Ewakuowano studio telewizyjne. Dziennikarzom grożą gangsterzy

Emisja popularnego w holenderskiej telewizji RTL4 programu musiała zostać odwołana. Widzowie nie zobaczyli RTL Boulevard z powodu „poważnego zagrożenia ze strony zorganizowanej przestępczości”. Ewakuowano budynek redakcji przy Leidseplain w Amsterdamie. Po wyjściu z tego studia postrzelony został we wtorek dziennikarz śledczy Peter R. de Vries. Stacja RTL4 podała, że „istniało poważne zagrożenie ze strony zorganizowanej przestępczości” i dlatego postanowiono odwołać emisję transmitowanego na żywo programu. Według niderlandzkich mediów informację o zagrożeniu przekazała stacji policja.

Minister sprawiedliwości Holandii Ferd Grapperhaus powiedział po rozmowie z kierownictwem RTL4, że była to „drastyczna, ale niezbędna decyzja”. Rzecznik stacji poinformował media, że trwają konsultację co do kolejnych kroków. „Bezpieczeństwo jest jednak najważniejsze” – czytamy w komunikacie rzecznika. W okolicach Leidseplain rozlokowanych jest kilkanaście radiowozów. Telewizja zamiast zapowiadanego programu na żywo wyemitowała powtórkę środowej audycji, która była poświęcona rannemu dziennikarzowi śledczemu.

Postrzelony dziennikarz śledczy stacji

Peter R. de Veries został postrzelony po wyjściu ze studia telewizji, zaraz po udziale w programie RTL Boulevard. Do De Vriesa oddano pięć strzałów – podała stacja telewizyjna NPO 1. 64-letni Peter R. de Vries był doradcą Nabila B., świadka koronnego w procesie dotyczącym narkotykowego barona Ridouana Taghiego. Proces Ridouana Taghiego i 16 współoskarżonych nazwanym jest w Holandii procesem Marengo. W sprawie tej przewijało się kilka przypadków zabójstw na ulicy i zamachów.

De Vries powiedział, że nie mógł odmówić prośbie o pomoc. Za udział w procesie trafił na mafijną listę śmierci. Był świadom zagrożenia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policjanci CBŚP zatrzymali trzech podejrzanych za kierowanie grupą przestępczą

6 osób zatrzymanych, podejrzanych o udział w międzynarodowej, zorganizowanej grupie przestępczej, w tym 3 o organizację całego procederu, to efekt ostatnich działań CBŚP pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. Według śledczych podejrzani poprzez sieć polskich i zagranicznych podmiotów gospodarczych, w ramach częściowo fikcyjnego obrotu stalowymi prętami żebrowanymi i blachą, spowodowali straty Skarbu Państwa na kwotę ponad 22 mln zł. W całym śledztwie występuje już 46 podejrzanych, z których 33 usłyszało zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

Policjanci z Zarządu w Białymstoku Centralnego Biura Śledczego Policji pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy prowadzą wielowątkowe śledztwo dotyczące działalności międzynarodowej, zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze fiskalnym. Działalność grupy miała miejsce na terenie Polski, Niemiec i Czech, w latach 2008-2015.

W ostatnim czasie na terenie województwa świętokrzyskiego funkcjonariusze CBŚP zatrzymali 6 osób w wieku od 38 do 66 lat, które są podejrzane o udział w tej grupie przestępczej. Z ustaleń śledztwa wynika, że grupa zajmowała się unikaniem płacenia podatku od towarów i usług oraz wyłudzaniem wielomilionowych kwot nienależnego zwrotu VAT, a także praniem pieniędzy.

Działalność ta była możliwa dzięki nierzetelnie prowadzonej dokumentacji księgowej, którą przedstawiano urzędom skarbowym. Według śledczych podejrzani poprzez sieć polskich i zagranicznych podmiotów gospodarczych, w ramach częściowo fikcyjnego obrotu stalowymi prętami żebrowanymi i blachą, spowodowali straty Skarbu Państwa na kwotę ponad 22 milionów złotych. W ramach tej akcji zabezpieczono na poczet przyszłych kar mienie podejrzanych, w postaci nieruchomości i samochodu, wartych ponad 1,4 miliona złotych.

Zatrzymani usłyszeli zarzuty m.in. dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy pochodzących z przestępczej działalności, poświadczenia nieprawdy w dokumentach oraz popełnienia przestępstw karno-skarbowych. Trzem osobom ponadto zarzucono kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wszystko na to wskazuje, że są to prawdopodobni organizatorzy, którzy byli właścicielami części spółek zaangażowanych w przestępczy proceder.

Ostatnie zatrzymania są kolejnym etapem realizacji wielowątkowej i rozległej sprawy, w ramach której do tej pory zatrzymano 46 osób, z których 33 są podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Ustalone do tej pory straty podatkowe z tytułu działalności całej grupy to około 100 mln zł. Śledczy łącznie zabezpieczyli majątek warty ponad 15 milionów złotych, a kwota zastosowanych poręczeń majątkowych to około 2,5 miliona złotych.

Sprawa ma cały czas charakter rozwojowy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Rozbito gang, który mógł przemycić do Polski 1,2 tony marihuany

Jak poinformowało w poniedziałek Centralne Biuro Śledcze Policji, zatrzymani to Polacy w wieku od 30 do 45 lat, mieszkający w Polsce i w Hiszpanii. Część podejrzanych jest powiązana ze środowiskiem pseudokibiców jednego z krakowskich klubów sportowych. Według śledczych grupa działająca w latach 2016-2021 mogła w tym czasie przemycić do Polski i wprowadzić na rynek, nie mniej niż 1,2 tony marihuany.

Zatrzymali pięciu Polaków

W ostatnim czasie w Hiszpanii przeprowadzono działania z udziałem polskich funkcjonariuszy. Policia National z miejscowości Denia oraz Guardia Civil z Walencji przy asyście policjantów z Zarządu w Krakowie Centralnego Biura Śledczego Policji, zatrzymały pięciu polskich obywateli, w tym trzech poszukiwanych Europejskimi Nakazami Aresztowania wydanymi przez polski sąd na wniosek małopolskiej Prokuratury Krajowej. Odkryto dwie plantacje marihuany, na których było 1 400 krzewów konopi w różnych fazach wzrostu oraz 25 kilogramów gotowego narkotyku, przejęto także gotówkę.

W tym samym czasie funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej i policjanci CBŚP w Polsce przeprowadzili działania na terenie trzech województw: małopolskiego, śląskiego i dolnośląskiego; gdzie zatrzymali czterech podejrzanych o udział w tej zorganizowanej grupie przestępczej.

Narkotyki i gotówka

Funkcjonariusze zabezpieczyli dokumenty, sprzęt elektroniczny, a także ponad 5,5 kg haszyszu i 4 litry płynnej amfetaminy, z której można by uzyskać 16 kg sproszkowanego narkotyku oraz ponad 3 kilogramy marihuany. Wartość przejętych narkotyków to blisko pół miliona złotych. Zabezpieczono ponad 300 tys. zł. i prawie 9,5 tys. euro w gotówce. Wobec zatrzymanych na terenie Hiszpanii Polaków, wdrożono procedurę sprowadzenia ich do Polski, zatrzymani w Polsce zostali tymczasowo aresztowani przez sąd na okres trzech miesięcy.

Siedem osób podejrzanych jest o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i wprowadzanie do obrotu oraz przemyt znacznych ilości narkotyków, za co może grozić 15 lat pozbawienia wolności. Dwóch zatrzymanych będzie odpowiadać karnie zgodnie z hiszpańskim prawem. W ramach śledztwa powołany został specjalny zespół złożony z funkcjonariuszy Zarządu w Krakowie Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. Postępowanie jest nadzorowane przez Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie, a międzynarodowa koordynacja działań była realizowana w ramach Europolu i Eurojustu.

Funkcjonariusze zabezpieczyli majątek o łącznej wartości 22 mln zł: gotówkę, samochody oraz nieruchomości w Hiszpanii, w tym luksusowe wille. W ustaleniu zajętych składników majątkowych, wsparcia udzieliła lubelska Krajowa Administracja Skarbowa.

Grupa była powiązana ze środowiskiem pseudokibiców

Jak poinformowały CBŚP i KOSG zatrzymania członków grupy to kolejny sukces, będący efektem międzynarodowej współpracy polskich i hiszpańskich organów ścigania za pośrednictwem Europolu. Operacja ta była prowadzona w ramach projektu @ON NETWORK. To finansowana przez UE inicjatywa mającej na celu zwalczanie działających w Europie zorganizowanych grup przestępczych najwyższego szczebla. Projekt prowadzony przez włoską Direzione Investigativa Antimafia (DIA) został zainicjowany w siedzibie Europolu w 2018 r. i obejmuje 27 służb (LEA – Law Enforcement Agencies) reprezentujących 22 kraje oraz Europol. W tej sprawie współpracowano także w ramach Eurojust.

Śledczy ustalili, że zorganizowana grupa przestępcza powiązana ze środowiskiem pseudokibiców jednego z krakowskich klubów sportowych, w latach 2011-2017, dokonała co najmniej 162 przemytów nie mniej niż 15 ton marihuany o wartości detalicznej co najmniej 440 milionów złotych. Przemyt odbywał się do Polski z Holandii, Hiszpanii i Niemiec.

Grupa ta według śledczych przemycała narkotyki z Hiszpanii do Włoch, Belgii, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii. Środki odurzające były następnie wprowadzane przez grupę do obrotu na terenie Polski i innych krajów Unii Europejskiej. Aktualnie w tej sprawie podejrzane są 44 osoby, a śledztwo ma charakter rozwojowy, nie są wykluczone kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Rozbito gang, który wyłudził blisko 20 mln złotych

Wydział do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Łodzi prowadzi postępowanie przygotowawcze przeciwko podejrzanym o oszustwa na szkodę Poczty Polskiej S.A. oraz banków i instytucji bankowych z terenu województw łódzkiego. Jak ustalono, w okresie od marca do września 2020 roku, sprawcy wyłudzili ok. 20 mln zł na szkodę Poczty Polskiej S.A., a ponadto posługując się podrobionymi dokumentami tożsamości doprowadzili szereg banków na terenie województwa łódzkiego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości kilkuset tysięcy złotych.

Prowadzone w sprawie śledztwo umożliwiło zebranie materiału dowodowego uzasadniającego przedstawienie zarzutów sześciu kolejnym osobom zaangażowanym w przestępczy proceder. 23 czerwca 2021 roku funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji zatrzymali czterech sprawców w wieku od 32 do 59 lat zamieszkujących teren województwa łódzkiego.

Z uwagi na grożący wysoki wymiar kary oraz obawę matactwa wobec dwóch podejrzanych w sprawie Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi zastosował tymczasowe aresztowania. Wobec czterech kolejnych sprawców orzeczono poręczenia majątkowe lub oddania pod dozór Policji.

Śledztwo zostało przejęte do dalszego prowadzenia z VIII Komisariatu Policji w Łodzi, którego funkcjonariusze wspólnie z policjantami Komendy Miejskiej Policji w Łodzi w kwietniu 2020 roku zatrzymali dziewięć osób zaangażowanych w opisany proceder przestępczy. Wówczas w sprawie w stosunku do czterech podejrzanych Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi zastosował tymczasowe areszty. Zabezpieczono również obszerny materiał dowodowy oraz dzięki współpracy z Pocztą Polską odzyskano znaczną kwotę wyłudzonego mienia, bo około 16 mln złotych.
Źródło info i foto: Policja.pl

Gang wyłudził 45 mln złotych unijnych dotacji. 7 osób zatrzymanych

Grupę przestępczą, która wyłudziła 45 mln zł unijnych dotacji i usiłowała wyłudzić drugie tyle, rozbiła podlaska Prokuratura Krajowa. Na jej polecenie funkcjonariusze CBŚP i Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali 7 osób, z których 5 trafiło do aresztu. Podejrzani występowali o unijne wsparcie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego za pośrednictwem Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Dofinansowanie miało służyć projektom wdrażającym innowacyjne linie technologiczne z branży higienicznej.

Okazuje się, że przedstawiali dowody zakupu linii produkcyjnych, których wartość były wielokrotnie zawyżona. Sprzęt dostarczały spółki zarejestrowane w Warszawie i na Tajwanie.

Funkcjonariusze przeprowadzili akcję zatrzymań i przeszukań na Mazowszu, w Kujawsko-Pomorskiem na Pomorzu i w Świętokrzyskiem.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zamknięto dwie agencje towarzyskie. Policja rozbiła gang z Trójmiasta

Policjanci CBŚP i prokuratorzy z gdańskiej Prokuratury Krajowej rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie są podejrzani o czerpanie korzyści z cudzego nierządu. W Trójmieście zlikwidowano dwie agencje towarzyskie. Zatrzymano w sumie 19 osób, z czego 7 tymczasowo aresztowano. Śledztwo ma charakter rozwojowy.

Policjanci rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie według ustaleń prokuratury czerpali korzyści z cudzego nierządu. Z zebranego materiału wynika, że z tego procederu mogli uzyskać blisko 12 mln zł. Śledczy zastrzegają jednak, że kwota ta może ulec zwiększeniu, gdyż w dalszym ciągu prowadzone są ustalenia jaki dokładnie zysk osiągnęli. Policjanci ustalili, że pod przykrywką legalnie działających klubów nocnych w Gdańsku i Sopocie, członkowie grupy mogli nadzorować pracujące w nim kobiety świadczące usługi seksualne. W klubach pracowały Polki oraz obywatelki państw byłego bloku wschodniego.

– Część z nich była w niełatwej sytuacji materialnej, mieszkały w skrajnie trudnych warunkach i najprawdopodobniej oddawały członkom gangu aż dwie trzecie zarobionych pieniędzy – informuje zespół prasowy Centralnego Biura Śledczego Policji. – Według śledczych w przestępczy proceder mogli być także zamieszani niektórzy taksówkarze, którzy za przywiezienie klienta do agencji prawdopodobnie otrzymywali wynagrodzenie.

Rozbicie grupy i likwidację dwóch agencji przeprowadzono w minionym tygodniu. Działania odbyły się w Gdańsku, Sopocie oraz najbliższych miejscowościach. Zatrzymano 19 osób i zabezpieczono m.in. telefony komórkowe, pałki i sejf, w którym znajdowało się ok. 60 tysięcy złotych w gotówce, złote i srebrne monety oraz dwa luksusowe zegarki.
Źródło info i foto: se.pl

Londyn: Policja przejęła 5 mln funtów w gotówce. Wpadka gangu

Londyńska policja przejęła ponad 5 mln funtów w gotówce, które członkowie gangu zajmującego się praniem brudnych pieniędzy trzymali w jednym z mieszkań w Londynie. Mieli problem z ich upłynnieniem z powodu… pandemii koronawirusa. Jest to największa w historii pojedyncza konfiskata gotówki przez policję metropolitalną i jak sądzę, jedna z największych w skali kraju. W mieszkaniu pieniądze były wszędzie – pod łóżkami, w szafkach i na podłodze. Nie mogli ich nawet ukryć. To był ośrodek prania pieniędzy dla wielu grup przestępczych – powiedział detektyw Jason Prins z londyńskiej policji metropolitalnej. Covid naprawdę zwiększył ich problem z tym, jak się pozbyć pieniędzy – dodał.

Na opublikowanych przez policję zdjęciach widać całe stosy banknotów zapakowanych w plastikowe torebki, które wypełniały niemal całe dwupokojowe mieszkanie w londyńskiej dzielnicy Fulham. Używane one było przez grupę, która zajmowała się praniem brudnych pieniędzy dla gangów narkotykowych.

Przechwycenie banknotów nastąpiło już latem zeszłego roku, ale policja poinformowała o tym dopiero wczoraj. Jak wskazała policja, podczas prowadzonej od dłuższego czasu operacji zidentyfikowano Łotysza Sergejsa Auzinsa, który zajmował się na dużą skalę praniem brudnych pieniędzy dla gangów. Funkcjonariusze ustalili, że zabierał on duże ilości gotówki do jednej z posesji w Fulham.

W czerwcu zeszłego roku policjanci zauważyli innego mężczyznę, Rusłana Szamsutdinowa, który wychodząc stamtąd z widocznym trudem dźwigał ciężkie torby. Gdy go zatrzymano, okazało się, że jest w nich znaczna ilość gotówki. Po przeszukaniu mieszkania okazało się, że było w nim 5 082 026,17 funtów, zaś kolejne 39 tys. euro i 8038,81 funtów znaleziono pod adresem domowym Szamsutdinowa.

W lipcu policja aresztowała innego mężczyznę, Serwana Ahmadiego, gdy wychodził ze swojego domu z torbą, w której było prawie 60 tys. funtów. Podczas przeszukania nieruchomości okazało się, że było tam jeszcze kolejne prawie 200 tys. Następnego dnia aresztowano też Auzinsa i skonfiskowano jeszcze prawie 14,5 tys. funtów. W efekcie łączna suma przejętej gotówki wyniosła prawie 5,4 mln funtów.

W piątek sąd koronny w Harrow w północno-zachodnim Londynie skazał Szamsutdinowa na 3 lata i 9 miesięcy więzienia, Auzinsa – na 3 lata i 4 miesiące, a Ahmadiego na półtora roku w zawieszeniu na dwa lata.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Dania: Grupa czerpała korzyści z nierządu

Policjanci CBŚP zatrzymali 6 osób, w tym Jolantę K. oraz Izabelę Ł., w związku z podejrzeniem udziału w grupie czerpiącej korzyści z cudzego nierządu. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że członkowie międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej werbowali Polki, które następnie były wysyłane do Danii na tzw. tournee. Śledztwo nadzoruje Lubelski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej. Policjanci szacują, że podejrzane o kierowanie grupą na nielegalnym procederze mogły zarobić ok. 6 mln zł.

Policjanci z Zarządu w Lublinie Centralnego Biura Śledczego Policji prowadzą, pod nadzorem Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej śledztwo dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej działającej na terenie Polski i Danii. Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie gangu werbowali i nakłaniali do uprawiania prostytucji kobiety, czerpiąc przy tym korzyści. Kobiety będące najczęściej w trudnej sytuacji materialnej były wysyłane do Danii, gdzie świadczyły usługi seksualne w wynajętych apartamentach lub domach należących do członków grupy. Taki wyjazd trwał około 4 – 6 tygodni, a kobiety mogły zarobić ok. 60 tys. zł, z czego część trafiała do członków gangu. Zebrany materiał dowodowy wskazuje, że podejrzane o kierowanie grupą na przestrzeni kilku lat mogły uzyskać z tego procederu około 6 mln zł.

Policjanci CBŚP z Lublina przeprowadzili akcję na terenie województwa zachodniopomorskiego, podczas której zatrzymali 6 osób, w tym 3 kobiety. Wówczas to, przeszukano miejsca zamieszkania zatrzymanych i zabezpieczono m.in. nośniki danych, komputery czy telefony komórkowe, które są teraz poddawane analizie. Przejęto również 5 tys. euro w gotówce. Na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczono mienie ruchome i nieruchomości należące do podejrzanych warte ponad 2 mln zł.

W Lubelskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie zatrzymanym przedstawiono zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz czerpania korzyści majątkowych z cudzego nierządu. Dodatkowo dwie kobiety, tj. Jolanta K. oraz Izabela Ł. usłyszały zarzuty kierowania tą grupą.

Śledztwo jest w toku i policjanci CBŚP nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: Policja.pl

Holandia: Sąd wydał Polsce szefa gangu

Shalom Lior A. zostanie wydany polskiemu wymiarowi sprawiedliwości – zadecydował holenderski sądu. Zatrzymany w październiku ub.r. mężczyzna był szefem grupy, która „wyprała” 1,4 mld złotych dla kolumbijskich karteli narkotykowych.

Holenderski sąd zgodził się na wydanie do Polski Shaloma Liora A., szefa zorganizowanej grupy przestępczej, poszukiwanego przez prokuraturę europejskim nakazem aresztowania. Zatrzymany w październiku ub.r. mężczyzna był szefem grupy, która „wyprała” 1,4 mld złotych dla kolumbijskich karteli narkotykowych.

Śledztwo w sprawie międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się praniem brudnych pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami oraz oszustw internetowych tzw. phishingu, prowadzone jest przez Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

29 października ub.r. na podstawie międzynarodowego listu gończego w Amsterdamie ujęto jednego z dwóch szefów grupy przestępczej, która miała w Polsce prać pieniądze dla kolumbijskich karteli narkotykowych. Od tamtej pory trwała procedura ekstradycyjna wobec pochodzącego z Izraela Shaloma Liora A. Teraz – jak podała PK – holenderski sąd zdecydował, że podejrzany zostanie wydany polskiemu wymiarowi sprawiedliwości.

„Czynności procesowe z podejrzanym zostaną wykonane niezwłocznie po przewiezieniu go do Polski” – podała PK. Z ustaleń śledztwa wynika, że przestępcy mogli „zalegalizować” około 1,4 mld zł pochodzących z handlu kokainą.

Kryptowalutowa giełda

W sprawie występuje już pięciu podejrzanych. w 2019 r. zatrzymano w Grecji, a następnie sprowadzono do Polski, podejrzanego o współkierowanie tą grupą. Ivan Molina L. figurował jako prezes spółki zarejestrowanej w Michałowicach na Mazowszu, należącej do podobnej spółki zarejestrowanej w Panamie. Kapitał zakładowy jego firmy wynosił zaledwie 5 tys. zł. Firma ta „prowadziła w Banku Spółdzielczym w Skierniewicach rachunki depozytowe jednej z największych giełd kryptowalut na świecie. Chodzi o BitFinex, obsługujący 20 proc. obrotów Bitcoin-Euro. W ciągu doby obraca sumami rzędu 1,5 miliarda dolarów. Giełda BitFinex już wcześniej miała problemy z prawem” – podawał rmf24.pl.

W związku z prowadzonym śledztwem pod koniec sierpnia 2019 r. prokuratura wydała postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym i zajęła od podejrzanych równowartość 1 421 231 880,23 złotych m.in. w dolarach amerykańskich, brytyjskich funtach i euro.

„Pieniądze te jako pochodzące z przestępstwa podlegają obligatoryjnemu przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa. Zajęcie, a następnie zabezpieczenie pieniędzy było możliwe dzięki przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowelizacji z 23 marca 2017 roku ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu” – podała PK. Przejęta przez prokuraturę fortuna zdeponowana była właśnie w Banku Spółdzielczym w Skierniewicach. Było to „największe w historii polskiej prokuratury zabezpieczenie pieniędzy na poczet przepadku”.

Dolnośląska PK współpracowała w ramach tego śledztwa z Centralnym Biurem Śledczym Policji, które z kolei nawiązało ścisłą współpracę z Europolem, Interpolem oraz DEA, czyli amerykańskim departamentem do spraw zwalczania przestępczości narkotykowej.
Źródło info i foto: interia.pl

Żołnierz kierował gangiem handlującym dopalaczami

Wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie oskarżył zawodowego żołnierza o kierowanie grupą przestępczą handlującą dopalaczami. Cezary D. i podległe mu osoby, miały na tym zarobić ok. 200 tysięcy złotych. Większość z nich chce dobrowolnie poddać się karze.

Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego w Siedlcach. 25-letni zawodowy żołnierz Cezary D. miał od października 2019 r. do listopada 2020 r. kierować zorganizowaną grupą przestępczą handlującą dopalaczami. Do jego grupy należeć mieli koledzy, 23-letni Jacek T. i Dominik A., a 20-letnia Adrianna N. miała im kilkukrotnie pomagać. Środki odurzające miały trafiać do „cywilów”, Cezary D. nie handlował dopalaczami w wojsku. Jednak działania operacyjne żandarmerii wojskowej doprowadziły do ustalenia czym trudni się 25-latek po służbie.

– Z ustaleń postępowania wynika, że trzej mężczyźni stworzyli zorganizowaną grupę przestępczą, która kierowana była przez szeregowego Cezarego D. Oskarżeni działali na terenie Siedlec. Zostali oni zatrzymani przez Mazowiecki Oddział Żandarmerię Wojskową, a następnie na wniosek prokuratora Wydziału do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie zostali tymczasowo aresztowani przez sąd – powiedziała prok. Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Grupa zajmowała się handlem „znacznymi ilościami plastycznej substancji stanowiącej mieszankę trzech nowych substancji psychoaktywnych” oraz środkami psychotropowymi i odurzającymi. Oskarżeni mieli w ten sposób zarobić co najmniej 200 tysięcy złotych. – Kwota ta została zabezpieczona przez organy ścigania w toku czynności procesowych – podała prok. Skrzyniarz.

Wraz z aktem oskarżenia prokurator skierował do sądu wnioski oskarżonych Cezarego D., Jacka T. i Adriannę N. o dobrowolne poddanie się karze. Dominik A. nie przyznał się do winy. Mężczyźni pozostają tymczasowo aresztowani. Grozi im do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: TVP.info