Zabił matkę i córkę na przejściu dla pieszych. 26-latek trafił do aresztu i usłyszał zarzuty

To był makabryczny widok. Matka i córka leżały około 50 metrów od przejścia dla pieszych. To tam rozpędzone BMW kierowane przez 26-latka je potrąciło. 52-latka i 18-latka nie miały żadnych szans. Sprawca tłumaczył, że za późno je zauważył. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany i usłyszał zarzuty. Grozi mu od pół roku do ośmiu lat więzienia.

W sobotę, 29 grudnia, około godziny 19 na ulicy Grudziądzkiej w Toruniu doszło do tragicznego wypadku. W przechodzące przez oznakowane przejście dla pieszych kobiety uderzyło BMW kierowane przez 26-letniego Filipa K. Uderzenie było na tyle silne, że 52-letnia kobieta i jej 18-letnia córka zostały odnalezione około 50 metrów dalej. Poszkodowane zmarły niedługo po przewiezieniu do szpitala.

Kierowca został zatrzymany. 26-letni torunianin był trzeźwy, ale z uwagi na „przeszłość kryminalną” – jak podał TVN24 – pobrano mu krew do dalszych badań toksykologicznych. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że mężczyzna mógł jechać ze znaczną prędkością.

Filip K. usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Podejrzany przyznał się do winy. Wyjaśnił, że zbyt późno zauważył przechodzące kobiety i nie zdążył ich ominąć. Mężczyźnie grozi od pół roku do ośmiu lat więzienia. 26-latek został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące.

Policjanci apelują do wszystkich osób, które były świadkami tego zdarzenia lub mogą pomóc w tej sprawie o pilny kontakt z Komendą Miejską Policji w Toruniu lub pod numerami telefonów: 56 641 23 69, 56 641 2609 lub 56 641 2607.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Filip K. szukał ofiar w Internecie

Swoje ofiary Filip K. (30 l.) wyszukiwał w internecie i nawet przez rok potrafił je „urabiać”, aby potem zwabić w ustronne miejsce i zgwałcić. Teraz ten były trener i sędzia piłkarski ze Stalowej Woli na Podkarpaciu został skazany na pięć lat więzienia. Sąd skierował go też na obowiązkową terapię. Pedofil korzystał z popularnego komunikatora internetowego Gadu Gadu. Tam wybierał 10-, 11- i 12-letnie dziewczynki. Zagadywał do nich i po kilku tygodniach niewinnych rozmów, schodził na coraz bardziej pikantne tematy. Proponował pieniądze za spotkanie i całowanie. – „Chcę jednak więcej niż tylko w usta. Chcę byś podciągnęła bluzkę. Rosną ci pod nią piersi?” – taką rozmowę prowadził zboczeniec. Jedną z ofiar – 12-latkę – omotał do tego stopnia, że namówił na spotkanie i dwukrotnie zgwałcił. Poszkodowana, która na stałe mieszka we Włoszech, była wtedy na wakacjach u dziadków. Pięć innych dziewczynek mężczyzna tylko namawiał na seks. Żródło info i foto: Fakt.pl

Filip K. oskarżony o zgwałcenie 13-latki i składanie seksualnych propozycji

Do 15 lat więzienia grozi 28-letniemu Filipowi K., trenerowi piłkarskiemu ze Stalowej Woli. Odpowie za zgwałcenie 13-letniej dziewczynki, składanie na Gadu-Gadu seksualnych propozycji nastolatkom poniżej 15. roku życia i posiadanie materiałów pedofilskich. Akt oskarżenia przeciwko trenerowi dzisiaj do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu wysłała Prokuratura Rejonowa w Stalowej Woli. Jej szefowa Barbara Bandyga mówi „Gazecie”, że pokrzywdzonych w tej sprawie jest sześć nastolatek, które nie ukończyły 15 lat. Prokuratura twierdzi, że Filip K. od sierpnia 2010 r. do czerwca 2013 na Gadu-Gadu składał im seksualne propozycje. Z jedną z nich się spotkał w czerwcu br. To 13-letnia dziewczynka, która od wielu lat mieszka z rodzicami we Włoszech. W czerwcu przyjechała do Polski na wakacje u dziadków. – „Dziewczynka została dwukrotnie zgwałcona i raz mężczyzna usiłował ją zgwałcić. Podejrzany nie przyznaje się do gwałtów. Potwierdza, że między nim a nastolatką doszło do kontaktów seksualnych, ale bez użycia przemocy. Mężczyzna miał świadomość, ile dziewczynka ma lat” – mówi prokurator Bandyga. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Sędzia piłkarski oferował 13-latce „kieszonkowe”

Nakłanianie nieletnich do seksu i posiadanie dziecięcej pornografii – to niektóre z zarzutów dla znanego w regionie sędziego piłkarskiego Filipa K., który na czacie internetowym oferował 13-latce „kieszonkowe”, a w zamian chciał zobaczyć, co ma pod bluzką – donosi TVN24. 13-latka rozmawiała na komunikatorze internetowym z nieznajomym. Ten zapytał, czy nie chciałaby dostawać kieszonkowego w wysokości 100 złotych. Wyjaśnił, że musiałaby sobie na to zasłużyć. „Spodoba ci się, ale chcę więcej niż tylko buzi w usta, chcę abyś podciągnęła bluzkę. (…) Żebym zobaczył, co tam jest pod nią” – napisał. „Rosną ci już piersi?” – pytał. Żródło info i foto: PolskaLokalna.pl

Zatrzymano czwartą osobę zamieszaną w porwanie

Najpierw uprowadzili dla okupu, później swoją ofiarę przetrzymywali w Szamotułach. Na szczęście policjanci z wydziału dw. z terrorem kryminalnym i zabójstw bardzo szybko ustalili miejsce jej ukrycia – podaje Policja.pl
Uwolniono zakładnika i zatrzymano trzech sprawców. Policjanci poszukiwali jeszcze jednego mężczyzny, który pomagał przestępcom. W czwartek został zatrzymany przez funkcjonariuszy z Kozienic. 22-letniego Filipa K. przewieziono do Warszawy. Usłyszał zarzut, a prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór. Wszystko zaczęło się 21 stycznia ubiegłego roku. Jak ustalili policjanci z wydziału dw. z terrorem kryminalnym i zabójstw, po południu na ul. Radzymińskiej nieznani sprawcy uprowadzili 35-letniego mieszkańca Mazowsza.
Żródło info: Policja.pl