Poszukiwana 37-latka urodziła dziecko w lesie. Ciało noworodka odnaleziono w zaroślach

Przez kilka godzin policjanci ze Starogardu Gdańskiego poszukiwali 37-latki w zaawansowanej ciąży. W tym czasie kobieta urodziła, a noworodek zmarł w nieznanych okolicznościach. W środowy wieczór policjanci ze Starogardu Gdańskiego zaczęli szukać 37-letniej kobiety w zaawansowanej ciąży, która zaginęła. Kiedy ją odnaleźli, okazało się, że zdążyła urodzić.

Kobieta poinformowała mundurowych, gdzie jest noworodek. Okazało się jednak, że dziecko nie żyje. Jego ciało leżało w zaroślach nieopodal ulicy Władysława Jagiełły.

Sekcja zwłok dziecka

– Matka została zatrzymana, a obecnie przebywa w policyjnym areszcie – powiedziała polsatnews.pl prok. Grażyna Wawryniuk z gdańskiej Prokuratury Okręgowej.

Jak dodała, w czwartek o godz. 10:00 rozpoczęła się sekcja zwłok noworodka. – Aby poznać przyczyny jego śmierci, musimy poczekać przynajmniej na wstępne wyniki sekcji. Jeśli będzie to możliwe, biegły po jej zakończeniu opracuje wstępne wnioski – dodała Wawryniuk.
Źródło info i foto: interia.pl

Nowe informacje ws. zabójstwa 13-letniej Patrycji z Bytomia

15-latek, który przyznał się do zabójstwa 13-letniej Patrycji z Bytomia, już cztery miesiące przed zbrodnią mówił i wysyłał do znajomych wiadomości z informacją, że może zabić swoją dziewczynę, jeśli ta byłaby w ciąży – wynika z zeznań znajomych nastolatki, do których dotarli dziennikarze „Uwagi” TVN. W reportażu rodzice chłopaka ujawnili też, że bezpośrednio po zdarzeniu 15-latek zachowywał się jakby nigdy nic i „rzucał się śnieżkami z młodszym bratem”.

W reportażu „Uwagi” TVN ujawniono nowe informacje na temat śmierci 13-letniej Patrycji, której ciało znaleziono w ubiegłym tygodniu na terenie nieużytków w Piekarach Śląskich. Do morderstwa nastolatki przyznał się jej 15-letni chłopak, Kacper (w dniu zdarzenia był jeden dzień przed swoimi 15. urodzinami). Początkowo chłopak zwodził śledczych i czynnie uczestniczył w poszukiwaniach dziewczyny – przyznał się do winy, dopiero gdy jeden ze świadków podważył jego wersję zdarzeń. Jak wykazała sekcja zwłok, Patrycji zadano kilkanaście ciosów nożem w różne części ciała – jeden z nich okazał się śmiertelny. Dziewczyna była w ciąży, co – według wstępnych zeznań 15-latka i rodziców nastolatki – mogło być motywem zbrodni. Jej ciało zostało przykryte kartonami, a śledczy opisują, że 15-latek próbował zacierać po sobie ślady – zabrał z miejsca zdarzenia m.in. telefon 13-latki oraz kartę autobusową, na której były umieszczone jej dane personalne.

„Kilkanaście godzin po odnalezieniu ciała dziewczynki na jaw wyszły nowe okoliczności. Koleżanka Patrycji dostała spisane fragmenty rozmów, z których wynika, że Kacper mógł to zabójstwo planować dużo wcześniej” – słyszymy w reportażu „Uwagi” TVN. – On opisał, co planował, i to było ponad cztery miesiące temu. Mówił, że jeśli by się tak zdarzyło, że ona by z nim była w ciąży przed 16-stką, to on ją po prostu zabije. Dokładnie opisał nawet miejsce, gdzie, i to było to miejsce za Kauflandem [w pobliżu nieużytków, przy których znaleziono ciało Patrycji – red.] – powiedziała w rozmowie z dziennikarzami TVN znajoma nastolatki. Pokazała też treść wiadomości, które – jak zapewniono – przekazano policji.

W reportażu poinformowano, że bezpośrednio przed śmiercią Patrycji jej mama zapisała ją na wizytę u ginekologa. – Pojawiły się podejrzenia, że córka jest w ciąży. Zadzwoniłam i umówiłam ją do ginekologa. Kacper wiedział o tej wizycie, zapewne bał się jej wyniku – powiedziała kobieta w rozmowie z „Uwagą”.

Rodzice Kacpra wskazują, że ich syn był normalnym, kochającym nastolatkiem, który nie przejawiał żadnych problemów wychowawczych. – Zachowywał się normalnie. Nie było po nim widać rozdrażnienia. Po wszystkim [gdy Patrycja już nie żyła – red.] rzucał się z młodszym bratem śnieżkami pod domem – powiedziała matka nastolatka, dodając, że „błaga o wybaczenie”.

Rodzice 13-letniej Patrycji chcą zabiegać o to, by jej zabójca odpowiadał przed sądem jako dorosły – taka możliwość jest dopuszczalna jednak w niektórych przypadkach, i to wtedy, gdy sprawca ma skończone 15 lat. Jednak w dniu zdarzenia Kacper był na jeden dzień przed 15. urodzinami, formalnie miał więc 14 lat i – jak utrzymuje prokuratura – najprawdopodobniej nie będzie podlegał odpowiedzialności karnej. Najpoważniejszym środkiem, jaki może zastosować sąd, jest umieszczenie go w zakładzie poprawczym do 21. życia. Na razie – do czasu zbierania dowodów w sprawie – spędzi najbliższe trzy miesiące w schronisku dla nieletnich.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Sekcja zwłok zamordowanej 13-latki. Dziewczyna była w ciąży

Informację o wynikach sekcji podała Joanna Smorczewska z prokuratury w Gliwicach. W środę znaleziono zwłoki 13-letniej Patrycji. 15-letni Kacper przyznał się do jej zabicia.

– Wstępne wyniki sekcji zwłok nastolatki wskazują na to, że zmarła ona w wyniku rany kłutej serca. Na jej ciele ujawniono też liczne rany okolic klatki piersiowej, brzucha i gardła. Potwierdzamy, że była w ciąży, natomiast nie udzielamy żadnych dodatkowych informacji z uwagi na dobro prowadzonego postępowania – powiedziała w piątek PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska.

Ciało 13-letniej Patrycji z Bytomia odnaleziono w środę, po kilkunastu godzinach od zgłoszenia zaginięcia, na terenie nieużytków w Piekarach Śląskich. Patrycja zginęła od licznych ran zadanych ostrym narzędziem. Zwłoki były przykryte kartonem.

Do zabicia swojej 13-letniej koleżanki przyznał się ostatecznie jej 15-letni kolega Kacper. Chłopak wskazał miejsce ukrycia zwłok. Para dobrze się znała. Za zgodą rodziców dziewczyny, spotykali się od roku. Chłopak był u nich częstym gościem. Z jego relacji miało wynikać, że Patrycja była z nim w ciąży i to było tłem zbrodni.
Źródło info i foto: onet.pl

Sekcja zwłok 13-letniej Patrycji z Bytomia wykaże, czy była w ciąży

Nie ma stuprocentowej pewności, czy 13-letnia Patrycja z Bytomia była w ciąży, ponieważ nie zdążyła pojawić się na badaniu ginekologicznym. Jak mówili jej rodzice, miała objawy, które mogły na to wskazywać. Według nieoficjalnych informacji, właśnie jej ciąża miała być motywem zabójstwa. Ojcem dziecka miał być bowiem 15-letni Kacper S., który przyznał się do zabicia nastolatki.

Kacper S. miał zabić 13-letnią Patrycję P., ponieważ wystarczył się, że dziewczyna może być z nim w ciąży. Ale czy rzeczywiście była? Stuprocentowej pewności nie ma, bo nastolatka nie zdążyła odwiedzić ginekologa. Jej rodzice przekazywali w rozmowie z dziennikarzami, że dopiero miała mieć wizytę. Długo spóźniał jej się okres, miała też inne objawy, które mogły wskazywać na ciążę. Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że właśnie jej ciąża miała być motywem zabójstwa. 15-letni Kacper S. prawdopodobnie spanikował i zabił dziewczynę, bo bał się konsekwencji ciąży. Wątpliwości w tym zakresie ma rozwiać sekcja zwłok, która miała zostać wykonana już wczoraj (14 stycznia). Jej wyniki poznamy wkrótce, być może jeszcze dziś. „Jeśli Patrycja była w ciąży, to było podwójne zabójstwo”, mówi Grzegorz P., ojciec Patrycji.

Tomasz Pawlik, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gliwicach, w rozmowie z „Super Expressem” przekazał najnowsze ustalenia sądu rodzinnego w sprawie 15-letniego Kacpra S., który przyznał się do zabicia 13-letniej Patrycji P. z Bytomia i pozostawienia jej ciała w Piekarach Śląskich. Decyzją sądu, nastolatek na trzy miesiące trafi do tzw. schroniska dla nieletnich. – To środek tymczasowy, będzie się jeszcze toczyć postępowanie. Taka decyzja oznacza, że sąd przypuszcza zastosowanie zakładu poprawczego – mówi dla „SE” Pawlik. Już wcześniej na łamach „Super Expressu” wskazywaliśmy, że Kacper S. prawdopodobnie uniknie więzienia ze względu na to, że dokonał zbrodni dzień przed swoimi 15. urodzinami, czyli miał jeszcze 14 lat. To wyklucza sądzenie go jako osoby dorosłej. – Przed sądem dużo pracy. Trzeba zebrać odpowiednie opinie o nieletnim: ze szkoły, miejsca zamieszkania. Zespół specjalistów będzie go też badać, a później sąd podejmie decyzję na rozprawie, która się odbędzie – tłumaczy Tomasz Pawlik.
Źródło info i foto: se.pl

15-latek przyznał się do zabójstwa 13-letniej Patrycji z Bytomia

W środę policja przekazała, że odnalazła ciało zaginionej dzień wcześniej 13-letniej Patrycji. Do zabójstwa nastolatki przyznał się jej 15-letni kolega. Dziewczyna miała być w ciąży. Rzeczniczka śląskiej policji Aleksandra Nowara przekazała, że zatrzymano osobę, która może mieć związek ze śmiercią 13-latki.

Jak ustaliła Polska Agencja Prasowa zatrzymany to 15-letni kolega ofiary. Nastolatek miał przyznać się do morderstwa. Patrycja zaginęła od rany zadanej ostrym narzędziem. Dziewczyna miała być w ciąży. Jak podkreślił PAP, to mogło być tłem kłótni znajomych. Policja do tej pory nie skomentowała doniesień dotyczących ciąży 13-latki.

Zatrzymany 15-latek od początku był podejrzany. Na początku przedstawił wiarygodną z pozoru wersję. Nastolatek powiedział, że we wtorek wieczorem pokłócił się z Patrycją. Następnie 13 -latka miała pobiec w kierunku ul. Bytomskiej w Piekarach Śląskich.

Później jednak podejrzany zmienił swoje zeznania. To wzbudziło podejrzenia policjantów. Ostatecznie nastolatek przyznał się do tego, że zabił Patrycję.

13-letnia Patrycja zaginęła we wtorek. Szukała jej rodzina, znajomi, a także policjanci z kilku komend w województwie. Ciało nastolatki zostało odnalezione w środę na terenie nieużytków w Piekarach Śląskich.

Śląsk. Zatrzymany 15-latek nie odpowie za zabójstwo?

Zatrzymany chłopiec dopiero w środę ukończył 15 lat. W związku z tym nie wiadomo, czy odpowie on za swój czyn. Zgodnie z zasadami Kodeksu karnego za przestępstwo nie odpowiada osoba, która nie ukończyła 17 lat. Jednak w wyjątkowych sytuacjach, np. zabójstwa, zbiorowego gwałtu, czy też porwania do odpowiedzialności karnej mogą być pociągnięte osoby w wieku 15 lat. O tym, czy podejrzany zostanie zatrzymany, decyduje sąd rodzinny i dla nieletnich. Bierze on pod uwagę m.in. stopień rozwoju sprawcy, a także okoliczności zbrodni. W takim przypadku kara nie może przekroczyć dwóch trzecich górnej granicy zagrożenia za dane przestępstwo. Jednak sąd może zadecydować o nadzwyczajnym złagodzeniu kary.

Zatrzymany w tej sprawie chłopiec ukończył 15 lat. Jednak kluczowe w sprawie będzie ustalenie dokładnego czasu zabójstwa. W środę policja potwierdziła nieoficjalne wcześniej informacje o zatrzymaniu nastolatka.

– Nastolatek dzisiejszą noc spędzi w policyjnej izbie dziecka. Obecnie śledczy wyjaśniają okoliczności sprawy, m.in. przeglądają nagrania z kamer w pobliżu miejsca odnalezienia ciała – przekazała rzeczniczka śląskiej policji podinsp. Aleksandra Nowara. Śledczy więcej informacji w tej sprawie mają udzielić w czwartek.
Źródło info i foto: wp.pl

Nie żyje 13-letnia Patrycja z Bytomia. SE: zabił ją 15-latek, z którym była w ciąży

Ciało 13-latki znaleziono w środę niedaleko supermarketu w Piekarach Śląskich. Nieoficjalnie wiadomo, że została zamordowana, a do zbrodni miał się przyznać jej 15-letni kolega, z którym dziewczynka miała być w ciąży. Patrycja z Bytomia zaginęła we wtorek. Ostatni raz widziana była na terenie Piekar Śląskich ok. godz. 18. Komunikat o poszukiwaniu nastolatki śląska policja opublikowała w środę po południu, zamieszczając jej zdjęcia i rysopis.

Od wtorku dziewczyny szukała rodzina, znajomi oraz kilkudziesięciu policjantów z Piekar, Bytomia, Knurowa i komendy wojewódzkiej w Katowicach. Ciało odnaleziono po kilkunastu godzinach od zgłoszenia zaginięcia.

W środę na terenie niezabudowanym niedaleko supermarketu Kaufland w Piekarach Śląskich znaleziono jej ciało. Jak podaje „Super Express” miała rany kłute szyi oraz klatki piersiowej. Pojawiły się nieoficjalne informacje, że została zamordowana, ale policja nie chciała ich potwierdzić ani podawać żadnych szczegółów. 

– „Zatrzymaliśmy osobę, która może mieć związek ze śmiercią 13-latki” – potwierdziła tylko w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzeczniczka śląskiej policji podinsp. Aleksandra Nowara.

Patrycja z Bytomia nie żyje. „SE”: zabił ją 15-latek, z którym była w ciąży

„Miejsce, w którym ujawniono zwłoki, wskazał kolega 13-latki, Kacper S. (lat 15), który w dniu wczorajszym przebywał w tej okolicy z dziewczynką. Oświadczył, że doszło tam do awantury z mężczyzną, podczas której chłopiec miał oddalić się, pozostawiając ją. Czynności z udziałem prokuratora w toku” – pisze „Super Express”.

„SE” ujawnił jednak jeszcze jeden szokujący wątek, związany ze śmiercią Patrycji. 13-latka miała być w ciąży ze wspomnianym wyżej 15-latkiem, który – wedle nieoficjalnych doniesień „Super Expressu” ze źródła znającego sprawę – przyznał się do dokonania zabójstwa. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Areszt dla mężczyzny, który znęcał się nad partnerką. Kobieta poroniła po tym, jak kopnął ją w brzuch

Sąd Rejonowy w Lwówku Śląskim zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Sylwestra C., który przez ponad dwa lata miał znęcać się nad swoją partnerką Moniką W. W grudniu ubiegłego roku kopnął ciężarną wówczas kobietę w brzuch. W rezultacie Monika W. poroniła. Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim postawiła Sylwestrowi C. zarzut znęcania się psychicznego i fizycznego nad partnerką Moniką W. Koszmar kobiety miał trwać od lipca 2018 r. do sierpnia tego roku w Lwówku Śląskim, Granicach oraz na terenie Republiki Niderlandów.

Według śledczych mężczyzna „znajdując się pod wpływem alkoholu, wszczynał awantury domowe, w których trakcie pokrzywdzoną wyzywał, poniżał, groził jej pozbawieniem życia i uszkodzeniem ciała oraz stale kontrolował, nadto kierował telefonicznie wyzwiska, a także kopał i uderzał po całym ciele, twarzy, szarpał za włosy, dusił oraz kopał w brzuch, również w okresie, kiedy była brzemienna”.

Lwówek Śląski. Przez dwa lata znęcał się nad partnerką

W grudniu ubiegłego roku Sylwester C. kopnął Monikę W. w taki sposób, że kobieta poroniła. W takcie czynności procesowych dokonano sekcji szczątków płodu. Decyzją Sądu Rejonowego w Lwówku Śląskim mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Nie przyznaje się do winy. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Brazylia: Zgwałcona 10-latka musiała poddać się aborcji. Protest przed kliniką

Ta sprawa wstrząsnęła brazylijską opinią publiczną. Zgwałcona 10-latka musiała polecieć do innego miasta, aby poddać się aborcji. W jej rodzinnej miejscowości proliferzy zorganizowali demonstrację, aby zablokować możliwość wykonania zabiegu. Na początku sierpnia 10-latka trafiła do szpitala w Sao Mateus w stanie Espirito Santo z powodu silnych bóli brzucha. Po przeprowadzeniu badań okazało się, że dziewczynka jest w ciąży. 10-latka przyznała, że padła ofiarą molestowania seksualnego ze strony swojego 33-letniego wujka. Mężczyzna został już zatrzymany przez brazylijskie służby. W trakcie składania zeznań 10-latka powiedziała, że krewny wykorzystywał ją od czterech lat, jednak bała się komukolwiek o tym powiedzieć.

Zgodnie z brazylijskim prawem aborcja jest dozwolona tylko w przypadku gwałtu, jeśli życie kobiety jest zagrożone lub gdy u płodu wystąpi bezmózgowie. W tym wypadku wymiar sprawiedliwości wyraził zgodę na przeprowadzenie zabiegu. Jak podaje „The Guardian”, dziewczynka musiała udać się na zabieg do innego miasta. Powód? Środowiska pro-life zorganizowały demonstrację przed szpitalem. W ten sposób chciano uniemożliwić przeprowadzenie aborcji.

Opinię publiczną zszokował również fakt, że zadeklarowana przeciwniczka aborcji Sara Giromini, znana również jako Sara Winter ujawniła w internecie dane osobowe dziewczynki. Sąd nakazał Facebookowi, Twitterowi oraz Google’owi usunięcie imienia i nazwiska dziecka oraz wszystkich informacji, które mogłyby naruszać jej dobra osobiste.

Finalnie lekarze przeprowadzili zabieg aborcji. 10-latka nadal przebywa w szpitalu, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Zaginęła 25-latka. Kobieta jest w zaawansowanej ciąży

Trwają poszukiwania 25-letniej Moniki Hryniewicz z Koszalina. Kobieta jest w 25. tygodniu ciąży i może przebywać w towarzystwie 37-letniego Tomasza K. O zaginięciu Moniki Hryniewicz poinformowała grupa poszukiwawcza „Zaginieni cała Polska”. Według ustaleń kobieta 28 czerwca br. wyszła z domu około godz. 6:00 i udała się na giełdę samochodowo-towarową przy ul. Giełdowej w Koszalinie.

25-latka do tej pory nie wróciła, ani nie skontaktowała się z rodziną.

„Istnieje podejrzenie, że Pani Monika przebywa lub przebywała w Kołobrzegu w towarzystwie 37-letniego Tomasza K.” – napisano w udostępnionym komunikacie. Poszukiwana kobieta jest w 25. tygodniu ciąży.
Źródło info i foto: wp.pl

Więzienie za picie alkoholu w ciąży? Propozycja rzecznika praw dziecka

Rzecznik praw dziecka chce, aby w ramach ochrony dziecka poczętego odpowiedzialność karną ponosiła pijąca alkohol przyszła matka.

Taki pomysł Mikołaj Pawlak przedstawił, prezentując raport ze swojej działalności. Znalazł się w nim następujący fragment: Niepokojący jest wysoki odsetek kobiet spożywających alkohol w trakcie ciąży. Może prowadzić to do występowania nieprawidłowości neurobehawioralnych oraz innych trwałych uszkodzeń organizmu dziecka. Należy podjąć działania edukacyjne, profilaktyczne i prawne, by pomóc dziecku i matce, w szczególności wprowadzić ochronę prawnokarną dziecka poczętego i odpowiedzialność karną matki spożywającej alkohol w trakcie ciąży.

Pomysł ma poparcie w PiS. Opozycja nie zostawia na nim suchej nitki. Marek Ast (PiS) z sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka przekonuje, że dla jego partii ochrona życia dziecka poczętego jest szczególnie ważna. – Dlatego konkretne zmiany ustawowe powinny stać się przedmiotem głębokiej refleksji – mówi. Jego zdaniem przekaz o szkodliwości picia w ciąży jest obecny w społeczeństwie. Nie można więc dłużej zasłaniać się niewiedzą. – To jak z kierowcami, którzy doskonale wiedzą, że prowadzenie pod wpływem alkoholu jest karane. Mimo to część się na to decyduje. Sankcje karne dla matek nie powinny budzić kontrowersji i sprzeciwu. Dyskusji wymaga ich wysokość i sposób, w jaki następowałoby ściganie przestępstwa. Bezapelacyjnie jednak powinien być to czyn zabroniony – dodaje.

Jak duży jest problem picia w Polsce przez kobiety w ciąży? 81 proc. Polek pije przynajmniej od czasu do czasu, a 54 proc. raz w miesiącu. Wskazówką może być to, że według PARPA częściej po alkohol sięgają kobiety w wieku rozrodczym.

Picie jest szczególnie groźne do 8. tygodnia ciąży. Czyli wtedy, kiedy wiele kobiet jeszcze nie wie, że spodziewa się dziecka. Następstwem może być FASD (spektrum płodowych zaburzeń alkoholowych). Co roku w kraju mamy ponad 9 tys. urodzeń dzieci z tym syndromem. FASD jest wspólną nazwą dla wad, które powstały na skutek uszkodzeń wywołanych piciem. Wśród nich mogą być: wady wrodzone serca, ośrodkowego układu nerwowego, kończyn. Alkohol hamuje też wzrost płodu i może przyczynić się do poronienia.

„Obecnie organy prowadzące postępowanie przygotowawcze w sposób zbyt ogólnikowy, bez odniesienia się do realiów konkretnej, rozpoznawanej sprawy, uznają, że na gruncie przepisu art. 160 k.k. (narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu) dziecko poczęte nie podlega ochronie prawnej. Zdaniem Rzecznika Praw Dziecka, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności i skutków z tym związanych jak i uregulowania innych gałęzi prawa, nie można spod ochrony przepisu art. 160 k.k. wyłączyć dziecka poczętego. Zasadnym byłoby, w celu usunięcia wątpliwości interpretacyjnych, rozważenie podjęcia inicjatywy ustawodawczej, która wprowadziłaby wprost unormowanie, zgodnie z którym przepisy przewidujące odpowiedzialność karną za czyny skierowane przeciwko zdrowiu i życiu dotyczą także dziecka poczętego” – napisał Mikołaj Pawlak.

Anna Kwiecień (PiS) z sejmowej komisji zdrowia popiera pomysł RPD. Ma też zarzuty wobec dotychczasowych działań edukacyjnych. – Edukujemy od lat, ale bez większych efektów. Rozumiem, że trzeba chronić prawa kobiet, ale co z prawami dzieci, które noszą pod sercem? Ich prawa są mniej istotne? Kobiety w ciąży nie mogą stać ponad prawem – mówi. – Jeśli matka nie chroni należycie swojego dziecka, musi za nią zrobić to państwo. Dla wszystkich jest jasne, że trzeba reagować, gdy widzimy dorosłego krzywdzącego dziecko. To samo powinno dotyczyć dzieci w okresie prenatalnym.

Wtóruje jej Anna Milczanowska (PiS) z sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. – Należy dążyć do takiej zmiany Kodeksu karnego, równolegle z działaniami profilaktycznymi i kampaniami edukacyjnymi. Kara za narażanie dziecka narodzonego na utratę zdrowia i życia nie budzi obiekcji. Dlatego rozszerzenie art. 160 k.k. na dziecko w okresie prenatalnym to dobry kierunek – mówi. I podkreśla, że sama praca nad społeczną świadomością to za mało. Musi też być świadomość kary. – RPD z pewnością przemyślał swoje słowa i ma na myśli holistyczne podejście do sprawy. Czyli też otoczenie opieką osoby uzależnionej. Alkoholizm jest chorobą. Dlatego należałoby wskazać listę miejsc, gdzie taka osoba dostanie pomoc medyczną i terapeutyczną.

Poprosiliśmy RPD o doprecyzowanie przedstawionego pomysłu, jednak do zamknięcia wydania nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Pomysł RPD nie znalazł aplauzu po stronie opozycji. Słyszymy niepochlebne opinie. Anita Kucharska-Dziedzic, posłanka Lewicy, uważa, że to przejaw myślenia ludzi, który nienawidzą kobiet i rozwiązanie rodem z Salwadoru, gdzie karze się kobiety, które straciły ciąże. – Kodeksem karnym nie zlikwidujemy zjawiska – ocenia. – A dotychczasowa edukacja nie była skuteczna, bo albo za dużo było w niej ideologii, albo nie dotykała clou problemu. Zamiast karać, należałoby przebudować system opieki społecznej tak, by np. zwiększyć rolę asystenta rodziny.

Także w organizacjach zajmujących się problemem FASD słychać różne opinie. Janusz Morawiec, prezes Fascynującego Świata Dziecka, jest ojcem adopcyjnym dwóch chłopców z FASD. – Idąc w tym kierunku, doprowadzimy do sytuacji, w której kobiety będą jeszcze staranniej ukrywały, że spożywały alkohol. Bez względu na to, czy robią to regularnie, czy tylko sporadycznie – mówi. Sugeruje, że lepszym rozwiązaniem byłoby, aby do pijanej kobiety w widocznej ciąży wzywać policję, która z kolei mogłaby wlepić mandat.

Inaczej akcenty stawia Anna Grajcarek, prezes Fundacji Ad Vocem z Krakowa. – Nienarodzone dziecko jest zupełnie bezbronne, alkohol przenika przez łożysko, a jego kształtujące się organy nie są w stanie go zmetabolizować. Jeśli bierzemy pod uwagę ochronę prawno-karną nienarodzonego dziecka, należałoby wyraźnie w przepisach wskazać, że chodzi o sytuacje nadużywania alkoholu. Są medyczne dowody na to, że alkohol może uszkodzić system nerwowy nienarodzonego dziecka. FAS (najostrzejsza postać FASD) jest jednostką chorobową, dlatego według nas można by prawnie zabronić spożywania alkoholu w ciąży – mówi. I także przekonuje o konieczności równoległej edukacji społecznej.

Spytaliśmy Ministerstwo Sprawiedliwości o ocenę propozycji RPD. Czekamy na odpowiedź.

– MS przeszło rok temu zamówiło na ten temat ekspertyzę – mówi jej współautorka dr Teresa Jadczak-Szumiło, ekspert PARPA ds. FASD. Nie wie, co dalej się z nią stało. I choć uważa pomysł RPD za kontrowersyjny, to jednak liczy, że wywoła w końcu dyskusję, której wciąż brakuje. Sama apelowała o nią u rzecznika. Jak przekonuje, różne kraje inaczej podchodzą do tematu. W Szwecji niemal nie istnieje problem FASD, bo tam matki uzależnione od alkoholu zachęca się do aborcji. Kanada uznała z kolei FASD za epidemię społeczną XXI wieku. Wprowadziła jasne stopniowalne procedury. Jest lista ośrodków, gdzie kobiety mogą się leczyć i tych, gdzie mogą dostać niezbędną wiedzę. Jeśli wyjdzie na jaw, że przyszła matka piła, obowiązkowo musi przejść kurs edukacyjny. Z kolei we Francji lobby producentów wina jest tak silne, że kraj ma poważny problem z diagnozowaniem dzieci już urodzonych. Wielkim sukcesem było już tam umieszczenie na butelkach piktogramu przekreślonej kobiety w ciąży. A w Polsce? – W trakcie lockdownu dzwoniło do mnie wiele kobiet, które wypiły, nie wytrzymały napięcia. Dowiedziały się, że są w ciąży. Pytały, co robić. Niestety, nie mamy wciąż jasnych zasad postępowania.

To nie pierwszy raz, kiedy Biuro RPD mierzy się z problemem. Poprzedni rzecznik Marek Michalak wystąpił do prezydenta o rozważenie inicjatywy ustawodawczej. „Należy uruchomić procedurę, na podstawie której kobieta w ciąży, działająca na szkodę własnego dziecka poprzez spożywanie alkoholu, narkotyków lub innych substancji psychoaktywnych, może zostać skierowana przez sąd na leczenie szpitalne. Procedura ta powinna być regulowana na poziomie ustawowym, a odpowiednim miejscem dla nowych przepisów – zdaniem rzecznika – jest Kodeks rodzinny i opiekuńczy jako podstawa materialna oraz Kodeks postępowania cywilnego jako podstawa procesowa” – pisał Michalak w piśmie do Andrzeja Dudy.
Źródło info i foto: Dziennik.pl