Szwecja: Policjant zastrzelony w Göteborgu. To egzekucja

33-letni policjant został zastrzelony z zimną krwią w Göteborgu. Grupa policjantów została wysłana na patrol do gęsto osiedlonych przez imigrantów przedmieściach Biskopsgården na Hisingen w Göteborgu, kiedy nieznany sprawca nagle otworzył ogień. Kilku policjantów desperacko walczyło o ratowanie życia swojego kolegi.

– „Mogę powiedzieć, że wycelowali prosto w tego policjanta. To było jak egzekucja” – mówi źródło policyjne.

Lena Nitz, Prezydent Szwedzkiej Konfederacji Policyjnej, komentuje incydent:

– „Z wielkim smutkiem i rozpaczą przyjąłem wiadomość, że kolega zginął w służbie. Moje myśli kieruję do krewnych, przyjaciół i współpracowników.

Późną północą w środowy wieczór 33-letni policjant został zastrzelony w Biskopsgården, w „obszarze szczególnie narażonym”

Policja patrolowała okolicę z kolegą na policyjnym motorowerze i podobno rozmawiała z kilkoma osobami na Höstvädersgatan w okolicy – kiedy nagle oddano kilka strzałów. O godzinie 22.34 do centrum alarmowego SOS wszedł alarm.

Według policjanta, który ma wgląd w śledztwo, celem strzału był policjant. Nic nie wskazuje na to, że na sprawca celował do kogoś innego.

Morderstwo jest uważane przez tę policję za „egzekucję”:

– „Mogę powiedzieć, że wycelowali prosto w tego policjanta. To było jak egzekucja. Wygląda więc na to, że nie było żadnego niebezpiecznego strzału, pomyłki itp.” – twierdzą policjanci, którzy chcą pozostać anonimowi.

Źródło info i foto: PoszukiwaniMagazyn.pl

Grzegorz Cyparski został zamordowany podczas pracy w Szwecji. Jest wyrok

Grzegorz Cyparski z Polski pracował jako kierowca ciężarówki. W 2013 roku nie wrócił do domu – został znaleziony zamordowany w spalonej ciężarówce w Tjörn, na północ od Göteborga. W zeszłym roku nastąpił przełom w śledztwie, a 27-letni mężczyzna z Rumunii został zatrzymany w charakterze podejrzanego. Niedługo później usłyszał zarzut morderstwa. W piątek rano w Sądzie Okręgowym w Göteborgu zapadł wyrok, 27-latek został uniewinniony od podejrzeń o morderstwo, ale skazany na cztery i pół roku więzienia za napad z bronią w ręku.

Policja prowadziła śledztwo w sprawie morderstwa przez 8 lat, ale dopiero jesienią ubiegłego roku doszło do przełomu. Wtedy policyjna grupa Cold Fall z pomocą międzynarodową była w stanie powiązać odcisk dłoni z 27-latkiem z Rumunii.

Śledztwo policyjne wykazało, jak samochód podążał za ciężarówką Cyparskiego do Göteborga. Samochód, który przy pomocy kamer drogowych i wcześniejszych kontroli policyjnych mógłby zostać połączony z 27-latkiem. Odciski dłoni mężczyzny znaleziono również na ciężarówce i na skradzionych towarach.

Jesienią 2020 roku mężczyzna miał zostać aresztowany, ale odbywał już karę pozbawienia wolności w Rumunii za brutalne przestępstwo. W grudniu zatwierdzono, że mężczyzna zostanie poddany ekstradycji do Szwecji w związku z podejrzeniami o morderstwo i napad rabunkowy.

W piątek rano w Sądzie Rejonowym w Göteborgu zapadł wyrok przeciwko 27-latkowi. Zaprzeczył popełnieniu przestępstwa i nie ma wyjaśnienia tych okoliczności, powiedział wcześniej prokurator. Mężczyzna zostaje uniewinniony za morderstwo, ale skazany za napad rabunkowy i otrzymuje cztery i pół roku więzienia. Będzie też deportowany ze Szwecji na 20 lat.

Mężczyzna zostanie przewieziony z powrotem do Rumunii, gdzie już odbywa karę do 2027 roku, zanim będzie mógł odbyć karę w Szwecji.

Źródło info i foto: PoszukiwaniMagazyn.pl

Były mistrz świata w zapasach Krzysztof Pencarski zabija w swoim mieszkaniu przyjaciela. Został skazany za morderstwo w Szwecji

55-letni Krzysztof Pencarski obywatel Polski i Szwecji, zabił mężczyznę w swoim mieszkaniu w Göteborgu w Szwecji w maju 2020 roku licznymi kopnięciami i ciosami w głowę. Sąd Okręgowy w Göteborgu, uznał początkowo Krzysztofa Pencarskiego za winnego i skazał go za napaść i ciężkie pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Wyrok to 4 lata więzienia.

Jednak Sąd Apelacyjny w Göteborgu 28 grudnia 2020 roku uznał ponad wszelką wątpliwość, że były polski elitarny zapaśnik jest powinien być skazany za zabójstwo. Wyrok to 14 lat więzienia za zabójstwo.

Karetka została wezwana wiosną 2020 roku na przedmieścia Göteborga. Życia przyjaciela (obywatela polskiego) nie udało się uratować, a policja wszczęła wstępne śledztwo w sprawie morderstwa. Krzysztof Pencarski powiedział policji, że został zaatakowany przez swojego przyjaciela i bronił się, zaprzeczając podejrzeniom o zabójstwo.

– „Nie zamordowałem tej osoby i nie zamierzałem nikogo zamordować. Sam zostałem zaatakowany i się broniłem” – mówił podczas przesłuchań na policji Krzysztof Pętarski.

Sekcja zwłok ofiary wykazał ogrom uszkodzeń ciała i narządów. W wyniku doznanych obrażeń mężczyzna zmarł na miejscu. Wstępne śledztwo ujawnia, że ​​Krzysztof Pencarski był od wielu lat zapaśnikiem na poziomie elitarnym. Reprezentował zarówno Polskę, jak i Szwecję. W 2009 wygrał mistrzostwa świata weteranów w grapplingu. Trenował też dzieci i młodzież.

Z dokumentacji w sądzie rejonowym wynika, że ​​Krzysztof Pencarski w innej sprawie z 2020 roku jest również oskarżony o jazdę pod wpływem alkoholu. W marcu Komisja Mieszkaniowa zdecydowała, że Pencarski ma wyprowadzić się z mieszkania po tym, jak nie uregulował należności za 8 miesięcy, od kwietnia do listopada 2019 roku. Miał też grozić sąsiadom. Później przeniósł się do nowego mieszkania w Göteborgu, w którym doszło do morderstwa.

„Sąd Apelacyjny stwierdza, iż Krzysztof Pieńcarski działał z zamiarem obojętności, a tym samym celowo pozbawił go życia. Punktem wyjścia dla umyślnego zabójstwa jest to, że czyn należy ocenić jako zabójstwo, chyba że istnieją okoliczności łagodzące. W sprawie nie zaistniały takie okoliczności. Czyn należy zatem uznać za morderstwo ”. pisze Sąd Apelacyjny.

Prokurator żądał dożywotniego pozbawienia wolności, ale Sąd Apelacyjny odrzucił wniosek.

„W ogólnej ocenie Sąd Apelacyjny stwierdza, również biorąc pod uwagę ogólny wzrost kary za zabójstwo, że wartość kary za czyn odpowiada 14 latom pozbawienia wolności. Sąd Apelacyjny w szczególności wziął pod uwagę, że Krzysztof Pencarski dopuścił się czynu z zamiarem obojętności, a nie umyślnie ” – pisze o karze Sąd Apelacyjny w Göteborgu.

Źródło info i foto: PoszukiwaniMagazyn.pl

Göteborg : Gangi przejęły dzielnicę miasta. Lokalne służby są bezradne

W Goeteborgu walczące ze sobą gangi przejmują funkcję policji, kontrolując wjeżdżające do ich dzielnic samochody. Lokalne służby są bezradne, a sytuacja wywołała ogólnokrajową debatę na temat zaostrzenia w Szwecji kar za przestępstwa.

Zgłoszenia o kontrolach przeprowadzanych w północno-wschodnich dzielnicach Goeteborga, gdzie działa kurdyjski klan rodziny Ali Khan, szwedzka policja otrzymuje od kilku tygodni.

„Zdarzało się, że gangi zatrudniały młodych zwiadowców, którzy ostrzegali ich przed policją. Teraz jednak poszli o krok dalej” – powiedział agencji prasowej TT Erik Nord, szef goeteborskiej policji.

Według policji przyczyną blokad jest konflikt, jaki w sierpniu wybuchł między rodziną Ali Khan z Angered a gangiem z dzielnicy Hisings Backa; kontrole są próbą obrony własnego terytorium. Ostatnio doszło do kilku strzelanin, także w samym centrum miasta, gdzie zginął 25-letni mężczyzna.

Echem w lokalnych mediach odbiło się też w ostatnich dniach wezwanie policji do luksusowego hotelu przy dworcu centralnym w Goeteborgu, w którym negocjacje prowadziły zwaśnione ze sobą gangi. Zamaskowani mężczyźni po interwencji policji rozeszli się, ale nikt nie został zatrzymany. Innym wydarzeniem było porwanie oraz pobicie pracownika szkoły podstawowej w dzielnicy Angered, który zgłosił na policję obecność w placówce dwóch uzbrojonych osób.

W wyniku tych napięć władze Goeteborga zdecydowały o przydzieleniu ochrony pracownikom dzielnicy Angered m.in. lekarzom i nauczycielom. Będą oni eskortowani z oraz do pracy.

Sytuacja w Goeteborgu wywołała ogólnokrajową debatę. Szwedzki minister spraw wewnętrznych Mikael Damberg (Partia Robotnicza – Socjaldemokraci)zapowiedział podwyższenie kar za posiadanie i przemyt broni, a także materiałów wybuchowych oraz zwiększenie liczby policjantów. Lider opozycyjnej liberalno-konserwatywnej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej Ulf Kristersson oskarżył zaś w telewizji SVT rząd o zbyt powolne działanie.

O zmianach w kodeksie karnym mówi się w Szwecji od lat. Rozważana jest likwidacja systemu tzw. bonusów przy wymierzaniu kar dla osób poniżej 21. roku życia. System ten sprawia, że młodzi przestępcy otrzymują niskie wyroki. Za utrzymaniem systemu zmniejszającego kary upiera się współrządząca Szwecją Partia Ochrony Środowiska – Zieloni.

Szwedzka telewizja SVT w programie śledczym przedstawiła 19-letniego Hassana, który m.in. kradł luksusowe samochody, a po policyjnym pościgu śmiertelnie potrącił mężczyznę. Od 2015 r. popełnił łącznie 221 przestępstw, za które powinien być skazany na dwa lata i siedem miesięcy więzienia, ale z powodu wieku i otrzymanych z tego tytułu tzw. rabatów przełożyło się to na jedynie na łącznie dwa miesiące pobytu w zakładzie poprawczym.

W komentarzu w dzienniku „Goeteborgs-Posten” jego autor zwraca uwagę, że sytuacja w Goeteborgu „jest już nie tylko wyzwaniem, ale problemem”.

„Jeśli mieszkasz w (dzielnicy) Angered, wyraźnie to widzisz. Wiesz, kto należy do gangu, do czego są oni zdolni. A teraz zatrzymują samochody jak w jakiejś strefie wojennej, żeby »niewłaściwi ludzie« nie wjeżdżali do dzielnicy. A gdyby ktoś chciał donieść na policję, pokazują swój kapitał przemocy: zostaniesz porwany i pobity. Ich przesłanie jest jasne: tutaj my decydujemy i jeśli w jakiś sposób rzucisz nam wyzwanie, będzie to miało konsekwencje” – pisze publicysta.

„Goeteborgs-Posten” zastanawia się, dlaczego Szwecja nie jest w stanie poradzić sobie z problemem gangów, które tworzą równoległe społeczeństwo. „Być może dlatego, że rząd oraz wymiar sprawiedliwości w przeszłości rzadko były kwestionowane?” – pyta autor komentarza, odnosząc się do historii państwa, które od ponad 200 lat nie prowadzi wojen, obce są mu powstania oraz bunty.

„Rząd nie musiał walczyć o przywilej i prawo do podejmowania decyzji, a ludność nie musiała zwracać się do klanów ani sieci rodzinnych” – podkreśla dziennik. „A może mamy niekompetentnego ministra sprawiedliwości?” – stawia pytanie publicysta.
Źródło info i foto: TVP.info

Zamieszki w Goeteborgu po antyrasistowskiej manifestacji

30 samochodów podpalono w nocy w Goeteborgu na zachodzie Szwecji po manifestacji przeciw rasizmowi. Została ona zorganizowana w związku ze śmiercią Afroamerykanina George’a Floyda, który zmarł w Minneapolis w USA po brutalnej policyjnej interwencji. Niespokojnie było też w niedzielę podczas samego protestu w Goeteborgu. Zatrzymano co najmniej 10 osób.

Według policji grupy młodych ludzi na skuterach wybijały szyby w autach zaparkowanych w dzielnicy Hisingen i podpalały je.

– W ciągu pół godziny otrzymaliśmy zgłoszenia o pożarach samochodu i kontenera na śmieci w sześciu różnych miejscach. Naszym celem była ochrona straży pożarnej – oświadczył Magnus Nordqvist z lokalnej policji.

W niedzielę w centrum Goeteborga w wyniku manifestacji, w której uczestniczyło kilka tysięcy osób, zamiast dozwolonych w związku z epidemią 50 osób, doszło do zamieszek. Demonstranci w kierunku policji rzucali kamieniami oraz butelkami. Zniszczeniu uległy witryny kilku sklepów.

Podobna demonstracja odbyła się w środę w Sztokholmie, ale nie spowodowała większych szkód.
Źródło info i foto: TVP.info

Szwecja: Stefan Michnik nie zostanie wydany Polsce

Sąd Rejonowy w Goeteborgu nie zgodził się na wydanie polskim władzom byłego stalinowskiego sędziego Stefana Michnika. Postanowienie zostało wydane bez udziału obu stron.

Sędzia Robert Eneljung przychylił się do wcześniejszej oceny szwedzkiej prokurator Ulriki Bentelius Egelrud, która oponowała przeciwko przewiezieniu Michnika do Polski. Śledcza zwracała uwagę na fakt, że sędzia legitymuje się szwedzkim obywatelstwem. Twierdziła również, że zarzucane mu czyny uległy przedawnieniu, w związku z czym nie ma podstaw, by zastosować Europejski Nakaz Aresztowania.

ENA ws. Michnika został wydany w listopadzie 2018 roku na wniosek IPN. Byłemu stalinowskiemu sędziemu zostało wówczas postawionych kilkadziesiąt zarzutów, w tym zbrodni sądowych. Chodzi m.in. o wydawanie wyroków śmierci na działaczach podziemia niepodległościowego na podstawie sfałszowanych dowodów. Miało do tego dochodzić w okresie od 27 marca 1951 roku do 20 listopada 1953 roku. Kilka lat wcześniej Michnik wstąpił do partii komunistycznej.

Poprzedni Europejski Nakaz Aresztowania ws. Michnika wydano w 2010 roku. Wówczas sąd w Uppsali również uznał, że zarzuty wobec sędziego uległy przedawnieniu. Szwedzka prokuratura wówczas nie odwołała się od tej decyzji.
Źródło info i foto: wp.pl

Islamska szkoła w Göteborgu zamknięta za radykalizację dzieci

Szkoła Safirskolan w Göteborgu, wcześniej nazywana Vetenskapsskolan, została pozbawiona licencji przez Inspektorat Szkolny – informuje portal polsatnews. Decyzję podjęto w obawie, iż uczniowie są poddawani zbyt dużym wpływom ideologii muzułmańskiej, a w efekcie radykalizacji.

Wpływ na cofnięcie zgody na działalność miał również fakt aresztowania w maju dyrektora placówki przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (Säpo).

Zarzucono mu salafizm, z którego wywodzi się XX-wieczny sunnicki fundamentalizm muzułmański. Miał być także powiązany z trzema radykalnymi imamami, którzy zostali aresztowani w tym samym czasie. Säpo uznała, że stanowi on zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

Według informacji portalu polsatnews.pl, w decyzji wydanej przez Inspektorat Szkolny, a opublikowanej przez szwedzkie media, cytowano opinię Säpo, w której agenci stwierdzili, iż dzieci w szkole narażone są na radykalizację i mogą być rekrutowane przez radykalnych islamistów, a w konsekwencji stać się narzędziami w rękach tzw. Państwa Islamskiego.

Szwedzcy dziennikarze ujawnili, że w szkole z dziećmi i młodzieżą pracowały cztery osoby, które wróciły z wojny w Syrii. Dwie z nich – kobiety – mieszkały ze swoimi rodzinami w obszarze kontrolowanym przez terrorystów. Dwaj mężczyźni przebywali w Syrii tuż przed tym, jak IS ustanowiło „kalifat”. W szkole pracowało też siedem innych osób związanych z ekstremistycznymi środowiskami.

Inspektorat Szkolny przeprowadzał kontrolę działalności placówki już w 2017 i w 2018 r. Dziennikarze śledczy wykazali również, że na konto dyrektora szkoły przelewano miliony koron z kont zagranicznych – na Malcie i w Arabii Saudyjskiej.
Źródło info i foto: TVP.info

Göteborg: Zatrzymano czworo Polaków zatrzymanych w sprawie handlu ludźmi

Szwedzka policja zatrzymała w Göteborgu czworo Polaków – trzech mężczyzn i jedną kobietę. Wszyscy są podejrzani o branie udziału w procederze handlu ludźmi. Mieli sprowadzać do Szwecji Polaków, którym obiecywali pracę, a następnie zmuszać ich do dokonywania kradzieży. We wtorek 2 października szwedzkie służby zatrzymały w Göteborgu czworo Polaków ws. handlu ludźmi. To trzech mężczyzn i kobieta, wszyscy w wieku od 40 do 50 lat – podaje Onet. Mieli brać udział w sprowadzaniu do Szwecji osób, które znajdowały się w trudnej sytuacji finansowej. Oferowali im pracę i mieszkanie.

Szwecja. Czworo Polaków zatrzymanych w związku z handlem ludźmi

Zdaniem służb, zatrzymani po sprowadzeniu do Szwecji rodaków zmuszali ich do dokonywania kradzieży i koczowania w namiotach, a pieniądze oddawali im w zamian za jedzenie. Jak podaje szwedzka policja, proceder miał trwać kilka lat, a poszkodowanych zostało co najmniej kilkanaście osób. Służby nie wykluczają, że ofiar oszustów było więcej.

Grupę Polaków rozpracował szwedzki wydział do spraw zwalczania międzynarodowej przestępczości zorganizowanej, a prokuratura uznała proceder za handel ludźmi.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Szwecja: Seria podpaleń w Trollhättan i Göteborgu. Poszukiwani sprawcy podpalili 80 aut

Blisko 80 samochodów zostało zniszczonych lub uszkodzonych po serii podpaleń w miastach Trollhättan i Göteborg. Policja informuje, że ataków dokonali „młode, zamaskowane osoby”.

Do serii podpaleń doszło w poniedziałek wieczorem w dwóch miastach w Szwecji – podaje serwis szwedzkiej telewizji publicznej svt.se. W sumie 80 samochodów zostało podpalonych lub uszkodzonych w inny sposób. Według relacji świadków i policji, ataków dokonali zamaskowani sprawcy.

– Zdarzały się nam podpalenia, ale nigdy nie było ich tak wiele w tak krótkim czasie – powiedziała szefowa policji w regionie Ulla Brehm. Policja dostała pierwsze zgłoszenie o „młodych ludziach” na parkingach około godz. 21. W jednym z miejsc w stronę policjantów rzucano kamienie – podają media.

Nie ma informacji, aby ktoś ucierpiał w wyniku podpaleń. Policja szuka sprawców i bada, czy podpalenia w różnych miastach był zorganizowaną akcją. Do incydentów doszło na niespełna miesiąc przed szwedzkimi wyborami parlamentarni.

W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, które mają pokazywać podpalenia w Szwecji.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Szwecja: Atak na synagogę w Göteborgu

Grupa zamaskowanych sprawców próbowała podpalić synagogę w Göteborgu. Kiedy w domu przylegającym do świątyni odbywało się spotkanie żydowskiej młodzieży wrzucili do środka koktajl Mołotowa. Uczestnicy spotkania musieli uciekać. Ogień udało się stłumić, nie było rannych. Mimo to policja traktuje sprawę wyjątkowo poważnie. Wzmocniono ochronę zaatakowanej synagogi, a także innych żydowskich świątyń w całej Szwecji.

Według policji, za atakiem stała grupa około 20 mężczyzn. Obrzucili synagogę butelkami z benzyną i innymi płonącymi przedmiotami. Nad ranem zatrzymano trzy osoby podejrzane o udział w zdarzeniu.

W Malmö i Sztokholmie odbyły się wczoraj demonstracje, podczas których protestowano przeciwko decyzji prezydenta Donalda Trumpa o uznaniu przez Stany Zjednoczone Jerozolimy za stolicę Izraela. Według relacji szwedzkich mediów, uczestnicy demonstracji w Malmö wykrzykiwali wrogie hasła pod adresem Żydów i Izraela, w Sztokholmie zaś – podpalono izraelską flagę.
Źródło info i foto: Gazeta.pl