USA: Skandal wokół byłego funkcjonariusza FBI

Charles McGongial, były wysoki rangą funkcjonariusz FBI, który badał rzekome powiązania Donalda Trumpa z Rosja, sam znalazł się pod lupą amerykańskich służb specjalnych – informuje „Insider”. McGonigal ma być powiązany z rosyjskim oligarchą i przyjacielem Władimira Putina Olgiem Deripaską.

McGonigal jest byłym szefem kontrwywiadu w biurze terenowym FBI w Nowym Jorku. Jak informuje Insider funkcjonariusz miał współpracować z rosyjskim oligarchą Olegiem Deripaską, nie informując o tym przełożonych. Jeśli to prawda, McGonialowi grozi 5 lat więzienia i 250 tys. dolarów grzywny.

McGonigal otrzymał wezwanie sądowe w listopadzie 2021 roku. Dotyczyło ono dokumentacji związanej z agentem FBI i mroczną firmą konsultingową o nazwie Spectrum Risk Solutions. Tydzień po wydaniu nakazu sądowego urodzony w ZSRR imigrant Siergiej Szestakow zeznał, że McGonigal pomógł mu „ułatwić” zapoznanie się Spectrum z doradcą Deripaski.

Deripaska to bliski sojusznik Władimira Putina. Został objęty sankcjami przez Departament Skarbu USA za „działania wrogie demokracji”.

– Jeśli McGonial w jakikolwiek sposób był powiązany z Deripaską, to najdelikatniej mówiąc, było to niestosowne – powiedział Tim Weiner, autor książki „Wrogowie: historia FBI”.

Jak czytamy w raporcie Insidera „w dokumentach sądowych nie ma nic, co sugerowałoby, że McGonigal zachowywał się niewłaściwie podczas śledztwa FBI w sprawie kampanii Trumpa, to nasuwa się cale mnóstwo wątpliwości”. Wysoki funkcjonariusz FBI był zaangażowany w śledztwo ws. kontaktów członków sztabu Donalda Trumpa z Rosją w czasie wyborów prezydenckich w 2016 roku. McGonigal kierował wtedy wydziałem ds. cyberprzestępczości w siedzibie FBI w Waszyngtonie. Zdaniem Insidera „należał podobno do jednego z pierwszych federalnych funkcjonariuszy organów ścigania, który dowiedział się, że pracownik kampanii Trumpa 2016 chwalił się informacjami, że Rosjanie mają szkodliwe informacje na temat Hillary Clinton, co wszczęcie śledztwa »Trump-Rosja« znane jako Crossfire Hurricane”.
Źródło info i foto: TVP.info

Jaki dokumentów szukało FBI u Donalda Trumpa?

Wśród dokumentów, których szukali agenci FBI podczas rewizji w posiadłości Donalda Trumpa, były te związane z bronią jądrową – podał w czwartek „Washington Post”, powołując się na źródła wtajemniczone w śledztwo. Gazeta nie podała, czy agenci znaleźli poszukiwane dokumenty. Informatorzy gazety nie podali też, czy dokumenty dotyczyły broni posiadanej przez USA, czy inne państwa.

Szczegółów na temat śledztwa nie podał też wcześniej prokurator generalny Merrick Garland swoim pierwszym wystąpieniu na temat przeszukania, jednak oznajmił, że jego resort podjął nadzwyczajny krok i wniósł o upublicznienie nakazu rewizji wraz z listą przedmiotów zabranych podczas przeszukania. Garland motywował to interesem publicznym, m.in. w świetle wypowiedzi Trumpa oskarżających FBI i prokuraturę o nadużycia.

Wcześniej „New York Times” podał, że przyczyną przeszukania było podejrzenie – m.in. na podstawie zeznań świadka – że mimo kilku prób odzyskania niejawnych dokumentów przez Administrację Archiwów Narodowych, w Mar-a-Lago nadal znajdowały się wrażliwe dokumenty, w tym te mające znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Rafael Caro Quintero aresztowany

​Rafael Caro Quintero, który został skazany za morderstwo i tortury amerykańskiego agenta antynarkotykowego w 1985 roku, został aresztowany przez meksykańskie wojsko – poinformowała w piątek agencja Reutera, cytując dwa anonimowe źródła. Caro Quintero stał się sławny jako współzałożyciel kartelu Guadalajara, jednej z najpotężniejszych organizacji przestępczych, która w latach 80. zajmowała się handlem narkotykami w Ameryce Łacińskiej. Kartel Guadalajara jest uważany za pierwszą meksykańską organizację zajmującą się masowym przemytem kokainy do Stanów Zjednoczonych. Quintero był jednym z najbardziej poszukiwanym celem amerykańskich funkcjonariuszy zajmujących się handlem narkotykami.

Quintero spędził 28 lat w więzieniu za brutalne zabójstwo byłego agenta amerykańskiej Agencji ds. Walki z Narkotykami (DEA) Enrique „Kiki” Camarena. Zdarzenie to położyło kres ponad 50-letniej współpracy USA i Meksyku w zakresie zwalczania handlu narkotykami. Wydarzenia te zostały przedstawione w zrealizowanym w 2018 roku przez Netflix serialu „Narcos: Meksyk”. Caro Quintero zaprzeczał udziałowi w zabójstwie Camareny.

W 2013 roku Quintero został zwolniony z więzienia na mocy orzeczenia meksykańskiego sędziego. Szybko zszedł do podziemia i wrócił do handlu. Władze amerykańskie umieściły go na liście 10 najbardziej poszukiwanych przez FBI i wyznaczyły 20 milionów dolarów nagrody za jego głowę. Dotychczasowy rekord dla handlarza narkotyków.

To prawdopodobnie, pod względem znaczenia dla DEA, jedno z najważniejszych aresztowań ostatniej dekady – powiedział Mike Vigil, były szef operacji międzynarodowych DEA.

USA chcą ekstradycji Quintero

Podczas gdy Caro Quintero nie jest już uważany za głównego gracza w świecie międzynarodowego handlu narkotykami, symboliczny wpływ jego aresztowania będzie miał znaczenie po obu stronach granicy amerykańsko-meksykańskiej – przypomina Reuters. Fakt, że Meksyk nie chciał doprowadzić do ekstradycji Caro Quintero do Stanów Zjednoczonych przed jego uwolnieniem z więzienia, był źródłem napięcia między dwoma krajami. Stany Zjednoczone będą dążyć do natychmiastowej ekstradycji Quintero – poinformował w piątek prokurator generalny USA Merrick Garland.

W ubiegłym roku Quintero przegrał ostateczne odwołanie od ekstradycji do Stanów Zjednoczonych.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Strzelanina w Alabamie. Rośnie liczba ofiar

Wzrósł tragiczny bilans ofiar po strzelaninie w kościele episkopalnym pod wezwaniem Świętego Stefana w Birmingham w stanie Alabama. Podejrzany o atak został zatrzymany. Według CBS News śledztwo prowadzi FBI oraz kilka federalnych i lokalnych organów ścigania. Kapitan policji w Vestavia Hills Shane Ware poinformował na konferencji prasowej, że do strzelaniny doszło o godzinie 18:22 czasu lokalnego – 1:22 w piątek polskiego czasu – na przedmieściach Birmingham. Rannych przewieziono do szpitali. Ich stan zdrowia nie jest znany. Napastnik przebywa w areszcie.

Ware nie podał na razie ani motywu ataku, ani innych szczegółów strzelaniny. Zdaniem policji nie ma tam dalszego zagrożenia dla społeczności. Według CBS News śledztwo prowadzi FBI oraz kilka federalnych i lokalnych organów ścigania.

„Modlimy się za rodzinę ofiary, rannych i całą wspólnotę kościelną. Cieszę się, że sprawca jest w areszcie. To nie powinno się nigdy zdarzyć w kościele, w sklepie, w mieście czy gdziekolwiek indziej. Wciąż uważnie monitorujemy sytuację” – oświadczyła cytowana przez lokalną telewizję WVTM gubernator Alabamy Kay Ivey.

Strzelanina w Alabamie jest kolejnym atakiem w miejscu kultu religijnego w USA. W maju jedna osoba zginęła, a pięć innych zostało rannych w kościele w Południowej Kalifornii. Władze określiły to jako „politycznie umotywowany incydent na tle nienawiści” skierowany przeciwko społeczności tajwańskiej. Po godzinie 6 polskiego czasu do mediów trafiła informacja, że tragiczny bilans po strzelaninie w kościele w stanie Alabama wzrósł do dwóch osób. 

Kapitan Shane Ware z Departamentu Policji w Vestavia Hills poinformował, że podejrzany napastnik, który jest w areszcie, nie został do tej pory zidentyfikowany. Nie zidentyfikowano jeszcze ofiar strzelaniny. Nie jest też znany stan zdrowia osoby, która doznała obrażeń.

„Wraz z tragiczną wiadomością, która rozeszła się tego wieczoru, składam z głębi serca kondolencje ofiarom strzelaniny w kościele episkopalnym św. Stefana. Chciałbym również podziękować w imieniu swoim i naszych mieszkańców, Vestavia Hills, pierwszym ratownikom ze wszystkich agencji, które pracowały niestrudzenie od początku tego incydentu” – głosi oświadczenie burmistrza Vestavia Hills, Ashleya Curry’ego.

Vestavia Hills to osiedle położone na południowy wschód od Birmingham. Liczy niecałe 34 500 mieszkańców.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

USA: Nowe fakty ws. zabójstwa Gabby Petito

Brian Laundrie, którego szczątki znaleziono w październiku na Florydzie, przed samobójczą śmiercią przyznał się w swym notatniku do zamordowania swej partnerki, znanej blogerki Gabby Petito – poinformowało w piątek Federalne Biuro Śledcze (FBI).

– Wszystkie logiczne działania w tym śledztwie zostały zakończone – powiedział agent specjalny FBI w Denver Michael Schneider. Dodał, że „dochodzenie nie wykazało żadnych innych osób niż Brian Laundrie bezpośrednio zaangażowanych w tragiczną śmierć Gabby Petito”.

Po raz pierwszy władze obarczyły Laundriego, do tej pory głównego podejrzanego w tej sprawie, odpowiedzialnością za śmierć Petito.

Kłótnia w trakcie podróży przez USA

Sprawa młodych Amerykanów nabrała w USA dużego rozgłosu. Obydwoje wyruszyli w lipcu z nowojorskiego Long Island w podróż po kraju i dokumentowali jej przebieg w mediach społecznościowych. W jej trakcie, jak wynika z odnalezionych dowodów, doszło między nimi do nieporozumień. Policja udostępniła m.in. nagranie z kamery ukazującej kłótnię pary na krótko przed zaginięciem kobiety. Laundrie wrócił 1 września do domu swoich rodziców w North Port na Florydzie samochodem, którym podróżowali, jednak bez narzeczonej. Odmówił rozmowy na temat miejsca jej pobytu. Wkrótce potem 23-latek zniknął bez śladu.

22-letnią Petito ostatni raz widziano żywą 26 sierpnia. Jej ciało znaleziono 19 września w pobliżu kempingu Spread Creek na obrzeżach Parku Narodowego Grand Teton, w stanie Wyoming. Lekarze stwierdzili, że została uduszona trzy tygodnie wcześniej. Szczątki Laundriego znaleziono w październiku na bagnach w środkowej części Florydy, a przy nich także plecak, notatnik i rewolwer. Lekarze sądowi ustalili, że mężczyzna popełnił samobójstwo.

FBI nie sprecyzowało, jakie dokładnie zapisy znajdowały się w notatniku Briana Laundriego
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wirginia: Kolejna strzelanina. Nie żyją trzy kobiety

Co najmniej trzy kobiety zginęły, a dwie odniosły rany w wyniku strzelaniny na osiedlu mieszkalnym w mieście Norfolk w stanie Wirginia. Znany policji sprawca został zatrzymany – donosi dziennik „USA Today”. Napastnik strzelił do pierwszej ofiary przed budynkiem mieszkalnym podczas „incydentu domowego” i oddalił się z miejsca zdarzenia – poinformował szef policji w Norfolk Larry Boome. Następnie wrócił, gdy cztery kobiety próbowały udzielić pomocy rannej.

W wyniku strzelaniny śmierć poniosły trzy osoby, a dwie ranne zostały przewiezione do lokalnego szpitala. Sprawca był znany policji – jak poinformowała agencja Associated Press. Komendant jednostki w Norfolk nazwał zabójcę „tchórzem”.

Napastnik został zatrzymany – potwierdziły lokalne służby na Twitterze, nie udzielając zarazem bliższych informacji o tożsamości mordercy i okolicznościach tragicznego zdarzenia. W wyniku strzelanin domowych w Stanach Zjednoczonych co roku ginie niemal 1,3 tys. osób – pokazują dane Emory University School of Medicine. Ponad 59 proc. strzelanin, do jakich doszło w latach 2014-19, miało związek z przemocą domową.

W 68,2 proc. przypadków sprawca śmiertelnie postrzelił co najmniej jednego członka rodziny lub swojego partnera – wynika ze statystyk opublikowanych w Journal of Injury Epidemiology. W 2020 r. w wyniku pandemii COVID-19 i związanych z nią ograniczeń w życiu społecznym wzrosła liczba zabójstw domowych. Według danych FBI co najmniej 878 ofiar zginęło w tym czasie z rąk współmałżonka lub życiowego partnera.

W Stanach Zjednoczonych jedna na trzy kobiety i jeden na czterech mężczyzn padają ofiarą przemocy w związku, rozumianej jako gwałt, ataki fizyczne lub stalking. To oznacza, że łącznie przemocy z rąk partnera doświadcza rocznie ponad 10 mln Amerykanów – szacuje organizacja non-profit Narodowa Koalicja Przeciw Przemocy Domowej.

Departament Sprawiedliwości USA podaje, że 9 na 10 przypadków przemocy w rodzinie ma miejsce w domu ofiary lub krewnego będącego sprawcą.
Źródło info i foto: TVP.info

Znaleziono szczątki poszukiwanego Briana Laundriego ws. zabójstwa blogerki. Obok był notatnik

Federalne Biuro Śledcze przekazało w czwartek, że badanie stomatologiczne znalezionych na Florydzie zwłok potwierdziły, że to 23-letni Brian Laundrie. Mężczyzna był narzeczonym blogerki Gabby Petito, która została zamordowana poprzez uduszenie. Przez ostatnie pięć tygodni szukała go policja.

Zwłoki mężczyzny zostały odkryte w środę 20 października na bagnistym terenie rezerwatu przyrody Carlton, który znajduje się w środkowej części Florydy w Stanach Zjednoczonych. Niedaleko zwłok śledczy odkryli też plecak i notatnik, który należał do Briana. – Na razie nie zaglądaliśmy do notatnika, który nie był w plecaku. Papier był wyraźnie mokry, dlatego w następnym kroku użyjemy wszelkich możliwych środków, aby wysuszyć notatnik i nie zniszczyć go przed jego otwarciem – dodał agent FBI Michael McPherson cytowany przez CNN.

– Przedmioty odkryto na terenie, który do niedawna był pod wodą – zaznaczył McPherson. 13 września rodzice 23-latka powiadomili policję o zaginięciu syna. Przekazali też, że Brian miał udać się do rezerwatu dzikiej przyrody Carlton Reserve, który znajduje się niedaleko ich domu. Śledczy od początku zaznaczali, że teren poszukiwań jest bardzo trudny, bo około 75 proc. obszaru znajduje się pod wodą, a na dodatek teren ten zamieszkują aligatory i węże.

Rzecznik policji Josh Taylor potwierdził, że rzeczy Briana jako pierwszy zauważył jego ojciec, który uczestniczył w poszukiwaniach prowadzonych przez FBI. Rzecznik nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie dziennikarzy, czy przy zwłokach 23-latka znaleziona została jakakolwiek broń.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

USA: Przełom ws. śmierci blogerki Gabby Petito

W rezerwacie Carlton (Floryda), na terenie poszukiwań zbiegłego Briana Laundrie, podejrzewanego o zabójstwo 22-letniej Amerykanki Gabby Petito, znaleziono ludzkie szczątki – donoszą zagraniczne media. Obok nich znajdował się plecak z rzeczami należącymi prawdopodobnie do poszukiwanego mężczyzny.

Dziesiątki policjantów przeszukiwały przez ostatnie tygodnie podmokłe tereny rezerwatu przyrody Carlton w poszukiwaniu 23-latka, który ukrywał się od zaginięcia 22-letniej Gabby Petito. Do akcji wykorzystywane były m.in. drony, a także ekipa płetwonurków. Rezerwat przez miesiąc był wyłączony ze zwiedzania dla turystów.

W środę 20 października w rezerwacie Carlton znaleziono zwłoki. Odkrycia dokonano niedaleko domu Laundriego, w piątym tygodniu poszukiwań. Jak relacjonują amerykańskie media, tego dnia w poszukiwaniach pomagali jego rodzice. Na razie odnalezione złoki nie zostały jeszcze zidentyfikowane – na miejscu pracują służby z koronerem. Obok miejsca ich znalezienia leżały jednak rzeczy osobiste, które już teraz rodzice zidentyfikowali jako należące właśnie do Briana – podaje dailymail.co.uk

22-letnia Gabrielle Petito w lipcu wybrała się ze swoim o rok starszym narzeczonym Brianem Laundriem na kilkumiesięczną wyprawę po Stanach Zjednoczonych vanem przerobionym na kampera. Podróż relacjonowała w sieci. Ostatni raz kontaktowała się z bliskimi pod koniec sierpnia, będąc w okolicach Parku Narodowego Grand Teton w Wyoming.

Na początku września mężczyzna wrócił do domu sam. Kilka dni później, 11 września, rodzina młodej kobiety zgłosiła jej zaginięcie. Tymczasem 14 września Laundrie opuścił dom, mówiąc swoim rodzicom, że udaje się na wycieczkę do rezerwatu.19 września policja odnalazła ciało 22-latki. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było uduszenie, a Petito była ofiarą przemocy domowej. Zginęła 3-4 tygodnie przed znalezieniem jej zwłok.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

FBI przeszukało posiadłość Olega Deripaski w Waszyngtonie

Agenci Federalnego Biura Śledczego (FBI) weszli we wtorek do posiadłości rosyjskiego oligarchy Olega Deripaski w Waszyngtonie – podała telewizja NBC News. Cel przeszukania nie jest dotąd znany. Jak podała telewizja, choć FBI potwierdziło, że prowadzi działania w domu powiązanym z Deripaską, to nie ujawniono więcej szczegółów.

Bliskie związki Deripaski z Putinem

W 2017 roku „Washington Post” ustalił, że willa w prestiżowej północno-wschodniej części Waszyngtonu należy do rosyjskiego oligarchy, który kupił ją w 2006 roku za 15 mln dolarów, za pośrednictwem podstawionej spółki zarejestrowanej w stanie Delaware.

Deripaska to magnat przemysłu aluminiowego mający bliskie związki z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem. W 2018 roku został objęty sankcjami USA. Amerykański resort finansów, który nałożył restrykcje, podał wówczas w komunikacie, że wobec oligarchy toczy się śledztwo dotyczące m.in. prania brudnych pieniędzy i jest on oskarżany o wymuszenia i działalność w ramach zorganizowanej przestępczości.

„New York Post” informował wówczas, że w ramach sankcji zamrożono amerykańskie aktywa miliardera, w tym posiadłości w Waszyngtonie i Nowym Jorku. W 2019 roku władze USA zniosły sankcje obejmujące jego firmy Rusal i En+, po tym jak Deripaska pozbył się części udziałów w tych spółkach.

NBC podaje, że Deripaska miał też zakaz wstępu na terytorium USA, jednak zmieniło się to po tym, jak władze Rosji przyznały mu paszport dyplomatyczny.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Abu Zubajda był więziony w Starych Kiejkutach, jego zeznania trafią do śledczych z Polski

Strona amerykańska przekaże polskiej prokuraturze zeznania Abu Zubajdy, mężczyzny, który przed blisko dwudziestoma laty był jedną z osób przetrzymywanych w tajnym więzieniu CIA w Starych Kiejkutach. Zgodę na przekazanie oświadczenia Zubajdy przekazał Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych. Od 2008 r. trwa śledztwo (obecnie prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie) dotyczące tajnego więzienia CIA w Starych Kiejkutach.

Śledczy sprawdzają m.in., czy nie doszło do przekroczenia uprawnień przez polskie władze w związku z torturami, jakim w latach 2002-2003 miały być poddawane osoby podejrzewane o terroryzm. Wiadomo, że do tej pory zarzuty w związku ze śledztwem postawiono co najmniej jednej osobie. Status pokrzywdzonych w śledztwie ma trzech mężczyzn, w tym zatrzymany w marcu 2002 r. w Pakistanie Abu Zubajda, obecnie przebywający w areszcie w Guantanamo.

W 2014 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał Polsce wypłatę m.in. Zubajdzie 100 tys. dolarów odszkodowania.
Źródło info i foto: Gazeta.pl