Ksiądz miał molestować niepełnosprawnego chłopca. Grozi mu do 12 lat za kratkami

Po dwóch latach od zawiadomienia były już duchowny, który miał wykorzystywać seksualnie chłopca z niepełnosprawnościami, usłyszał zarzuty. Teraz grozi mu do 12 lat więzienia, a jeszcze niedawno mężczyzna nauczał etyki w jednej ze szkół. Reporterzy Polsatu News przygotowali materiał dotyczący sprawy byłego księdza Jana U. Jak podają w programie „Raport”, mężczyzna miał wykorzystywać seksualnie chłopca z niepełnosprawnościami. Sprawa wyszła na jaw w 2019 roku, jednak były duchowny zarzuty usłyszał dopiero teraz. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Chłopiec, który od urodzenia jest Głuchy, odbywał indywidualne lekcje religii z Janem U. W 2019 roku na jaw wyszło jednak, że mężczyzna go wykorzystywał.

– Któregoś dnia syn przyszedł do nas i opowiedział, jak jego lekcje religii wyglądają. Pytam: „Mariusz, co się stało, dlaczego ty płaczesz, dlaczego się denerwujesz?”. I wtedy zaczął nam opowiadać, jak ksiądz z nim postąpił – powiedziała w programie matka chłopca.

Kobieta postanowiła złożyć zawiadomienie do katowickiej prokuratury. Okazało się, że także dwoje innych dzieci oskarżyło byłego duchownego o pedofilię. Ten przyznał się jednak jedynie do prowadzenia erotycznej korespondencji z 13-letnią dziewczynką. Mimo to prokuratura uznała, że nie ma wystarczających dowodów, by mężczyźnie postawić zarzut w postępowaniu karnym.

Były duchowny uczył etyki w szkole podstawowej. Później usłyszał zarzuty

Leszek Dawidowicz, dziennikarz „Raportu” odnalazł Jana U. Okazało się, że mężczyzna uczy etyki w szkole podstawowej. Po materiale Polsatu stracił jednak posadę, a prokuratura – po upływie dwóch lat – postawiła mu pierwsze zarzuty. Chodzi o obcowanie płciowe z małoletnim poniżej 15. roku życia oraz o nakłanianie małoletniego do utrwalania treści pornograficznych.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Rosja. Duchowny zatrzymany za molestowanie nieletnich. Wcześniej adoptował 70 dzieci

Prawosławny duchowny z regionu orenburskiego w europejskiej części Rosji, który adoptował 70 dzieci, został zatrzymany za molestowanie nieletnich. W czwartek Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej poinformował, że za poszkodowanych uznano siedmioro jego podopiecznych.

55-letni Nikołaj Striemski, przeor prawosławnego monasteru w miasteczku Saraktasz w obwodzie orenburskim, od lat 90. razem z żoną adoptował 70 dzieci z sierocińców z różnych regionów Rosji

Striemski został zatrzymany w środę. Zgodnie z decyzją sądu w Orenburgu duchowny ma pozostać w areszcie do 12 listopada. Przedstawiono mu zarzuty z trzech artykułów: gwałt, nierządne czyny i niedopełnienie obowiązków związanych z wychowywaniem dzieci.

Według Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej od stycznia do sierpnia 2018 roku Striemski „niejednokrotnie” dopuszczał się w stosunku do sześciorga podopiecznych „nierządnych czynów” oraz dokonał gwałtu na jednym z nich. Według źródeł Striemski został zatrzymany po skargach podopiecznych.

W związku z tą sprawą śledczy zatrzymali też córkę i zięcia duchownego.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Wraca problem pedofilii w Kościele

– Nie przypominam sobie sytuacji, w której ofiara księdza pedofila dostałaby wsparcie od wysokiego rangą duchownego – mówi Artur Nowak, współautor książki „Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos”.

Artur Nowak, prawnik wraz z żoną, psycholożką Małgorzatą Szewczyk-Nowak, przedstawił historie opisujące przemoc ze strony duchownych. W Radio TOK FM opowiedział o ofiarach przemocy seksualnej, którym najtrudniej szukać sprawiedliwości.

– O ile dopuści się tego nauczyciel czy strażak, cała społeczność staje po stronie dziecka. Natomiast w sytuacji, gdy chodzi o kapłana, bardzo często, zwłaszcza w małych miejscowościach, ci młodzi ludzie mają przeciwko sobie nawet rodziców. Całe parafie. Kiedy spróbują to zgłosić, skutecznie są namawiani, żeby na ten temat nie rozmawiać – mówił.

Duchowni: „To atak na Kościół”

Dlaczego prawnik zdecydował się napisać książkę? – Zainteresował nas ten temat, bo nie przypominam sobie sytuacji, w której ofiara zostałaby wzięta w obronę przez pozostałych księży albo dostała wsparcie od wysokiego rangą duchownego – powiedział Nowak, przytaczając jednocześnie kilka szokujących reakcji kapłanów.

– Są wypowiedzi, o których nie wiem, co mam myśleć. Choćby ta arcybiskupa Michalika, który powiedział, że dzieci lgną i wciągają w grzech dorosłą osobę. To niestety jest przerzucanie odpowiedzialności na dzieci. Z kolei biskup Dydycz powiedział, że wszelka rozmowa na temat pedofilii jest haniebnym atakiem na Kościół.

W trakcie audycji zauważył również wspólną cechę dla wielu przypadków pedofilii.

– Tak naprawdę księża wyszukują osoby, które mają niskie zasoby, jeśli chodzi o sytuację rodzinną – wyjaśnił.

Przestrzeń sprzyja pedofilii?

Autor książki stwierdził, że ważnym aspektem sprawy jest mentalność środowiska, którą trudno zmienić. Nazwał ją głęboko zakorzenioną „kulturą klerykalną”.

– Jest to sposób pewnego myślenia o kapłaństwie, wytworzony wśród wiernych oraz przez samych kapłanów. To ekskluzywny klub klerykalny osób we wspólnocie wiernych.

Dodał również, że wraz z żoną są przekonani, że istnieją pewne specyficzne uwarunkowania w przestrzeni Kościoła, które sprzyjają zjawisku pedofilii.

– Najważniejsze to dostęp do dzieci, bo kapłani mają autorytet przewodników duchowych. Pedofile w sutannach typują swoje ofiary już w konfesjonałach – ocenił.

Zdaniem Artura Nowaka bardzo często do stanu duchownego przychodzą ludzie, którzy chcą uciec przed swoją seksualnością.

– Niestety, już w seminariach dochodzi do nadużyć. Kościół wyraźnie sobie z tym nie radzi. Nie zgadzamy się na to, aby ten problem zamiatano pod dywan – dodał.

Nadzieja na poprawę?

Czy jest szansa na to, aby polscy hierarchowie zmienili nastawienie w sprawie pedofilii?

– Jesteśmy społeczeństwem coraz bardziej otwartym, coraz więcej jest informacji w mediach, dużą pracę wykonują dziennikarze. Myślę też, że kwestią czasu jest powołanie specjalnej komisji złożonej z osób świeckich z udziałem Kościoła. Tak jak miało to miejsce w Australii, w Niemczech czy Stanach Zjednoczonych – ocenił gość TOK FM.
Źródło info i foto: tokfm.pl

Kraków: Ksiądz zgwałcił 9-letnią dziewczynkę?!

Kolejny pedofilski skandal w Kościele. W Krakowie policjanci zatrzymali księdza podejrzanego o molestowanie 9-letniej dziewczynki. Miał skrzywdzić dziecko na wycieczce, na którą zabrał kilka dziewczynek. Zatrzymano 47-letniego księdza ze Skawy, który jest podejrzany o molestowanie seksualne kilkuletniej dziewczynki. Do tych drastycznych wydarzeń doszło w okolicach Zakopanego – ustaliło radio RMF FM.

Dramat rozegrał się w ubiegły weekend. Ksiądz zabrał dzieci na wycieczkę do Kościeliska. Miał się nimi opiekować, ale – według śledczych – okrutnie skrzywdził jedno z dzieci. Zakradł się nocą do pokoju, w którym nocowało pięć dziewczynek. Przynajmniej jedną z nich – 9-latkę miał molestować seksualnie.

Gdy przerażona dziewczynka wróciła do rodzinnej Skawy wszystko opowiedziała matce. Zrozpaczona kobieta pobiegła na policję. Jak podaje RMF FM gdy tylko funkcjonariusze zaczęli interesować się sprawą, władze zakonu salezjanów zadecydowały o przeniesieniu duchownego. Trafił do Krakowa. Tam zatrzymała go policja.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Dania: Imamowie namawiają do zabijania i przestępstw

Abu Bilal Ismail, imam z duńskiego Aaarhaus namawiał wiernych m.in. do bicia dzieci, które odmawiają modlitwy i do kamienowania kobiet za cudzołóstwo. Dziennikarze telewizji TV2 nagrali wystąpienie duchownego w meczecie Grimhoj i wykorzystali w serialu dokumentalnym „Za kulisami meczetów”. Dokument wzbudził w Danii olbrzymie kontrowersje.

– Jeśli zamężna albo rozwiedziona kobieta dopuści się cudzołóstwa, a nie jest dziewicą, powinniście ją ukamienować – instruuje imam na nagraniu. Namawia również do zabijania osób, które porzuciły islam.

„Zabijacie ich do ostatniego. Niech cierpią!”

Autorzy klipu promującego dokument w internecie przypominają, że ten sam imam w 2014 roku nawoływał w trakcie nabożeństwa do zabijania Żydów. – Zabijacie ich do ostatniego. Niech cierpią – grzmiał z mównicy. Poparł również działania ISIS i wprowadzenia szariatu. Jak twierdzą dziennikarze, około 22 ze 100 duńskich rekrutów, którzy wyjechali do Państwa Islamskiego, uczęszczało tam wcześniej na modlitwy.

Sam meczet stoi jednak na stanowisku, że nagranie z wypowiedzią imama zostało zmanipulowane przez dziennikarzy. – Słychać tylko kilka sekund z wystąpienia trwającego o wiele dłużej. Oszukujecie ludzi – powiedział TV2 przedstawiciel meczetu, imam Oussama El-Saadi.

Na tym jednak historia meczetu w Aarhaus się nie kończy. Na początku marca dziennikarze TV2 nagrali ukrytą kamerą gościnne wystąpienie imama z Kopenhagi, który namawia wiernych do bicia dzieci. – Drżyjcie przed Allahem, bracia i siostry. Uczcie swoje dzieci, że trzeba się modlić. Mają taki obowiązek od siódmego roku życia. A jeśli mają więcej niż dziesięć lat i odmawiają, egzekwujcie modlitwę biciem – naucza kopenhaski imam.

W serialu TV2 pokazano łącznie osiem meczetów, w których namawia się muzułmanów do przestępstw, takich jak kamienowanie, kary cielesne czy bigamia

Premier Danii reaguje na mowę nienawiści

Dokument sprowokował w Danii ożywioną dyskusję na temat radykalnych imamów. Niemal natychmiast zareagowali również politycy.

Premier Danii Lars Lokke Rasmussen zaproponował dzisiaj, po spotkaniu z przywódcami partii politycznych, plan przeciwdziałania mowie nienawiści. Rasmussen proponuje stworzenie listy zarejestrowanych „siewców nienawiści” w celu uniemożliwienia im publicznych wystąpień w Danii. Sugeruje też karanie wywrotowych wypowiedzi oraz uniemożliwianie pewnym osobom odwiedzania miejsc kultu religijnego.

Wg Rasmussena to pomoże uporać się z tymi, którzy „pod płaszczykiem religii i teologii” działają na szkodę duńskiego społeczeństwa.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Arabia Saudyjska zrywa stosunki dyplomatyczne z Iranem

Minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej Adil ibn Ahmad ad-Dżubeir ogłosił, że jego kraj zrywa stosunki dyplomatyczne z Iranem. Irańscy dyplomaci mają opuścić kraj w ciągu 48 godzin. W sobotę demonstranci zaatakowali ambasadę Arabii Saudyjskiej w Teheranie w proteście przeciw egzekucji szyickiego duchownego Nimra al-Nimra. Demonstranci obrzucili budynek placówki saudyjskiej dyplomatycznej koktajlami Mołotowa i wtargnęli do środka, wywołując pożary w pomieszczeniach, a następnie zostali usunięci z ambasady przez policję.

Sobotnia egzekucja

W sobotę w Arabii Saudyjskiej ścięto 47 osób skazanych za terroryzm, w tym Nimra al-Nimra. Większość z 47 osób straconych w sobotę w największej masowej egzekucji od lat stanowili sunnici, skazani za ataki Al-Kaidy w Arabii Saudyjskiej sprzed dekady. Agencje zauważają, że monarchia coraz bardziej obawia się zagrożenia ze strony sunnickich grup ekstremistycznych, takich jak Państwo Islamskie (IS), oraz że celem sobotnich egzekucji było zniechęcenie Saudyjczyków do przyłączania się do dżihadystów. W ostatnim roku w atakach bombowych i strzelaninach w kraju zginęło kilkanaście osób, a IS wzywało zwolenników do dalszych zamachów. Al-Kaida ostatnio zapowiadała odwet, jeśli jej członkowie zostaną straceni.

Wśród osób, wobec których wykonano karę śmierci, było czterech szyitów, w tym duchowny al-Nimr. Oskarżano ich o zaangażowanie w ataki na policjantów podczas antyrządowych protestów w latach 2011-2013.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Sprawa księdza Adama W.

Ksiądz Adam W. (45 l.), któremu prokuratura zarzuciła doprowadzenie 14-letniej dziewczynki do obcowania płciowego, kilkakrotne zgwałcenie oraz jej uwięzienie, idzie w zaparte. Podczas przesłuchań przyznał, że uprawiał seks, ale… za zgodą pokrzywdzonej. – Pozostałe zarzuty mężczyzna kwestionuje – informuje Marcin Chałoński, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kielcach.

Bulwersującą sprawę duchownego pedofila opisywaliśmy w sobotę. Ks. Adam W. molestował dziewczynkę od września 2013 roku. Sprawował wtedy posługę kapłańską w parafii Świętej Trójcy w Jędrzejowie (woj. świętokrzyskie). Wymuszał na 14-latce seks przez rok, wykorzystując swoją przewagę fizyczną. Na dodatek po kilkumiesięcznej przerwie w kwietniu tego roku miał ją uwięzić i zgwałcić po raz kolejny. Dziewczynka zdobyła się na odwagę, opowiedziała o tym rodzicom i sprawą zajęła się policja. Informacja o pedofilu w sutannie dotarła do zwierzchników ks. Adama W. Kuria wszczęła wtedy procedurę przewidzianą w prawie kanonicznym i wskazała mu miejsce, gdzie miał przebywać do czasu wyjaśnienia sprawy. Jednak ks. Adam W. nie zamierzał bezczynnie czekać na ludzką i boską sprawiedliwość.

Zwiał i i krążył po różnych miastach, zmieniając co chwilę miejsce pobytu. Dopiero zatrzymanie przez policję i areszt powstrzymały jego uniki. – Sąd zastosował areszt, gdyż istniała realna obawa, że będzie on nakłaniał świadków lub samą pokrzywdzoną do zmiany zeznań. Podzielił również argumenty prokuratury o obawę, że podejrzany ucieknie – tłumaczy sędzia Chałoński.

Teraz duchowny poczeka do procesu za kratami, a grozi mu do 12 lat więzienia za każdy z trzech zarzutów, jakie usłyszał.
Żródło info i foto: se.pl

34-latek domaga się pół miliona złotych za molestowanie przez księdza

34-letni mieszkaniec Lublina oskarża księdza o molestowanie. Domaga się pól miliona złotych od archidiecezji lubelskiej i ks. Waleriana S. – informuje „Kurier Lubelski”. Jak wynika ze złożonego pozwu, ksiądz Walerian S. był przyjacielem rodziny H. Głęboko wierząca rodzina wraz z Pawłem H odwiedzała duchownego.

Duchowny miał go zgwałcić

34-latek twierdzi, że przez 8 lat, od 1986 do 1994 roku, był ofiarą księdza. Duchowny miał go niedwuznacznie dotykać w miejsca intymne, przytulać i dwukrotnie zgwałcić. Mężczyzna powołuje się na badania seksuologiczne księdza. Biegły miał stwierdzić, że ” zachowanie wobec Pawła H. kwalifikowane jest jako kazirodztwo psychologiczne, w którym sprawca należy do osób bardzo blisko związanych z rodziną”. Pedofilia miała stanowić dla duchownego zastępczą formę realizacji potrzeby seksualnej. Termin sprawy nie został jeszcze ustalony. Na poprzednim posiedzeniu pojendawczym, podczas którego 34-latek domagał się odszkodowania i wnosił o zawarcie ugody, ksiądz się nie pojawił. Sprawą ma się zająć Watykan. Archidiecezja Lubelska przekazała akta Stolicy Apostolskiej.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Nowe fakty w sprawie porwania księdza Mateusza Dziedzica

Trwają negocjacje w sprawie uwolnienia uprowadzonego w Republice Środkowoafrykańskiej (RŚA) polskiego duchownego, księdza Mateusza Dziedzica. – Rozmowy z porywaczami nadzoruje miejscowy Episkopat – mówi misjonarz z RŚA ksiądz Mirosław Gucwa. Dodał, że porwany dziewięć dni temu duchowny czuje się dobrze.

Duchowny zapewnił, że cały czas w stolicy RŚA, Bangi, trwają negocjacje na wysokim szczeblu w sprawie oswobodzenia porwanego. Są one trudne, bo porywacze nie chcą pieniędzy, ale domagają się zwolnienia z więzienia swego przywódcy, trzymanego za kratami w sąsiednim Kamerunie. W nocy z 12 na 13 października na misje Baboua, na której pracuje ksiądz Mateusz Dziedzic, napadło ośmiu uzbrojonych mężczyzn. Powiedzieli, że są z grupy „Ludzie Miskina”.
Żródło info i foto: wp.pl

Ofiara pedofilii w Kościele pozywa

To pierwszy taki proces. Zeznawali kościelni hierarchowie, w tym metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz. Ofiara księdza-pedofila, Marcin K., pozwał całą diecezję koszalińsko-kołobrzeską. Twierdzi, że przełożeni księdza wiedzieli o skłonnościach duchownego. Kościół przed sądem. Ofiara księdza-pedofila pozywa diecezję koszalińsko-kołobrzeską

Byli biskupi diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej zeznawali w procesie o odszkodowanie i zadośćuczynienie od Kościoła. Domaga się tego Marcin K., ofiara księdza-pedofila z Kołobrzegu… Kardynał Kazimierz Nycz i arcybiskup Marian Gołębiewski podczas wideokonferencji powiedzieli, że nie dotarły do nich żadne informacje o przypadkach molestowania seksualnego dzieci przez byłego proboszcza… Kardynał Nycz był biskupem diecezji w latach 2004- 07, a sprawa dotyczy lat wcześniejszych. „Jeśli już się pojawiały sygnały to pod koniec sprawowania urzędu biskupa” – powiedział kardynał Kazimierz Nycz. Ponadto dotyczyły one skłonności homoseksualnych, a nie pedofilii…
Żródło info i foto: Dziennik.pl