Atak nożownika w Częstochowie

Konflikt o miejsce siedzące był przyczyną ataku, do którego doszło w lokalu gastronomicznym w Częstochowie – wynika z informacji uzyskanych przez reporterów RMF FM. 51-letni mężczyzna zadał kilka ciosów nożem 55-latkowi. Policja wyjaśnia okoliczności zranienia pracownika jednego z barów w Częstochowie. Klient zaatakował go nożem. Do tego zdarzenia doszło w nocy z nieznanych na razie przyczyn. 51-letni napastnik został zatrzymany przez policję. Był trzeźwy.

Ranny 55-letni mężczyzna trafił do szpitala. Jego stan jest ciężki stabilny. 51-latek może usłyszeć zarzut usiłowania zabójstwa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Nowe fakty ws. podwójnego morderstwa w Częstochowie. Krzysztof R. miał udusić psa i rozebrać ofiary

Pojawiły się nowe ustalenia dotyczące tragedii Aleksandry i jej córki Oliwii z Częstochowy, które w połowie lutego zostały zamordowane i znalezione po jedenastu dniach w lesie pod Romanowem. Jak wynika z doniesień, zabójca miał rozebrać swoje ofiary, a ich ubrania wyrzucić do kontenera. Miał też udusić ich psa. Aleksandrę i jej córkę Oliwię z Częstochowy miał zamordować znajomy kobiet Krzysztof R. Podejrzewany mężczyzna został zatrzymany, ale nie chce współpracować z organami ścigania i konsekwentnie milczy, odmawiając składania nowych zeznań.

Według nowych ustaleń zabójca miał rozebrać kobiety jeszcze na ogródkach działkowych przy ulicy Żyznej, a ich ubrania wyrzucić do pobliskiego kontenera – podaje „Fakt”. Według śledczych Krzysztof R. miał zwabić młodszą z kobiet na teren ogródków działkowych i tam ją zamordować. Następnie miał wywieźć ofiary do lasu pod Romanowem, ok. 20 km od miasta. To właśnie tam po 11-dniowych poszukiwaniach odnaleziono ich ciała.

Przy obu ciałach zakopano psa rasy shih tzu, który należał do 15-letniej Oliwii, który miał zostać uduszony. Według informacji „Faktu” prokuratura jest przekonana, że nastolatka również została uduszona. Sekcja zwłok nie wykazała, w jaki sposób zginęła starsza z ofiar. Śledczy czekają na wyniki szczegółowych badań histopatologicznych i toksykologicznych. Opinię przygotowuje Zakład Medycyny Sądowej w Katowicach.

Krzysztof R. od 18 lutego przebywa w areszcie pod zarzutem uprowadzenia i podwójnego zabójstwa. Mężczyzna nie przyznał się do winy, odmówił też współpracy z policją i prokuraturą. 7 marca odbyło się posiedzenie w Sądzie Okręgowym w Częstochowie ws. zażalenia złożonego przez pełnomocniczkę oskarżonego, które dotyczyło decyzji o jego tymczasowym zatrzymaniu. – Sąd utrzymał w mocy postanowienie o umieszczeniu mężczyzny w areszcie na okres trzech miesięcy – skomentował sędzia Dominik Bogacz, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Częstochowie. W izolacji pozostanie przynajmniej do maja 2022 roku.

Przypominamy, że Aleksandra Wieczorek i jej córka Oliwia zaginęły 10 lutego. Policjanci od początku byli przekonani, że kobiety zostały zamordowane, co, jak tłumaczyli, wynikało z całokształtu materiału dowodowego. Trzy dni od momentu od zniknięcia kobiet funkcjonariusze zatrzymali 52-letniego Krzysztof R.

15 lutego prokurator postawił mu zarzut podwójnego zabójstwa. Dzień później sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Mężczyzna usłyszał również inny zarzut w sprawie. Według oskarżyciela zamontował on w mieszkaniu zaginionych kobiet kamerę. Podejrzany nie przyznał się do żadnego z czynów. Co więcej, Krzysztof R. próbując zatrzeć ślady, miał wejść do mieszkania Aleksandry i podrzucić jej dokumenty oraz telefon.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zabójstwo matki i córki z Częstochowy. Zidentyfikowano zwłoki

Fot. Karol Porwich/EastNews, Czestochowa 16.02.2022. Poszukiwania 45-letniej Aleksandry Wieczorek i jej corki, 15-letniej Oliwii Wieczorek, ktore zostaly przez sledczych zakfalifikowane jako ofiary zabojstwa. N/z: Ostatnie ustalone miejsce pobytu Aleksandry Wieczorek – Dzialki R.O.D. „Przyjazn”.

Prokuratura potwierdziła, że śledczy zidentyfikowali już zwłoki znalezione 21 lutego w lesie koło Romanowa w województwie Śląskim. To ciała zaginionej Aleksandry i jej córki Oliwii z Częstochowy. Informację o wynikach badań identyfikacyjnych, przeprowadzonych w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach przekazał PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

Sprawa zaginionej Aleksandry i Oliwii. Zidentyfikowano ciała

– Na podstawie tych badań stwierdzono, że zwłoki ujawnione 21 lutego w kompleksie leśnym w miejscowości Romanów to zwłoki 45-letniej Aleksandry W. i jej 15-letniej córki Oliwii, które zaginęły 10 lutego – powiedział prokurator.

Kto odpowiada za śmieć 15-latki i jej matki? Zarzut podwójnego zabójstwa usłyszał znajomy zaginionych – Krzysztof R. 52-letni mężczyzna nie przyznał się jednak do winy.

Prokuratura potwierdza jednak, że podejrzany i ofiary byli znajomymi. Aleksandra W. i Krzysztof R. mieli położone w pobliżu siebie ogródki działkowe, Krzysztof R. miał też remontować kobiecie mieszkanie. Podczas tych prac miał bez wiedzy i zgody kobiet zamontować kamerkę w pokoju Oliwii, do czego także się nie przyznał. Prokuratura nie zdradziła więcej szczegółów.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Są wyniki sekcji zwłok Aleksandry i Oliwii Wieczorek

Fot. Karol Porwich/EastNews, Czestochowa 16.02.2022. Poszukiwania 45-letniej Aleksandry Wieczorek i jej corki, 15-letniej Oliwii Wieczorek, ktore zostaly przez sledczych zakfalifikowane jako ofiary zabojstwa. N/z: Ostatnie ustalone miejsce pobytu Aleksandry Wieczorek – Dzialki R.O.D. „Przyjazn”.

Są wyniki sekcji zwłok kobiet znalezionych w poniedziałek w lesie koło Częstochowy. To prawdopodobnie zaginione 10 lutego: matka i jej córka. Młodsza z kobiet została uduszona. Poszukiwania 45-letniej Aleksandry i 15-letniej Oliwii z Częstochowy zakończyły się w poniedziałek. W lesie koło Romanowa w woj. śląskim policjanci znaleźli ciała dwóch kobiet i truchło psa.

Poszukiwania 45-letniej Aleksandry i jej 15-letniej córki Oliwii rozpoczęły się 11 lutego. Dzień wcześniej kobiety, wraz z psem rasy shih tzu, w nieznanych okolicznościach opuściły mieszkanie w Częstochowie przy ul. Bienia i nie nawiązały kontaktu z bliskimi. 16 lutego zarzut podwójnego zabójstwa postawiono 52-letniemu znajomemu Aleksandry Krzysztofowi R., który został aresztowany. 52-latek, nie przyznał się do winy. Odmawia również składania zeznań oraz – jak podaje prokuratura – jakiejkolwiek współpracy z organami ścigania. Nie wykluczono jednak, że zostanie poddany badaniom psychiatrycznym. Śledczy potwierdzają przy tym, że podejrzany i ofiary się znały.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Częstochowa: Bliscy zaginionych kobiet nie byli w stanie zidentyfikować ciał. Będą badania DNA

Rodzina zaginionej Aleksandry i jej córki Oliwii z Częstochowy nie podjęła się identyfikacji ciał odnalezionych poniedziałek w Romanowie. Prokurator poinformował, że „rodzina nie była na to gotowa”. Funkcjonariusze podejrzewają Krzysztofa R., sąsiada Aleksandry z ogródków działkowych. Mężczyzna nie przyznaje się do zarzutu. We wtorek Krzysztof R. usłyszał kolejny zarzut w sprawie. Ma on dotyczyć właśnie zamontowania kamery w mieszkaniu Aleksandry i Oliwii. Prokurator nie poinformował jednak, co znajduje się na nagraniach.

Jak podaje TVN24, rodzina zaginionej 45-letniej Aleksandry i jej 15-letniej córki Oliwii nie podjęła się identyfikacji ciał znalezionych 21 lutego w Romanowie w województwie śląskim. – Rodzina nie była na to gotowa – wyjaśnił Krzysztof Budzik z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie po pierwszej nieudanej próbie identyfikacji zwłok.

We wtorek rodzina również nie pojawiła się, by zidentyfikować zwłoki. – Z uwagi na stan psychiczny tych osób nie były one w stanie uczestniczyć w takiej czynności. Wobec czego zapadła decyzja, że zostaną przeprowadzone badania DNA. Będą one zlecone niezwłocznie – mówił Budzik w rozmowie z TVN24. W środę odbędzie się również sekcja zwłok, która pozwoli na określenie przyczyny śmierci kobiet.

Od ponad tygodnia trwają poszukiwania 45-letniej Aleksandry i jej 15-letniej córki. Kobiety 10 lutego w niewyjaśnionych okolicznościach opuściły swoje mieszkanie w Częstochowie razem z psem rasy shiz tzu i nie odezwały się już do członków swojej rodziny. W poniedziałek 21 lutego policja odnalazła ciała dwóch kobiet oraz truchło psa w lesie niedaleko Częstochowy. Trwają ustalenia, czy to zaginione przed ponad tygodniem kobiety.

W sprawie został aresztowany 52-letni Krzysztof R., któremu postawiono zarzut podwójnego zabójstwa. Mężczyzna nie przyznał się jednak do winy i nie złożył wyjaśnień w tej sprawie. Prokuratura nie poinformowała, co znajdowało się na nagraniu kamer, które zamontował mężczyzna w domu kobiet oraz jaki mógł być jego motyw.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Kim jest 52-letni Krzysztof R. podejrzany o zabójstwo dwóch kobiet z Częstochowy

Czy odnalezione w lesie koło Romanowa (Śląskie) ciała dwóch kobiet to zaginione 45-letnia Aleksandra i jej 15-letnia córką Oliwia? „Czynności koncentrują się na potwierdzeniu tożsamości zwłok” – przekazała prokuratura z Częstochowy. „Najprawdopodobniej są to ciała zaginionych, ale weryfikacja tożsamości jeszcze trwa” – informuje z kolei częstochowska policja. W lesie na miejscu odnalezienia ciał pojawił się dziś ojciec zaginionej 15-latki.

Jak informowali dziennikarze RMF FM, wszystko wskazuje na to, że to poszukiwane od kilku dni mieszkanki Częstochowy: 45-letnia Aleksandra i jej 15-letnia córka Oliwia.

„Najprawdopodobniej są to ciała zaginionych i poszukiwanych od kilku dni 45-latki i jej 15-letniej córki, ale weryfikacja tożsamości jeszcze trwa” – poinformowała rzeczniczka częstochowskiej podkomisarz policji Sabina Chyra-Giereś.

Podobnie wypowiada się prokurator: tożsamość ofiar będzie dopiero potwierdzana.

„Aby jednoznacznie potwierdzić tożsamość tych osób – że mówimy o kobietach, które w ostatnim czasie były poszukiwane – będziemy potrzebowali jeszcze trochę czasu” – powiedział prokurator Krzysztof Budzik z częstochowskiej prokuratury okręgowej. I dodał: „Będziemy dążyli do tego, aby w sposób jednoznaczny ustalić, dlaczego doszło do śmierci, jaka była jej przyczyna, a więc niezwłocznie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok”.

Do lasu, gdzie dziś znaleziono ciała dwóch kobiet, przyjechał ojciec zaginionej Oliwii. Był wstrząśnięty. Po powrocie z miejsca znalezienia zwłok ojciec nastolatki nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. „Dajcie sobie spokój” – powiedział jedynie.

Ciała dwóch kobiet odnaleziono w lesie przy drodze krajowej nr 91. Aby je tam ukryć, wystarczyło skręcić z ruchliwej trasy w gruntową leśną drogę, zastawioną podczas poszukiwań wozami i specjalistycznym sprzętem straży pożarnej i policji.

Podmokły teren porasta gęsta roślinność, widać powalone i przechylone – być może podczas ostatnich wichur – drzewa.

Droga wije się i zakręca pomiędzy fragmentami lasu w różnym wieku – od gęstego młodnika, po wysokie, kilkudziesięcioletnie drzewa.

Ciała ukryto najprawdopodobniej w miękkiej, rozkopanej ziemi, z której wykarczowano niedawno pozostałości starego lasu.

Według relacji policjantów, były przykryte metrową warstwą ziemi, pierwsze ukryto kilkanaście metrów od drogi, drugie w odległości 5-6 metrów od niej.

Rzeczniczka częstochowskiej policji potwierdziła, że tropem kierującym poszukiwania w to miejsce była informacja, że jadące w kierunku Katowic auto poszukiwanej Aleksandry było widziane na pobliskiej drodze nr 91 między Romanowem a Siedlcem.

Przeszukiwanie tego terenu rozpoczęto już w niedzielę, kontynuowano je w poniedziałek od rana.

Według podkomisarz Chyry-Giereś, „za wcześnie, aby mówić, w jaki sposób zwłoki zostały tu przywiezione, czym zakopane, czego używał sprawca”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Ciała dwóch kobiet znalezione w lesie. To najprawodopodobniej zaginione matka i córka z Częstochowy

Czêstochowa, 19.02.2022. Wznowione poszukiwania zaginionych w ubieg³ym tygodniu Aleksandry i jej córki Oliwii z Czêstochowy, w rejonie ogródków dzia³kowych na obrze¿ach miasta, 19 bm. Nadal nie uda³o siê trafiæ na œlad kobiet, które wed³ug œledczych zosta³y zamordowane. Taki zarzut us³ysza³ ich 52-letni znajomy Krzysztof R., który zosta³ aresztowany. (wd/amb) PAP/Waldemar Deska

Po poniedziałkowym odnalezieniu dwóch ciał kobiet w lesie pod Romanowem (woj. śląskie) czynności koncentrują się na potwierdzeniu tożsamości zwłok – przekazała Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Wciąż nie wiadomo, czy są to ciała zaginionych przed kilkunastoma dniami 45-letniej Aleksandry i jej 15-letniej córki Oliwii. W tym samym miejscu znaleziono również truchło psa. Aleksandra i Oliwia Wieczorek zaginęły 10 lutego. 45-letnia mieszkanka Częstochowy i jej 15-letnia córka od kilkunastu dni były poszukiwane przez policję, straż pożarną, a także wolontariuszy i mieszkańców okolicy.

Podczas poniedziałkowego briefingu w Częstochowie prok. Krzysztof Budzik z częstochowskiej Prokuratury Okręgowej potwierdził wcześniejsze informacje policji, że tego dnia w lesie niedaleko miejscowości Romanów znaleziono ciała dwóch kobiet i martwego psa. Zwłoki były zakopane. Budzik przyznał, że „miejsce znalezienia tych zwłok było nieprzypadkowe” i że prokuratura wiąże ten fakt „jednoznacznie z prowadzonym postępowaniem”.

– Natomiast, aby jednoznacznie potwierdzić tożsamość tych osób – że mówimy o kobietach, które w ostatnim czasie były poszukiwane – będziemy potrzebowali jeszcze trochę czasu. […] Będziemy dążyli do tego, aby w sposób jednoznaczny ustalić, dlaczego doszło do śmierci, jaka była jej przyczyna, a więc niezwłocznie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok – zapowiedział. Nie sprecyzował, kiedy możemy poznać jej wyniki, zastrzegając też, że nie może wypowiadać się na temat stanu znalezionych zwłok.

Prok. Budzik wskazał przy tym, że zatrzymany i aresztowany w sprawie znajomy poszukiwanych, 52-letni Krzysztof R., nadal nie przyznaje się do zarzuconego mu podwójnego zabójstwa i nie składa wyjaśnień.

Śledczy na razie nie mówią o prawdopodobnym motywie zbrodni. Nie można wykluczyć badań psychiatrycznych podejrzanego. Nie ma poszlak, aby ktoś mu w zbrodni pomagał. Przedstawiciel prokuratury powtórzył, że na prawdopodobieństwo popełnienia przez Krzysztofa R. zarzucanego czynu wskazały informacje zgromadzone już na wstępie postępowania.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Policja prosi o pomoc ws. zaginięcia matki i córki z Częstochowy

Ford Focus należący do zaginionej Aleksandry miał poruszać się 10 lutego po drodze krajowej nr 91 w rejonie Romanowa i dalej w kierunku Katowic – ustalili częstochowscy policjanci. Policja prosi o kontakt wszystkich, którzy widzieli lub mogli nagrać jadący samochód.

„Apelujemy do wszystkich osób posiadających nagrania (z monitoringu stacjonarnego lub z kamerek samochodowych), które w tym dniu w godzinach między 20.00 a 24.00 zarejestrowały wskazany samochód poruszający się zarówno w kierunku Katowic, jak i wracający do Częstochowy, o kontakt z Policją pod numerem 997 lub 112” – czytamy w apelu opublikowanym w niedzielę przez częstochowską policję.

O kontakt proszone są także osoby, które nie posiadają nagrań, ale widziały wówczas należące do zaginionej auto.

Poszukiwania 45-letniej Aleksandry i jej 15-letniej córki Oliwii trwają od ponad tygodnia. W czwartek 10 lutego kobiety, wraz z psem rasy shih tzu, w nieznanych okolicznościach opuściły mieszkanie w Częstochowie przy ul. Bienia i nie nawiązały kontaktu z bliskimi. W minioną środę zarzut podwójnego zabójstwa usłyszał 52-letni znajomy Aleksandry, który został aresztowany. Nie znaleziono jednak ciał zamordowanych, a podejrzany nie przyznał się do winy i nie złożył wyjaśnień.

Jak donosi Polska Agencja Prasowa, w niedzielę, 20 lutego 2022 r. policja poinformowała o „nowym tropie” w sprawie zaginionych.

„W wyniku intensywnie prowadzonych działań, kryminalni ustalili, że samochód marki Ford focus o numerze rejestracyjnym SC1836F, należący do zaginionej, 10 lutego miał wyjechać z Częstochowy drogą krajową numer 91 (dawniej DK1 – „gierkówka”) w kierunku na Katowice, gdzie widziany był w Kolonii Poczesnej, Wrzosowej i Romanowie” – informuje policja.
Źródło info i foto: se.pl

Nowy trop ws. zaginięcia matki i córki z Częstochowy

Częstochowska policja poinformowała o nowym tropie w sprawie zaginionych matki i córki z Częstochowy. Ford focus należący do poszukiwanej Aleksandry Wieczorek 10 lutego miał poruszać się po drodze krajowej nr 91 w rejonie Romanowa i dalej w kierunku Katowic – ustalili mundurowi. Policjanci zaapelowali o kontakt do wszystkich, którzy widzieli lub mogli nagrać jadący samochód.

„W wyniku intensywnie prowadzonych działań, kryminalni ustalili, że samochód marki Ford focus o numerze rejestracyjnym SC1836F, należący do zaginionej Aleksandry Wieczorek, 10 lutego miał wyjechać z Częstochowy drogą krajową numer 91 (dawniej DK1 – „gierkówka”) w kierunku na Katowice, gdzie widziany był w Kolonii Poczesnej, Wrzosowej i Romanowie” – informują policjanci.

„Apelujemy do wszystkich osób posiadających nagrania (z monitoringu stacjonarnego lub z kamerek samochodowych), które w tym dniu (10 lutego – przyp. red.) w godzinach między 20.00 a 24.00 zarejestrowały wskazany samochód poruszający się zarówno w kierunku Katowic, jak i wracający do Częstochowy, o kontakt z Policją pod numerem 997 lub 112” – czytamy w apelu opublikowanym przez częstochowską policję.

O kontakt proszeni są także ci, którzy nie posiadają nagrań, ale widzieli wówczas należące do zaginionej auto.

Ponad tydzień poszukiwań

Poszukiwania 45-letniej Aleksandry i jej 15-letniej córki Oliwii trwają od ponad tygodnia. W czwartek 10 lutego kobiety, wraz z psem rasy shih tzu, w nieznanych okolicznościach opuściły mieszkanie w Częstochowie przy ul. Bienia i nie nawiązały kontaktu z bliskimi. W minioną środę zarzut podwójnego zabójstwa usłyszał 52-letni znajomy Aleksandry, który został aresztowany. Nie znaleziono jednak ciał zamordowanych, a podejrzany nie przyznał się do winy i nie złożył wyjaśnień.

Śledztwo dotyczące zabójstwa Aleksandry i Oliwii Wieczorek przejęła Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Śledczy na razie nie ujawniają szczegółów prowadzonych czynności – nie wiadomo, jakie dowody przemawiają za winą R., czy i jakie zabezpieczono ślady zbrodni oraz jaki mógł być jej motyw.

W piątek i sobotę w rejonie ogródków działkowych na obrzeżach Częstochowy trwały poszukiwania zaginionych, z udziałem ok. 120 wolontariuszy, strażaków i członków grup poszukiwawczych. Przeczesano ok. stu hektarów terenu, nie natrafiono jednak na ślad zaginionych.

Apel policji

Policja nadal apeluje do osób, które nie tylko w dniu zaginięcia, ale również kilka czy nawet kilkanaście dni wcześniej, miały kontakt z
zaginionymi lub z aresztowanym obecnie 52-latkiem i zwróciły uwagę na jakiś charakterystyczny szczegół lub np. spotkały te osoby w nietypowych okolicznościach. Tacy świadkowie powinni zgłosić się do najbliższej jednostki policji lub zadzwonić pod numery 997 albo 112.

Swój apel o przekazywanie informacji policja kieruje do wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje o zaginionych lub podejrzanym – m.in. do znajomych, sąsiadów, współpracowników Aleksandry, kolegów i koleżanek ze szkoły, do której uczęszczała zaginiona Oliwia, a także do znajomych 52-letniego Krzysztofa R. Policjanci weryfikują wszystkie otrzymane sygnały. Osobom przekazującym informacje policja zapewnia anonimowość.

Bardzo dziękujemy za zaangażowanie mediom, grupom poszukiwawczym i wolontariuszom, którzy wspierają poszukiwania. Dziękujemy również za przekazywane częstochowskiej policji informacje. Każdą weryfikujemy i sprawdzamy pod kątem przydatności w prowadzonym postępowaniu – zapewnia rzeczniczka częstochowskiej policji podkomisarz Sabina Chyra-Giereś.

Oprócz zgłoszeń telefonicznych i osobistych, informacje można też przekazywać na adres poczty elektronicznej: dyzurny@czestochowa.ka.policja.gov.pl.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Do jutra przerwano poszukiwania zaginionych Oliwii i Aleksandry

Policja przerwała do soboty poszukiwania Oliwii i Aleksandry w Częstochowie. Do tej pory nie udało się trafić na ślad kobiet, które prawdopodobnie zostały zmordowane. W piątek w akcji poszukiwawczej pomagało 80 ochotników. Do soboty zostały przerwane poszukiwania zaginionych w ubiegłym tygodniu Aleksandry i jej córki Oliwii z Częstochowy, prowadzone w rejonie ogródków działkowych na obrzeżach miasta – podała policja. Nadal nie udało się trafić na ślad kobiet, które według śledczych zostały zmordowane. Taki zarzut usłyszał ich 52-letni znajomy Krzysztof R., który w środę został aresztowany.

W piątek do akcji z udziałem policjantów i strażaków, którzy przeszukiwali kolejne zbiorniki wodne w okolicy, przyłączyły się grupy poszukiwawcze z różnych miast oraz zwykłe osoby, które odpowiedziały na apel o pomoc, wystosowany przez bliskich Aleksandry i Oliwii. Możliwość przystąpienia do poszukiwań ogłoszono w mediach społecznościowych.
Źródło info i foto: polsatnews.pl