Mali: Francuskie wojsko schwytało groźnego dżihadystę

Francuskie wojsko operujące w Mali schwytało groźnego dżihadystę Abou Dardara, związanego z ugrupowaniem terrorystycznym „Państwo Islamskie Wielkiej Sahary”. Aresztowano go 11 czerwca w okolicy trójstyku granic Mali, Nigru i Burkina Faso dzięki współpracy Francuzów i armii Nigru.

W momencie aresztowania terrorysta miał karabin, lunetę noktowizyjną, kamizelkę taktyczną, telefon komórkowy i radio. Poddał się bez walki. Wojsko Nigru poinformowało, że do zatrzymania Abou Dardara doszło w ramach prowadzonej od 8 czerwca operacji antyterrorystycznej, podczas której 12 dżihadystów zostało zabitych przez siły rządowe.

Abou Dardar został już zatrzymany w 2014 roku, ale w 2020 wymieniono go i dwustu jego towarzyszy na czterech zakładników – w tym jedną francuską wolontariuszkę. Terrorysta ma być odpowiedzialny między innymi za niedawny mord na ludności cywilnej w północnym Mali. 2 maja na targowisku w Tin Hama trzem osobom odcięto głowy i stopy.
Źródło info i foto: TVP.info

Policja w Hiszpanii zatrzymała dżihadystę. Miał planować zamachy

Z ustaleń śledczych, które publikują dzienniki „El Mundo” oraz „El Espanol”, wynika, że zatrzymany mężczyzna był odpowiedzialny na terenie Hiszpanii za platformę informacyjną radykalnych islamistów, za pośrednictwem której rozpowszechniana była terrorystyczna propaganda. Według służb 23-letni Hiszpan posiadał listę celów, które miały zostać zaatakowane. Znalazły się na niej m.in. obiekty katalońskiej policji. Celem zamachu miał być także znany hiszpański sędzia Jose de la Mata, który w przeszłości prowadził sprawy przeciwko dżihadystom.

W trakcie rewizji w mieszkaniu dżihadysty funkcjonariusze znaleźli składniki do produkcji nadtlenku acetonu, tzw. TATP, który islamscy terroryści używali już m.in. podczas zamachów w Paryżu i Brukseli.

Mężczyzna został w sobotę wieczorem oskarżony m.in. o przygotowywanie zamachów, a także propagowanie i zachęcanie do terroryzmu. Śledczy twierdzą, że w 2019 r. planował on zamach na procesję w Wielkim Tygodniu w jednym z hiszpańskich miast.
Źródło info i foto: onet.pl

Hiszpańska policja zatrzymała dżihadystę. Planował zamachy, był członkiem ISIS

Hiszpańska policja zatrzymała w sobotę w Algeciras, na południu kraju, 51-letniego mężczyznę, który planował zamachy terrorystyczne. Dżihadysta był członkiem samozwańczego Państwa Islamskiego (IS). Ze śledztwa wynika, że zatrzymany miał dokumenty propagujące radykalny islam, a także instrukcje służące przygotowaniu ładunków wybuchowych.

– Wśród zarekwirowanych przy dżihadyście materiałów były dokumenty zawierające szczegółowe informacje o sposobie przygotowania ładunków wybuchowych domowej roboty, a także w jaki sposób dokonać zamachów przy użyciu noży oraz samochodów – poinformowało źródło policyjne.

Ujęty dżihadysta złożył ślubowanie wierności liderowi Państwa Islamskiego

Jak ujawniła hiszpańska policja, mężczyzna o inicjałach N.E.A. miał związki z siatką terrorystyczną, porozumiewającą się za pośrednictwem komunikatorów internetowych.

Według śledczych grupa, do której należał zatrzymany, wzywała swoich członków do przeprowadzania aktów terrorystycznych na terenie Hiszpanii oraz groziła jej rozmaitym instytucjom państwowym. Policja potwierdziła też, że ujęty dżihadysta złożył w przeszłości ślubowanie wierności liderowi Państwa Islamskiego Abu Bakrowi Al-Bagdadiemu.

– Zatrzymany otwarcie deklarował przynależność do IS oraz wrogość do wartości Zachodu, stanowiąc prawdziwe zagrożenie dla otoczenia – poinformowała policja.

W 2018 r. na terenie Hiszpanii zatrzymano 39 dżihadystów

Z opublikowanych we wrześniu danych Prokuratury Generalnej w Madrycie wynika, że w 2018 r. na terenie Hiszpanii zatrzymano 39 dżihadystów. Dodatkowo 10 osób narodowości hiszpańskiej powiązanych z organizacjami radykalnego islamu aresztowano poza granicami kraju.

W kwietniu 2019 r. hiszpańska policja zatrzymała dwóch Marokańczyków mieszkających w Sewilli, podejrzanych o próbę przeprowadzenia zamachu na procesję w Wielkim Tygodniu w tym mieście. Według śledczych obaj mieli związki z Państwem Islamskim.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Hiszpańscy terroryści wyłudzili podatek ponad 8 mln euro

Grupa zdobywała pieniądze za pośrednictwem spółek spożywczych zarejestrowanych w Danii.

„El Confidencial”, wraz z ponad 30 redakcjami z krajów UE, bierze udział w projekcie Grand Theft Europe obejmującym dochodzenia dziennikarskie związane z procederem wyłudzania podatku VAT. Projekt koordynowała niemiecka redakcja non profit Correctiv, w której pracują dziennikarze śledczy.

Z ustaleń hiszpańskiej gazety wynika, że przez kilka lat dżihadystyczna grupa z Melilli wyłudzała VAT od duńskiego fiskusa poprzez rejestrowane w tym kraju spółki. Oficjalnie handlowały one m.in. napojami, drobiem, nabiałem, słodyczami, a także sprzętem elektronicznym.

Według duńskiego fiskusa oraz hiszpańskiej żandarmerii, radykalni islamiści z Melilli wyłudzili w ten sposób ponad 8 mln euro. Ze śledztwa wynika, że na terenie Danii swoje własne spółki prowadziło dwóch członków siatki dżihadystycznej. Obaj zostali ujęci w 2014 r.

Ze sprawy opisanej w dzienniku wynika, że z terrorystyczną grupą z hiszpańskiej enklawy w Afryce Północnej związane były łącznie 42 firmy zarejestrowane w różnych krajach UE. Siatka działała od 2010 r.

Według madryckiej gazety dotychczas policji udało się zatrzymać sześciu członków grupy terrorystycznej z Melilli. Wszyscy, w tym dwóch dyrektorów duńskich spółek, otrzymało już wyroki sześciu lat więzienia.

„Żaden z dwóch skazanych dyrektorów duńskich firm nich nie miał wcześniej doświadczenia w kierowaniu spółkami. Trzeci z terrorystów, który był dyrektorem w duńskiej spółce sprzedającej napoje, zginął w walkach w Mali, gdzie został wysłany przez swoją komórkę dżihadystyczną” – ujawnił „El Confidencial”.

Z ustaleń gazety wynika, że na „dyrektorskie stanowiska” wprowadził do Danii hiszpańskich terrorystów miejscowy dżihadysta Kenneth Sorensen. Zmarły w 2013 r. islamista ułatwił wejście w ten proceder terrorystom z Melilli w 2005 r., sprowadzając ich do tego skandynawskiego kraju. Od tego czasu członkowie grupy często podróżowali między Hiszpanią a Danią.

Śledczy ustalili, że grupa z Melilli po 2010 r. przeszkoliła i wysłała do bojówek Państwa Islamskiego w Syrii, Libii i Mali 24 obywateli Maroka oraz dwóch Hiszpanów.

Zaangażowani w projekt Grand Theft Europe dziennikarze chcieli ujawnić oszustwa „karuzeli podatkowej”, w wyniku których co roku z budżetów państw unijnych znika ponad 50 mld euro z podatku VAT. Według szacunków Europolu europejskie służby są zdolne odzyskać jedynie 1,1 proc. zdobywanych w ten nielegalny sposób zysków.

Podmioty uwikłane w proceder wprowadzają na rynek towary lub usługi, często pozornie, aby otrzymać od państwa członkowskiego zwrot podatku VAT, który w rzeczywistości nigdy nie został zapłacony. Dzięki wielokrotnemu powtarzaniu takich operacji w ciągu kilku miesięcy przestępcy mogą zdobyć bardzo duże środki. Zanim służby państwowe odkryją przestępstwo, firmy znikają, a wyłudzone pieniądze trafiają do rajów podatkowych.

Od 2006 r. na terenie Hiszpanii rozbito 10 grup przestępczych dokonujących przestępstw na podatku VAT. Łącznie wyłudziły one z budżetu 550 mln euro.
Źródło info i foto: onet.pl

Hiszpania: Udaremniono zamach na katolicką procesję. Marokańczyk planował samobójczy atak

Hiszpańskie i marokańskie służby udaremniły zamach, do jakiego miało dojść w środę podczas katolickiej procesji w Sewilli. Według informacji ujawnionych w środę przez hiszpańską policję i MSW samobójczy atak miał przeprowadzić obywatel Maroka mieszkający od 2016 r. w stolicy Andaluzji.

Jak poinformowało w środę hiszpańskie MSW, 23-letni dżihadysta planujący atak w Sewilli został zatrzymany w rezultacie wspólnej akcji służb Hiszpanii i Maroka. Wsparcia udzieliła im hiszpańska policja.

W środę funkcjonariusze hiszpańskiej policji przeprowadzili rewizję w mieszkaniu Marokańczyka w Sewilli. Mężczyźnie postawione zostały zarzuty planowania zamachu terrorystycznego, który miał zostać przeprowadzony przy użyciu ładunku wybuchowego sporządzonego na bazie nadtlenku acetonu (tzw. TATP) przygotowanego „domowymi metodami”.

Ujęto go na terytorium Maroka

Według MSW dotychczas nie stwierdzono aby Marokańczykowi, który studiuje na uniwersytecie w Sewilli od 2016 r., pomagały inne osoby. Resort nie ujawnił też okoliczności ani dnia, w którym marokańskie i hiszpańskie służby zatrzymały dżihadystę. Potwierdziły jedynie, że ujęto go na terytorium Maroka.

Dotychczas ustalono, iż powiązany z samozwańczym Państwem Islamskim dżihadysta miał się podpalić podczas procesji w Sewilli a następnie zdetonować ładunek wybuchowy.

Ze śledztwa wynika, że terrorysta za cel wybrał sobie środową procesję w Sewilli, gdyż dobrze znał to miasto, a wydarzenie gromadzi co roku tysiące wiernych. Liczył, że zamach spowoduje dużą liczbę ofiar.

12 kwietnia MSW w Madrycie uruchomił ogólnokrajowy program zabezpieczania masowych imprez w okresie wielkanocnym. W jego ramach zwiększona została liczba policjantów i żandarmów chroniących wydarzenia o charakterze religijnym, a także koncerty oraz inne imprezy rozrywkowe.

W poniedziałek hiszpańskie media poinformowały, powołując się na źródła w służbach, o komunikacie jednej z dżihadystycznych organizacji wzywającej do aktu terroru w Hiszpanii. Zaapelowała ona do członków muzułmańskich organizacji terrorystycznych oraz tzw. “samotnych wilków” do przeprowadzenia zamachów w czasie Wielkiego Tygodnia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Najbardziej poszukiwany dżihadysta schwytany po 7 latach ścigania

Jeden z najbardziej poszukiwanych na świecie dżihadystów, Peter Cherif, trafił w czwartek do więzienia we Francji. Mężczyzna zbiegł po skazaniu go w 2011 roku na pięć lat pozbawienia wolności za udział w walkach w Iraku. Teraz postawiono mu zarzuty także w ramach nowego śledztwa. 36-letni terrorysta został zatrzymany 16 grudnia w Dżibuti, a w sobotę deportowano go do Francji. Peter Cherif, osoba z otoczenia braci Kouachi – sprawców zamachu na redakcję tygodnika satyrycznego „Charlie Hebdo” z 2015 roku – został przekazany paryskiej prokuraturze w nocy ze środy na czwartek.

Zdaniem władz Dżibuti mężczyzna dotarł do tego kraju drogą morską z Jemenu przez leżące na wybrzeżu miasto Obock. Miał przy sobie fałszywe dokumenty.

Sukces antyterrorystów

Agencja AFP doprowadzenie Cherifa do więzienia ocenia jako sukces służb antyterrorystycznych, które poszukiwały mężczyzny od czasu jego zniknięcia ostatniego dnia procesu w Paryżu w 2011 roku, w którym skazano go na pięć lat więzienia za walkę w szeregach Al-Kaidy. W czwartek dżihadysta usłyszał także nowe zarzuty dotyczące przynależności do organizacji terrorystycznej, nie podano jednak na ich temat szczegółów. Według źródeł bliskich sprawy dotyczą one pobytu Cherifa w Jemenie i jego działalności w Al-Kaidzie Półwyspu Arabskiego (AQAP).

Cherif uznawany jest przez zachodnie służby wywiadowcze oraz francuski wymiar sprawiedliwości za potencjalnie cenne źródło informacji. Niektóre media wskazywały go jako „możliwego zleceniodawcę” zamachów na redakcję „Charlie Hebdo” oraz na paryski sklep z żywnością koszerną, do których doszło w styczniu 2015 roku. W ich wyniku zginęło 17 osób. – (Zatrzymanie Petera Cherifa – red.) to bardzo dobra wiadomość, ponieważ ten terrorysta odgrywał ważną rolę w planowaniu ataku na „Charlie Hebdo” – powiedziała na antenie radia RTL francuska minister obrony, Florence Parly.

Dwa ataki ze stycznia 2015 roku rozpoczęły bezprecedensową falę dżihadystycznych zamachów we Francji. Cherif jednak w związku z nimi dotychczas nie usłyszał żadnych zarzutów.

Ścigany od lat

Po raz pierwszy Cherif został zatrzymany w Iraku pod koniec 2004 roku. Za walkę w szeregach Al-Kaidy został skazany w Bagdadzie na 15 lat więzienia. W marcu 2007 roku uciekł z irackiego więzienia, skąd udał się do Syrii. Po roku został schwytany tam przez Francuzów. W drodze ekstradycji trafił do Francji. Jako że nie zasądzono wobec niego odpowiednich środków zapobiegawczych, zniknął w marcu 2011 roku – nie stawił się na rozprawę w Paryżu, po czym uciekł do Jemenu. Od tego czasu, już jako skazany we Francji, był poszukiwany przez służby.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Dżihadysta zatrzymany w Warszawie stanął przed sądem. Planował zamach w Sagrada Familia

Zatrzymany w 2015 roku w Warszawie dżihadysta Abdeldżalil Ait Al-Kaid stanął w poniedziałek przed sądem w Barcelonie. Mężczyzna planował przeprowadzenie zamachu w bazylice Sagrada Familia w stolicy Katalonii. Proces poprzedziło prawie trzyletnie śledztwo dotyczące działalności i powiązań 34-letniego obecnie Marokańczyka. W 2014 roku wyruszył on z Alicante we wschodniej Hiszpanii do Syrii, aby zostać bojownikiem organizacji Państwo Islamskie (IS).

Po około rocznym pobycie w Syrii dżihadysta wracał przez Polskę z planem dokonania zamachu terrorystycznego w Barcelonie. Celem ataku miała być bazylika Sagrada Familia, jedna z największych atrakcji turystycznych stolicy Katalonii.

Wiadomość od hiszpańskiej żandarmerii

„Po podróży przez kilka państw europejskich Al-Kaid dotarł do Polski. W czerwcu 2015 roku został aresztowany przez miejscowe służby dzięki wcześniejszej informacji przekazanej im przez hiszpańską żandarmerię” – ujawnił dziennik „El Mundo”.

Terrorysta podróżował do Polski m.in. przez Serbię – informuje hiszpańska gazeta. W drogę do Europy wyruszył z Ar-Rakki, ówczesnego bastionu IS w Syrii. Do Belgradu towarzyszył Al-Kaidowi francuski dżihadysta Reda Hame, który potem samodzielnie dotarł do Francji. On również za kraj tranzytu obrał Polskę.

Hiszpańscy śledczy ustalili, że obaj terroryści planowali zamach w Sagradzie Familii. Pomysłodawcą ataku miał być obywatel Belgii Abdelhamid Abaaoud, uznawany za przywódcę dżihadystów, którzy 13 listopada 2015 roku dokonali zamachów w aglomeracji paryskiej, w których zginęło 130 osób.

Uznany za groźnego przestępcę

Al-Kaid został oskarżony w Hiszpanii o przynależność do organizacji terrorystycznej i planowanie zamachu. W uzasadnieniu wniosku o 10 lat więzienia dla oskarżonego prokurator ocenił, że Al-Kaid „jest groźnym przestępcą, który przeszedł szkolenie z posługiwania się bronią palną i ładunkami wybuchowymi, a także z werbunku nowych członków dla IS”.

Katalonia stała się celem ataków terrorystycznych 17 i 18 sierpnia 2017 roku; zginęło w nich 16 osób, a ponad 120 zostało rannych. Terroryści, z których większość pochodziła z Maroka, zaatakowali w Barcelonie i pobliskiej miejscowości Cambrils z użyciem samochodów oraz noży. Pierwotnie chcieli dokonać serii wybuchów w kilku miejscach katalońskiej stolicy, m.in. w Sagradzie Familii.

Do zmiany planów przyczynił się wybuch w bazie terrorystów, w którym śmierć poniósł 45-letni przywódca dżihadystów, imam Abdelbaki As-Satty, oraz inny członek grupy. Na początku stycznia br. przed wejściem do Sagrady Familii zaostrzono procedury bezpieczeństwa, m.in. zwiększono liczbę ochroniarzy oraz wyposażono bazylikę w wykrywacze metalu i skanery.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Belgijski dżihadysta, który walczył w szeregach IS, skazany na śmierć

Belgijski dżihadysta, który nawoływał do przeprowadzania zamachów w Europie, został skazany w Iraku na karę śmierci przez powieszenie za przynależność do Państwa Islamskiego. Podczas pierwszej rozprawy skazany przekonywał, że jest niewinny. Urodzony w 1988 r. Tarik Jadaoun, Belg marokańskiego pochodzenia, dołączył do IS w 2014 r., przyjmując imię Abu Hamza al-Belgiki. 10 maja, podczas pierwszej rozprawy przed centralnym sądem karnym w Bagdadzie utrzymywał, że jest „niewinny” i że „popełnił błędy”.

AFP podkreśla jednak, że podczas ostatniej rozprawy mężczyzna już się nie bronił. Na czas tego posiedzenia sądu oskarżonego umieszczono w drewnianej klatce.

– Sędzia przeczytał Belgowi listę zarzucanych mu czynów, w szczególności udział w walkach po stronie IS i nielegalny wjazd na terytorium Iraku, po czym spytał mężczyznę, czy chciałby coś powiedzieć. Oskarżony nie zabrał głosu. Po ogłoszeniu wyroku przestał się uśmiechać – pisze AFP dodając, że posiedzenie sądu trwało zaledwie 10 minut.

W przeszłości Jadaoun wzywał na nagraniach wideo do przeprowadzania zamachów w Europie i uzyskał przydomek „nowego Abaaouda”, w nawiązaniu do innego dżihadysty z Belgii Abdelhamida Abaaouda – domniemanego organizatora zamachów w Paryżu z listopada 2015 roku.

Z danych sądowych wynika, że w sumie w Iraku za przynależność do IS skazano na śmierć już ponad 300 osób, w tym około 100 obcokrajowców; większość cudzoziemców to Turcy i osoby z dawnego ZSRR. Jesienią zeszłego roku ok. 220 mężczyzn i 55 kobiet z Belgii przebywało w strefie działań wojennych w Syrii i Iraku. Jednocześnie z tych terenów do Belgii powróciło co najmniej 120 bojowników IS.
Źródło info i foto: TVP.info

Dżihadysta Salah Abdeslam skazany. 20 lat więzienia za udział w strzelaninie w Brukseli

Sąd w Brukseli skazał w poniedziałek Salaha Abdeslama, jedynego żyjącego członka grupy dżihadystów, która dokonała zamachów terrorystycznych w Paryżu w 2015 roku, na 20 lat więzienia za udział w późniejszej strzelaninie w belgijskiej stolicy. Abdeslam, obywatel Francji pochodzenia marokańskiego, został uznany przez belgijski sąd za winnego usiłowania zabójstwa policjantów w Brukseli w 2016 roku. Sąd skazał też w poniedziałek na 20 lat więzienia wspólnika Abdeslama, 24-letniego Tunezyjczyka Sofiena Ayariego.

Prokuratura zażądała kary 20 lat pozbawienia wolności dla obu mężczyzn za próbę zabicia policjantów w kontekście działań terrorystycznych i nielegalne posiadanie broni. Do strzelaniny doszło w czasie, gdy Abdeslam był najbardziej poszukiwanym przestępcą w Europie. Sąd uznał, że Abdeslam i Ayari wraz z Algierczykiem Mohamedem Belkaidem (zginął w akcji policji) połączyli siły „w akcie usiłowania zabójstwa o charakterze terrorystycznym”.

Abdeslam przebywa we francuskim więzieniu, gdzie czeka na rozpoczęcie procesu w sprawie swojego udziału w ataku paryskim z 2015 roku.
Źródło info i foto: interia.pl

ISIS szykuje kolejny zamach w Londynie?

W sieci pojawił się kolejny propagandowy plakat terrorystów z tzw. Państwa Islamskiego. Sugeruje on, że do najbliższego zamachu może dojść na jednym z tegorocznych jarmarków bożonarodzeniowych. 19 grudnia 2016 w Berlina na podobnym jarmarku dżihadysta wjechał w tłum ludzi skradzioną ciężarówką.

Na plakacie umieszczono bojownika ISIS i Świętego Mikołaja stojących na charakterystycznej ulicy Londynu, gdzie co roku organizowany jest świąteczny jarmark. Oświetloną i udekorowaną świątecznymi ozdobami Regent Street w znanej dzielnicy Soho odwiedza dziennie tysiące ludzi.

Wraz z plakatem opublikowano przerażające przesłanie. „Wkrótce wasze święta” – hasło to pisane po angielsku, francusku i niemiecku jest rozsyłane w ostatnim czasie przez ISIS w mediach społecznościowych. Zdjęcie propagandowego plakatu pochodzi z kanałów dyskusyjnych dżihadystów – donosi brytyjskie Metro.

Do podobnego zamachu doszło w Berlinie w grudniu ubiegłego roku. Rozpędzona ciężarówka wjechała w tłum ludzi na Breitscheidplatz przy kościele Pamięci. Zginęło 12 osób, a 56 zostało rannych. Pojazd został uprowadzony wraz z polskim kierowcą, który zginął z rąk dżihadystów.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl