Półtoraroczny chłopczyk był przypalany zapalniczką. 29-latek oskarżony o znęcanie się nad partnerką i jej dzieckiem

29-latek z województwa świętokrzyskiego jest oskarżony o znęcanie się nad partnerką i jej półtorarocznym synem. Miał między innymi przypalać dziecko zapalniczką. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia. Był już wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu i wolności. Jak poinformowała kielecka prokuratura, 29-latek z powiatu koneckiego (województwo świętokrzyskie) został zatrzymany przez policję 28 maja. Marcin D. miał znęcać się nad konkubiną od sierpnia 2021 roku.

– Dodatkowo w okresie od marca do 28 maja 2022 roku (znęcał się – red.) także nad jej małoletnim synem, którego między innymi przypalał zapalniczką i u którego spowodował w ten sposób naruszenie czynności narządu ciała – poinformował prokurator Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Akt oskarżenia

Od razu 28 maja Marcin D. usłyszał zarzuty. Decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu. Pod koniec lipca prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 29-latkowi, któremu grozi kara do 10 lat więzienia. Był już wcześniej karany między innymi za przestępstwa przeciwko mieniu i wolności.
Źródło info i foto: tvn24.pl

USA: Szczątki 3-latka w zamrażarce. Matka trafiła do aresztu

Ciało trzyletniego chłopca odkryła policja w Detroit w stanie Michigan. Zwłoki znajdowały się w zamrażarce w piwnicy domu. W sprawie zatrzymano matkę chłopca. Kobieta wychowuje jeszcze pięcioro innych dzieci. Policjanci z Detroit zostali wysłani do domu 31-letniej Azuradee France celem kontroli stanu zdrowia jej dziecka. Kobieta nie chciała wpuść funkcjonariuszy do domu. 

Ciało było w znacznym stopniu rozkładu. Okazało się, że to zwłoki trzyletniego syna kobiety, który nie był widziany od stycznia. 31-latka tłumaczyła, że wyjechał do rodziny. Śmierć chłopca została zakwalifikowana jako zabójstwo. 31-latka została zatrzymana. Pod jej opieką znajdowało się jeszcze pięcioro dzieci.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

16-miesięczne dziecko trafiło do szpitala ze śladami pobicia. Konkubent matki w areszcie

Do szpitala w Sosnowcu z poważnymi obrażeniami głowy trafił 16-miesięczny chłopiec. Lekarze niezwłocznie powiadomili policję, która zatrzymała konkubenta matki. 28-latek usłyszał zarzuty i trafił do tymczasowego aresztu. Kilka dni temu do szpitala dziecięcego w Sosnowcu trafił 16-miesięczny chłopiec. Dziecko przywiozła jego matka, która była zaniepokojona zachowaniem syna. Według niej dziecko miało zasinienia na głowie.

Po przeprowadzonych badaniach lekarze stwierdzili poważne obrażenia głowy. Według medyków, wobec dziecka stosowano przemoc, w związku z czym została zawiadomiona policja.

„Policjanci ustalili, że kilka dni wcześniej dziecko było pod opieką konkubenta 21-letniej kobiety, który zamieszkuje w Będzinie. Policjanci z Sosnowca błyskawicznie przekazali otrzymaną informację będzińskim stróżom prawa, którzy przystąpili do zatrzymania 28-letniego mieszkańca miasta. Policjanci zabezpieczyli telefon komórkowy mężczyzny oraz matki dziecka” – informuje st. sierż. Marcin Szopa, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Będzinie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zwłoki dziecka z ranami na szyi

Ta tragedia wstrząsnęła mieszkańcami całej Polski! W środę (9 marca) w domu jednorodzinnym na terenie Płocka znaleziono zwłoki trójki dzieci. Jak ujawnia policja, są to chłopcy w wieku 7 do 17 lat. Na miejscu wciąż wykonywane są czynności dochodzeniowe, które mają pomóc w ustaleniu przebiegu tragedii. Policja i prokuratura nie udzielają szczegółowych informacji o zdarzeniu.

Do tych dramatycznych wydarzeń doszło w środę (9 marca). – Tuż przed godz. 11. otrzymaliśmy informację o znalezieniu w jednym z domów jednorodzinnych na osiedlu Wyszogrodzka ciał trzech chłopców w wieku od 7 do 17 lat. Na miejscu trwają intensywne czynności, wykonywane pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Płocku. Potrwają one wiele godzin – przekazała Polskiej Agencji Prasowej rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji podkom. Marta Lewandowska.

Jak wyjaśnia rzeczniki, po wykonaniu wszystkich czynności na miejscu, gdzie odkryto zwłoki dzieci, „nie wcześniej niż jutro (10.03.2022) Prokuratura Rejowa w Płocku przekaże więcej informacji”. – Na tę chwilę, z uwagi na trwające czynności i ich dobro, nie udzielamy więcej informacji o tym tragicznym zdarzeniu – podkreśliła rzeczniczka płockiej policji.

– W wyniku zgłoszenia o braku kontaktu z nastolatkiem zamieszkałym w jednym z bloków przy ul. Wyszogrodzkiej w Płocku, strażacy podjęli interwencję. Po wejściu do mieszkania znaleźli zwłoki – mówił PAP rzecznik komendy miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Płocku st. kpt Edward Mysera i wyjaśnia, że zgłoszenie o braku kontaktu straż pożarna otrzymała od koleżanki nastolatka, który mieszkał pod wskazanym adresem. Na miejscu nie było osób dorosłych.
Źródło info i foto: se.pl

Mafijne porachunki w Chicago. 8-latka postrzelona w głowę

Kula trafiła dziewczynkę, gdy szła ulicą wraz z matką. „Morderstwo 8-letniej Melissy wstrząsnęło naszym miastem. Nie ma słów pocieszenia” — napisał David Brown, nadinspektor policji w Chicago. Do tragedii doszło w sobotę 22 stycznia na Southwest Side w Chicago. 8-letnia Melissa Ortega spacerowała z matką, gdy została śmiertelnie postrzelona w głowę. Zdaniem policji celem był 26-letni członek gangu, który wychodził ze sklepu tuż obok. Kula dosięgnęła jednak dziecko – podaje dziennik „Chicago Sun-Times”.

Agencja AP informuje, że dziewczynka trafiła do szpitala, gdzie zmarła w sobotę. Melissa była uczennicą szkoły podstawowej Emiliano Zapata Academy. Placówka mieści się w dzielnicy Little Village, którą zamieszkują w większości Meksykanie. Dziewczynka nie jest jedyną ofiarą strzelaniny. Do szpitala trafił też 26-latek, który miał być celem zamachu. Jego stan jest krytyczny.

W związku ze sprawą nie dokonano jeszcze żadnego aresztowania. Cytowany przez AP nadinspektor policji David Brown zapewnia jednak, że jego departament nie spocznie, dopóki sprawcy nie zostaną postawieni przed sądem. „Tragiczne i bezsensowne morderstwo 8-letniej Melissy wstrząsnęło naszym miastem. Nie ma słów pocieszenia, gdy życie dziecka zostaje przerwane. Nie ma słów, które mogą opisać żal rodziny” – napisał nadinspektor Brown na Twitterze.

Tragiczna śmierć dziewczynki nie jest odosobnionym wypadkiem. Chicago regularnie notuje znaczny wzrost zabójstw. Ubiegły rok był pod tym względem w mieście najbardziej śmiercionośny od ćwierćwiecza – liczba ofiar śmiertelnych sięgała około 800 osób.
Źródło info i foto: wp.pl

Wielka Brytania: 16-miesięczna dziewczynka zakatowana na śmierć przez partnerkę matki

Finał głośnego procesu w sprawie, która wstrząsnęła Wielką Brytanią. 28-letnia Savannah Brockhill została skazana na 25 lat więzienia za znęcanie się oraz zabicie 16-miesięcznej córki swojej partnerki. Jej matka, Frankie Smith, również trafi za kraty jako współwinna zbrodni. Zdaniem mediów, służby nie reagowały na sygnały, że kobiety dopuszczają się przemocy wobec dziecka. 

We wrześniu ubiegłego roku służby ratunkowe zostały wezwane do domu w Keighley gdzie mieszkała para. Według relacji kobiet dziecko miało doznać wypadku, przypuszczalnie spaść z wysokości. Gdy na miejsce przyjechała policja i pogotowie, okazało się, że Star jest wiotka i z trudem oddycha.

Trafiła do szpitala, gdzie wykazano rozległe obrażenia jamy brzusznej oraz m.in. złamanie kości piszczelowej, co miało być spowodowane długotrwałą przemocą fizyczną. Lekarze przekonywali, że ten poziom uszkodzenia ciała widuje się tylko w przypadku ofiar poważnych wypadków drogowych.

W toku śledztwo wyszło na jaw, że Brockhill i Smith, a zwłaszcza ta pierwsza, regularnie i metodycznie znęcały się małą. W ręce prokuratury i sądu trafiły nagrania, na których widać, jak Star jest bita, kopana lub jak zasypia z wycieńczenia. Część z filmików kobiety ochoczo publikowały w mediach społecznościowych. Co ciekawe, w zeszłym roku do opieki społecznej zgłaszały się osoby, które informowały o tym, z jakim okrucieństwem dziewczynka traktowana jest w swoim domu. Niestety, służby nie interweniowały. 

28-latka skazana za zabójstw. W więzieniu będzie „celem numer 1”

Ostatecznie sąd uznał matkę oraz jej konkubentkę za winne zarzucanych im przestępstw. Savannah Brockhill została skazana na 25 lat więzienia za zabójstwo dziecka, zaś Frankie Smith spędzi za kratkami 8 lat – za współudział i zaniechanie. Brockhill trafiła już do więzienia dla kobiet w Styal w angielskim hrabstwie Cheshire i – jak pisze „Daily Mail” – może tam nie mieć łatwego życia. Według ustaleń gazety, kobieta będzie „celem numer jeden” wśród więźniarek i że do wymierzenia jej sprawiedliwości może ustawić się „długa kolejka”.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

36-letni mężczyzna oskarżony o uprowadzenie 4-letniej Cleo Smith. Miał pokój pełen lalek

Czteroletnia Cleo Smith została odnaleziona po 18 dniach poszukiwań w domu nieznajomego mężczyzny. 36-latek został oskarżony między innymi o „przymusowe zabranie dziecka poniżej 16. roku życia”.

W połowie października świat obiegła informacja o zaginięciu czteroletniej Cleo Smith. Dziewczynka zniknęła z namiotu kempingu w Quobba Blowholes, gdzie przebywała wraz z rodziną. 18 dni później udało się ją odnaleźć w domu 36-letniego mężczyzny, który został już oskarżony o porwanie dziecka. Zostanie on teraz przetransportowany do więzienia o zaostrzonym rygorze.

W czwartek 4 listopada po popołudniu 36-latek stanął przed sądem. Jak pisze „The Guardian”, mężczyzna został oskarżony o kilka przestępstw, w tym „przymusowe zabranie dziecka poniżej 16. roku życia”. Australijski portal news.com.au podaje, że mężczyzna był zdenerwowany obecnością mediów podczas przesłuchania i zwrócił się wówczas do jednego reportera, mówiąc: „Pewnego dnia stąd wyjdę. Idę po ciebie”. Sędzia zauważył jednak, że jest to rozprawa jawna. Sprawa ma trafić do sądu na początku grudnia.

Portal news.com.au dodaje, że 36-latek miał pokój wypełniony lalkami dla małych dzieci. Poza tym śledczy podali, że zatrzymany w przeszłości się okaleczał się i z tego powodu dwukrotnie trafił do szpitala.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Afganistan: Ojciec sprzedał 9-letnią córkę 55-latkowi

9-letnia Parwana z Afganistanu została zmuszona do poślubienia 55-letniego Kurbana. Jej ojciec Abdul Malik musiał sprzedać córkę, by wyżywić rodzinę. Transakcja zapewniła mu jedzenie i pieniądze na kilka kolejnych miesięcy. Wszystko odbyło się w obecności kamer.

Rodzina Parwany przez cztery lata mieszkała w afgańskim obozie dla przesiedleńców w północno-zachodniej prowincji Badghis. Utrzymywali się z pomocy humanitarnej i pracy fizycznej, zarabiając kilka dolarów dziennie. Ale życie stało się trudniejsze, odkąd władzę w Afganistanie przejęli talibowie. Ojciec 9-latki już kilka miesięcy temu był zmuszony sprzedać jej 12-letnią siostrę.

To osobisty dramat wielu afgańskich rodzin. Głód zmusił je do podjęcia decyzji, których zapewne nigdy sobie nie wybaczą. – Brak jedzenia, brak pracy, oni czują, że muszą to zrobić – relacjonuje działacz na rzecz praw człowieka w Badghis, który dodaje, że z dnia na dzień rośnie liczba rodzin sprzedających swoje dzieci. Szczególnie że zbliża się zima.

Abdul Malik, ojciec Parwany, nie może w nocy spać. Męczy go poczucie winy i wstydu. Pożyczał pieniądze od krewnych, starał się o pracę, jednak bezskutecznie. Jego żona z kolei błagała innych mieszkańców obozu o jedzenie. Mężczyzna tłumaczy, że jest zmuszony sprzedać 9-latkę, aby utrzymać przy życiu innych bliskich. – Nasza rodzina składa się z 8 osób – mówi CNN.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

13-latek podejrzany o gwałt i zabójstwo 6-latki

6-letnia Mirka Tretiak została dwukrotnie zgwałcona i pobita na śmierć kawałkiem cegły. Policja zatrzymała jej 13-letniego sąsiada. Chłopakowi grozi poprawczak. Rodzina obwinia instytucje państwowe, ponieważ 13-latek sprawiał poważne problemy – bił dzieci, a także maltretował i zabijał zwierzęta. Matka Mirki powiedziała, że szkoła, opieka społeczna i policja nie zrobiły nic w tej sprawie.

Mirka ostatni raz widziana była właśnie z 13-latkiem, gdy razem szli w stronę opuszczonej piekarni. Mieszkańcy mówili lokalnym mediom, że podejrzany zwabił tam dziewczynkę pod pretekstem zerwania jabłek dla mamy Mirki. 6-latka się zgodziła, bo wiedziała, że jej matka lubi te owoce i chciała jej zrobić niespodziankę.

Mijały jednak godziny, a dziecko nie wracało do domu. Matka zgłosiła zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania. Niedługo potem odnaleziono martwą 6-latkę. Leżała naga z rozbitą głową.

Według śledczych 6-letnia Mirka została dwukrotnie zgwałcona. Później sprawca rozbił jej głowę kawałkiem cegły. – Uderzył ją w głowę co najmniej dziesięć razy – powiedział jeden z członków grupy dochodzeniowej, cytowany przez The Sun.

Policja aresztowała 13-letniego sąsiada Mirki. Jak dowiedział się The Sun, chłopak był w pełni świadomy tego, co zrobił i próbował zacierać ślady. Po popełnieniu zbrodni 13-letni podejrzany wrócił do domu, przebrał się i uprał ubrudzone ubranie. Gdy wszczęto poszukiwania, przyłączył się do grupy ochotników i prowadził ich w przeciwną stronę do miejsca, w którym znaleziono zwłoki.

Jeśli 13-latek zostanie uznany za winnego, nie trafi do więzienia, ponieważ nie skończył jeszcze 14 lat. Grozi mu poprawczak.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Pijany ojciec prowadził auto z 4-latkiem. Auto zderzyło się z ciągnikiem

Policja bada okoliczności wypadku w miejscowości Topólno (woj. mazowieckie). Pijany mężczyzna uderzył samochodem w ciągnik rolniczy. Ranny został 4-letni syn sprawcy kolizji. Grozi mu do dwóch lat więzienia.

– Nieodpowiedzialny 33-latek podróżował z najbliższymi i przewoził w pojeździe 4-letniego syna. W organizmie miał ponad 2 promile alkoholu – podkreśliła asp. Kowalska. Jak dodała, w wypadku poszkodowany został 4-latek, który z obrażeniami kończyn dolnych został przewieziony do szpitala, natomiast jego ojciec, kierujący autem pod wypływem alkoholu, doznał złamania ręki.

Mężczyzna wkrótce usłyszy zarzuty, za które grozi mu kara do 2 lat więzienia, wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl