Donald Tusk: „To typowy wypadek”

To był dramatyczny, tragiczny w skutkach, ale typowy wypadek – tak premier Donald Tusk, odniósł się do śmiertelnego potrącenia kibica przez policyjny nieoznakowany radiowóz. Jak dodał premier, policjanci nie mieli żadnych szans na uniknięcie potrącenia pieszego. – „Pieszy wszedł na jezdnię w niedozwolonym miejscu, zza innego samochodu jadącego lewym pasem” – podkreślił. Premier podkreślił, że oprócz tragicznego wypadku drogowego, w Zielonej Górze doszło także do brutalnego ataku na policjantów, którzy pełnili służbę. – „Chcę bardzo wyraźnie podkreślić, że tragiczna śmierć w wypadku samochodowym nie może być pretekstem, ani powodem wytłumaczeniem dla zamieszek ulicznych, które przeradzają się w brutalny atak na policję oraz na mienie publiczne” – oświadczył. Żródło info i foto: rp.pl

Pijany 19-latek zabił policjanta

Pijany 19-latek wracający z kolegami z dyskoteki śmiertelnie potrącił będącego na służbie 24-letniego policjanta z Kozienic – poinformował rzecznik prasowy mazowieckiej komendy policji Tadeusz Kaczmarek. Do zdarzenia doszło o godz. 3.55 na drodze krajowej nr 79, 6 km przed Kozienicami. Wcześniej wydarzył się tam inny wypadek drogowy. Został ranny kierowca samochodu i udzielano mu pomocy. Na miejscu były wszystkie służby ratownicze: policja, straż pożarna i pogotowie. Wszystkie pojazdy miały włączone światła migające. Według Kaczmarka, 19-latek jechał od strony Zwolenia oplem vectrą wraz z czterema innymi młodymi mężczyznami; wracali z dyskoteki. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Pirat drogowy w rękach policji

44-letni mieszkaniec powiatu kieleckiego, podejrzewany o śmiertelne potrącenie na pasach dwóch pieszych w Woli Morawickiej został zatrzymany przez policję. Sprawca, który w sobotę uciekł z miejsca wypadku nie udzielając ofiarom pomocy, ma zostać przesłuchany. Do tragicznego wypadku w miejscowości Wola Morawicka na drodze krajowej nr 73 Kielce-Tarnów doszło ok. godz 17.00. Jak poinformowała Ewa Jurkiewicz z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji, samochód potracił tam dwoje pieszych – zginęli na miejscu. Żródło info i foto: TVP.info

Zabił i stracił tylko prawo jazdy

Marta Wyczółkowska (+16 l.) z Grzywny koło Torunia wracała poboczem do domu, kiedy auto Patryka R. (20 l.) uderzyło w nią z prędkością ponad 100 km na godzinę. Chłopak gnał jak szalony, bo ścigał się z kolegą. Marta zginęła na miejscu, a pirat, jak gdyby nigdy nic, paradował sobie po swojej miejscowości. Policja i prokuratura nie zabrały mu nawet prawa jazdy. Stróże prawa uczynili to dopiero po naszym wtorkowym artykule. Lepiej późno niż wcale. Żródło info i foto: se.pl

Gabriel J. w rękach policji

Gorzowscy policjanci zatrzymali szczególnie niebezpiecznego przestępcę – Gabriel J. był poszukiwany m.in. za usiłowanie zabójstwa policjanta, spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, przestępstwa narkotykowe i kradzieże z włamaniami. Wraz z nim w ręce policjantów wpadli dwaj mężczyźni, którzy pomagali ukrywać się przestępcy. Przypomnijmy, w nocy z 11 na 12 lipca Gabriel J.wyskoczył z auta, gdy radiowóz zablokował mu drogę. Podczas pościgu przestępca strzelał do policjantów. Dwie kule trafiły w nogi jednego z funkcjonariuszy. Przestępca zdołał zbiec. Od tego momentu trwały jego poszukiwania. Żródło info i foto: Policja.pl

Policyjny pościg ulicami Łodzi

Wszystko zaczęło się od rutynowej kontroli dokumentów. Skończyło sie jednak mniej spokojnie – rannym policjantem, pościgiem ulicami miasta, taranowaniem innych samochodów i strzałami. Sparwcą tych wszystkich wydarzeń był mężczyzna poszukiwany dwoma listami gończymi, który za wszelką cenę nie chciał dostać się w ręce policji , wpadł jednak zupełnie przypadkowo – opisuje tvn24.pl
Jego problemy zaczęły się od złamania przepisu drogowego. 37-letni mężczyzna zawrócił swoim mercedesem na zakazie, czym ściągnął na siebie uwagę policjantów.
Zródlo info: tvn24.pl

Wariacka ucieczka przed karą więzienia

Nie dość że pirat drogowy, to na dodatek przestępca poszukiwany trzema listami gończymi. W czwartkowe popołudnie ulicami Poznania mknęła czerwona honda, a za nią policyjny radiowóz. Finał rajdu kierowcy hondy: staranowany słup koło hotelu Sheraton.
W Poznaniu około godziny 16 miał miejsce pościg za mężczyzną kierującym czerwoną hondą – taką informację otrzymaliśmy na platformę Kontakt TVN24 od internauty Pawła. Według internauty, finał szaleńczego wyścigu miał miejsce na słupie nieopodal hotelu Sheraton.
Zródlo info: tvn24.pl