Czesław M. usłyszy wyrok

Wyrok w głośnej sprawie byłego prezydenta Olsztyna Czesława M., oskarżonego o molestowanie urzędniczek i zgwałcenie jednej z nich, będącej w ciąży, ogłosi w poniedziałek rejonowy w Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie). Mimo, iż całe postępowanie dowodowe jak i końcowe mowy stron odbywały się za zamkniętymi drzwiami, publikacja samego wyroku będzie jawna – zapowiada rzeczniczka sądu okręgowego w Elblągu sędzia Dorota Zientara w momencie, kiedy sąd orzekający odebrał mowy końcowe.

Oskarżyciel żąda 9 lat więzienia

Ponad tydzień temu w mowie końcowej oskarżyciel publiczny zażądał dla b. prezydenta kary 9 lat pozbawienia wolności. Prokurator chciał także, by sąd zakazał Czesławowi M. zajmowania stanowisk kierowniczych w jednostkach administracji publicznej przez 10 lat oraz by sąd wydał wobec Czesława M. 12-letni zakaz zbliżania się i kontaktowania z główną pokrzywdzoną w sprawie. Oskarżyciel publiczny zażądał również, by wyrok został podany do wiadomości publicznej. Po prokuratorze mowę końcową wygłosił przed sądem b. prezydent, jednak z uwagi na wyłączenie jawności, nie wiadomo jak odniósł się do zarzucanych mu przez prokuraturę czynów. W rozmowach z dziennikarzami podkreślał, że jest niewinny.

Proces toczy się od czterech lat

Już w trakcie procesu, który toczy się przed ostródzkim sądem od 2011 roku okazało się, że część zarzutów, za które b. prezydent Olsztyna Czesław M. był sądzony, uległa przedawnieniu. Chodzi o molestowanie urzędniczek i naruszanie ich praw pracowniczych. Aktualny zostaje zarzut zgwałcenia ciężarnej. Zarzuty molestowania przedstawione Czesławowi M. dotyczą lat 2001–2004. Polska procedura karna przewiduje przedawnienie tych czynów po 5 latach, chyba, że przed ich upływem – tak jak było w tym przypadku – prokuratura przedstawi zarzuty związane z tym przestępstwem.

Po przedstawieniu zarzutów ściganie molestowania wydłuża się o kolejne 5 lat. To oznacza, że część zarzutów stawianych Czesławowi M. przedawniła się już w 2011 r. (czyli w czasie rozpoczynania procesu), a kolejne przedawniły się w 2014 r. W przypadku zarzutu gwałtu, o przedawnieniu można mówić po 15 latach, tak więc ten zarzut wobec b. prezydenta Olsztyna jest aktualny.

Mieszkańcy odwołali prezydenta w referendum lokalnym

Czesław M. był prezydentem Olsztyna od 2001 r. i sprawował ten urząd prawie przez dwie kadencje, do 2008 r., gdy mieszkańcy Olsztyna odwołali go w referendum lokalnym, po wybuchu olsztyńskiej seksafery. Mimo nierozstrzygniętej sprawy przed sądem w Ostródzie w 2014 r., M. wystartował w wyborach samorządowych kandydując na urząd prezydenta. W II turze przegrał rywalizację z obecnym włodarzem miasta Piotrem Grzymowiczem, otrzymując 500 głosów mniej. Został jednak radnym Olsztyna i sprawuje obecnie ten mandat.
Żródło info i foto: TVP.info

„Gwałcił mnie przez sześć lat”

– Przeważnie działo się to w trakcie, albo pod koniec pracy. Prezydent podpisywał dokumenty, gość siedział obok, a on wkładał mi rękę pod spódnicę. Wiele razy dostał ode mnie w twarz, ciągnęłam go za włosy, kopałam. Jednak to go bardziej kręciło, niż zniechęcało – opowiada reporterom UWAGI kobieta, której zeznania obciążają prezydenta Olsztyna. Minęło już kilka miesięcy od ujawnienia olsztyńskiej seksafery z udziałem prezydenta Czesława M. Mimo to ofiary molestowania wciąż nie mogą zapomnieć o koszmarze, które przeżyły pracując w olsztyńskim ratuszu. Kobieta, z którą rozmawiała reporterka UWAGI, miała być gwałcona przez sześć lat.
Zródlo info: tvn24.pl