Makabryczne odkrycie w Terespolu. W mieszkaniu 58-latki znaleziono ludzki szkielet

W jednym z mieszkań na terenie gminy Terespol (Lubelskie) policjanci znaleźli ludzki szkielet. Wewnątrz znajdowała się nieprzytomna 58-latka, którą przetransportowano do szpitala. Z ustaleń policji wynika, że mieszkała z nią matka. Zwłoki zostały zabezpieczone do dalszych badań.

W nocy z poniedziałku na wtorek dyżurny policji otrzymał zgłoszenie od mieszkającej za granicą kobiety, że nie ma kontaktu ze swoją matką. Z relacji córki wynikało, że jej matka ma problemy zdrowotne. Policjanci wspólnie z wezwanymi strażakami weszli do zamkniętego mieszkania na terenie gminy Terespol.

Wewnątrz znaleźli nieprzytomną 58-latkę, która przetransportowana została do szpitala. Podczas przeprowadzonej interwencji w jednym z pokoi policjanci ujawnili szkielet ludzki. Z ustaleń policjantów wynika, że z kobietą zamieszkiwała jej matka – poinformowała w komunikacie kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają teraz okoliczności tego zdarzenia. Zwłoki zostały zabezpieczone do dalszych badań. Wszystko wskazuje na to, że należą do matki 58-latki, ale będziemy mieć pewność dopiero po przeprowadzonych badaniach – dodała w rozmowie z PAP Salczyńska-Pyrchla.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Córka ambasadora Afganistanu w Pakistanie porwana i brutalnie pobita

Córka ambasadora Afganistanu w Pakistanie została porwana w centrum Islamabadu przez nieznanych sprawców. Kobietę przez kilka godzin przetrzymywano i brutalnie pobito – poinformował afgański rząd. 26-letnia Silsila Alichil wracała do domu, gdy została uwięziona na kilka godzin, w tym czasie była „ciężko torturowana” – przekazało ministerstwo spraw zagranicznych Afganistanu. Dodano, że córka ambasadora przebywa w szpitalu, i zaapelowano o zbadanie ataku oraz zapewnienie odpowiedniej ochrony afgańskim dyplomatom.

Alichil została ciężko pobita, część ciosów wymierzono w głowę, na nadgarstkach i nogach miała ślady po sznurze, a lekarze zlecili prześwietlenia, ponieważ podejrzewają, że doznała złamań kości – wynika ze szpitalnych dokumentów, do których dotarła agencja AP. W raporcie zaznaczono, że kobieta była przetrzymywana przez ponad pięć godzin, a do szpitala przywiozła ją policja. Nie było tam żadnych informacji o szczegółach porwania ani okolicznościach uwolnienia kobiety.

Ministerstwo spraw zagranicznych Pakistanu poinformowało, że w sprawie tego „niepokojącego incydentu” toczy się policyjne śledztwo, a ochrona afgańskiego ambasadora i jego rodziny została wzmocniona. Takie wydarzenia nie będą tolerowane – zapewniono.

Stosunki między sąsiadującymi ze sobą krajami są pełne podejrzeń i niechęci – przypomina AP. Afganistan zarzuca Pakistanowi, że ten zapewnia bezpieczne schronienie walczącym z rządem w Kabulu talibom, a Pakistan oskarża sąsiada o pomaganie zwalczanym przez Islamabad rebeliantom z Frontu Wyzwolenia Beludżystanu i Tehrik-i-Taliban Pakistan. Oba kraje odrzucają zarzuty.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Więziona księżniczka Latifaprzebywa poza Dubajem?

Będąca w de facto areszcie domowym księżniczka Latifa, córka emira Dubaju, miała pojawić się w Hiszpanii – sugeruje zdjęcie na Instagramie. Kampania na rzecz uwolnienia Latify wydała oświadczenie, w których pisze o „bardzo pozytywnych krokach naprzód”. Została uwięziona po nieudanej próbie ucieczki z Dubaju.

W sieci pojawiła się kolejna wskazówka dot. losów księżniczki Latify. Córka emira Dubaju Muhammada ibn Raszida Al Maktuma od ok. trzech lat jest więziona przez swojego ojca po tym, jak udaremniono próbę jej ucieczki z Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Od tego czasu miała być więziona w willi niemal bez kontaktu ze światem zewnętrznym. Powstała kampania na rzecz jej uwolnienia.

W maju w mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie na którym, jak twierdzi BBC, może znajdować się księżniczka Latifa. Miało ono zostać wykonane w centrum handlowym Mall of the Emirates (MoE) w Dubaju. Nie opublikowano wtedy jednak żadnych informacji o losach kobiety, media nie były w stanie zweryfikować autentyczności fotografii, a władze Emiratów nie komentowały sprawy.

W niedzielę na tym samym profilu na Instagramie zamieszczono nowe zdjęcie. Widać na nim właścicielkę konta Sioned Taylor i drugą kobietę – ma to być Latifa – na lotnisku w Madrycie. Nie wiadomo, kiedy dokładnie zostało wykonane. W opisie pojawił się dwa zdania: „Wielkie europejskiej wakacje z Latifą. Mamy frajdę z odkrywania”.

Jak podaje „The Guardian” Sioned Taylor należała do marynarki wojennej Wielkiej Brytanii, pracowała jako opiekunka Latify i była z nią w bliskich relacjach przed próbą ucieczki z Dubaju w 2018 roku.

„Większy zakres wolności”

Kampania na rzecz uwolnienia Latify opublikowała w poniedziałek komunikat. David Haigh, jeden z inicjatorów kampanii, stwierdził, że „cieszy się” z tego, że księżniczka najwyraźniej cieszy się większym zakresem wolności, ma paszport i może podróżować. To „bardzo pozytywne kroki naprzód”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Łódź: Rodzice kręcili dziecięcą pornografię z udziałem kilkuletniej córki

Małżeństwo z Łodzi zostało zatrzymane i trafiło do aresztu w związku z pornografią dziecięcą. Prokuratura przedstawiła im m.in. zarzut utrwalania treści pornograficznych z udziałem małoletniej córki oraz posiadania pornografii z udziałem innych dzieci, a także jej rozpowszechniania. Poinformował o tym w czwartek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

42-letni małżonkowie zostali zatrzymani we wtorek przez policję na polecenie prowadzącej śledztwo Prokuratury Rejonowej Łódź-Widzew. Wydano je na podstawie zebranego wcześniej materiału dowodowego wskazującego, że mieszkająca na łódzkim Widzewie para może utrwalać pornografię dziecięcą i być w jej posiadaniu.

Mają trójkę dzieci

– Wraz z małżonkami zamieszkiwała ich trójka dzieci. Niestety, przeprowadzone w mieszkaniu czynności doprowadziły do potwierdzenia podejrzeń. Policjanci zabezpieczyli różne nośniki elektroniczne, w tym m. in. telefony, laptopy, karty pamięci, płyty oraz pendrive. Ujawnili aplikacje i czaty, a na nich wiele zdjęć wskazujących na wymianę pornografii dziecięcej pomiędzy użytkownikami – przekazał prok. Kopania.

Dodał, że wśród zabezpieczonych materiałów znajdują się także takie, które zawierają wizerunek ich kilkuletniej córki oraz 42-latka. Małżeństwu po doprowadzeniu do prokuratury przedstawiono zarzuty utrwalania treści pornograficznych z udziałem małoletniej córki, posiadania zdjęć i filmów zawierających pornografię dziecięcą.

Dodatkowe zarzuty

Mężczyźnie zarzucono dodatkowo przestępstwa związane z posiadaniem pornografii z udziałem innych dzieci, a także jej rozpowszechnianie za pośrednictwem internetu, poprzez przekazywanie innym użytkownikom i dokonywanie wymiany. Na wniosek prokuratury sąd zastosował w czwartek wobec pary tymczasowy areszt na trzy miesiące. Obojgu grożą kary do lat 12 więzienia.

Troje dzieci podejrzanych trafiło do placówki opiekuńczej. O ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Włochy: Zaginęła 18-latka. Została ukarana za oddalenie się od zasad islamu?

„Barbarzyństwo w rodzinie” – to tytuł we włoskiej prasie, która opisuje we wtorek sprawę zaginięcia 18-letniej córki imigrantów z Pakistanu. Zniknęła ona w Emilii-Romanii, gdy zbuntowała się przeciwko przymusowemu ślubowi. Prawdopodobnie została zamordowana.

Poszukiwana jest nie tylko nastolatka, która wybrała zachodni styl życia, ale także cała jej najbliższa rodzina, która nagle po jej zaginięciu uciekła do Pakistanu. Została zabita przez wujka i dwóch kuzynów, chyba ją udusili – to cytowane przez dziennik „Corriere della Sera” słowa brata 18-letniej Saman Abbas, które są jednym z najważniejszych tropów w poszukiwaniach. Karabinierzy ujawnili też zdjęcie z kamer monitoringu w miejscowości Novellara, gdzie mieszkali pakistańscy imigranci. Widać na nim wujka dziewczyny i dwóch kuzynów idących z łopatą.

Według śledczych najbardziej prawdopodobną hipotezą jest to, że Saman została zabita pod koniec kwietnia, po gwałtownej kłótni w rodzinie na tle jej wyboru stylu życia.

Najwięcej szczegółów ujawnia obecnie 16-letni brat młodej dziewczyny, który w maju został zatrzymany w Ligurii podczas próby ucieczki do Francji. Trafił do ośrodka dla nieletnich i złożył zeznania w sprawie siostry.

Tata płakał, nie powiedzieli mi, gdzie jest ciało – ujawnił. Wcześniej według jego relacji wujek powiedział jego rodzicom, że „zajmie się” sprawą Saman.

Brat nastolatki mówił też, że wujek zagroził mu, że i jego zabije, jeśli zgłosi sprawę policji.

Postępowanie prokuratury

Po tych zeznaniach prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie umyślnego zabójstwa. Została ukarana za oddalenie się od zasad islamu i zbuntowanie się przeciwko woli rodziny oraz za ciągłe ucieczki z domu – to przypuszczenie przedstawił sędzia, cytowany w „Corriere della Sera”.

Śledczy dysponują też wiadomością, jaką brat dziewczyny otrzymał od swojej matki, która uciekła do Pakistanu: Jeśli będą cię o coś pytać, musisz powiedzieć, że Saman wyjechała.

Nigdy więcej takich przypadków, inna kultura nie może być alibi – podkreśla włoska prasa.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Częstochowa: Zwłoki matki i córki w mieszkaniu

Zwłoki matki i córki znaleziono w jednym z mieszkań w Częstochowie. Niewykluczone, że kobiety zatruły się alkoholem niewiadomego pochodzenia. Zwłoki odkryto w mieszkaniu kamienicy przy ulicy Limanowskiego na częstochowskim Rakowie. Sąsiedzi zaniepokojeni brakiem kontaktu z kobietami zaalarmowali służby. Na miejsce skierowano patrol policji i straż pożarną. Po wyważeniu drzwi okazało się, że 72-latka i jej 53-letnia córka nie żyją.  

Jak podaje ”Gazeta Wyborcza”, wstępne oględziny nie wykazały obecności w mieszkaniu osób trzecich. – Lekarz określił, że do śmierci kobiet mogło dojść między kilkanaście a kilka dni wcześniej. Prokurator zlecił badania  histopatologiczne mające ustalić bezpośrednią przyczynę zgonów – poinformował prok. Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Śledczy nie wykluczają, że do śmierci kobiet przyczynił się alkohol niewiadomego pochodzenia, który mógł się okazać śmiertelną trucizną.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Jest areszt dla 26-letniej Magdaleny C., która przyznała się zabójstwa córki

Jest tymczasowy areszt dla 26-letniej Magdaleny C., która w kamienicy przy ul. Winklera zabiła swoją 3-letnią córkę Zuzię. W środę wieczorem poznański sąd podjął decyzję o aresztowaniu kobiety na trzy miesiące. 26-latka przyznała się do zabójstwa dziecka. Są znane również wyniki sekcji zwłok dziewczynki. Zabójstwo przy ul. Winklera w Poznaniu: Jest areszt dla 26-letniej Magdaleny C., która zabiła 3-letnią córeczkę

– „W środę późnym wieczorem sąd zadecydował, że odbędzie się posiedzenie aresztowe. Mam informację, że ta pani została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące” – wyjaśnia prok. Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Znane są również wstępne wyniki sekcji zwłok dziewczynki.

– „Bezpośrednia przyczyna zgonu Zuzanny był ostry krwotok zewnętrzny i wewnętrzny spowodowany raną kłutą klatki piersiowej penetrującą do prawej i lewej komory serca. Jedna skuteczna rana spowodowała krwotok, a wcześniej uszkodzenie serca” – podaje prokurator.

Przypomnijmy, do zabójstwa doszło we wtorek, 4 maja w kamienicy przy ul. Winklera w Poznaniu. 26-letnia Magdalena C. zabiła swoją 3-letnią córeczkę, zadając jej co najmniej trzy ciosy nożem. Dziewczynka z głęboką raną serca trafiła do szpitala. Niestety nie udało się jej uratować. Dziecko zmarło na stole operacyjnym. 26-latka została zatrzymana, przyznała się do wini, złożyła też obszerne wyjaśnienia.

– „Tłumaczyła, że wcześniej sama się okaleczała, miała problemy emocjonalne po rozwodzie rodziców. Bała się, że nie będzie mogła dokładać się matce do finansów i nie da rady utrzymać siebie i dziecka” – mówił prok. Wawrzyniak.

Kobieta przyznała śledczym, że od piątku planowała samobójstwo rozszerzone. Chciała odebrać sobie życie, ale nie chciała zostawić córki samej, dlatego najpierw ją zabiła, ale potem nie była już w stanie targnąć się na swoje życie.
Źródło info i foto: polskatimes.pl

Zaginął 56-letni Janusz Laskowski

Zaginięcie 56-letniego mężczyzny zgłosiła jego córka w lutym 2021 r. 12 lat temu Janusz Laskowski wyjechał do Wielkiej Brytanii. Swoich bliskich w Polsce odwiedzał regularnie, jednak od 2017 r. z mężczyzną nie ma żadnego kontaktu. Wtedy ostatni raz skontaktował się telefonicznie z rodziną. 56-latek może przebywać w Londynie. Policjanci proszą o pomoc w poszukiwaniach.

Policjanci z Dobrego Miasta prowadzą poszukiwania za zaginionym Januszem Jackiem Laskowskim. Informację o zaginięciu mężczyzny, policjanci otrzymali od córki 56-latka w lutym 2021 roku.

Janusz Laskowski w 2009 roku wyjechał do Wielkiej Brytanii i do 2017 roku sporadycznie odwiedzał swoich bliskich w Polsce. Ostatni raz z rodziną skontaktował się przez telefon w 2017 roku. Policja przypuszcza, że 56-letni mężczyzna może przebywać na terenie Londynu. W przeszłości mieszkał on również w Olsztynie. Zaginiony Janusz Laskowski jest szczupłej budowy ciała, mierzy ok. 170 cm wzrostu, ma zielone oczy, a w przeszłości nosił wąsy.

Policja zwraca się z prośbą do każdego, kto może mieć informacje na temat miejsca przebywania zaginionego 56-latka, w szczególności do osób przebywających na terenie Wielkiej Brytanii. Informacje można przekazywać do jednostki prowadzącej poszukiwania tj. Komisariat Policji w Dobrym Mieście przy ul. Plac 1-go Sierpnia 1, telefonicznie pod nr 47 73 119 31, mailowo: dyzurny.dobre-miasto@olsztyn.ol.policja.gov.pl lub dzwoniąc pod nr alarmowy 112.
Źródło info i foto: se.pl

Sosnowiec: 12-latka uciekała przed ojcem. 35-latek bił ją i dusił

35-latek z Sosnowca przez blisko trzy lata znęcał się nad swoją rodziną. Sprawa wyszła na jaw dopiero w ostatnich dniach, gdy zaatakowana przez niego 12-letnia córka uciekła na ulicę, wzywając pomocy. Po zatrzymaniu mężczyzny żona opowiedziała policjantom o kilkuletniej gehennie. Teraz domowy oprawca usłyszał zarzuty i musiał opuścić mieszkanie.

Do domowej awantury doszło w jednym z mieszkań dzielnicy Pogoń. Pijany 35-latek wszczął ją, kiedy jego żona była w pracy. Jak opisują policjanci, mężczyzna kopnął swojego psa i wyrzucił go z domu, po czym zaatakował swoją 12-letnią córkę. – Wyciągnął ją z łóżka, zaczął bić i dusić – powiedziała cytowana przez tvn24.pl Sonia Kepper, rzeczniczka sosnowieckiej KMP. 

„Przerażona dziewczynka, której w pewnej chwili udało się wyrwać swemu oprawcy, uciekła na ulicę. Stamtąd zadzwoniła do matki i poinformowała ją o całym zajściu. Powiadomiono policję. Agresor został obezwładniony i zatrzymany” – KMP SOSNOWIEC

„Podczas czynności, kiedy policjanci pouczyli kobietę o tym, jakie jej przysługują prawa i jakie są możliwości ochrony przed sprawcą znęcania, ofiara zdecydowała się opowiedzieć o koszmarze, jaki jest udziałem jej rodziny już od 2018 roku” – podała sosnowiecka komenda

Zatrzymany, kiedy tylko wytrzeźwiał, usłyszał zarzuty. Odpowie za znęcanie się nad rodziną i psem. Prokurator wydał mu nakaz natychmiastowego opuszczenia zajmowanego wspólnie z ofiarami mieszkania oraz zakazał mu zbliżania się do pokrzywdzonych. 35-latkowi może grozić do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Woody Allen Allena oskarżony o pedofilię

Mianem „tandetnego hitu, który nie zmieni faktów” określili przedstawiciele Woody’ego Allen serial dokumentalny HBO, którego pierwszy odcinek stacja wyemitowała 21 lutego. Twórcy opowiadają historie Dylan Farrow, adoptowanej córki reżysera, która oskarża go o wieloletnie wykorzystywanie seksualne. Kobieta twierdzi m.in. że Allen skrzywdził ją, gdy miała 7 lat.

– Czułam się w potrzasku. Przyciskał mnie do siebie. Mówił, że pojedziemy razem do Paryża, że będę w jego filmach. Potem mnie seksualnie napastował. Pamiętam, że próbowałam się skupić na pociągu brata, który tam leżał. I potem on w końcu przestał. Skończył – opowiada w dokumencie HBO Dylan Farrow.

Utrzymuje, że opisana wyżej sytuacja miała miejsce w sierpniu 1992 roku. Miała wówczas 7 lat. 

„Allen v. Farrow”

Dokument „Allen v. Farrow” na nowo analizuje sprawę zarzutów, które wobec Woody’ego Allena wysuwa jego adoptowana córka Dylan Farrow. Kobieta od lat oskarża znanego reżysera o to, że wykorzystywał ją seksualnie, gdy była dzieckiem. Film wyreżyserowany przez Kirby Dicka i Amy Ziering przedstawia historię tylko z punktu oskarżycieli, bo Woody Allen nie chciał rozmawiać z twórcami.

W pierwszym odcinku zaprezentowano wywiady z Mią Farrow, byłą żoną Allena i Dylan Farrow. Przedstawiono także relacje wydarzeń z punktu widzenia świadków, którymi byli krewni, przyjaciele i znajomi rodziny.

Kazał 7-latce ssać jego kciuk

W filmie wspomniano, że znany reżyser zachowywał się niewłaściwie wobec dziecka jeszcze przed 4 sierpnia 1992 roku, gdy miał wykorzystać córkę po raz pierwszy. Opisywana jest m.in. sytuacja, gdy Allen w towarzystwie nakazał 7-letniej Dylan, aby ssała jego kciuk. Tłumaczył, że to ją uspokaja.

Twórcy analizują także wątek Soon-yi, adoptowanej córki Mii Farrow i muzyka Andre Pervina, która później stała się przysposobioną córką reżysera, a następnie jego żoną. Ich romans miał się rozpocząć w 1991 roku, gdy Soon-yi miała 21 lat. Allen miał wówczas 56.

Oświadczenie reżysera

Reżyser od lat kategorycznie zaprzecza zarzutom. Zaznacza, że oskarżenia były przedmiotem dochodzenia prawników i śledczych, którzy nie dowiedli jego winy.

„Ci dokumentaliści nie interesowali się prawdą” – twierdzą przedstawiciele Allena w oświadczeniu przesłanym po emisji dokumentu do redakcji czasopisma „Hollywood Reporter”. „Zamiast szukania jej, spędzili lata potajemnie kolaborując z rodziną Farrow i wykonali nieudolną pracę pełną przekłamań. Woody i Soon-yi zostali poinformowani o tym mniej niż dwa miesiące temu i dostali tylko kilka dni na to, by odpowiedzieć na oskarżenia. Oczywiście, odmówili” – poinformowano.

W piśmie podkreślono, że „to smutne i zaskakujące, że coś takiego zdecydowało się pokazać HBO, które ma kontrakty i powiązania biznesowe z Ronanem Farrowem. Choć ten tandetny hit przyciągnie uwagę, nie zmieni faktów”.

Na reakcję odpowiedziała Dylan Farrow. „Prawda jest czymś, czego nie można zmienić” – napisała. „Prawda jest taka trudna, ale mam nadzieję, że wszystkie ofiary, które oglądały film ostatniej nocy, wiedzą, że nie są same” – dodała.
Źródło info i foto: polsatnews.pl