustalić okoliczności i przyczynę śmierci grzybiarzy. W piątek ok. godz. 22 na komendę policji w Staszowie zgłosiła się zaniepokojona 33-letnia kobieta, mieszkanka Staszowa. Wyjaśniła, że kilka godzin wcześniej jej rodzice wybrali się na grzyby około godz. 14, ale nie wrócili z lasu.

– Przyjęte zostało zawiadomienie o zaginięciu małżeństwa. Poszukiwania trwały całą noc, a około godziny 9 rano w sobotę, jeden ze staszowskich policjantów w kompleksie leśnym, znalazł zaparkowany pojazd, którym para udała się na grzyby – informuje oficer prasowa staszowskiej policji, mł. asp. Joanna Szczepaniak, w rozmowie z Interią.

Jak przekazuje policja, ciało 55-letniej kobiety znaleziono w samochodzie. – Półtorej godziny później w odległości około 50 metrów od pozostawionego auta, w zaroślach, odnaleziony został 60-letni mężczyzna, który również nie dawał oznak życia – wyjaśnia rzecznik prasowy staszowskiej policji w rozmowie lokalnym serwisem tyna.info.pl. Na miejsce tragedii przyjechała grupa dochodzeniowo-śledcza, która pracowała pod nadzorem prokuratora. Policjanci zabezpieczyli wszelkie ślady.

Mundurowi będą teraz próbowali ustalić przebieg i okoliczności śmierci grzybiarzy. Jak podaje serwis tyna.info.pl, który jest w kontakcie z lokalną policją, wstępnie wykluczono, aby mogły się do niej przyczynić osoby trzecie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Grudziądz: Zwłoki noworodka. Zatrzymano 17-latkę i 18-latka

Do tego makabrycznego odkrycia doszło w Grudziądzu. W dziupli w drzewie znaleziono zwłoki noworodka. W sprawie zatrzymani zostali 17-latka i jej 18-letni partner – prawdopodobnie biologiczni rodzice nieżyjącego dziecka. Decyzją prokuratora 18-latek został zwolniony z aresztu. Podczas długiego sierpniowego weekendu w Grudziądzu doszło do makabrycznego odkrycia – w lesie znaleziono ukryte zwłoki noworodka. Ustalenia śledczych wskazują, że zbrodni dopuściła się 17-letnia Julia, prawdopodobnie matka dziecka. Ciało miało być w tak złym stanie, że nie można było ustalić płci.

Polsat News ustalił, że nastolatka urodziła dziecko pół roku temu, w trakcie porodu była sama. Według śledczych dziewczyna ukrywała ciążę i planowała zabicie dziecka. Nie wiadomo jednak, czy noworodek urodził się martwy czy został pozbawiony życia. Ustalono natomiast, że nastolatka niedługo po porodzie zadzwoniła do swojego 18-letniego chłopaka, biologicznego ojca dziecka. Ten nie zawiadomił policji, pomógł w ukryciu zwłok i zatarciu śladów. Grozi mu za to do pięciu lat pozbawienia wolności.

Wobec nastolatki sąd zastosował na wniosek prokuratury areszt na trzy miesiące. Julii B. grozi 25 lat pozbawienia wolności, o ile zarzut zabójstwa zostanie utrzymany. Była to wstępna kwalifikacja czynu. Śledczy wciąż czekają m.in. na wyniki badań zleconych biegłym z różnych dziedzin. Mamy poznać przyczynę śmierci dziecka, a także badania mają dać potwierdzenie, że zatrzymani byli biologicznymi rodzicami nieżyjącego noworodka.

18-latek został aresztowany na miesiąc. Prokurator po ponownym przeprowadzeniu czynności procesowych uznał, że nastolatek nie musi już być tymczasowo aresztowany. Będzie odpowiadał za swoje czyny z wolnej stopy. Wobec 18-latka zostały zastosowane: dozór policyjny raz w tygodniu, zakaz kontaktowania się z uczestnikami postępowania oraz zakaz opuszczania kraju.
Źródło info i foto: interia.pl

Meksyk: Znaleziono ciało zaginionej byłej prezenterki radiowej

Ciało znalezione na początku tego tygodnia w meksykańskim kurorcie to zaginiona była prezenterka radiowa – poinformowały w sobotę lokalne władze. Candida Cristal Vazquez, która pracowała również dla lokalnej policji, zaginęła pod koniec lipca. Burmistrz Mazatlan, Luis Guillermo Benitez, powiedział dziennikarzom w sobotę, że służby czekają jeszcze testy potwierdzające tożsamość, ale wszystko wskazuje na to, że znalezione w czwartek ciało to Candida Cristal Vazquez.

Prokuratura generalna stanu w piątek przekazała, że członkowie rodziny zidentyfikowali ciało, ale ostateczne potwierdzenie dadzą wyniki testów genetycznych. Policja znalazła ciało w kanale w Mazatlan. Meksykańskie media opisują Vazquez jako dziennikarkę. Wiadomo, że kobieta pracowała także dla lokalnej policji, zajmując się tam komunikacją. Komitet Ochrony Dziennikarzy przekazał Reuterowi, że trwa ustalanie, czy kobieta faktycznie była dziennikarką i czy jej śmierć była motywowana jej zawodem.

W 2022 roku w Meksyku zginęło już 18 dziennikarzy, nie licząc Vazquez.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Zwłoki mężczyzny znalezione przy torach na Wawrze

Ciało mężczyzny znaleziono przy torach w Wawrze. Na miejscu pracują służby. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, zabezpieczono tam również broń. Do zdarzenia doszło w rejonie ulicy Patriotów 58, w okolicy ulicy Kłodzkiej. Służby zostały zaalarmowane o godzinie 13. – Potwierdzam, że pracownik PKP znalazł ciało – powiedział nam Rafał Rutkowski z wydziału prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Jak dodał, stan zwłok wskazuje, na to, że „pozostawały tam dłuższy czas”. – Ciało zostanie zabezpieczone celem wykonania dalszych czynności – zaznaczył.

Policjanci nie znają danych zmarłego mężczyzny. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, w pobliżu ciała znaleziono broń.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Ciało zakrwawionej kobiety. Zatrzymano 14-latka

Na klatce schodowej jednego z bloków na warszawskim Wilanowie znaleziono ciało zakrwawionej kobiety. Policja zatrzymała już 14-latka, który może mieć związek ze sprawą. Do dramatycznego odkrycia doszło w poniedziałek w bloku mieszkalnym przy ulicy Gubinowskiej.

– Policjanci z Wilanowa interweniowali tam w związku ze zgłoszeniem, że na klatce schodowej leży zakrwawiona kobieta – przekazał Robert Koniuszy, oficer prasowy Komendy Rejonowej Policji Warszawa II, cytowany przez portal tvnwarszawa.pl.

Skierowani na miejsce ratownicy medyczni podjęli próbę reanimacji, ale rannej 76-latki niestety nie udało się uratować.

– Policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Ursynów przeprowadzili szereg czynności celem zabezpieczenia śladów i ustalenia osoby, która mogła przyczynić się do śmierci 76-latki. Zatrzymany został 14-latek, który może mieć związek ze sprawą – oświadczył Koniuszy.

Jak dodał, ze względu na wiek zatrzymanego wszystkie materiały zostały przekazane do sądu rodzinnego i nieletnich, który podejmie kolejne decyzje.
Źródło info i foto: wp.pl

40-latek podejrzany o zabójstwo żony

Policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie wyjaśniają okoliczności śmierci 39-letniej mieszkanki gminy Lubenia. Ciało kobiety zostało znalezione w minioną sobotę. O zabójstwo kobiety podejrzany jest jej 40-letni mąż, który został zatrzymany. Jak poinformowała w poniedziałek podkarpacka policja, o zaginięciu kobiety policjanci zostali powiadomieni w sobotę przed południem. 39-latka nie wróciła w piątek wieczorem do domu. „W wyniku podjętych poszukiwań, w pobliżu miejsca, gdzie mieszkała, przewodnik z policyjnym psem tropiącym odnaleźli jej ciało. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta zmarła w wyniku obrażeń zadanych tępym oraz ostrym narzędziem” – podała policja w notatce.

W sobotę policjanci poszukiwali również 40-letniego męża kobiety. On także z piątku na sobotę nie wrócił do domu. Jak zaznaczyła policja, mężczyzna pozostawił listy mogące wskazywać, że może zrobić krzywdę sobie i żonie.„Mężczyzna został zatrzymany w sobotę w pobliżu swojej posesji. Kilkadziesiąt minut później policjanci odnaleźli ciało 39-latki. Podczas rozpytania, mężczyzna wstępnie przyznał, że zaatakował żonę” – można przeczytać w policyjnej informacji.

Na miejscu policjanci pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie i w obecności lekarza biegłego, przeprowadzili oględziny. Zabezpieczyli ślady niezbędne do ustalenia szczegółowych okoliczności i przebiegu zdarzenia oraz mogące być dowodami w sprawie. Decyzją prokuratora ciało zmarłej zabezpieczono do dalszych badań. W niedzielę prokurator przesłuchał zatrzymanego mężczyznę w charakterze podejrzanego. Przedstawił mu zarzut zabójstwa żony. Prokurator wystąpił z wnioskiem do sądu o zastosowanie wobec podejrzanego aresztu tymczasowego. Decyzję w tej sprawie ma podjąć w poniedziałek Sąd Rejonowy w Rzeszowie.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zwłoki kobiety znalezione w Starachowicach

​Zwłoki 55-letniej kobiety znaleziono w jednym z mieszkań w Starachowicach w Świętokrzyskiem. Policja poszukuje sprawców zdarzenia. Według nieoficjalnych ustaleń wczoraj wieczorem w mieszkaniu słychać było donośne głosy oraz awantury. Z lokalu miał w towarzystwie znajomych wychodzić syn kobiety. Nad ranem ciało 55-latki znaleźli bliscy, którzy posiadali klucze i przyszli w odwiedziny. Na miejscu cały czas pracują śledczy, a sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Starachowicach, która potwierdza, że miało dojść do zabójstwa. Kobieta miała na ciele kilka ran ciętych.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zwłoki zawinięte w dywan w aucie. Brat zamordował siostrę?

Zawinięte w dywan zwłoki kobiety znaleziono w samochodzie zaparkowanym w Będzinie (Śląskie), niedługo później w jednym z mieszkań znaleziono drugie ciało – właściciela samochodu i prawdopodobnie brata ofiary. Śledczy przypuszczają, że to on zabił kobietę, a później popełnił samobójstwo. Sierż. szt. Marcin Szopa z będzińskiej policji powiedział PAP, że we wtorek po południu służby otrzymały zgłoszenie, że z jednego z samochodów zaparkowanych na osiedlu Syberka wydobywa się nieprzyjemny zapach.

Policjanci pojechali na miejsce, a później udali się do mieszkania właściciele auta, nikt jednak nie otworzył drzwi. Po otwarciu samochodu okazało się, że w bagażniku i na tylnej kanapie są zawinięte w dywan zwłoki kobiety. Po odkryciu ciała zapadła decyzja o siłowym wejściu do mieszkania właściciela auta. W łazience, również zamkniętej od środka, znaleziono zwłoki 47-letniego mężczyzny, który popełnił samobójstwo. Będący na miejscu lekarz wykluczył działanie osób trzecich – opisywał Szopa.

Jak przekazuje policja, zwłoki, które były w samochodzie są w stanie daleko posuniętego rozkładu. Przyczyna i czas zgonu ofiary ma ustalić sekcja zwłok. Śledczy będą też potwierdzali jej tożsamość. Prokuratura zarządziła także sekcję zwłok właściciela auta.

Rozszerzone samobójstwo

Według śledczych, wiele wskazuje na to, że ofiara znaleziona w samochodzie to siostra mężczyzny znalezionego w mieszkaniu. Za najbardziej prawdopodobną wersję uznaje się tzw. rozszerzone samobójstwo – że 47-latek zabił siostrę, a później siebie. Policja oficjalnie nie potwierdza tej informacji do czasu przeprowadzenia specjalistycznych badań. 47-latek nie przewijał się wcześniej przez policyjne kartoteki. Śledztwo w tej sprawie prowadzi będzińska prokuratura.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Ciało zawinięte w dywan znalezione w aucie

W samochodzie zaparkowanym na os. Syberka w Będzinie (woj. śląskie) policjanci ujawnili zwłoki. Ciało był w stanie głębokiego rozkładu. Po ustaleniu tożsamości właściciela pojazdu okazało się, że on również nie żyje. – Policjanci znaleźli ciało 47-latka w łazience w jego mieszkaniu. Popełnił samobójstwo – mówi Interii sierż. szt. Marcin Szopa, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Będzinie. We wtorek ok. godz. 16:30 policjanci z Będzina otrzymali zgłoszenia, dotyczące samochodu zaparkowanego na osiedlu Syberka. Z pojazdu miał wydobywać się nieprzyjemny zapach.

– Funkcjonariusze ustalili właściciela pojazdu i udali się do jego mieszania. Nikt jednak im nie otworzył, rozpytywali też sąsiadów – relacjonuje sierż. szt. Marcin Szopa, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Będzinie.

Na parking ściągnięto więc techników kryminalistyki i prokuratora. – Po otwarciu samochodu ujawniono w nim zwłoki zawinięte w dywan – dodaje Szopa. Po dokonaniu makabrycznego odkrycia policjanci ponownie udali się do właściciela pojazdu. – Podjęto decyzję o siłowym wejściu do mieszkania. W zamkniętej od środka łazience znaleziono ciało 47-letniego mężczyzny (właściciela samochodu – red.), który popełnił samobójstwo – mówi Szopa.

Jak przekazuje policja, zwłoki, które były w samochodzie są w stanie daleko posuniętego rozkładu. Przyczyna i czas zgonu ofiary ma ustalić sekcja zwłok. Śledczy będą też potwierdzali jej tożsamość. Prokuratura zarządziła także sekcję zwłok właściciela auta. Według śledczych, wiele wskazuje na to, że ofiara znaleziona w samochodzie to siostra mężczyzny znalezionego w mieszkaniu. Za najbardziej prawdopodobną wersję uznaje się tzw. rozszerzone samobójstwo – że 47-latek zabił siostrę, a później siebie.

Policja oficjalnie nie potwierdza tej informacji do czasu przeprowadzenia specjalistycznych badań. 47-latek nie przewijał się wcześniej przez policyjne kartoteki. Śledztwo w tej sprawie prowadzi będzińska prokuratura.
Źródło info i foto: interia.pl

W Grudziądzu odkryto szczątki noworodka. W sprawie aresztowano 17-latkę i 18-latka

W weekend w Grudziądzu doszło do odkrycia szczątek noworodka, które mogło umrzeć nawet kilka miesięcy wcześniej. W sprawie aresztowano dwie osoby. – Podejrzana nie przyznała się. Przedstawiła własną wersję wydarzeń – przekazała prokurator Magdalena Chodyna. Jak podaje „Gazeta Pomorska”, do odkrycia doszło w długi weekend 13-15 sierpnia. Zwłoki noworodka były ukryte w odludnym miejscu, w północnej części Grudziądza w województwie kujawsko-pomorskim.

Z ustaleń dziennikarzy wynika, że do śmierci małego dziecka mogło dojść nawet kilka miesięcy wcześniej. W sprawie zatrzymano dwie osoby: 17-letnią dziewczynę i 18-letniego chłopaka. Oboje są mieszkańcami Grudziądza.

W sprawie 17-latki prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie pozbawienia życia dziecka. – Jest to na razie wstępna kwalifikacja. Podejrzana nie przyznała się. Przedstawiła własną wersję wydarzeń. Sąd na nasz wniosek zastosował wobec podejrzanej trzy miesiące aresztu – powiedziała gazecie prokuratorka Magdalena Chodyna.

18-letniemu mężczyźnie prokuratura przedstawiła zarzut zacierania śladów przestępstwa oraz pomocy w ukryciu zwłok noworodka. Grozi mu za to do pięciu lat pozbawiania wolności. – Częściowo przyznał się do zarzucanego czynu i przedstawił własną wersję wydarzeń. Sąd zastosował wobec 18-latka tymczasowy areszt na miesiąc – przekazała Chodyna.
Źródło info i foto: Gazeta.pl