Oświęcim: Pijana matka zajmowała się dwójką swoich dzieci

Policjanci zatrzymali 43-latkę z Oświęcimia (województwo małopolskie), która – będąc pod wpływem alkoholu – opiekowała się dwójką swoich dziewięcioletnich dzieci. Jeśli śledczy zdecydują się postawić kobiecie zarzuty, będzie jej groziło do pięciu lat więzienia. Sytuację dzieci zbada także sąd rodzinny.

Mundurowi otrzymali anonimowe zgłoszenie o pijanej matce opiekującej się dziećmi w poniedziałek wieczorem. We wskazanym mieszkaniu zastali nietrzeźwą 43-latkę i dwójkę dziewięciolatków. Badanie stanu trzeźwości kobiety wykazało 1,4 promila alkoholu w organizmie. Dzieci zostały przekazane pod opiekę innym członkom rodziny.

Podejrzenie popełnienia przestępstwa

– Wobec 43–latki, która miała obowiązek opiekować się dziećmi, wszczęliśmy postępowanie w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia bądź życia albo uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to kara do pięciu lat więzienia – mówi asp. szt. Małgorzata Jurecka, oficer prasowa oświęcimskiej policji.

Materiały dotyczące zdarzenia trafiły do sądu rodzinnego, który oceni sytuację dzieci. W tym samym czasie prowadzona jest sprawa karna pod nadzorem prokuratury, na razie śledczy nie zadecydowali jednak o postawieniu kobiecie zarzutów – Wniosek zostanie przekazany również do Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Oświęcimiu. Istnieje podejrzenie, że zaniedbanie, którego dopuściła się matka, może świadczyć o jej uzależnieniu od alkoholu – podkreśla Jurecka.
Źródło info i foto: amp.tvn24.pl

Niemcy: Zabójstwo dwójki dzieci w Hanau. Jest pierwszy trop

Dwoje martwych dzieci znaleziono w środę rano w mieście Hanau w środkowych Niemczech. Śledczy zakładają, że doszło do zabójstwa o rodzinnym podłożu. Trwają poszukiwania podejrzanego mężczyzny, który – jak ustaliły media – jest ojcem nieżyjących 7-latki i jej brata, starszego o cztery lata. Szczegóły dotyczące mężczyzny i jego ewentualnego związku ze śmiercią dzieci nie zostały jeszcze ujawnione – pisze portal RND. Według informacji dziennika „Bild” chodzi o ojca 7-letniej dziewczynki i 11-letniego chłopca.

W środę rano w Hanau przechodnie znaleźli ciężko rannego chłopca, leżącego na ziemi przed wieżowcem w centrum miasta. Kiedy policja przybyła na miejsce, chłopiec już nie reagował. Później trafił do szpitala miejskiego, gdzie zmarł na skutek ciężkich obrażeń. Później funkcjonariusze znaleźli martwą dziewczynkę na balkonie mieszkania na dziewiątym piętrze. W tym przypadku lekarz pogotowia także stwierdził zgon.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Tragiczne odkrycie w Irpieniu. Ciała dzieci ze śladami gwałtu i tortur

W Irpieniu znaleziono ciała dzieci poniżej 10 roku życia ze śladami gwałtu i tortur – napisała we wtorek na Facebooku ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa. Rzeczniczka poinformowała również o znalezieniu innych ciał cywilów. „Niezliczone przypadki tortur na cywilach są odnotowywane na obszarach wyzwolonych spod rosyjskiej okupacji” – dodała Denisowa.

Liczący przed wojną 62 tys. mieszkańców Irpień znajdujący się w obwodzie kijowskim został odbity przez Ukraińców w piątek. Wśród takich faktów Denisowa wymieniła ciała odnalezione na terenie bazy turystycznej Prolisok w obwodzie kijowskim. W miejscu tym, służącym jako teren obozów letnich dla dzieci, przez trzy tygodnie – jak podała Denisowa – stacjonowały oddziały rosyjskie. „W piwnicy znaleziono trupy pięciu mężczyzn z rękoma związanymi na plecach. Byli torturowani, a potem zabici z zimną krwią” – napisała rzeczniczka na komunikatorze Telegram.

Według jej słów we wsi Wiktoriwka w obwodzie czernihowskim wojska rosyjskie „przetrzymywały ludzi w piwnicy jako zakładników”. Byli to „ludzie w różnym wieku, od starszych do noworodków” – napisała Denisowa. Wiktoriwka była okupowana przez 25 dni. „Nawet dla nabrania wiadra wody ludzie wyprowadzani byli pod konwojem. Nie dawano żadnych lekarstw nawet tym, których życie zależy od preparatów. Człowiek chorujący na astmę zmarł, jego ciało pochowano w lesie” – napisała rzeczniczka.

Poinformowała także o zidentyfikowaniu w rejonie konotopskim w obwodzie sumskim „co najmniej trzech zakatowanych cywilów ukraińskich”. W tych miejscach stacjonowały wcześniej wojska rosyjskie – dodała rzeczniczka.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Rodzinna tragedia w Alwerni. Mąż rzucił się z nożem na żonę i dziecko

Zgłoszenie o awanturze wpłynęło do Funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Alwerni we wtorek, 5 kwietnia. Po przyjeździe mundurowi dokonali w domu makabrycznego odkrycia. Na ziemi cały we krwi i z ostrym narzędziem w klatce piersiowej leżał mężczyzna. Obok niego znajdowała się dźgnięta nożem (też w klatkę piersiową) kobieta, a także jedno z ich dzieci, również z widocznymi ranami na ciele.

Małżonkowie w stanie ciężkim trafili do szpitala. Lekarze walczą o ich życie. Do lecznicy zabrano też dzieci pary. Tutaj poddano je specjalistycznym badaniom, na szczęście ich życiu i zdrowiu nic poważnego nie zagraża. Policja bada przyczyny tej tragedii. Prokuratura Rejonowa w Chrzanowie wszczęła postępowanie karne pod kątem zabójstwa.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna w trakcie awantury domowej zadał cios nożem swojej żonie w okolice klatki piersiowej, spowodował obrażenia ciała u jednego z dzieci, a następnie mężczyzna sam wziął do ręki nóż typu katana i przyłożył ostrze w okolice swojej klatki piersiowej i zaczął napierać ciałem na ostrze, doprowadzając do samookaleczenia w postaci rany kłutej na wysokości klatki piersiowej – powiedział w rozmowie z „Gazetą Krakowską” Janusz Hnatko z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Policja prosi o rozwagę. Sześciolatek zgubił się w lesie, trzylatka sama poszła na zakupy

Policja poinformowała o dwóch niebezpiecznych zdarzeniach z udziałem dzieci, do których doszło w odstępie kilku dni. Sześciolatek zgubił się w okolicach lotniska na Bielanach w Toruniu, a trzyletnia dziewczynka ze Szczecinka bez opieki wybrała się sama na zakupy. Policja zaapelowała, by nie pozostawać w takich sytuacjach obojętnym.

„Policjanci apelują do rodziców – chrońcie swoje dzieci, a do wszystkich, którzy widzą małe dzieci bez opieki – nie bądźcie obojętni i reagujcie!” – czytamy na stronie KPP w Szczecinku.

W sobotę około godziny 21.40 policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące zaginięcia sześciolatka w leśnym kompleksie w pobliżu lotniska na Bielanach. Chłopiec spacerował z mamą i psem, a gdy zniknął, rodzice zaczęli szukać go na własną rękę, gdyż chłopiec znał te tereny.

W poszukiwaniach chłopca wzięło udział kilkudziesięciu policjantów oraz funkcjonariuszy straży pożarnej. Uruchomiono również procedurę startu policyjnego śmigłowca wyposażonego w kamerę termowizyjną z lotniska w Łodzi i skierowano patrole z pobliskich powiatów – poinformowała policja. Po kilkudziesięciu minutach od zgłoszenia, funkcjonariusze policji odnaleźli na rozwidleniu leśnych dróg w okolicach ul. Polnej w kierunku Barbarki labradora, który towarzyszył chłopcu. Tuż obok zwierzęcia, w leśnym rowie, znajdował się wyziębiony i wystraszony sytuacją chłopiec. Dziecko trafiło pod opiekę lekarzy, a po przeprowadzonych badaniach, wróciło do rodziców.

Policja w Szczecinku również poinformowała o niebezpiecznym zdarzeniu z udziałem dziecka. Trzyletnia dziewczynka poszła bez żadnej opieki do pobliskiego sklepu, wykorzystując fakt, że jej matka śpi. Sytuację zgłosiła policjantom ekspedientka, która zajęła się dzieckiem do momentu przyjazdu funkcjonariuszy policji. Po ich przyjeździe wspólnymi siłami ustalili tożsamość kobiety.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Hiszpania: Trwają poszukiwania zaginionych ukraińskich dzieci

Hiszpańska policja poszukuje od 30 do 40 dzieci-uchodźców z Ukrainy, które w ubiegłym tygodniu miały być przewiezione promem z południa kraju do gminy La Oliva na Wyspach Kanaryjskich – poinformował dziennik „El Pais”. Do tej pory nie jest znane miejsce pobytu nieletnich oraz trojga ich opiekunów. Według gazety, przewóz dzieci był prawdopodobnie zorganizowany bez wiedzy i zgody władz Wysp Kanaryjskich przez Ukrainkę mieszkającą w gminie La Oliva na Fuerteventurze. Kobieta jednak zaprzecza, by brała udział w przewożeniu dzieci.

Ta sama osoba zorganizowała wcześniej, ale w koordynacji z lokalnymi władzami przyjazd do La Olivy 16 dzieci z sierocińca koło Kijowa. Hiszpańskie władze, w tym ministerstwo sprawiedliwości, wyraziły zaniepokojenie „zaginięciem” dzieci – pisze „El Pais”.
Źródło info i foto: interia.pl

Zatrzymano podejrzanego o zabójstwo trzech chłopców z Płocka

W Płocku (Mazowieckie) ujęto w czwartek poszukiwanego 42-letniego Radosława K., ojca najmłodszego z zamordowanych w ubiegłym tygodniu chłopców. Ich zwłoki z ranami ciętymi znaleziono w jednym z domów na terenie miasta. Także w czwartek w Płocku odbył się pogrzeb dzieci.

Poszukiwany w związku z potrójnym zabójstwem Radosław K. został zatrzymany na osiedlu Podolszyce w Płocku. Mężczyzna został zauważony przez policjanta, który był już po służbie – powiedziała PAP rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Płocku podkom. Marta Lewandowska. Jak wyjaśniła, funkcjonariusz, który wypatrzył mężczyznę przypominającego rysopisem poszukiwanego 42-latka szedł za nim i w międzyczasie przekazywał informacje oficerowi dyżurnemu. – Ten natychmiast skierował na miejsce patrol policji. Radosław K. został zatrzymany na jednej z ulic – dodała podkom. Lewandowska.

Rzeczniczka płockiej policji podkreśliła, że poszukiwania Radosława K., ze względu na charakter sprawy, były priorytetowymi działaniami tamtejszych funkcjonariuszy. – Po wykonaniu czynności z zatrzymanym, zostanie on przekazany do prokuratury – zapowiedziała podkom. Lewandowska.

Potrójne zabójstwo

Śledztwo w sprawie potrójnego zabójstwa chłopców w wieku 8, 12 i 14 lat przejęła z początkiem tego tygodnia Prokuratura Okręgowa w Płocku – wcześniej postępowanie wszczęła tamtejsza prokuratura rejonowa; o przejęciu śledztwa zdecydowano z uwagi na wagę sprawy. Policja informowała wcześniej, że 42-letni Radosław K. to ojciec 8-latka, najmłodszego z chłopców, których zwłoki zostały znalezione w ubiegłym tygodniu w środę przed południem w jednym z domów na osiedlu Wyszogrodzka w Płocku.

Jak podawano, ze wstępnych ustaleń wynika, że „mężczyzna, pod nieobecność matki, zajmował się chłopcami”. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w tym czasie matka przebywała w innym mieście, gdzie na leczenie w jednym ze szpitali specjalistycznych trafiła siostra chłopców.

Poszukiwany „do sprawy”

Według policji, Radosław K. był poszukiwany „do sprawy”. Policja za zgodą prokuratury opublikowała jego dane i rysopis. Akcje poszukiwawczą prowadzono m.in. w rejonie Wisły w Płocku i poza granicami miasta, kierując się w górę rzeki.

Kilka godzin po odkryciu zwłok chłopców odnaleziono samochód Radosława K. – auto zostało porzucone w miejscowości Wykowo niedaleko Płocka, właśnie w rejonie Wisły.

Do akcji poszukiwawczej zaangażowano m.in. łodzie, śmigłowiec i psy tropiące, w tym specjalnie szkolone, które pracują tzw. górnym wiatrem, czyli wyłapują molekuły zapachowe unoszące się nad ziemią – to one, jak informowała policja w ostatnim czasie policja, doprowadziły do miejsca w pobliżu rzeki, gdzie trop za podejrzanym się urywał.

Odkrycie zwłok

Zwłoki trzech chłopców w wieku 8, 12 i 17 lat odnaleźli w ubiegłym tygodniu w środę przed południem w domu przy ul. Wyszogrodzkiej w Płocku strażacy, którzy wcześniej otrzymali zgłoszenie o braku kontaktu z nastolatkiem. Po odkryciu zwłok chłopców na miejscu przez wiele godzin pracowała ekipa dochodzeniowa policji i grupa kilku prokuratorów, zabezpieczając m.in. ślady i ustalając szczegółowe okoliczności tragicznego zdarzenia.

W czwartek, jeszcze przed zatrzymaniem poszukiwanego Radosława K., na Cmentarzu Komunalnym w Płocku odbył się pogrzeb trzech zamordowanych chłopców. W ostatniej drodze towarzyszyły im tłumy mieszkańców miasta, w tym koledzy i koleżanki. Zgodnie z art. 148 Kodeksu karnego, kto zabija człowieka, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat więzienia albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Polska: Nie żyje dwoje dzieci z Ukrainy

Zmarło dwoje dzieci z Ukrainy, które specjalnym pociągiem medycznym zostały ewakuowane do Polski. Stan małych pacjentów chorych na nowotwory pogorszył się w czasie podróży. Jak ustalił kielecki dziennik regionalny „Echo Dnia”, w czasie transportu do Polski pogorszył się stan zdrowia dwojga dzieci. Ratownicy rozpoczęli reanimację jednego z chłopców. Pociąg zatrzymał się na dworcu w Jędrzejowie, skąd karetką przetransportowano go do miejscowego szpitala. Niestety, życia dziecka nie udało się uratować. 

Drugi chłopiec w ciężkim stanie został przewieziony do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. Zmarł na oddziale intensywnej terapii – przekazała Anna Mazur-Kałuża, rzeczniczka placówki. W Ukrainie od początku wojny zginęło 103 dzieci – poinformowała w środę rano ukraińska prokurator generalna. Najwięcej ofiar jest w obwodach: kijowskim, charkowskim i donieckim, lecz dzieci giną także w innych częściach kraju. Prokurator zaapelowała o przeprowadzenie na Ukrainie specjalnej misji odpowiednich agend ONZ w celu oceny łamania praw dzieci w warunkach konfliktu zbrojnego.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Dane ukraińskiej prokuratury. W ciągu 16 dni wojny zginęło 79 dzieci

W ciągu 16 dni wojny w Ukrainie zginęło 79 dzieci, a prawie 100 zostało rannych – podało w sobotę biuro prokuratora generalnego Ukrainy w komunikatorze Telegram. Jak dodało, rosyjski atak spowodował dotychczas zniszczenie ponad 280 ukraińskich placówek edukacyjnych. Najwięcej ofiar miało miejsce w obwodach kijowskim, charkowskim, donieckim, sumskim, chersońskim i żytomierskim. Liczba ta nie jest ostateczna ze względu na brak możliwości skontrolowania miejsc, gdzie trwają walki – zastrzegła prokuratura.

Z danych prokuratury wynika, że dotychczas zostało zniszczonych ponad 280 placówek edukacyjnych, 9 z nich – całkowicie. W obwodzie donieckim uszkodzono 110 placówek oświatowych, w Sumach – 28, w Kijowie – 17. Dodatkowo, w wyniku rosyjskiej inwazji, przestało działać ponad 10 dziecięcych przychodni medycznych. W obecnej chwili, jak zaznacza prokuratura, około 7 mln ukraińskich dzieci jest pozbawionych możliwości kształcenia.

Dotychczas w działaniach zbrojnych na Ukrainie wywołanych rosyjską inwazją zginęło 564 cywilów, w tym 41 dzieci – poinformowało w piątek Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (OHCHR). W czwartek instytucja informowała o co najmniej 549 cywilnych ofiarach śmiertelnych.

Na skutek działań wojennych 982 cywilów zostało rannych – dodano.

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę zginęło w jej wyniku co najmniej 78 dzieci – poinformowała w piątek ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa. Ponad 100 dzieci zostało rannych. Denisowa podkreśliła, że nie ma obecnie możliwości dokładnego ustalenia liczby zabitych i rannych w takich miastach jak Mariupol czy Wołnowacha w obwodzie doniecki, a także w Irpieniu w obwodzie kijowskim ze względu na toczące się tam działania bojowe.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Francja: Zwłoki 5 osób w tym 4 małych dzieci

W mieszkaniu w Grenbole we Francji ujawniono pięć martwych osób. Wśród nich czwórka to dzieci w wieku od 3 do 12 lat. Informacje o tym tragicznym odkryciu przekazała w sobotę agencja AFP, która powołując się na policyjne źródło, dodała, że może chodzić o matkę dzieci. Kobieta mogła najpierw zabić swoje dzieci, a następnie popełnić samobójstwo. Wstępnie śledczy ustalili, że do zgonu doszło w wyniku zażycia lekarstw.
Źródło info i foto: wp.pl