53 potwierdzone przypadki prawicowego ekstremizmu w niemieckiej policji

Policja Nadrenii Północnej-Westfalii na zachodzie Niemiec potwierdziła, że w 53 przypadkach podejrzenia o prawicowy ekstremizm wśród jej funkcjonariuszy okazały się zasadne – podało MSW tego kraju związkowego. Jeden z policjantów zamieścił zdjęcia bombek choinkowych z runami SS i napisami „Sieg Heil”, inny miał zdjęcia swastyki wykonanej z amunicji służbowej.

Jak przekazał resort spraw wewnętrznych landu, sprawy te zostały już ostatecznie zbadane, a sprawców ukarano poprzez wyciągniecie wobec nich konsekwencji służbowe. Według najnowszych danych w 84 innych przypadkach podejrzenia nie potwierdziły się. Śledztwo w sprawie 138 pozostałych tropów jest nadal w toku.

Kilkaset zgłoszeń ws. prawicowego ekstremizmu

Od 2017 r. do końca września br. policja w Nadrenii Północnej-Westfalii zgłosiła 275 podejrzanych przypadków. Na przejętych nośnikach danych znaleziono m.in. zakazany utwór Horsta Wessela. Jest to pieśń bojowa SA i późniejszy hymn partyjny NSDAP.

Jeden z funkcjonariuszy miał zamieścić zdjęcia bombek choinkowych z runami SS i napisami „Sieg Heil”, u innego znaleziono zdjęcia swastyki wykonanej z amunicji służbowej, a jeden z policjantów sfotografował się w mundurze, stojąc na dwóch radiowozach i wykonując gest hitlerowskiego pozdrowienia.

Pod względem prawa karnego policjanci, o których mowa, wyszli z tego bez szwanku, ponieważ sąd zakwalifikował rozmowy na WhatsApp jako komunikację prywatną.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Niemcy: Policjanci z ochrony Bundestagu podejrzewani o prawicowy ekstremizm

Wiceprzewodnicząca Bundestagu Claudia Roth wezwała do przeprowadzenia niezależnego badania na temat prawicowego ekstremizmu w oddziałach policji niemieckiego parlamentu. O sprawie poinformował dziennik „taz”.

Potrzebujemy teraz pełnego (…) śledztwa. Nie można już mówić tylko o pojedynczych przypadkach – powiedziała gazecie „taz” polityk Zielonych.

Jeśli policjanci są podejrzewani o bycie prawicowymi ekstremistami, to jest to zagrożenie bez względu na to, gdzie pracują, powiedziała Roth. Ale tym bardziej w Bundestagu nie może być ani cienia podejrzenia, że policjanci, pracownicy przy bramie lub w obsłudze gości mają antykonstytucyjne skłonności.

Incydenty w policji Bundestagu

W weekend „taz” pisał o rzekomych prawicowo-ekstremistycznych incydentach w policji Bundestagu. Z badań przeprowadzonych przez gazetę wynika, że wśród zatrudnionych jest kilku funkcjonariuszy, którzy wypowiadali się na tematy prawicowo-ekstremistyczne lub prowadzili działalność antykonstytucyjną.

Dziennik pisał, że w grupach czatowych używanych na służbie regularnie rozpowszechniane były treści o charakterze prawicowo-ekstremistycznym, takie jak zdjęcie z karabinem i wezwania do przemocy wobec osób ciemnoskórych. Na czatach pojawiały się również antysemickie hasła.

Jeden z funkcjonariuszy miał wzywać do demonstracji tzw. koronasceptyków, a także uczestniczył w sierpniu 2020 roku w manifestacji, której kulminacją była próba szturmu na parlament. Inny policjant wielokrotnie miał oddawać salut hitlerowski, naśladując głos Adolfa Hitlera. Policja Bundestagu jest odrębnym organem policyjnym, liczącym około 200 funkcjonariuszy i podlegającym przewodniczącemu Bundestagu Wolfgangowi Schaeuble.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Belgijski wywiad obserwuje 60 żołnierzy. Mogą mieć kontakty z dżihadystami

60 belgijskich żołnierzy jest pod obserwacją wojskowego wywiadu w związku z podejrzeniami o ekstremizm. Informację podała belgijska agencja prasowa powołując się na Ministerstwo Obrony. Zachowanie i wypowiedzi 60 żołnierzy wzbudziły podejrzenia przełożonych. A ponieważ – jak podkreśla resort obrony – radykalizacja następuje bardzo szybko, zapadła decyzja o ich uważnej obserwacji. Belgijskie władze po marcowych zamachach były krytykowane za to, że ignorowały doniesienia o ekstremistycznych zachowaniach.

Obserwowani żołnierze nie będą już wysyłani do pilnowania porządku na ulicach, nie będą brali udziału w zagranicznych misjach, ale pozostaną w wojsku. Resort obrony tłumaczy to gwarantowaną swobodą wypowiedzi. Dodaje, że nie można zwolnić nikogo za przekonania.
Żródło info i foto: TVP.info

Zamachy terrorystyczne we Francji przyczyną zmian w strefie Schengen?

Przywódcy unijni zapowiedzieli na czwartkowym szczycie w Brukseli rozważenie kierunkowych poprawek w kodeksie granicznym Schengen, które mają poprawiać unijne bezpieczeństwo w obliczu zagrożeń terroryzmem. Państwa UE mają też zwalczać ekstremizm w internecie. – To nie ma polegać na przekreśleniu rozwiązań wspólnej strefy; Schengen, to co funkcjonowało do tej pory, ma dalej służyć, a nie zostać przekreślone, chcemy równocześnie tworzyć nowe środki – powiedział na konferencji prasowej po zakończeniu szczytu UE szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Jak zaznaczył, są to zobowiązania podjęte już wcześniej, dlatego nie było kontrowersji w tej sprawie. Kwestia ta pojawiła się bowiem po styczniowych zamachach w Paryżu, w których zginęło 17 osób.

Szefowie państw i rządów uzgodnili, że wdrożą kroki mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom, zapobieganie radykalizmowi i ochronę europejskich wartości oraz współpracę z partnerami zewnętrznymi. Podkreślono przy tym konieczność lepszej implementacji i wykorzystania instrumentów do zwalczania terroryzmu, które UE już ma, ale z których do tej pory nie zawsze korzystała. Oświadczenie liderów unijnych mówi też o wzmocnieniu kontroli na zewnętrznych granicach strefy Schengen w istniejących ramach prawnych, co oznacza m.in. systematyczne i skoordynowane kontrole podróżnych w bazach danych pod kątem przynależności do organizacji terrorystycznych.

Polska niechętna zmianom

W oświadczeniu unijnych przywódców mowa też o tym, że zostaną rozważone zmiany w kodeksie granicznym Schengen. To spełnienie postulatów Francji po styczniowych zamachach terrorystycznych. Większość krajów UE, w tym Polska, jest jednak temu niechętna. Jak wyjaśnił jeden z dyplomatów, Warszawa obawia się wzrostu kosztów ochrony długiej granicy zewnętrznej, a także możliwej debaty na temat regulacji dotyczących wewnętrznych granic w UE. Zapowiedziano przyjęcie dyrektywy ws. wymiany danych pasażerów samolotów i statków (tzw. PNR – Passenger Name Records) z – co było postulatem polskiej delegacji – silnymi gwarancjami ochrony danych, a także prace nad inną dyrektywą – o bezpieczeństwie sieci i informacji.

W środę Parlament Europejski zapowiedział, że będzie dążyć do zamknięcia do końca 2015 r. prac nad dyrektywą ws. PNR. Wezwał przy tym kraje członkowskie do przyspieszenia prac nad przepisami o ochronie prywatności.

– To nie ma polegać na przekreśleniu rozwiązań wspólnej strefy; Schengen, to co funkcjonowało do tej pory, ma dalej służyć, a nie zostać przekreślone, chcemy równocześnie tworzyć nowe środki – powiedział na konferencji prasowej po zakończeniu szczytu UE szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Jak zaznaczył, są to zobowiązania podjęte już wcześniej, dlatego nie było kontrowersji w tej sprawie. Kwestia ta pojawiła się bowiem po styczniowych zamachach w Paryżu, w których zginęło 17 osób.

Szefowie państw i rządów uzgodnili, że wdrożą kroki mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom, zapobieganie radykalizmowi i ochronę europejskich wartości oraz współpracę z partnerami zewnętrznymi. Podkreślono przy tym konieczność lepszej implementacji i wykorzystania instrumentów do zwalczania terroryzmu, które UE już ma, ale z których do tej pory nie zawsze korzystała.

Oświadczenie liderów unijnych mówi też o wzmocnieniu kontroli na zewnętrznych granicach strefy Schengen w istniejących ramach prawnych, co oznacza m.in. systematyczne i skoordynowane kontrole podróżnych w bazach danych pod kątem przynależności do organizacji terrorystycznych.

Polska niechętna zmianom

W oświadczeniu unijnych przywódców mowa też o tym, że zostaną rozważone zmiany w kodeksie granicznym Schengen. To spełnienie postulatów Francji po styczniowych zamachach terrorystycznych. Większość krajów UE, w tym Polska, jest jednak temu niechętna. Jak wyjaśnił jeden z dyplomatów, Warszawa obawia się wzrostu kosztów ochrony długiej granicy zewnętrznej, a także możliwej debaty na temat regulacji dotyczących wewnętrznych granic w UE.

Zapowiedziano przyjęcie dyrektywy ws. wymiany danych pasażerów samolotów i statków (tzw. PNR – Passenger Name Records) z – co było postulatem polskiej delegacji – silnymi gwarancjami ochrony danych, a także prace nad inną dyrektywą – o bezpieczeństwie sieci i informacji. W środę Parlament Europejski zapowiedział, że będzie dążyć do zamknięcia do końca 2015 r. prac nad dyrektywą ws. PNR. Wezwał przy tym kraje członkowskie do przyspieszenia prac nad przepisami o ochronie prywatności.
Żródło info i foto: TVP.info

Abu Omar skazany za terroryzm

Sąd w Mediolanie skazał na sześć lat więzienia za terroryzm Egipcjanina Abu Omara, byłego imama z tamtejszego meczetu. Wyrok wydano zaocznie 11 lat po tym, jak agenci CIA uprowadzili go na mediolańskiej ulicy, w ramach walki z międzynarodowym terroryzmem. Oskarżany zarówno przez Amerykanów, jak i przez Włochów o ekstremizm Osama Mustafa Hasan Nasr, znany jako Abu Omar, został uznany za winnego udziału w grupie przestępczej, która zajmowała się międzynarodową działalnością terrorystyczną. Według aktu oskarżenia ta 13-osobowa grupa była powiązana z jednym z radykalnych ugrupowań islamskich i podobnymi organizacjami w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Żródło info i foto: tvn24.pl