Wołodymyr Kliczko o ataku w Kramatorsku. To „metodyczna egzekucja Ukraińców”

​Piątkowy atak Rosjan na dworzec kolejowy w Kramatorsku, w wyniku którego zginęło co najmniej 50 osób, w tym pięcioro dzieci, to „metodyczna egzekucja Ukraińców” – skomentował w rozmowie z BILD Wołodymyr Kliczko, brat mera Kijowa Witalija Kliczki. „Kilka tysięcy osób czekało na dworcu w Kramatorsku, aż pociągi zawiozą ich w bezpieczne miejsce. I to właśnie tam rosyjskie siły zbrojne wystrzeliły rakietę. To metodyczna egzekucja narodu ukraińskiego. Nie da się nawet opisać uczuć. Ta bezsensowna wojna musi się skończyć!” – zaznaczył Kliczko.

Jednocześnie oświadczył, że rozumie, iż Europa, w tym Niemcy, jest uzależniona od dostaw rosyjskiego gazu i ropy. Jednak, żeby powstrzymać armię rosyjską, „Europa musi nałożyć embargo na ropę i gaz. Potrzebujemy też więcej dostaw broni. Nie potrzebujemy natomiast kolejnej armii na ziemi ukraińskiej, możemy sobie poradzić sami z wojskami rosyjskimi”- podkreślił Wołodymyr Kliczko.

Jak stwierdził, „opór Ukraińców jest ogromny, wola sprzeciwu wobec armii rosyjskiej – niezwykle silna”. Ta postawa Ukraińców – zdaniem Kliczki – doprowadzi kraj do zwycięstwa, ale tylko wtedy, gdy kraje partnerskie zapewnią odpowiednie wsparcie.

Według oficjalnych informacji, do piątkowego wieczora potwierdzono śmierć co najmniej 50 osób w ataku rakietowym na dworzec kolejowy w mieście Kramatorsk. Wiele osób zostało też rannych. Wśród ofiar śmiertelnych jest pięcioro dzieci. „Wszystkie te osoby czekały na dworcu na ewakuację, by wyjechać w bezpieczne miejsce” – podkreśla BILD.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Missisipi: Egzekucja brutalnego mordercy i gwałciciela

W środę w stanie Missisipi został wykonany wyrok śmierci na mężczyźnie, który przyznał się do zastrzelenia żony, z którą był w separacji oraz seksualnego molestowania pasierbicy. Był pierwszą osobą straconą w tym stanie od 2012 roku. David Neal Cox dostał zastrzyk z dawką trucizny w więzieniu stanowym w miejscowości Parchman. Władze poinformowały, że jego zgon nastąpił o godzinie 18:12 miejscowego czasu (1:12 czasu polskiego).

Według agencji AP Cox przyznał się do winy w 2012 roku, w dwa lata po zabójstwie. Potwierdził też napaść seksualną na 12-letnią pasierbicę na oczach umierającej matki. Mężczyzna zrezygnował z wszelkich apelacji. W dokumentach sądowych przyznał, że zasłużył na śmierć.

Zrezygnował z apelacji

Komisarz ds. więziennictwa Burl Cain powiedział m.in., że 50-letni Cox w dniach przed oczekiwaną egzekucją był spokojny. Egzekucja została zaplanowana po tym, jak zrezygnował z wszystkich apelacji.

– Wyraził bardzo, bardzo dużo skruchy za to, co zrobił. Mówił, że kiedyś był dobrym, zanim stał się złym człowiekiem – dodał Cain.

Prokuratorzy twierdzili, że mężczyzna strzelił do żony Kim Kirk Cox i pozwolił jej wykrwawić się na śmierć, co trwało kilka godzin. W tym czasie trzykrotnie napastował seksualnie swoją 12-letnią pasierbicę Lindsey Kirk na oczach jej umierającej matki.

Interwencja Death Penalty Action

Missisipi i inne stany miały problemy ze znalezieniem substancji do śmiercionośnego zastrzyku ponieważ firmy farmaceutyczne zaczęły blokować ich użycie do wykonywania wyroków śmierci. Cain odmówił identyfikacji źródła skąd pochodziła trucizna. Organizacja Death Penalty Action, która sprzeciwia się egzekucjom, zwróciła się do republikańskiego gubernatora stanu Tate Reevesa z petycją o interwencję, twierdząc, że egzekucja kogoś, kto wyrzekł się apelacji, jest równoznaczna z samobójstwem sponsorowanym przez stan.

Jak zauważyła AP po tym, gdy Sąd Najwyższy stanu Missisipi wyznaczył datę egzekucji, Cox wysłał odręczne oświadczenie, w którym stanowczo sprzeciwił się dalszemu zaangażowaniu w jego sprawę obrońców z urzędu.

Opisał Davida Coxa jako „diabła”

AP podała wcześniej, że wśród świadków egzekucji miała być 23-letnia obecnie pasierbica Coxa. W trakcie zabójstwa, z 14 na 15 maja 2010 roku przetrzymywał ją i jednego z jej młodszych braci jako zakładników w domu, w małym miasteczku Sherman. Ojciec Kim Cox, emerytowany funkcjonariusz organów ścigania Benny Kirk, opisał Davida Coxa jako „diabła”. Wyjaśnił, że zadzwonił on tej nocy i powiedział, że postrzelił Kim. Kirk rozmawiał też przez telefon z córką. Powiedziała mu: „Tato, ja umieram”.

Policja otoczyła dom i próbowała nakłonić Coxa do wypuszczenia żony i dwójki dzieci. Kiedy funkcjonariusze wkroczyli do domu po ponad ośmiu godzinach, kobieta już nie żyła.

Groził, że ją zabije

W zeszłym tygodniu pasierbica zgodziła się na wywiad dla AP. Mówiła, że ojczym napastował ją seksualnie przez kilka lat, kiedy matka była poza domem i groził, że zabije ją, jeśli komukolwiek o tym powie.

„Podczas pobytu u dziadków latem 2009 roku, Lindsey wysłała matce SMS-a, w którym opowiedziała o atakach ojczyma. Wkrótce potem David Cox został aresztowany i oskarżony o gwałt, pobicie na tle seksualnym, znęcanie się nad dziećmi i posiadanie metamfetaminy. Został zwolniony w kwietniu 2010 roku bez procesu. Kim Cox uzyskała zakaz zbliżania się do niej męża i przeniosła się z dziećmi do domu swojej siostry”

W 2012 roku Missisipi wykonało sześć egzekucji. Stan nie ma zaplanowanych kolejnych, choć w celach śmierci przebywa obecnie ponad 30 osób.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Dwóch policjantów oskarżonych o morderstwo

Dwóch funkcjonariuszy policji zostało aresztowanych, a sześciu innych jest poszukiwanych w związku ze śledztwem w sprawie egzekucji młodego mężczyzny, z której film umieszczono w internecie – ogłosił w piątek prokurator generalny Wenezueli. „Są zatrzymani Willians Ortega i Cesar Freitas, policjanci z Boliwariańskiej Policji Narodowej Mirandy, odpowiedzialni za egzekucję obywatela Dimilsona Rafaela Guzmana Santaelli” – pisze na Twitterze Prokurator Generalny Republiki.

Krążące w sieciach społecznościowych wideo pokazuje młodego mężczyznę trzymanego za ramiona w drzwiach i rozstrzelanego kulą z karabinu przez policjanta w stroju bojowym.

Prokurator potwierdził AFP, że aresztowania są związane z tym filmem, nakręconym od tyłu i najwyraźniej bez wiedzy policji. Nie chciał podawać innych szczegółów, w szczególności miejsca egzekucji, czy wieku ofiary. Dwóch zatrzymanych funkcjonariuszy policji zostało oskarżonych o „okrutne zabójstwo”.

Oprócz dwóch aresztowanych policjantów, w związku z tą sprawą poszukiwanych jest sześciu innych funkcjonariuszy – poinformował prokurator na Twitterze.

Wenezuela jednym z najniebezpieczniejszych krajów na świecie

Z 12 tys. brutalnych zabójstw rocznie, według organizacji pozarządowej Venezuelan Observatory of Violence, Wenezuela jest jednym z najniebezpieczniejszych krajów na świecie. Organizacje pozarządowe regularnie potępiają brutalne działania, „pomyłki” i brak rozeznania policji w obliczu wielu przestępstw.
Źródło info i foto: RMF24.pl

USA: Zmarł seryjny zabójca. Nie doczekał egzekucji

W sobotę w więziennym szpitalu zmarł seryjny morderca i gwałciciel Rodney Alcala. 77-latek oczekiwał na egzekucję, która została na niego nałożona w związku z zabójstwem czterech młodych kobiet i 12-letniej dziewczynki. Śledczy podejrzewają jednak, że Rodney Alcala miał na sumieniu o wiele więcej ofiar, niż udało się to udowodnić w toku postępowania. Sprawy, za które został skazany, dotyczą porwań i zabójstw, które miały miejsce w Stanach Zjednoczonych głównie w latach 1977-1980.

W latach 70. Rodney Alcala wziął udział w programie randkowym „The Dating Game”, która w Polsce znana jest pod nazwą „Randka w ciemno”. Samotne kobiety wybierały w programie jednego z trójki anonimowych mężczyzn. Parter był dobierany tylko na podstawie odpowiedzi na pytania – kobiety nie widzą więc kandydatów przed podjęciem decyzji. Alcala, który został przedstawiony jako utalentowany fotograf, został wybrany przez uczestniczkę, która finalnie odmówiła randki, opisując jego zachowanie jako „dziwaczne”.

W prowadzonym przeciwko niemu śledztwie udowodniono mu, że w latach 1977-1979 zabił cztery kobiety: 18-letnią Jill Barcomb, 21-letnią Jill Parenteau, 27-letnią Georgię Wixted i 32-letnią Charlotte Lamb. Jego ostatnią ofiarą była uprowadzona i zamordowana w 1980 roku 12-letnia Robin Samsoe. Dziewczynka została przez niego porwana, gdy wracała do domu na rowerze po lekcji baletu.

Nazywany „Dating Game Killer” („Zabójcą z Randki w ciemno”) Alcala miał pozbawiać życia swoich ofiar w bardzo okrutny sposób. Prokuratura opisywała, że seryjny zabójca torturował kobiety przed śmiercią. Najczęściej dusił je do momentu, aż stracą przytomność. Po tym, jak się wybudzały, dusił je kolejny raz. Proces ten był powtarzany tak długo, aż umierały.

Śledczy udowodnili „randkowemu zabójcy” pięć morderstw, za co w 2010 roku został skazany na śmierć. Prokuratura podejrzewa jednak, że jego ofiar było dużo więcej – mówi się nawet o zabójstwie 130 kobiet. Na jego udział w innych morderstwach wskazuje wiele poszlak, jednak w pozostałych sprawach nie zdobyto wystarczająco mocnych dowodów, by powiązać te śmierci z Alcalą.

W 2012 roku oskarżono go o zabójstwa Cornelii Crilley (1971) oraz Ellen Jane Hover (1977). Do zbrodni tych przyznał się, w związku z czym rok później został skazany na karę 25 lat pozbawienia wolności. W 2016 roku Alcala został oskarżony o zabicie 28-letniej Christine Ruth Thornton, która była w szóstym miesiącu ciąży.

Rodney Alcala zmarł w sobotę 24 lipca 2021 roku w szpitalu w więzieniu stanowym Corcoran w Kalifornii. Powodem śmierci 77-latka były przyczyny naturalne.

Kara śmierci została zdelegalizowana w USA na szczeblu stanowym i federalnym w 1972 roku. Cztery lata później kary śmierci zostały przywrócone, a w 1988 roku przyjęto ustawę, która umożliwiła ich stosowanie w orzecznictwie federalnym. Od 2003 roku kary śmierci na szczeblu federalnym nie były jednak praktykowane. Przerwa ta została zakończona przez Donalda Trumpa, który w 2019 roku wydał decyzję o wykonaniu zaległych wyroków. Obecnie tylko w celach w Kalifornii przebywa 700 skazanych na karę śmierci
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Szwecja: Policjant zastrzelony w Göteborgu. To egzekucja

33-letni policjant został zastrzelony z zimną krwią w Göteborgu. Grupa policjantów została wysłana na patrol do gęsto osiedlonych przez imigrantów przedmieściach Biskopsgården na Hisingen w Göteborgu, kiedy nieznany sprawca nagle otworzył ogień. Kilku policjantów desperacko walczyło o ratowanie życia swojego kolegi.

– „Mogę powiedzieć, że wycelowali prosto w tego policjanta. To było jak egzekucja” – mówi źródło policyjne.

Lena Nitz, Prezydent Szwedzkiej Konfederacji Policyjnej, komentuje incydent:

– „Z wielkim smutkiem i rozpaczą przyjąłem wiadomość, że kolega zginął w służbie. Moje myśli kieruję do krewnych, przyjaciół i współpracowników.

Późną północą w środowy wieczór 33-letni policjant został zastrzelony w Biskopsgården, w „obszarze szczególnie narażonym”

Policja patrolowała okolicę z kolegą na policyjnym motorowerze i podobno rozmawiała z kilkoma osobami na Höstvädersgatan w okolicy – kiedy nagle oddano kilka strzałów. O godzinie 22.34 do centrum alarmowego SOS wszedł alarm.

Według policjanta, który ma wgląd w śledztwo, celem strzału był policjant. Nic nie wskazuje na to, że na sprawca celował do kogoś innego.

Morderstwo jest uważane przez tę policję za „egzekucję”:

– „Mogę powiedzieć, że wycelowali prosto w tego policjanta. To było jak egzekucja. Wygląda więc na to, że nie było żadnego niebezpiecznego strzału, pomyłki itp.” – twierdzą policjanci, którzy chcą pozostać anonimowi.

Źródło info i foto: PoszukiwaniMagazyn.pl

Kim Dzong-un kazał rozstrzelać dyrygenta

Miesiąc temu koreańskie media poinformowały, że Kim Dzong Un miał nakazać egzekucję dyrygenta, który pozwolił sobie na słowa na odmienną od dyktatora opinię. Mężczyzna miał zostać publicznie rozstrzelany, a kierowany przez niego chór miał zostać zmuszony do maszerowania obok zwłok.

Sprawę egzekucji północnokoreańskiego dyrygenta opisał pod koniec kwietnia południowokoreański dziennikarz Joo Seong-ha. Jak informował, do zdarzenia miało dojść po uroczystych obchodach urodzin Kim Dzong-una 16 lutego. Dzień ten nazywany jest w Korei Północnej „Dniem Świecącej Gwiazdy”.

Jednym z elementów obchodów miał być pokaz artystyczny będący połączeniem teatru cieni i magicznych sztuczek. Północnokoreański przywódca miał po nim wypowiadać się o artystach z uznaniem i stwierdzić, że spektakl bardzo mu się podobał. Dyrygent, który miał zostać rozstrzelany wyraził podobno krytyczną opinię na temat spektaklu i tym samym nie zgodzić się z opinią Kim Dzong-una. Jeszcze tego samego wieczora miał zostać aresztowany. Po kilku dniach miało zaś dojść do jego egzekucji, którą wykonano publicznie. Co więcej, członkowie dyrygowanego przez niego chóru mieli zostać zmuszeni do przemaszerowania obok zwłok.

Południowokoreański dziennikarz próbował ustalić tożsamość rozstrzelanego muzyka, ale nazwisko które mu podano okazało się być nieprawdziwe. Mimo to Joo Seong-ha nie ma najmniejszych wątpliwości, że opisana przez niego sytuacja miała miejsce.
Źródło info i foto: wp.pl

UE reaguje na egzekucję Lisy Montgomery

Egzekucje stoją w sprzeczności z rosnącą dynamiką znoszenia kary śmierci na całym świecie – oświadczył w środę rzecznik szefa unijnej dyplomacji Peter Stano. W imieniu Wspólnoty wyraził ubolewanie nad decyzją władz Stanów Zjednoczonych, które zdecydowały się na stracenie Lisy Montgomery. Kobieta została skazana za morderstwo ciężarnej. Na jej egzekucję zgodził się Sąd Najwyższy.

„Unia Europejska wyraża głęboki żal z powodu pierwszej od blisko 70 lat egzekucji federalnej na kobiecie” – oświadczył w środę Peter Stano. Rzecznik szefa unijnej dyplomacji zwrócił uwagę, że UE zwracała się do władz amerykańskich o złagodzenie kary dla Lisy Montgomery, biorąc pod uwagę „prawo międzynarodowe i międzynarodowe standardy minimalne, których należy przestrzegać w odniesieniu do osób z zaburzeniami psychicznymi”.

Rzecznik Josepa Borrella przypomniał, że UE sprzeciwia się karze śmierci, którą uznaje za „sprzeczną z godnością człowieka i prawem do życia”, ponieważ „stanowi ona nieludzkie i poniżające traktowanie i nie ma udowodnionego skutku odstraszającego”. „Egzekucje te stoją w sprzeczności z rosnącą dynamiką znoszenia kary śmierci na całym świecie, czego dowodem jest niedawne przyjęcie przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 8. rezolucji wzywającej do ogłaszania moratorium na stosowanie kary śmierci” – dodał Stano.

„UE wzywa administrację USA do zmiany decyzji o przeprowadzeniu egzekucji na szczeblu federalnym w ostatnich dniach obecnej administracji” – dodał. Zaznaczył, że „od czasu wznowienia kary śmierci w lipcu 2020 roku, po 17-letniej przerwie, byliśmy świadkami dużej liczby egzekucji” w USA.

Sprawa Lisy Montgomery

Lisa Montgomery została skazana w 2007 roku za porwanie i uduszenie kobiety będącej w ciąży. Do zbrodni doszło 16 grudnia 2004 roku w Skidmore w stanie Missouri. Sąd ustalił, że kobieta podstępem – pod pretekstem kupienia szczeniaka – dostała się do domu 23-letniej Bobbie Jo Stinnett, która była wówczas w ósmym miesiącu ciąży.

Gdy znalazła się w środku, 36-letnia wtedy Montgomery zaatakowała Stinnett, dusząc ją tak długo, aż ta straciła przytomność. Następnie przy pomocy noża kuchennego rozcięła brzuch ciężarnej, która na chwilę się ocknęła. Wywiązała się walka, podczas której Montgomery udusiła Stinnett. Następnie wyjęła z brzucha zamordowanej jej dziecko i zabrała je ze sobą. Ciało leżące w kałuży krwi znalazła godzinę później matka ofiary.

Egzekucja, pierwotnie planowana na wtorek, odbyła się w środę niedługo po północy czasu lokalnego w więzieniu w Terre Haute w stanie Indiana. Kobiecie podano śmiertelną dawkę pentobarbitalu, środka stosowanego jako lek uspokajający i nasenny. Do stracenia doszło mimo apeli prawników skazanej domagających się wstrzymania wykonania wyroku ze względu na chorobę psychiczną kobiety i uszkodzenie mózgu. Sądy niższych instancji przychyliły się w poniedziałek do wniosku, jednak ich decyzję unieważnił Sąd Najwyższy w odpowiedzi na skargę departamentu sprawiedliwości.

Federalna kara śmierci

Montgomery jest 11. osobą, na której wykonano federalny wyrok śmierci, odkąd administracja Trumpa zniosła trwające od 2003 roku moratorium. Była to prawdopodobnie jedna z ostatnich takich egzekucji, bo zniesienie kary śmierci na szczeblu centralnym zapowiadał prezydent elekt Joe Biden. We wtorek sąd w Waszyngtonie zdecydował o wstrzymaniu dwóch innych federalnych egzekucji ze względu na zainfekowanie skazanych koronawirusem. Wciąż możliwe jest jednak anulowanie tych decyzji przez Sąd Najwyższy.

W 2020 roku w USA karę śmierci wykonano 17 razy, z czego 10 to egzekucje federalne. To największa liczba egzekucji na szczeblu centralnym od XIX wieku.
Źródło info i foto: tvn24.pl

USA: Wstrzymano egzekucje skazańców z koronawirusem, żeby zdążyli wyzdrowieć przed śmiercią

Sędzia federalny nakazał we wtorek Departamentowi Sprawiedliwości USA opóźnienie co najmniej do 16 marca egzekucji dwóch mężczyzn skazanych za morderstwa, aby umożliwić im powrót do zdrowia po zakażeniu COVID-19. Wyroki miały być wykonane w tym tygodniu. Jak informuje Reuters, Cory Johnson i Dustin Higgs, mieli zostać straceni odpowiednio w czwartek i piątek. Egzekucje zaplanowano w więzieniu federalnym w Terre Haute w stanie Indiana. Johnson został skazany w 1993 roku za siedem morderstw związanych z handlem narkotykami. Higgs otrzymał wyrok za zabójstwo trzech kobiet w Maryland w 1996 roku.

„COVID-19 zwiększy cierpienia”

Jak wyjaśnił „Newsweek”, obaj mężczyźni argumentowali, że uszkodzenie płuc spowodowane przez COVID-19 może zwiększyć ich cierpienia podczas dożylnego podania śmiertelnej dawki trucizny.

„Cytowali wyniki badań dotyczące obrzęku płuc, kiedy dostają się tam płyny. Osoba jest wówczas wciąż świadoma, a odczucie jak przy duszeniu lub tonięciu może zostać zaostrzone z powodu koronawirusa. Potencjalnie może to pogwałcić gwarantowaną przez konstytucję ochronę przed okrutną i niezwykłą karą” – pisze „Newsweek”.

Federalna sędzia okręgowa Tanya Chutkan w Waszyngtonie przychyliła się do wniosku obu skazanych o tymczasowe wstrzymanie egzekucji. Podkreśliła, że także osoby uczestniczące w przeprowadzaniu egzekucji mogły być w konsekwencji narażone na COVID-19, co zwiększy prawdopodobieństwo rozprzestrzenienia się wirusa w całym obiekcie.

„Sąd jest głęboko zaniepokojony, że rząd zamierza wykonać egzekucję dwóch więźniów cierpiących z powodu zakażenia COVID-19, zwłaszcza zważywszy, że choroba dotyka ludzi w drastycznie różny sposób i może mieć szczególnie niszczycielskie skutki długoterminowe, nawet dla osób z łagodnymi objawami” (…) „egzekucja przeprowadzona w ten sposób nie służy interesowi publicznemu” – orzekła Chutkan.

Ostatnie egzekucje przez zaprzysiężeniem Bidena

Wcześniej, we wtorek zarządzono też tymczasowe wstrzymanie egzekucji Lisy Montgomery. Została ona skazana za zabicie kobiety w ciąży, odcięcie dziecka od macicy i próbę uznania noworodka za własnego. Egzekucję wykonano. Stracenie Montgomery, także w zakładzie karnym w Terre Haute, było pierwszą federalną egzekucją kobiety od prawie siedmiu dekad. Jej prawnicy od dawna występowali o wstrzymanie egzekucji z powodu choroby psychicznej ich klientki.

Zdaniem AP te trzy egzekucje miały być ostatnimi, zanim prezydent-elekt Joe Biden, przeciwnik federalnej kary śmierci, będzie zgodnie z planem zaprzysiężony 20 stycznia. Egzekucje federalne po 17 -letniej przerwie wznowił w lipcu 2020 roku prezydent Donald Trump, od tego czasu wykonano dziesięć wyroków śmierci.
Źródło info i foto: interia.pl

Pierwsza taka egzekucja od 67 lat

W stanie Indiana w USA ma zostać wykonany we wtorek wyrok śmierci na Lisie Montgomery, skazanej za zabójstwo popełnione w 2004 roku. Ma to być pierwsza od 67 lat egzekucja kobiety wykonana przez władze federalne Stanów Zjednoczonych. Lisa Montgomery otrzymała najwyższy wymiar kary za zabicie w grudniu 2004 roku 23-letniej Bobbie Jo Stinnett w stanie Missouri. Udusiła kobietę, rozcięła jej brzuch nożem kuchennym i usunęła płód, który przeżył.

Zespół obrony Montgomery starał się, nie podważając jej winy, przedstawić skazaną jako ofiarę wykorzystywania seksualnego. Uznał tragedię za świadectwo niepowodzenia systemu mającego ją chronić. Apelował, by nie wykonywać wyroku śmierci.

Jak poinformował dziennik „Indianapolis Star”, Montgomery ma zostać stracona we wtorek w więzieniu Terre Haute w stanie Indiana. Orzeczenie sądu zakwestionowało tę datę, chyba że zakład karny, w którym mieszczą się federalne cele śmierci, zapewni bardziej surowe środki ostrożności z powodu pandemii COVID-19 lub w ostatniej chwili dojdzie do ingerencji innego sędziego.

Trzeci taki przypadek od 1900 roku

Montgomery byłaby trzecią kobietą straconą przez rząd federalny od 1900 roku. W czerwcu 1953 roku wykonano wyrok śmierci na Ethel Rosenberg i jej mężu Juliusu za szpiegostwo na rzecz Związku Radzieckiego i przekazywanie tajemnic wojskowych związanych z produkcją bomby atomowej. Według Centrum Informacji o Karach Śmierci (DPIC) kobiety stanowią mniej niż 4 proc. z prawie 16 tys. egzekucji przeprowadzonych w USA od XVII wieku.

– Każda egzekucja na kobiecie jest czymś niepowszednim – powiedział Richard Dunham, dyrektor wykonawczy DPIC.

Jak dodał, przestępstwa kwalifikujące się do kary śmierci, jak morderstwa z uwzględnieniem okoliczności obciążających, są najczęściej popełniane przez mężczyzn.

Z 14 innych przypadków, w których kobieta zabiła ciężarną kobietę z zamiarem zabrania nienarodzonego dziecka, tylko jedna została skazana na śmierć. Wyrok zamieniono na dożywocie – twierdzi centrum ds. kary śmierci na świecie Uniwersytetu Cornell (CCDPW).

Dane FBI

Według danych FBI 12 proc. spośród osób aresztowanych za zabójstwo lub nieumyślne spowodowanie śmierci w 2019 roku stanowiły kobiety. Jeszcze mniej kobiet skazywanych jest na śmierć. Od 1973 do 2018 roku z wszystkich przestępców, którzy otrzymali wyrok śmierci na szczeblu federalnym i stanowym, tylko 2,1 proc. było kobietami.
Źródło info i foto: interia.pl

Zabiła ciężarną i zabrała jej dziecko. Sąd zezwolił na egzekucję Lisy Montgomery

Mimo wyroku sądu niższej instancji sąd apelacyjny w stanie Indiana zezwolił ostatecznie na egzekucję Lisy Montgomery. 57-letnia Amerykanka skazana została na karę śmierci za uduszenie 23-letniej ciężarnej kobiety oraz zabranie jej dziecka. O odłożenie wykonania wyroku wnioskowała obrona.

Zgodnie z listopadowym wyrokiem sądu okręgowego w Indianie wykonanie kary śmierci zostało przełożone, gdyż adwokaci skazanej zakazili się koronawirusem i nie mogli przygotować w terminie przysługującego jej wniosku o zamianę najwyższego wymiaru kary. Do 24 grudnia mieli odpowiedzieć, czy Montgomery będzie w stanie złożyć wniosek o złagodzenie kary bez ich pomocy. Ponieważ nie mogła, w grudniu wnioskowali o uchylenie przez sąd polecenia wykonania kary śmierci, jakie wydał dyrektor amerykańskiego biura więziennictwa w związku z niemożnością stawienia się ich w sądzie.

Sąd apelacyjny oddalił wniosek adwokatów Montgomery, argumentując, że szef Federalnego Biura Więzień działał zgodnie z prawem, zezwalając na wykonanie kary głównej. Po decyzji sądu data wykonania wyroku została wyznaczona na 12 stycznia, ma zostać przeprowadzona w więzieniu stanowym w Indianie. Będzie to pierwsza egzekucja kobiety w USA od 70 lat.
Źródło info i foto: tvn24.pl