Wciąż trwają poszukiwania Jacka Jaworka. Dlaczego pozostaje nieuchwytny?

Poszukiwania Jacka Jaworka trwają. Policja bierze pod uwagę różne scenariusze, również taki, że mężczyzna nie żyje. – Musimy brać tę hipotezę pod uwagę. Miał broń, popełnił to, co popełnił – mówi Radiu Zet asp. szt. Adam Jachimczak ze śląskiej policji.

– Śląska policja nadal intensywnie poszukuje podejrzanego o zabójstwo trzech osób Jacka Jaworka, zakończyła jednak działania w terenie – przekazała w poniedziałek rzeczniczka śląskiej policji podinspektor Aleksandra Nowara.

Funkcjonariusze badają różne wątki w sprawie Jaworka. Jedną z nich jest to, że podejrzany o zabicie trojga krewnych mężczyzna popełnił samobójstwo. – Musimy brać tę hipotezę pod uwagę. Miał broń, popełnił to, co popełnił. Z naszego doświadczenia wiemy, że różnie takie osoby myślą w takich sytuacjach – mówi w Radiu Zet asp. szt. Adam Jachimczak z biura prasowego śląskiej policji. Brana jest również pod uwagę hipoteza, że mężczyzna uciekł za granicę, np. do Niemiec, gdzie pracował. – Śledzimy internet i weryfikujemy zgłoszenia od osób, które do nas dzwonią. Sprawdzamy także trop, który prowadzi za granicę – mówi asp. szt. Jachimczak.

Po zbrodni w Borowcach pobliskie tereny przeczesywało ponad 200 policjantów. Wykorzystywano psy tropiące, drony czy kamery termowizyjne. Podinspektor Nowara informowała, że choć te działania już zakończono, policjanci nadal są na miejscu. Patrole w okolicy mają zapewnić poczucie bezpieczeństwa mieszkańców.

Od soboty 10 lipca trwają poszukiwania Jacka Jaworka. Mężczyzna podejrzewany jest o to, że w leżących kilkadziesiąt kilometrów od Częstochowy Borowcach zamordował swojego brata, szwagierkę oraz ich 17-letniego syna. Z domu, w którym doszło do tragedii, udało się uciec tylko 13-latkowi, który schował się przed mężczyzną, a potem uciekł przez okno. Wyznaczono 20 tys. zł nagrody za informacje, które pomogą w zatrzymaniu Jaworka.

W ubiegłym tygodniu na stronie internetowej Interpolu – działającej w 194 krajach międzynarodowej organizacji policji – w związku z poszukiwaniami Jacka Jaworka opublikowano czerwoną notę. Jak informuje Interpol, czerwone noty są wystawiane „w przypadku uciekinierów poszukiwanych w celu wniesienia oskarżenia lub odbycia kary”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Rosja wydala 20 czeskich dyplomatów. Protest przed ambasadą w Pradze

Rosja odpowiada na działania władz w Pradze. 20 czeskich dyplomatów zostało uznanych za osoby niepożądane. Muszą opuścić rosyjskie terytorium w ciągu doby. Decyzję w sprawie czeskich dyplomatów ogłosiło rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych. To, zapowiadana już zresztą wcześniej, reakcja na sobotnie działanie Czechów. MSZ Czech 17 kwietnia podało, że wydala z kraju 18 pracowników ambasady Rosji.

Wydaleni Rosjanie zostali uznani za oficerów służb specjalnych. Według czeskich służb, dyplomaci mieli być zaangażowani w eksplozję w składzie amunicji, do której doszło w 2014 roku. W jej wyniku zginęły dwie osoby.

– Czechy wydalą 18 pracowników ambasady rosyjskiej. Istnieje uzasadnione podejrzenie zaangażowania funkcjonariuszy rosyjskiego wywiadu GRU w eksplozje składów amunicji we Vrbeticach. Doceniam pracę naszych sił bezpieczeństwa, policji, a zwłaszcza NCOZ w ujawnianiu tego bezprecedensowego skandalu – napisał w sobotę premier Andrej Babisz na Twitterze (NCOZ to Narodowe Centrum przeciwko Przestępczości Zorganizowanej).

Moskwa oskarżyła Pragę o podejmowanie „wrogich kroków” inspirowanych przez Stany Zjednoczone. Polski MSZ poinformował, że popiera decyzję Czechów. O podobnym wsparciu zapewnili też Brytyjczycy. W niedzielę wieczorem polskiego czasu także Stany Zjednoczone poinformowały, że są po stronie Czech w ich „zdecydowanej odpowiedzi przeciwko rosyjskim działaniom wywrotowym”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Będzie śledztwo ws. zablokowania kanału Sueskiego

Rozpoczyna się oficjalne śledztwo dotyczące zablokowania Kanału Sueskiego przez kontenerowiec Ever Given – informuje agencja Reutera. Zbadane zostaną m.in. działania kapitana statku oraz sama zdolność jednostki do żeglugi.

– W środę rozpoczynają się formalne działania mające na celu wyjaśnienie, jak doszło do tego, że Ever Given osiadł na mieliźnie – poinformował Osama Rabie, szef Zarządu Kanału Sueskiego (SCA). Kontenerowiec doprowadził do zatamowania ruchu na jednym z najważniejszych szlaków wodnych świata.

Blokada Kanału Sueskiego trwała niemal tydzień. Mierząca 400 metrów jednostka utknęła po przekątnej w południowej części kanału, odcinając resztę najkrótszej trasy wodnej pomiędzy Europą i Azją.

Wydarzenie wywołało chaos w światowym transporcie morskim – ten jednak wraca już powoli do normy. Jak poinformowała egipska agencja żeglugowa Leth, przez Kanał Sueski przeprawiły się już 163 statki. W kolejce czeka ich jeszcze 292, jednak – jak ma nadzieję zarząd kanału – morski korek uda się usunąć do końca tygodnia. W tym celu zaplanowano przyspieszone konwoje żeglugowe.
Źródło info i foto: interia.pl

Secret Service zadba o bezpieczeństwo podczas inauguracji Joe Bidena. Przygotowania zajmą tydzień

Po zamieszkach, które wybuchły na Kapitolu w ubiegłym tygodniu, Secret Service rozpocznie swoje działania na tydzień wcześniej niż planowano. Zaprzysiężenie Joe Bidena odbędzie się 20 stycznia. W poniedziałek sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego, Chad Wolf przekazał informacje o przygotowaniach do inauguracji, a potem tego samego dnia podał się do dymisji. Secret Service rozpocznie swoje działania zabezpieczające już 13 stycznia ze względu na ostatnie zamieszki na Kapitolu. W wyniku zamieszek życie straciło pięć osób, a wiele uczestników demonstracji zostało rannych.

Nowym sekretarzem bezpieczeństwa wewnętrznego został Pete Gaynor – donosi CNN. Chad Wolf uzasadniał swoje odejście tym, że zamieszki na Kapitolu „w coraz większym stopniu służą do odwracania uwagi i zasobów od ważnej pracy Departamentu w tym krytycznym okresie przejścia władzy”.

Chad Wolf tłumaczył, że Secret Service musi rozpocząć działanie tydzień wcześniej „w świetle wydarzeń minionego tygodnia i ewoluującego krajobrazu bezpieczeństwa przed inauguracją”. Jak donosi ABC News, „zidentyfikowana grupa zbrojna” planuje 16 stycznia przeprowadzić szturm na Waszyngton. FBI otrzymało również informacje o grupie wzywającej do „szturmu stanowych, lokalnych i federalnych sądów oraz budynków administracyjnych w przypadku usunięcia prezydenta Donalda Trumpa ze stanowiska przed dniem inauguracji”.

Na 20 stycznia do Waszyngtonu zostało oddelegowanych około 15 tys. funkcjonariuszy Gwardii Narodowej. Ponadto teren Kapitolu patroluje Secret Service. Prezydent-elekt oświadczył, że „nie boi się składania przysięgi na zewnątrz”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Roman Giertych chce komisji śledczej. Chodzi o „nielegalne działania PiS”

Roman Giertych zadeklarował wczoraj chęć powrotu do polityki. Dziś adwokat ogłosił, że po odsunięciu od władzy partii Jarosława Kaczyńskiego chciałby zorganizować komisję śledczą, która zajęłaby się rozliczeniem „nielegalnych działań PiS w latach 2015-2021”. Wśród wstępnych zagadnień pracy komisji znalazły się m.in kwestie „nacisków na sędziów i prokuratorów”, czy „zamiany mediów publicznych w media partyjne”.

„Publicznie zapowiedziałem wczoraj, że zamierzam wrócić do polityki i startować w najbliższych wyborach (…) Ponieważ chciałbym zająć się organizowaniem pracy Komisji Śledczej ds. nielegalnych działań PiS w latach 2015-2021, to rozpoczynam dyskusję czym w pierwszej kolejności powinna się ta Komisja zająć” – napisał w mediach społecznościowych Giertych.

Wśród wstępnych zagadnień pracy komisji adwokat wymienił 10 tematów. Znajdują się wśród nich kwestie „nacisków na sędziów i prokuratorów”, „zamiany mediów publicznych w media partyjne”, czy „ukrywania przestępczości związanej z PiS.”

Zdaniem Giertycha równolegle z pracami komisji śledczej powinno toczyć się śledztwo prokuratury. „Prokurator Generalny winien jeszcze przed zakończeniem prac Komisji zawnioskować do prawidłowo powołanego Trybunału Konstytucyjnego o delegalizację PiS i o przekazanie majątku tej partii na cele społeczne” – napisał były minister edukacji.

Giertych proponuje Majdan

– „Mamy mnóstwo dowodów na to, że to ugrupowanie w ciągu ostatnich pięciu lat dopuściło się – jako organizacja, nie tylko jako poszczególne osoby – szeregu przestępstw, które zgodnie z polską konstytucją oznaczają możliwość delegalizacji tego ugrupowania i nacjonalizacji majątku na cele społeczne” – ocenił Giertych we wczorajszej rozmowie z TVN24.

Wyraził też przekonanie, że w przyszłym roku dojdzie do przyspieszonych wyborów parlamentarnych.
Źródło info i foto: onet.pl

CBŚP zatrzymało 7 osób. Wyłudzali VAT

7 osób zatrzymanych oraz jedna doprowadzona z Aresztu Śledczego, które są podejrzane o spowodowanie 34 mln zł szkód podatkowych budżetu państwa, w ramach hurtowego i częściowo fikcyjnego obrotu złotem inwestycyjnym na rynku polskim oraz europejskim, to efekt ostatnich działań CBŚP pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Warszawie. W procederze wykorzystywano podmioty gospodarcze pełniące rolę tzw. „znikających podatników”. W całej sprawie występuje już 14 podejrzanych, a śledczy ustalili, że straty podatkowe Skarbu Państwa w wyniku działania tej grupy wynoszą co najmniej 100 mln zł.

Policjanci CBŚP z Zarządu w Warszawie prowadzą śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie. W ostatnim czasie przeprowadzili akcję na terenie województw mazowieckiego i wielkopolskiego, w wyniku której zatrzymali 7 osób, a jedną doprowadzili z aresztu śledczego. Wykonali także szereg przeszukań zabezpieczając przy tym dokumentację.

Zatrzymane osoby są podejrzane o nieopłacanie należnych kwot podatku VAT lub wyłudzenie nienależnych jego zwrotów, w ramach hurtowego, częściowo fikcyjnego obrotu złotem inwestycyjnym na rynku polskim oraz europejskim. W ten sposób podejrzani mogli uszczuplić należności podatkowe Skarbu Państwa na kwotę ponad 34 mln zł. W całej sprawie występuje 14 podejrzanych. Według śledczych straty podatkowe Skarbu Państwa, w wyniku działania tej grupy wynoszą co najmniej 100 mln zł.

Przestępcze działania polegały na podejmowaniu przez podejrzanych czynności mających na celu pozorowanie prowadzenia transakcji handlowych złotem inwestycyjnym oraz wyrobami jubilerskimi. W tym celu tworzono dokumentację księgową, która miała wprowadzać w błąd organy podatkowe co do przebiegu zdarzeń gospodarczych, które w części pozorowano. W tym celu wystawiano dokumenty poświadczające nieprawdę co do okoliczności mających znaczenie prawne. W procederze wykorzystywano podmioty gospodarcze pełniące rolę tzw. „znikających podatników”, które nie odprowadzały do urzędu skarbowego należnego podatku VAT, a jednocześnie wystawiały faktury z naliczonym podatkiem.

Za pomocą tzw. buforowych spółek, podejrzani tworzyli dokumentację, która miała uwiarygodnić przed organami skarbowymi zdarzenia gospodarcze. W transakcjach tych brały udział także podmioty gospodarcze, które deklarowały sprzedaż towarów za granicę i występowały do urzędu skarbowego o zwrot nienależnego podatku VAT. Stworzony przez podejrzanych łańcuch podmiotów gospodarczych służył udaremnieniu i utrudnieniu stwierdzenia przestępczego pochodzenia korzyści majątkowych uzyskiwanych w związku z procederem.

Jedna ze spółek, która mogła być wykorzystywana do nielegalnej działalności, była notowana na giełdzie, wykazując roczne obroty sięgające kilkuset milionów złotych oraz była znaną marką na rynku klientów indywidualnych, pod szyldem której prowadzono między innymi salony jubilerskie w galeriach handlowych.

Podejrzanych doprowadzono do Prokuratury Regionalnej w Warszawie, gdzie usłyszeli zarzuty dot. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw i prania pieniędzy, za co grozić im może kara do 10 lat pozbawienia wolności. Dwie osoby zostały – decyzją sądu – warunkowo, tymczasowo aresztowane.
Źródło info i foto: infosecurity24.pl

Zatrzymano ściganego od 5 lat mężczyznę. Produkował fałszywe środki farmaceutyczne

Przejęcie 3 tabletkarek oraz innych urządzeń służących do produkcji fałszywych środków farmaceutycznych, a także zatrzymanie mężczyzny poszukiwanego od 5 lat listami gończymi, to efekt ostatnich działań CBŚP. Oferowane do sprzedaży środki miały działać odchudzająco, anabolicznie, a nawet leczyć ciężkie choroby np. nowotwory, schorzenia wątroby lub krążenia. „Farmaceutyki” były oklejane etykietami zawierającymi nazwę handlową, opis oraz hologram.

Policjanci z Zarządu w Bydgoszczy CBŚP zatrzymali w Warszawie 28-letniego mieszkańca województwa świętokrzyskiego. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że mężczyzna poprzez internet oferował m.in. leki, które zazwyczaj są dostępne na recepty, a także sterydy i inne środki o deklarowanym działaniu zdrowotnym. Tabletki miały działać odchudzająco, anabolicznie, a nawet leczyć ciężkie choroby np. nowotwory, schorzenia wątroby lub krążenia.

Wszystko na to wskazuje, że mężczyzna próbował ukryć swoją aktywność w internecie przy pomocy specjalistycznych aplikacji, lecz to nie przeszkodziło policjantom w ustaleniu jego tożsamości oraz miejsca pobytu. Został zatrzymany w momencie, gdy wychodził z jednej z placówek medycznych na terenie Warszawy. Był kompletnie zaskoczony działaniem funkcjonariuszy CBŚP, choć właściwie powinien tego się spodziewać, ponieważ od 5 lat był poszukiwany m.in. dwoma listami gończymi w związku z wcześniejszymi sprawami dotyczącymi oszustw internetowych. Według śledczych mężczyzna ukrywał swoją tożsamość posługując się fałszywymi dokumentami, na które założył kilka kont bankowych.

W trakcie przeszukania wynajętego przez niego domu, policjanci odkryli kompletną linię produkcyjną nielegalnych farmaceutyków wraz z urządzeniami służącymi do produkcji tabletek. Funkcjonariusze znaleźli m.in. trzy tabletkarki o wysokim stopniu wydajności produkcyjnej, automatyczne urządzenie służące do mieszania substancji chemicznych, nalewak wypełniający ampułki, a nawet elektroniczną liczarkę tabletek. Pigułki były produkowane w różnych kształtach i wielkościach, czemu służyły odpowiednio przygotowane stemple. Wytworzone w ten sposób „farmaceutyki” były oklejane etykietami zawierającymi nazwę handlową, opis, a nawet hologram.

Ponadto w zlokalizowanym na poddaszu biurze znajdowały się przygotowane do wysyłki tysiące opakowań lekarstw, anabolików i innych preparatów, a nawet kilkadziesiąt pieczątek lekarzy różnych specjalności, drukarka do recept oraz hologramy.

Zatrzymanego doprowadzono do najbliższego aresztu śledczego, a postępowanie przygotowawcze będzie nadzorowała Prokuratura Rejonowa Warszawa-Urysnów. Zabezpieczone substancje są poddawane analizie przez biegłych, którzy ustalą dokładnie m.in. ich skład chemiczny.
Źródło info i foto: Policja.pl

Kolejna udana akcja CBŚP. Rozbito gang wytwarzający tzw. dokumentację kosztową. Skarb Państwa mógł stracić 76 mln złotych

Kolejna grupa przestępcza wytwarzająca tzw. dokumentację kosztową rozbita przez CBŚP i PK. Tym razem przedmiotem sprzedaży różnych podmiotów gospodarczych były usługi budowlane, outsourcing, wynajem pojazdów czy pośrednictwo w zatrudnieniu. W wyniku działania grupy Skarb Państwa mógł stracić 76 mln zł. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono m.in. 7 luksusowych samochodów. W trakcie śledztwa wsparcia udzielali funkcjonariusze KAS.

Policjanci z Zarządu w Szczecinie Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Szczecinie prowadzą śledztwo dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej. Jej członkowie na zasadzie tzw. „karuzeli podatkowej” popełniali przestępstwa karne i karnoskarbowe związane z wystawianiem nierzetelnych i poświadczających nieprawdę faktur VAT. Przedmiotem sprzedaży były usługi np.: budowlane, outsourcing, wynajem pojazdów czy pośrednictwo w zatrudnieniu. Kolejne podmioty gospodarcze pełniące rolę „znikających” podatników lub „buforów”, tworząc poświadczającą nieprawdę dokumentację księgową czy listy przewozowe, które generowały dokumentację kosztową.

Podczas działań prowadzonych w ramach śledztwa wsparcia udzielili funkcjonariusze KAS ze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach oraz Zachodniopomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Szczecinie.

Na obecnym etapie śledztwa ustalono, że podejrzani mogli pomóc w uszczupleniu podatku VAT odbiorcom faktur kosztowych na kwotę 76 mln zł, zaś do obiegu wprowadzono faktury o łącznej wartości ponad 476 mln zł. Według śledczych w przestępczą działalność może być zamieszanych 16 spółek i 4 biura rachunkowe.

Z ustaleń śledztwa wynika, że grupa mogła działać od połowy 2018 roku, aż do jej rozbicia. Terenem jej działania były województwa: zachodniopomorskie, śląskie, mazowieckie, podlaskie i wielkopolskie, gdzie przeprowadzono akcję, podczas której policjanci CBŚP zatrzymali 9 osób (6 kobiet i 3 mężczyzn). Wówczas to, podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli również sprzęt komputerowy, nośniki danych informatycznych oraz dokumentację. W jednym z domów w bębnie pralki policjanci znaleźli ukryte kilkadziesiąt tysięcy złotych. Na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczono ponad 90 tys. zł w gotówce, 7 luksusowych samochodów (6 z tego roku i jeden wyprodukowany w 2019 roku), o łącznej wartości ponad 2,5 mln zł oraz dokonano blokady 68 rachunków bankowych.

W Zachodniopomorskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie 9 zatrzymanym przedstawiono zarzuty dot. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym jednej kierowania nią. Dodatkowo zatrzymani usłyszeli również zarzuty m.in. prania pieniędzy, wyłudzania podatku VAT czy wystawiania i przyjmowania nierzetelnych faktur VAT.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec 6 osób (4 kobiety i 2 mężczyzn).

Śledztwo jest rozwojowe i niewykluczone są kolejne zatrzymania. Zbrodnia vatowska jest zagrożona karą pozbawienia wolności do 25 lat.
Źródło info i foto: Policja.pl

Kolejne osoby zatrzymane przez ABW. Wydalenia z kraju, walka z terroryzmem

Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w ostatnim czasie dokonali szeregu działań dotyczących cudzoziemców, którzy zagrażali bezpieczeństwu Polski i mieli związek z radykalnymi organizacjami terrorystycznymi. Według informacji portalu tvp.info, w maju ABW zatrzymało obywatela Indii i spowodowało wydalenie z kraju dwóch Rosjan narodowości czeczeńskiej.

Jak wynika z naszych ustaleń, śledczy z ABW na początku maja potwierdzili powiązania obywatela Federacji Rosyjskiej narodowości czeczeńskiej Adama B. z organizacjami terrorystycznymi.

Według agencji Adam B. był związany z osobami wspierającymi organizacje terrorystyczne – m.in. z tzw. Państwem Islamskim – oraz z cudzoziemcami zaangażowanymi w konflikt zbrojny na terenie Syrii. W sprawie operacyjnej prowadzonej wobec Adama B. szef ABW skierował wniosek do szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców o pozbawienie mężczyzny statusu uchodźcy.

Druga sprawa dotyczy obywatela Indii, który według Agencji stanowił zagrożenie o charakterze terrorystycznym.

Mężczyzna – służby nie chcą ujawniać jego imienia – został zatrzymany 22 maja przez Straż Graniczną na podstawie informacji przekazanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Obywatel Indii miał prezentować wysoki stopień radykalizacji oraz skłonność do przemocy; deklarować zdolność do podjęcia działań o charakterze terrorystycznym.

Zatrzymany przebywa obecnie w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców Straży Granicznej, gdzie oczekuje na wydalenie z kraju.

W połowie maja z terytorium Polski wydalony został obywatel Federacji Rosyjskiej narodowości czeczeńskiej. Bukhari K. utrzymywał kontakty z osobami mogącymi mieć związek z terroryzmem.

Na podstawie informacji przekazanych przez Agencję – na mocy ustawy o cudzoziemcach – komendant placówki Straży Granicznej w Łodzi wydał decyzję o zobowiązaniu Bukhariego K. do powrotu do kraju pochodzenia. Zakaz ten dotyczy również ponownego wjazdu na terytorium Polski i innych państw obszaru Schengen. Decyzja ta została wydana na pięć lat.

Bukhari K. został zatrzymany w listopadzie 2019 r. przez Straż Graniczną, następnie decyzją sądu został umieszczony w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców w Białymstoku. Z kolei w maju br. Rada do Spraw Uchodźców utrzymała w mocy decyzję szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców, który odmówił Rosjaninowi ochrony międzynarodowej na terytorium Polski.
Źródło info i foto: TVP.info

71,4% Polaków krytykuje działania rządu ws. pedofilii w Kościele

71,4 proc. Polaków uważa, że działania rządu ws. pedofilii w Kościele są niewystarczające. Jak wynika z najnowszego sondażu IBRiS, najmniej krytyczni są wyborcy Prawa i Sprawiedliwości oraz osoby wierzące i regularnie praktykujące. W sobotę swoją premierę miała „Zabawa w chowanego”, drugi film braci Sekielskich o pedofilii w Kościele. Wywołał on ponowną dyskusję na ten temat.

Z sondażu przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie Onetu wynika, że 71,4 proc. badanych uważa, że działania rządu w kwestii pedofilii wśród księży są niewystarczające. Pozytywnie działania władz oceniło 11,1 proc. uczestników badania. 17,5 proc. respondentów nie ma zdania na ten temat.

Sondaż wskazał również, że ocena działań rządu ws. pedofilii w Kościele ma związek z poparciem danej partii politycznej. I tak 90 proc. wyborców Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL-u i Konfederacji ocenia negatywnie pracę rządu w tym temacie. Wśród głosujących na Prawo i Sprawiedliwość 40 proc. twierdzi, że działania władz są niewystarczające, 24 proc. uważa je za wystarczające, a 36 proc. nie chce odpowiadać.

Niewierzący najbardziej krytyczni wobec działań rządu

Z badania wynika, że najmniej krytyczni wobec aktywności rządu dot. pedofilii wśród księży są osoby, które oglądają „Wiadomości” TVP, TVP Info, „Wydarzenia” Polsatu i słuchają radia. Najbardziej krytyczni są natomiast widzowie „Faktów” TVN, TVN24 i Polsat News.

Wśród osób wierzących i regularnie praktykujących 50 proc. uważa, że podejmowane działania są niewystraszające, a 23 proc., że są wystarczające. Najbardziej krytyczne są osoby niewierzące. Aż 96 proc. negatywnie ocenia działania rządu.

Badanie zostało zrealizowane w sobotę 16 maja 2020 roku metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI) na ogólnopolskiej próbie 1100 osób.
Źródło info i foto: Gazeta.pl