Ohio: Zabiła syna. Przez dwa miesiące trzymała zwłoki w sypialni

Mieszkanka amerykańskiego stanu Ohio została oskarżona o zabicie swojego 19-lenitego syna. Zwłoki mężczyzny zostały znalezione w jego sypialni w grudniu ub.r. Z ustaleń śledczych wynika, że zgon nastąpił dwa miesiące wcześniej. Do zdarzenia doszło w mieście Cincinnati w domu 39-letniej Kenyi Stallworth i jej 35-letniego męża Roberta Robba. Jak przekazało biuro koronera hrabstwa Hamilton, na początku grudnia ub.r. znaleziono tam zwłoki 19-letniego Dominica Allena, syna Stallworth z jej związku z Marcusem Allenem.

Według ustaleń śledczych zgon nastolatka nastąpił 26 września 2020 r. Z początku zgłoszono jego zagięcie. Według policji Robb próbował ukryć zwłoki 19-latka w zamkniętej sypialni. Ciało zostało przykryte stertą ubrań. Mężczyzna próbował też pozbyć się fetoru, który pojawił, gdy ciało zaczęło się rozkładać.

Robb i Stallworth zostali zatrzymani pod zarzutem bezczeszczenia zwłok i tuszowania dowodów. W tym tygodniu kobieta została oskarżona o morderstwo po tym, gdy badania DNA potwierdziły, że znalezione zwłoki należały do jej syna.
Źródło info i foto: TVP.info

USA: Strzelanina w centrum Cincinnati

Co najmniej cztery osoby zginęły podczas strzelaniny, do której doszło w centrum Cincinnati w stanie Ohio. Wśród ofiar jest zastrzelony przez policję napastnik. Dwie kolejne osoby są ranne. Do strzelaniny doszło tuż po godzinie dziewiątej czasu lokalnego. W budynku Fifth Third Center. Napastnik wszedł na rampę załadunkową biurowca i otworzył ogień. Nie ustalono jeszcze tożsamości sprawcy, nie wiadomo jaki był motyw ataku.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

USA: Strzelanina w klubie Cameo w Cincinnati

Według służb bezpieczeństwa do zajścia doszło w nocnym klubie Cameo po 1:00 w nocy czasu lokalnego. Stan kilku poszkodowanych jest ciężki, udzielana jest im pomoc medyczna. Zdaniem lokalnej policji przyczyny zdarzenia są obecnie nieznane, więc nie ma powodów, żeby uznać je za akt terrorystyczny. Według policji co najmniej kilka osób uczestniczyło w strzelaninie.

– To będzie długa noc dla funkcjonariuszy, którzy badają tę sprawę – powiedział zastępca lokalnego szefa policji Paul Neudigate. Dodał, że trwają też poszukiwania świadków zdarzenia.

Setki osób w klubie

Wiele osób uciekło z klub zaraz po tym, jak wybuchła strzelanina – relacjonuje CNN, cytując przedstawiciela policji. Według jego informacji w chwili zdarzenia w klubie przebywały setki osób. W czerwcu ubiegłego roku doszło do strzelaniny w klubie dla homoseksualistów w Orlando na Florydzie, w której zginęło ok. 50 osób zginęło, a ponad 50 zostało rannych.

Według władz był to najbardziej krwawy incydent z użyciem broni palnej w historii USA, przewyższający liczbą ofiar masakrę na politechnice w Wirginii w 2007 roku. Odpowiedzialność za atak wzięło na siebie Państwo Islamskie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

USA: Tajemnicza zbrodnia w hrabstwie Pike. Zginęła 8-osobowa rodzina

Do strasznej zbrodni doszło w hrabstwie Pike w stanie Ohio. W trzech domach policja odnalazła ciała siedmiu osób, w tym dwojga dzieci. Niedługo później w czwartym miejscu znaleziono ósmą ofiarę. Według śledczych wszystkie ofiary były członkami jednej rodziny, a zginęły w stylu przypominającym egzekucję.

Biuro śledcze prowadzi już dochodzenie, a do akcji skierowano dodatkowych funkcjonariuszy. W związku z tragedią szkoły były zamknięte. Do masakry doszło w górniczym osiedlu około 130 km na wschód od Cincinnati. Władze poinformowały, że śledztwo jest na bardzo wczesnym etapie i trwa ustalanie, co było przyczyną tragedii. Jak dodano, nie wiadomo nawet, czy sprawca uciekł, czy jest wśród ofiar. Poinformowano również, że masakrę przeżyło troje dzieci.
Żródło info i foto: telewizjarepublika.pl

Policjant oskarżony o morderstwo wyszedł za kaucją

Policjant z Uniwersytetu Cincinnati (Ohio), oskarżony o morderstwo czarnoskórego mężczyzny, został zwolniony z więzienia za kaucją. Policjant Ray Tensing nie przyznaje się do winy. Będzie odpowiadał z wolnej stopy. Kiedy sędzia poinformowała o kaucji w wysokości aż miliona dolarów, na sali rozpraw rozległy się oklaski. Okazało się jednak, że Tensing był w stanie wpłacić obligatoryjne 10 proc. sumy, czyli 100 tys. dolarów, i już wyszedł z aresztu. Jego adwokat poinformował, że dostał wiele sygnałów od mieszkańców hrabstwa, którzy deklarują, że zbiorą pozostałe 900 tys. dolarów na kaucję.

„On czuje się fatalnie”

Adwokat Tensinga w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że podczas kontrolowania czarnoskórego kierowcy 43-letniego Samuela DuBose policjant obawiał się o swoje życie i dlatego wyciągnął broń. – On czuje się fatalnie . Tak jakby został przejechany przez pociąg – powiedział adwokat. Następną rozprawę wyznaczono na 19 sierpnia.

Trafił prosto w głowę

43-letni Samuel DuBose został zatrzymany 19 lipca przez uniwersytecką policję za brak przedniej tablicy rejestracyjnej. Mężczyzna posiadał ją wewnątrz samochodu i pokazał policjantowi. Jednak mimo wielokrotnych poleceń nie okazał prawa jazdy. Na upublicznionym nagraniu widać, jak po poleceniu odpięcia pasa DuBose powstrzymuje Tensinga przed otworzeniem drzwi samochodu. Nagle samochód rusza, a policjant strzela, trafiając prosto w głowę kierowcy. Joseph Deters, prokurator prowadzący spraw ocenił, że to najbardziej głupi czyn policjanta, jaki kiedykolwiek widział. Zdaniem prokuratora, Tensing celowo zastrzelił kierowcę, który nie stawiał oporu przy zatrzymaniu za brak przedniej tablicy. Policjantowi grozi dożywocie.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Policjant kampusu zastrzelił czarnoskórego kierowcę w USA

W Stanach Zjednoczonych doszło do kolejnego incydentu, w którym Afroamerykanin ginie z rąk białego policjanta. Tym razem zastrzelony został 43-letni Sam Dubose. Mężczyzna nie był uzbrojony. Do niejednoznacznego zdarzenia, o którym dyskutuje amerykańska opinia publiczna, doszło w niedzielę, 19 lipca. Policjant Uniwersytetu Cincinnati zatrzymał samochód, który prowadził Sam Dubose, z powodu braku tablicy rejestracyjnej – podaje serwis The Daily Beast.

Gdy mężczyzna odmówił okazania prawa jazdy i opuszczenia samochodu, między nim a policjantem uniwersytetu – Rayem Tensingiem – doszło do szarpaniny. W pewnym momencie Afroamerykanin próbował odjechać. Wtedy funkcjonariusz wyciągnął broń i strzelił prosto w jego głowę. Sam Dubose zginął na miejscu.

Zdarzenie wywołuje ogromne kontrowersje. Z jednej strony Dubose nie stosował się do poleceń policjanta. Ponadto w ciągu ostatnich dwóch dekad mężczyzna był aż 75-krotnie aresztowany przez policję m.in. za posiadanie narkotyków i jazdę bez wymaganych dokumentów. Z drugiej strony policja przyznała, że Dubose nie był uzbrojony. Ponadto wątpliwości budzi obecność uniwersyteckiego policjanta poza murami kampusu – teoretycznie powinien przede wszystkim dbać o bezpieczeństwie w obrębie uniwersytetu. Tymczasem do zdarzenia doszło w miejscu oddalonym o milę od kampusu. Przyjaciele Sama Dubose’a w rozmowie z mediami przekonują, że nie był on osobą agresywną, mimo tak obszernej kryminalnej kartoteki.

„Wszyscy w okolicy kochali Sama. Zawsze był bardzo pomocny. Zawsze można było na niego liczyć. Opiekował się czasem moją córką. Ilu facetów by tak zrobiło? Nie miał ze sobą broni, dlaczego więc został zastrzelony?” – pyta sąsiad ofiary, Hadassah Thomas.
Żródło info i foto: interia.pl

Agenci FBI aresztowali mężczyznę, który planował zamach na Kapitol

Agenci FBI aresztowali mieszkańca Cincinnati (stan Ohio), który miał planować dokonanie zamachu bombowego na gmach Kapitolu w Waszyngtonie i mówił o swym poparciu dla Państwa Islamskiego – poinformowała prokuratura federalna USA. Według zeznań informatora FBI zawartych w ujawnionych dokumentach sądowych, 20-letni Christopher Lee Cornell badał budowę bomb rurowych i zakupił 2 półautomatyczne karabiny M-15 oraz 600 sztuk amunicji. Bomby te zamierzał umieścić w budynku Kapitolu mieszczącego obie izby Kongresu (parlamentu) USA oraz w jego pobliżu.

Cornell miał też mieć zamiar zaatakowania przy pomocy broni palnej osób znajdujących się w środku gmachu – kongresmenów i pracowników biur Kongresu. Podczas spotkania z tajnym informatorem FBI w listopadzie ub. r. Cornell miał powiedzieć, że uważa kongresmenów „za swoich wrogów”. Dodał, że nie otrzymał bezpośrednich poleceń od Państwa Islamskiego aby dokonać tych ataków.

Z dokumentów sądowych wynika, że Cornell nie krył swojej sympatii dla Państwa Islamskiego i nosił się z zamiarem dokonania z własnej inicjatywy „aktów dżihadu”. Niedawno poinformował on na Twitterze, że wspiera Państwo Islamskie występując jako Raheel Mahrus Ubadyah. Agenci FBI rozpoczęli obserwację Cornella po tym jak informator zawiadomił ich w ub. r. o jego podejrzanym zachowaniu.

Zatrzymany wczoraj

Podejrzanego zatrzymano w środę podczas tajnej operacji antyterrorystów FBI, po tym jak zakupił broń palną i amunicję. Oskarżono go o próbę zamordowania funkcjonariuszy rządu USA oraz posiadanie broni palnej z zamiarem popełnienia aktu przemocy. Akt oskarżenia wpłynął do federalnego sądu okręgowego w Cincinnati. Rzecznik Departamentu Sprawiedliwości Marc Raimondi zapewnił, że Cornell, który mieszkał na przedmieściu Cincinnati, Green Township, nigdy nie dotarł do Waszyngtonu i nie zdołał bezpośrednio zagrozić bezpieczeństwu publicznemu.

We wtorek władze ujawniły, że inny mieszkaniec Ohio, pracujący jako barman, został oskarżony o groźby zamordowania przewodniczącego (spikera) Izby Reprezentantów, republikanina Johna Boehnera. Boehner nie chciał rozmawiać z dziennikarzami na ten temat, ale jego rzecznik Michael Steel powiedział: „Raz jeszcze cały Kongres zaciągnął dług wdzięczności wobec FBI i tych wszystkich, którzy zapewniają nam bezpieczeństwo”.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Cincinnati: napad na McDonald’s

Policja w Cincinnati w amerykańskim stanie Ohio zatrzymała uzbrojonego mężczyznę, który wtargnął do jednej z tamtejszych restauracji McDonald’s. Funkcjonariuszy zdążyli zaalarmować pracownicy restauracji, którzy w oczekiwaniu na przyjazd policjantów ukryli się w chłodni. W incydencie nikt nie ucierpiał.
Żródło info i foto: wp.pl